Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uszanowanko  :kiss_2: 
Nowe dogo pod pewnymi względami jest nawet fajne ale jak dla mnie to stare było bardziej przejrzyste... a może to tylko kwestia przyzwyczajenia ;)  

Posted

Ja już za stara jestem na nowe przyzwyczajanie.... :pissed:

 

"moja zawartość" a żebym ja to jeszcze zapamiętała.... :jumpie:

 

Mam newsa! :klacz:  Wczoraj kot osiedlowy zaatakował Sintrę. :laugh2_2:  Zwykle taka wyrywna a tu zonk. Stała i nie wiedziała co robić. A ja ją musiałam ciągnąć za sobą bo kot szukał okazji do bitwy i lazł za nami.

 

A jutro jedziemy na warsztaty tropienia. Już się boję :lookarou:  Nie dość, że się nie wyśpię (początek o godz. 7) to pierwszy raz w życiu usiądę za kółko i będę sama w samochodzie. :look3: Nie wychodźcie z domu jeżeli mieszkacie w okolicach Chotomowa i Skrzeszewa! :megagrin: Tropiciela z niej nie zrobię ale przynajmniej popracujemy nad wyciszaniem się łapiąc trop. Boję się, że panna oleje mój zapach. :siara:

Posted

Kliknij na swój nick i tam masz "moja zawartość" ;)

Oszukałaś mnie! Kliknęłam i nie mam żadnej zawartości.... (nie, nie jestem pusta)! :evil_lol:

 

-------------------------------

 

Dobra już znalazłam. Chodziło o nicka ale na górze a nie w temacie.

Posted

Oszukałaś mnie! Kliknęłam i nie mam żadnej zawartości.... (nie, nie jestem pusta)! :evil_lol:

 

-------------------------------

 

Dobra już znalazłam. Chodziło o nicka ale na górze a nie w temacie.

 

:roflt: :roflt: :roflt:

 

P.S.

Następnym razem sprecyzuję się bardziej dokładnie :eviltong:

Posted

Wieczorkiem postaram się rozpisać. Fotek niestety nie mam. Ale może będą z Akademi Psa Pracującego jakieś filmiki to wrzuce. Bo większość tropów była nagrywana. Cięzko o fotki jak się leci za psem i manewruje linką czy się siedzi jako pozorant w lesie i czeka na psi "ratunek". ;)

 

Tak w podsumowaniu tylko napiszę, że super "zabawa". Wciągneło mnie to. A Sintra wyniosła z tego bardzo wiele. I nie chodzi mi o samo tropienie ale o interakcje z innymi psami. Pierwszy raz w życiu nie zareagowała na podchodzącego na 2 metry od niej psa. Ogon na dole zwisał luźno, ona spokojna, popatrzyła na burki (tamtejsze psy wałęsające się po wsi) i spokojnie sobie odeszła. Byłam w szoku totalnym. Normalnie jakby mi psa podmienili!

Posted

Wieczorkiem postaram się rozpisać. Fotek niestety nie mam. Ale może będą z Akademi Psa Pracującego jakieś filmiki to wrzuce. Bo większość tropów była nagrywana. Cięzko o fotki jak się leci za psem i manewruje linką czy się siedzi jako pozorant w lesie i czeka na psi "ratunek". ;)

 

Tak w podsumowaniu tylko napiszę, że super "zabawa". Wciągneło mnie to. A Sintra wyniosła z tego bardzo wiele. I nie chodzi mi o samo tropienie ale o interakcje z innymi psami. Pierwszy raz w życiu nie zareagowała na podchodzącego na 2 metry od niej psa. Ogon na dole zwisał luźno, ona spokojna, popatrzyła na burki (tamtejsze psy wałęsające się po wsi) i spokojnie sobie odeszła. Byłam w szoku totalnym. Normalnie jakby mi psa podmienili!

 

Ile mam czekać? :mad:

Posted

No już , już. ;)

 

Warsztaty były na terenie stadniny koni. Pierwsze ćwiczenia polegały na tym, że szkoleniowiec trzymał psa a właściciel się chował w linii prostej w krzakach. Po czym psiak był puszczany. Drugie ćwiczenie było podobne z tym, że w pewnym momencie pies był zasłaniany kocem a właściciel skręcał np w lewo i dopiero się kładł kilka metrów dalej na ziemi (w krzakach lub w dole). Psiak był puszczany i oczywiście leciał tam gdzie za pierwszym razem leżał właściciel. I tu szok bo właściciela brak. I zaczynało się kombinowanie. Reakcje psiaków były różne. To była taka rozgrzewka. ;)

 

Pierwsze tropienie było na łące. Na linii "startu" ubierałam psa w szelki i zapinałam na linkę. Szkoleniowiec przejmował psa, widok na łąkę zasłaniano a ja szłam i co 30 kroków zostawiałam trop (mój zapach). Aż dotarłam do drzewa za którym się chowałam. Odsłaniano psu widok i szkoleniowiec pozwolił psu szukać. Sintra debeściacko podjęła trop i bez problemu mnie znalazła. To tak w skrócie. ;) Wszystko było nagrywane i później w salce omawiane.

 

Kolejny trop był w lesie. Trochę dłuższy. Najpierw pozorant (czyli dla Sintry byłam ja) szedł leśną ścieżką i rozkładał tropy. Po czym wchodził do lasu i kilka metrów dalej kładł się na ziemi. Pies był puszczany po chyba 5 minutach jak dobrze pamiętam. Młoda była już padnięta ale dała radę i znalazła swoją pańcię. ;)

 

W drugim dniu kolejne tropy były w lesie ale już pozorantem nie był właściciel a czas od ułożenia tropu do startu psa - około 10 minut. Tu Sintrze poszło gorzej. Gdyby tropiła pierwsza to myślę, że nie byłoby problemu. Ale niestety młoda zaczynała przy ogrodzeniach działek. I niestety było sporo obsikanych przez obce psy miejsc a dość blisko psy ujadały. Do tego pierwszy raz posługiwałam się linką do tropienia co też nie jest łatwe. I przez to dawałam błędne znaki psu. Jak weszłyśmy do lasu było już lepiej i młoda podjęła trop i znalazła pozoranta, któremu dokładnie językiem wymyła buźkę. :jumpie:

 

Kolejne ślady układałam Sintrze na łące. Ona w tym czasie czekała w samochodzie. Ślady układałam idąc zygzakiem (taka "S"). A na końcu tropu zostawiłam swoją kurtkę. Po ponad 10 minutach ruszyłyśmy razem. Młoda od razu podjęła trop i znalazła bezbłędnie kurtkę. A mnie szkoleniowiec pochwalił za prawidłową i pewną siebie pracę z linką.

 

Młoda na tropie pracuje zygzakiem co chwila go "przecinając" (są psy które idą prosto po tropie). Jestem z niej dumna bo obawiałam się, że będzie mieć problemy ze skupieniem zwłaszcza jak ktoś obcy ją prowadził. Ale poradziła sobie super.

 

I to na razie na tyle. Bo na tych jednych warsztatach się nie skończy. :siara: :evil_lol:

Posted

Tylko się cieszyć :smile:

 

Miałam na myśli "jakieś" fotki, nie muszą być z tropienia. Bo jeszcze pomyślę, że serio suczydło podmieniłaś :siara:

Oto dowód! Fotki z pracy. :laugh2_2: Robione telefonem więc nic specjalnego.

Przyłapana na spaniu w robocie

20140923_203809zmn_zpsd4fe11d1.jpg

 

20140923_204512zmn_zps010a7e55.jpg

 

20140923_204557zmn_zpse120f7f9.jpg

 

20140923_204840zmn_zpsbf7308fe.jpg

 

20140923_204410zmn_zpsf8b68b66.jpg

Posted

No ladnie chcialyscie foty by sie wysmiewac z mojej Sintruli.... Jak takie madre jestescie to strzelcie sobie fote zaraz jak sie obudzicie i wrzuccie na dogo ????????????

Posted

W sumie to dwie pierwsze fotki mogę użyczać do akcji "nakarm głodnego" albo "zlituj się i zaadoptuj"... :siara:

 

My się nie śmiejemy, a stwierdzamy fakty :siara:

Popatrz na swoją paskudę! :lmaa: :loveu:

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

No jakoś tak wychodzi.

W pracy pełnia sezonu więc na dogo nie ma czasu. A po pracy lekarze, badania. Musiałam na razie odpuścić szkolenia Sintry. O tropieniu na razie nie mam co myśleć.Muszę zdrowie wyprowadzić na prostą bo się nieciekawie bardzo zrobiło. :(

Z bardziej pozytywnych rzeczy to mogę napisać, że wyciągnęłam młodą z lęku separacyjnego. Sintra bez problemu zostaje sama w domu na 10 a czasem nawet na 12 godzin. Oczywiście ma w tym czasie zapewnione wyjście na dwór.

W końcu wychodzi na dwór bez smyczy. Męczące było wyprowadzanie psa na smyczy na własny ogrodzony teren. Ale opłacało się. Teraz młoda nie nakręca się na maksa a po prostu biega jak normalny pies. A jak widzę że przestaje panować nad emocjami to jestem w stanie ją wyciszyć. Bo w końcu zrobiła przełom i na dworze zwraca na mnie uwagę. Wcześniej dla niej nie istniałam nawet wymachując jej jedzeniem czy zabawkami przed nosem.

Przełazi przez 2 metrową rurę kanalizacyjną, która jest niższa od niej. :) I zaczęła się słuchać teściowej a nie skakać po niej (jak ją wyprowadza na spacer).

W końcu widzę, że moja praca nad nią odnosi sukcesy. Jeszcze wiele przed nami ale przynajmniej wiem, że warto być cierpliwym nawet jak na efekty muszę czekać ponad rok. Ona szybko i chętnie się uczy tylko jeszcze nie nauczyła się panować nad emocjami.

Posted

P1030448_zps412c0902.jpg

 

P1030465_zps991275d7.jpg

 

P1030457_zps895a9dac.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

Czerwona szyja nie jest od duszenia potworka tylko od ślicznej czerwonej obróżki na której zapomniano napisać, że farbuje jak głupia. Bo zafarbowała mi psa we wrześniu....

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...