Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ijeeeee mój Robal nas dorwał:loveu::loveu::loveu:

Kasiu:loveu: Ja nie tęsknię za samym w sobie Śląskiem. Za Zorankiem tęsknimy:-( Mimo że chłopak pewno nawet o nas nie pomyśli:lol: No może o Szopie:evil_lol:

  • Replies 380
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaczynamy szpacyr


Wyskakuj z żarcia, przecież przyjszłam!


Znowu tu jezdem, dawaj żarcie!


Lecęęęęę! A Ty już chyba wiesz co masz robić? :cool3:


Chwila zamyślenia...

Posted

Chwila wymuszonego zatrzymania


Chwilowa chwila wytężenia umysłu


Uwierzyliście w naszą powagę? :cool3: Bo my bardzo poważne jesteśmy.
Poważnie się turlamy w śniegu na prykład :diabloti:


Poważnie udajemy merlaka :crazyeye:



I najpoważniej na świecie Mamunia leży zakopana w śniegu by zrobić ładne zdjęcia intylygentnych min swojego Szopa :eviltong:

Posted

I teraz coś co potrafi zrobić chyba tylko nasz fantastyczny aparacik. Zaparował sobie i sam "upiększył" zdjęcie :mad: Na zdjęciu powinno być widać Szopa, którego od niedawna kopnął ten zaszczyt, że wie, że ma tyłek :multi: Bo jak to powiedziała nasza znajoma "Psy często nie wiedzą, że mają dupę" :diabloti: Tak więc Szop już wie i bardzo mu się ta wiedza podoba. Mnie również! (Zdjęcie z wczoraj, dziś Szop zarzucił tyłeczek na drzewo, że drzewo a nie obalone drzewo. Jak się łatwo domyślić, Mamunia jest dumna ze swego Szop'ika :loveu: )


Pozdrawiamy!

P.S. Mimo że kocham warmińską zimę póki co, to niestety jesteście skazani na takie Szopowe zdjęcia jakie widać powyżej, a my na względny brak treningów. Dopóki zima nie zrobi się zimą na mniejszą skalę z agility i tropienia nici :-( Przez co sztuczkujemy i głupocimy sobie, przez co klikamy, co Szopowi się baaardzo podoba, a ja mam radochę kiedy widzę, że Szopowi się podoba. Podsumowując, zamiast zajmować się "poważnymi" sprawami głupocimy. Ale głupocimy tak by w "poważnych" sprawach nam to głupocenie pomogło :razz:

P.S.2. I jeszcze jedno. Mimo świąt Szop utrzymał linię i waży (uwaga uwaga) 25,2 kg :multi: Teraz zabieramy się za dalsze powolne gubienie tłuszczyku i dalszą pracę nad mięśniami, ale mięśnie to my se wyrobimy jak rozpocznie się sezon pływacki :cool3:

Posted

Kasiu mieszkamy w samiusieńkim Olsztynie. Pierwsze osiedle domków zaraz przy wjeździe do Olsztyna. Nie centrum, ale takie prawie "pod Olsztynem":loveu: Zapraszamy:razz:

Posted

Jedno z wielu dzisiejszych zajęć Szopa:roll::evil_lol:

Ale wiesz, że każdy obiekt musi być fotografowany z modelką?:razz:


To dobrze, że już wiesz...:roll: Bo ja będę 2 in 1:loveu: Będę modelką i będę pilnować!:diabloti:


:diabloti::loveu:

  • 1 month later...
Posted

Uprzejmie donoszę, że Neg została ostatnio poddana paru badaniom i tak oto z zeszłorocznymi zdjęciami RTG mamy całkiem pokaźną kartotekę:evil_lol: Co najważniejsze, Neg jest zdrowa!:loveu:
[FONT=Verdana]
[/FONT][FONT=Verdana]HD A ED 0-0
GLAUCOMA UNAFFECTED (23.02.2009 r.)
PRA FREE (23.02.2009 r.)
echo serca – brak odchyleń od normy
[/FONT]

Pozdrawiamy serdecznie:loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

I po seminarium z Mią Skogster! :loveu: Było to moje drugie seminarium tego typu i pierwsze z psem. I mimo że nic nowego w kwestii Szopa się nie dowiedziałam, o czym za chwilę, po namyśle - podobało mi się! Nawet bardzo!

Mia okazała się bardzo miłą, wesołą i charyzmatyczną osobą. W kilka chwil potrafiła zbudować swoistą więź z przewodnikiem i jego psem na placu. Nie odkryłam Ameryki na tym semi, ale świeże spojrzenie na problem kogoś z boku jest nieoceniony i bardo potrzebny w pracy z psem.

Seminarium rozpoczęło się wykładem teoretycznym, na którym się nie zmieściłam :mad: Liczę na nagranie, nie ukrywam, że jestem go ciekawa. Może to i lepiej, bo zabrałabym miejsce komuś kto byłby w stanie słuchać. Ja pierwszego dnia nie wiedziałam jak mam na imię. Tylko ludzie, którzy ze mną byli tego dnia przed wyjściem z Szopem na środek, wiedzieli w jakim jestem stanie :mdleje: Potem poszło już z górki.

Na seminarium pojechałam z odwiecznym problemem - aportem. Szop nie chciał i nie chce aportować. Nie lubi, blokuje się, najlepiej zjadłaby wszystkie koziołki by nie mieć tego typu problemu. Smaczku problemowi dodaje totalny bark popędu łupu. Niektórzy wiedzą, jak długo już buduję podstawy, samo trzymanie koziołka. I jest lepiej. Szop już trzyma koziołek, słabo bo słabo, ale trzyma, chodzi z nim, przybiega na do mnie. Pierwszego dnia wiele czynników spowodowało, że wyglądało to wszystko jak wyglądało. Wywieźli Szopa daleko, po czym wyciągnęli w jakimś dziwnym miejscu, gdzie patrzyło na nią 80 par oczu, dwie osoby gadały ze mną, ja byłam kłębkiem zdenerwowania i stresu, a na domiar złego namawiali by zrobiła coś za czym wybitnie nie przepada - aportowała :roll: Szop koziołek trzymał dzielnie w paszczy, gdy była taka potrzeba, jednak gdy poproszoną ją o przebiegnięcie z nim dużą odległość, Szop ją spokojnie przetruchtał, w sposób znany mi jako "jestem niewidzialna, nikt mnie nie zobaczy, gdy tak zrobię". Mia w kwestii Szopowego aportu powiedziała to co już wiemy i kazała ćwiczyć dokładnie tak jak już ćwiczymy, pokazać Szopowi, że na świecie nie ma nic fajniejszego niż ten drewniany koziołek. Oprócz jednego małego szczegółu. I to jest dowód na to, że rzeczy proste są najtrudniejsze. Za wzięcie koziołka dać ogromną nagrodę. Niby proste, niby oczywiste, a jednak. Zamiast dzielić obiad na 4-5 trzymań koziołka, dać cały obiad za jedno wzięcie koziołka!

Z pierwszego dnia miałam bardzo mieszane uczucia. Sukcesem naszego pierwszego dnia był fakt, że Szop nie poszła przywitać się z wszystkimi ludźmi podczas jej chwil wolnych, kiedy omawiane były kolejne aspekty naszego problemu. Kiedyś to byłoby nie do pomyślenia by tak spokojnie siedziała/leżała obok mnie, gdy wokół było tylu potencjalnych miziaczy i ofiar do wycałowania. Po drugie - mimo wszystko to o czym pisałam, wzięła koziołek do ryja i dzielnie trzymała. To że powoli biegła, że nie chciała podjąć z ziemi było wynikiem tego, że dopiero bardzo niedawno zaczęłyśmy to ćwiczyć poza czterema ścianami, baaardzo by mnie zaskoczyła, gdyby to zrobiła, jednak zaryzykowałam... Aczkolwiek samego podejmowania z ziemi robić nie powinnam na tym semi mimo wszystko :oops:

Drugi dzień zaś sprawił, że do teraz chodzę dumna jak paw :sweetCyb: Dziecko zatrybiło po co przyjechało. Zaskoczyło, włączyło się. Zrobiłyśmy tylko dwa trzymania koziołka, za które dostała ogromny kawałek parówki, co tylko ją jeszcze bardziej zmotywowało. Z racji tego, że więcej aportu ćwiczyć z Szopem nie można, chciałam pokazać Mii nasze chodzenie przy nodze i przywołanie. I potem prawie płakałam ze szczęścia :B-fly: Szop poszła jak burza. Nieważne, że nowe miejsce, nieważne że tyle ludzi, nieważne, że zmęczona. Zaprezentowała chodzenie przy nodze najlepiej jak umiała (oj mam nadzieję, że ktoś to nagrał), szybki zwrot przez lewe ramię i natychmiastowe wejście w kontakt :cunao: Następnie przywołanie. Szybkie zawarowanie, które jak mi doniesiono, spodobało się publiczności i przybiegnięcie do mnie w pełnym galopie. Rzeczy z pozoru proste i zwyczajne, są dla mnie tak ogromną radością, że słów mi brak. Kiedyś w każdym nowym miejscu samo chodzenie przy nodze musiałyśmy zaczynać uczyć od początku. Jeden kroczek, dwa kroczki itd. Wczoraj przeżyłam bardzo pozytywne zaskoczenie. Dziecko mi się odblokowało. Dało mi to wiarę, że z aportem też kiedyś nadejdzie podobna chwila :drinking: Słowa Mii, że Szop bardzo łądnie wygląda w pracy, tylko ogromnie szkoda, że nie ma popędu łupu, były kropką nad i.

Na tym seminarium Mia miała ciężkie życie, jak napisała pewna mądra głowa na innym forum :razz: Z małymi wyjątkami musiała pracować z psami o baaardzo słabych lub średnich popędach. Przyznaję, że nie siedziałam wytrwale i nie oglądałam pracy z każdym psem. Prowadząca podkreślała, że najważniejsze jest motywowanie psa, timing, nagradzanie. Po każdej korekcie następowała natychmiastowa nagroda. Głównie pozytywy, gdy trzeba - korekta. Czyli sensownie, normalnie, bez skrajności w żadną ze stron, to co lubię :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...