Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mała Maczuga trafiła pod naszą opiekę (a dokładnie pod opiekę Ani) ponad tydzień temu. Ktoś ją znalazł w takim stanie i przyniósł do lecznicy. Poproszono nas o pomoc i oczywiście nie dało się odmówić. Nie wiadomo co jej się stało, podejrzewamy, że coś jej przygniotło łapkę i jakiś czas z tym "chodziła". Rana była już dość brzydka, skóra w niektórych miejscach martwicza, no i mocno śmierdząca. Mimo tego łapka jest "żywa", a kotka na niej staje i ogólnie używa. Niestety jeden paluszek już odpadł, ale za to dwa wyglądają całkiem dobrze. Nie wiadomo jak to się będzie rozwijać, ale trzeba spróbować. Maczuga ma dwa razy dziennie zmieniany opatrunek (są zakładane aqua-żele) i mocno przy tym walczy. W najbliższych dniach kotka zostanie znieczulona i rana będzie dokładnie po raz kolejny wyczyszczona i zbadana.
Maczuga to młoda mniej więcej 4-miesięczna kotka. Cały czas mruczy i chce się przytulać. Mimo tego wszystkiego, mimo całego bólu ma wspaniały charakter i chce być blisko człowieka. Oczywiście jest bardzo waleczna i w lecznicy chciała wyeliminować mojego haszczaka ;).
Aktualnie pod opieką Ani jest spora ilość kotów: Ozzy (prawdopodobnie nosicie FIP więc jest izolowany), Busia (staruszka, która trafiła w bardzo kiepskim stanie), Mamuśka (złapana z kociakami, okazała się być oswojona), Kreska (mało adopcyjna, z bardzo trudnym charakterem), Bezimienna kotka z chorymi oczami, Łaciata (wyłapana na sterylkę, okazała się być oswojona) Tarzanek no i oczywiście Maczuga. Możliwe, że jest ich więcej, ale już nie pamiętam. Ciągle też pojawiają się koty wolnożyjące wyłapywane na sterylizację i kastrację. Nasze miasto nie prowadzi akcji sterylizacji takich kotów i staramy się radzić sobie samodzielnie.
Jak widać kotów jest sporo, oprócz nich mamy pod opieką 11 psów (w większości w płatnych miejscach). Będziemy wdzięczne za jakiekolwiek wsparcie i pomoc (np. z ogłoszeniami) chociaż wiemy, że teraz każdemu jest trudno.









http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8387b5c41d720e4a.html

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po kilkukrotnych zmianach opatrunków i mocnych antybiotykach udało się opanować zakażenie. Rana wygląda strasznie ale jest "żywa", niestey jeden pierwszy paluszek odpadł:







Posted

Ona jeśli dobrze pamiętam była zgarnięta gdzieś na wsi. Ale nie dość, że jest oswojona to jakoś się musiała odchować w wielkie mrozy. Tak naprawdę nie wiemy nic, nawet tego czy osoba która ją przyniosła nie była właścicielem.

Posted

sylwija napisał(a):
prześliczna kica, ale straszny ból musiała znosić..
w dodatku to nie dzikus, tylko domowy kociak.. gdzieś jakiś właściciel pewnie był..


własnie to jest zastanawiające. Ona jest mega oswojona, musiała żyć wśród ludzi. Tylko jak ktoś mógł patrzeć jak ona cierpi? Podejrzewamy że coś jej się w domu stało. Ktoś myślał że "kot się wyliże" ale tak się nie stało. jak raza zaczęła śmierdzieć i było zakażenie to ktoś się kotka pozbył.

Posted

Tak trudno jest sie pogodzic ze znieczulica, szczegolnie wobec bliskich w tym zwierzat, to nie sa przedmioty :(
Czy jest szansa,ze jej lapka ocaleje?

Posted

Ellig napisał(a):
Tak trudno jest sie pogodzic ze znieczulica, szczegolnie wobec bliskich w tym zwierzat, to nie sa przedmioty :(
Czy jest szansa,ze jej lapka ocaleje?


Dolna poduszka (ta duża) wygląda w miarę ok. jeden (pierwszy) paluszek już odpadł. Nie wiadomo jak drugi i trzeci bo tam jest jeszcze martwa tkanka i ropieje. Ale ostatni palec też wygląda nie najgorzej. Mam nadzieje że kotka zachowa choć jeden paluszek i będzie mogła na łapce chodzić. W sumie najważniejsze że ta duża poduszka jest nie uszkodzona. Bo palcy jako tak kot nie potrzebuje, przynajmniej nie bedzie drapał :eviltong:

Posted

Lacia napisał(a):
Dolna poduszka (ta duża) wygląda w miarę ok. jeden (pierwszy) paluszek już odpadł. Nie wiadomo jak drugi i trzeci bo tam jest jeszcze martwa tkanka i ropieje. Ale ostatni palec też wygląda nie najgorzej. Mam nadzieje że kotka zachowa choć jeden paluszek i będzie mogła na łapce chodzić. W sumie najważniejsze że ta duża poduszka jest nie uszkodzona. Bo palcy jako tak kot nie potrzebuje, przynajmniej nie bedzie drapał :eviltong:

Bedzie drapala trzema:)

Posted

Macia napisał(a):
Ona raczej z tych gryzących :megagrin:.

Niech gryzie na zdowie :biggrina: a kogo najchetniej? Anię?:evil_lol:

Posted

Ellig napisał(a):
Niech gryzie na zdowie :biggrina: a kogo najchetniej? Anię?:evil_lol:


Tym razem oberwało się dziewczynie z lecznicy ;). Ania jest w miarę bezpieczna, bo to ona trzyma Maczugę i z reguły ma ręce nie w zasięgu zębów.

Posted

Ellig napisał(a):
Niech gryzie na zdowie :biggrina: a kogo najchetniej? Anię?:evil_lol:


Niestety jakoś te zwierzaki ostatnio lubią mnie gryźć. ja po prostu jestem dobra i one to wiedzą :) ale ostatnio pani weterynarz oberwała :) a Maczuga gryzie przy zmianie opatrunków, w sumie gryzie to mało powiedziane. Ale jak tylko opatrunek jest założony to od razu mruczy, momentalnie..

Posted

Lacia napisał(a):
Niestety jakoś te zwierzaki ostatnio lubią mnie gryźć. ja po prostu jestem dobra i one to wiedzą :) ale ostatnio pani weterynarz oberwała :) a Maczuga gryzie przy zmianie opatrunków, w sumie gryzie to mało powiedziane. Ale jak tylko opatrunek jest założony to od razu mruczy, momentalnie..


Bo one wiedzą, że u ciebie wszystkie pogryzienia się szybko goją. Więc mogą gryźć bezkarnie ;). Zresztą jesteś zaszczepiona na wściekliznę więc ich przynajmniej niczym nie zarazisz.

Posted

Macia napisał(a):
Bo one wiedzą, że u ciebie wszystkie pogryzienia się szybko goją. Więc mogą gryźć bezkarnie ;). Zresztą jesteś zaszczepiona na wściekliznę więc ich przynajmniej niczym nie zarazisz.

Ania chodzi z naklejka / kod kreskowy/ na czole?Taka jak sie wkleja do ksziazeczki po szczepieniu?:crazyeye:

Posted

Ellig napisał(a):
Ania chodzi z naklejka / kod kreskowy/ na czole?Taka jak sie wkleja do ksziazeczki po szczepieniu?:crazyeye:


Nie, ma informację o wściekliźnie wpisaną w czipie :evil_lol:.

Posted

[quote name='BoWa']Czy te opatrunki są ze srebrem ? Są drogie,ale doskonale sie goją po nich rany...

nie nie są. Narazie ma zakładane zwykłe aqua żele. Ogólnie to Mała jest diabłem wcielonym. Nic nie robi sobie z tego że ma uszkodzona łapkę. Jak jest wypuszczona to broi i biega, a do tego ma nieziemski apetyt i od misek wygania wszystkich :) jeżeli chodzi łapę to narazie wygląda to dosć strasznie, póki co mam nadzieje że wszystko co miało odpaść to odpadło i reszta paluszków jako taka zostanie. Zobaczymy. Teraz zmieniamy opatrunki w domu. kicia jest tu duzo spokojniejsza niż u weta i nie gryzie :) jutro pojedziemy jednak na kontrole. Maczuga jest niesamowita, taka pogodna i wesoła..
Filmiki z łobuzem
http://www.youtube.com/watch?v=cbbF8pM3ZkU

http://www.youtube.com/watch?v=YiBCxQpLI-A

http://www.youtube.com/watch?v=nc0Ohvex87M

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...