Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Wczoraj Pegi była na spacerku na Borkach w towarzystwie Karbona i Niki. Jak zobaczyła wodę to jak zwykle do niej ciągnęła. Ona ciągnie do wody ale nie pływa w niej tylko się kładzie albo chodzi przy brzegu. Następnie poćwiczyłyśmy trochę tropienie i wspinanie się na drzewo ;) Póżniej wróciliśmy do schroniska i tam usiedliśmy żeby odpocząć. I Pegi oczywiście jak zawsze musiała się wytarzać. Dla niej spacer bez tarzania to spacer stracony :D Z Karbonem nie było wczoraj spięcia ale za to jedno z Niką (takie drobne bo Nika to mała szczekaczka i Pegi w końcu nie wytrzymała). Zauważyłam też, że Pegi mniej zadziera z innymi psami, a przynajmniej ona sama coraz mniej zaczyna. Wczoraj nawet dość długo wytrzymała nie reagując na szczekanie Niki, ale jak jest już jakaś bójka to musi się dołączyć... A no i jeszcze jak wsadzałam ją do boksu to znowu pożarła się z Harrym, chyba musieli ustalić hierarchię. Czasem już mam strach ją tam wkładać, bo boję się, że przez przypadek mnie też capnie (chyba mi to zostało po Vegasie).
I faktycznie Pegi zaczęła się bawić patykiem, a chyba 2 tyg temu zabawką od Beaty co się wcześniej nie zdarzało. Może przypominają się jej szczenięce lata, albo dziewczyna po prostu już się na tyle wyluzowała, że może się spokojnie położyć i pobawić :P

Edited by olka9628
Posted

Te spięcia faktycznie wyglądają groźnie. Aż strach wkładać Pegi, kiedy Harry jest w środku. Na szczęście szybko się kończą...

Posted

Pegi wczoraj najpierw wyszła na chwilę przed schronisko, gdzie oczywiście musiała wytarzać się w mokrej trawce :) Potem poszłyśmy pod daszek do Karbona, Niki i Puni. Następnie razem z kilkoma psami wyszłyśmy na spacerek ale po chwili odłączyłyśmy się od grupy i została tylko Bufi. Dziewczynki bardzo dobrze się dogadywały. Na spacerze nie był żadnego spięcia między nimi. Później poszłyśmy z Bufi na wybieg i spotkałyśmy tam Fokusa. Na początku było Fokus z Pegi się pożarli ale to było widać takie do ustalenia dominacji. Nie wyglądało to groźnie :) I od tego momentu zostali chyba najlepszymi przyjaciółmi...ganiali się, Pegi uciekała mu z zabawką. Chłopak polubił ją i potem chodził za nią krok w krok i robił to co ona. A Bufi tylko raz na wybiegu zdenerwowała się i postraszyła Pegi zębami. Ale nie ma się co dziwić bo to staruszka a Pegi na nią wbiegła i chciała się bawić. Dobrze, że jej na ten atak nie odpowiedziała bo nie byłoby ciekawie :) Ja widzę, że ta Pegi ze spaceru na spacer coraz lepiej spisuje się w kontaktach z psami. No może tylko z Flawią nie potrafi się dogadać ale przypuszczam, że jakby poszły razem na dwa-trzy spacery to byłoby już w porządku :D

Posted

olka9628 napisał(a):
A mówiłam żebyś tylko jeden zrobiła :) dziękuję :*


Ale jednego się nie da :eviltong:

Podrzucę jeszcze kilka fotek - dość marnych, bo Pegi nie miała ochoty pozować ;)




Posted

olka9628 napisał(a):
Teraz ja mam problem i nie mogę wybrać Beata :P


No przepraszam, ale wiesz jak jest - tak jest dobrze i tak pasuje, a tak też fajnie :eviltong: Zawsze możesz zmieniać co tydzień :evil_lol:

Posted

W sobotę Pegi była na spacerze z Harrym. Psiaki dobrze się dogadywały, nie było żadnych spięć, nawet gdy w pobliżu były parówki. Na Borkach spuściłam ją ze smyczy bo było pusto, ale za chwile musiałam złapać bo przyszli ludzie z psami(chyba wolontariusze z sosnowieckiego schroniska) i nie chciałam dopuścić do niepotrzebnych walk psów. Ta sobotnia wyprawa na Borki jakoś strasznie długo zeszła. Następnie Pegi wróciła do boksu bo musiała podzielić się czasem z Bafi. Pierwszy chyba raz wskoczyła sama :) Zdjęć niestety nie mam bo nie zabrałam aparatu :mad:

  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj Pegi wyszła ze mną ;)
Najpierw chwilę posiedziałyśmy w cieniu z Klaudią i Manią (w końcu tylko Pegi była jeszcze przed spacerem ;)) Dziewczyny zaliczyły lekkie spięcie, ale nie było to nic poważnego - pewnie znowu poszło o parówki :evil_lol: Potem wszystkie poszłyśmy do parku. W drodze spotkałyśmy bardzo miłego pana z huskym Denisem. Pegi z Manią bardzo chciały się z nim pobawić - zwłaszcza Pegi. Małe "pchły" tak zaczepiały kolegę, że ten w końcu dał się namówić :D Pegi z Denisem szaleli przez jakieś 10 minut - problemem oczywiście były smycze, które się wszędzie plątały ;) W końcu Pegi się trochę zmęczyła, co wykorzystaliśmy, żeby pójść dalej ;) Potem posiedziałyśmy jeszcze trochę na ławce i trzeba było wracać. Z powrotem do boksu o dziwo nie było większego problemu - jak wsadzałam Pegi, to Harry grzecznie się odsunął, pozwolił jej wejść i nikt się na nikogo nie rzucił :)

A teraz kilka fotek :D








A teraz pytanie głównie do tych dłużej działających wolontariuszy - czy tylko mnie Pegi na tym zdjęciu przypomina Cypiska (tylko nie to uszko klapnięte :eviltong:)?


Dla porównania Cypis:

Posted

Ja już nie raz słyszałam ze Pegi do niego podobna jest :) Nawet na początku jak z nią wyszłam pierwszy raz na spacer jeden pracownik się mnie zapytał czy to Cypis wrócił do schroniska :P A tego chyba jeszcze nie mówiłam, że Pegi chyba na ostatnim spacerze ze mną sama wskoczyła do boksu, wiec Beata jak chcesz to możesz próbować dalej. Zauważyłam, że jak Harry wyjdzie na spacer to żadnych zgrzytów przy wkładaniu do boksu nie ma :) Dziękuję, że z nią wyszłaś i najprawdopodobniej będziesz jeszcze wychodzić do czasu, aż nie wrócę :D

Posted

Pegi dzisiaj była na spacerze z Marleyem. Wracając, spotkaliśmy Bambiego i Rogera, więc wszyscy dostali trochę parówek ;) O ile na Bambiego zdarzyło jej się kilka razy pokazać ząbki, to z Marleyem spokojnie dzieli się jedzeniem - nawet jakby się od niego trochę odsuwała :cool3: Czyżby za duży dla niej? :eviltong: Do boksu sama wskoczyć nie chciała, więc znowu musiałam ją wziąć pod pachę i tam wrzucić ;) Ale Harry nie protestował, tylko grzecznie poszedł na zewnętrzną część boksu.

Pegi to taka mała pchła, co na miejscu usiedzieć nie potrafi, więc zdjęcia tylko 2 i to marne ;)



Posted

Dziękuję Beata bardzo za to, że ją wyprowadziłaś, za relacje i za zdjęcia :) Cieszę się że dogaduje się z Marleyem. Już nie mogę się doczekać, kiedy z nią wyjdę, stęskniłam się za piranią.

Mam ogromna prośbę! Czy ktoś mógłby wyprowadzić Pegi w przyszły czwartek i sobotę? Bo Beata wyjeżdża i nie mam na razie nikogo kto by z nia mógł wyjść. Będę bardzo wdzieczna, jeśli wyjdzie chociaz na parę minut, a jakby ktoś jeszcze na wątku coś napisał to byłoby super :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...