Izunia86 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 lika bardzo dziekuje za te wiadomosc , to bardzo wazne. Ja tez mam nadzieje i postaram sie z calych sil by to potrzebne nie bylo :lol: Manius jest przekochanym psiakiem , jest slodki i lubi okazywac uczucia :loveu: Misia go caly czas broni , chodza razem na spacerki ,wczesniej chodzili razem ale jeden np wyprzedzal . Teraz nie , Manius stara sie isc obok Misi i na odwrot . Bardzo dobrze sie dopasowali :Dog_run::Dog_run: Pozdrawiam Was bardzo serdecznie . Quote
Fusica Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Dzieńdobry Maniuś..., Maniutek :loveu: Jak tam zdrówko ??? Wiesz, twoja nowa mama powiedziała, że jak wyzdrowiejesz, to spotkamy się na spacerku. Poznacie z Misią mojego Rycha... a on lubi poszaleć. Więc szybko zdrowiej i nabieraj sił, bo czeka cię istne szaleństwo... Quote
reksio50 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Ja z żoną to ta rodzina która chciała adoptować Maniusia bo straciliśmy naszego ukochanego Puchatka Mariana :placz: o którego walczyliśmy do samego końca, miał bardzo poważą wadę serca. Zdjęcia naszego Puchatka Mariana Są w linku w podpisie. Quote
Izunia86 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 [LEFT]Bardzo mi przykro ,ze pieska nie udalo sie uratowac :-( Byl przesliczny , strasznie fajna mordeczka :loveu: Na tym forum mozecie znalezc prawdziwego przyjaciela i kolejne pie zycie zostanie wtedy uratowane :loveu: Fusica oczywiscie sprawa spacerku jak najbardziej aktualna jak Manius tylko troche wydobrzeje :razz: Podrawiam. [/LEFT] Quote
lika Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 reksio50, bardzo wspołczuję z powodu odejścia Twojego pieska. Na zdjęciech jest taki ładny... Myslę, że uda się jeszcze znaleźć równie wspaniałego przyjaciela. Jeśli możesz, zwróć uwagę na Bajo, który jest bardzo podobny do Twojego Puchatka Marianka - ma równie piekne futro. Jego wątek jest na dogo. Bajo jest podopiecznym Stowarzyszenia "Niczyje". Quote
Izunia86 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Zgadzam sie Bajo jest przesliczny i tez mi przypomina Puchatka Marianka . Sliczne futerko . Quote
Fusica Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Pluszowy Marianek..., cudo... i faktycznie Bajo jest w tym samym typie... Quote
Izunia86 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Cioteczko Fusica ,psinki wymiziane i wyglaskane od Ciebie :laugh2_2: Dzisiaj u nas dzien pochmurny i deszczowy. Sama zreszta wiesz . Manius pojadl z Misiaczkiem i wyleguja dupki na fotelach :cool3: Z Marianka to prawdziwa bestyjka obronna. Jak tylko ktos przechodzi na klatce schodowej to obszczekuje ile sil w pluckach :evilbat:A jaki zadowolony z tego, po takiej sesji szczekanka patrzy na nas i merda ogonkiem . Mam do Was pytanie o te puszki. Sa to puszki hillsa ,te dla rekonwalescentow. Wet mowil ,ze te puszki to prawdziwa bomba witaminowa i mineralowa . Ale moze sa jeszcze taki puszki z innych firm , przy tej sie nie upieram. Czy ma moze ktos jakis pomysl odnosnie skad moge takie puszeczki kupic po nizszej cenie niz u weta. W lecznicy jedna taka puszka kosztuje ok 8 zl . Moze gdzies mozna kupic po cenie hurtowej. Jesli ktos wiedzialby cos na ten temat to prosze o odpowiedz . Pozdrawiamy Maniusiowo i Misiowo :loveu: Quote
Fela Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Izunia, jak będe w hurtowni, to spojrzę. Myślę jednak, że dobra sucha karma plus od czasu do czasu ryż z kurczakiem na deserek w zupełności wystarczą :-). Witaj Reksiu, przepraszam, że Ci nie odpowiedziałam telefonicznie, co z Maniusiem, mam ostatnio sądne dni, przesiaduję głównie w szpitalu przy rodzicach :-( Coś Ci zaraz znajdziemy maniusiopodobnego, obiecuję! Quote
Izunia86 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 [quote name='Fela'] mam ostatnio sądne dni, przesiaduję głównie w szpitalu przy rodzicach :-( Mam nadzieje ,ze wszystko bedzie dobrze :calus: PS : Obrozka od Cioteczki http://img440.imageshack.us/my.php?image=img5972qm0.jpg :iloveyou: Quote
Izunia86 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Dzien dobry :lol: Bylam z Misiunka i Maniusiem na spacerku . Manius dzis wesolutki , mimo mizernej i spiacej (jak dla mnie )pogody :sleep2: Martwi mnie tylko jedno , od wczoraj wieczora Manius dosyc czesto trzyma lapke (te bez usztywnienia prawa ) w gorze. Jak siedzi to podnosi lapeczke , mam wrazenie ,ze go boli :sadCyber: Ogolnie czuje sie dobrze, wygrzewa dupeczke na lozku (oczywiscie z nasza kontrola by nie spadl) , cieszy sie ,bawi ,merda ogonkiem ,ale jednak ta lapenka mnie martwi ,moze trzba byloby ja tez usztywnic .Pan dr mowil ,ze nie ale moze nie wiedzial ,ze go boli . Sama nie wiem , nie chcialabym by cierpial ,nawet troszeczke. Macie jakis pomysl? Quote
reksio50 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Maniuś jest przesłodki i szkoda żeby go coś bolało, a rady przez internet w sprawie tak delikatnej jak zdrowie malucha, chyba nie mają sensu, ja proponuje jedyne najlepsze rozwiązanie skonsultować się z lekarzem Maniusia i powiedzieć mu o problemie. Wychodzę z założenia że na oko i z opisu nie da się pomóc! Ewentualnie poczekać jeden dzień, Maniuś pewnie jeszcze długo będzie odczuwał zmiany pogody. Można też pokusić się o leki wzmacniające kości, no i odpowiednie witaminy, ja proponuje z własnego doświadczenia z piesiem kupić tran dla kotów i psów OMEGAN, świetnie wpływa na zdrowie psiaków. Choć tak jak pisałam uważam że konsultacje(nawet przez telefon) w przypadku Maniusia będą najodpowiedniejsze. Trzymam mocno kciuki za zdrowie tego słodziaka! Pozdrowienia Kinga Quote
Izunia86 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Dobry pomysl z tym OMEGAN , dzieki za rade. Ogolnie jak pisalismy wczeniej dr.powiedzial ,ze dobre papu wystarczy,ale moze rzeczywiscie zobacze cos na kosciec , nie zaszkodzi a zawsze moze pomoc. Myslalam o tym by zadzwonic i zapytac,mialam juz to robic (dzwonic tam do lecznicy) ,jednak chcialabym znac Wasza opinie rowniez. Nie wiem chyba trzeba byloby zadzwonic do dr.Janickiego lepiej niz do lecznicy ? Macie moze do niego nr telefonu. Tez sadze ,ze jeszcze przez dlugi czas moze odczuwac jakies bole , nawet ja odczuwam bol reki poniewaz jak mialam w gipsie byl luz i zle mi sie wygoila. Wiem cos o tym :shake: Quote
reksio50 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Google lub książka telefoniczna rozwiąże problem numeru. Co do chorego piesia mam doświadczenie fakt moje słonko miało wadę serca, ale każda zmiana pogody była odczuwalna. Co do jedzenia, ja osobiście nie polecam innego niż wieczorem gotowany kurczak z ryżem i marchewką(bez skóry i kości) a rano garstka royal canin(fakt nie jest to tanie, ale naprawdę lepsze niż inne jedzenie dla piesiów), royal produkuje mnóstwo różnych rodzajów jedzenia, dla wieku, stanu zdrowia piesiów i kotów. No i stanowczo odradzam wszelkie jedzenie tzw.marketowe(pedigree, chapi itp.) , raz na jakiś czas można ale absolutnie nie codziennie. Trzeba pamiętać, że jedzenie to ma mnóstwo soli która żadnemu zwierzakowi nie służy! Chyba z ogólnie dostępnych jeszcze do zniesienia jest Purina. Tylko trzeba pamiętać, że z piesiami i ich bólem jest troszkę inaczej, piesie na mały ból nie zwracają uwagi lub go przesypiają, przy większym dają bardzo delikatne oznaki ja po 11latach z moim słonkiem nauczyłam się patrzeć na oczy, bo często po nich widać że coś jest nie tak. Co do podnoszenia łapki to musi go boleć nieco bardziej, więc naprawdę spróbuj się skontaktować z weterynarzem, lepiej być bardziej wyczulonym niż coś przegapić! Dodam tylko że to jest tylko moje zdanie i nie jestem weterynarzem, choć muszę przyznać że to moja pasja! Quote
Izunia86 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Tez juz sie troszke nauczylam ,jak napisalam mialam piesia przez 14 latek :razz: Fakt mozna duzo zauwazyc w oczkach i ogolnie z zachowania wyczytac :fadein: O dobre jedzonko juz sie cioteczki postaraly ( prosze pamietac ,ze jestem wdzieczna :calus: ) Dzwonilam do kliniki . Odebral pewnien pan i niezabardzo byl w temacie Marianka. Ale z tego co powiedzialam to powiedzial ,ze skoro jedna lapka jest usztywniona z druga moglby byc problem ( z chodzeniem po sztywnieniu drugiej) Powiedzial ,zeby najlepiej zadzwonic do dr.Janickiego jutro bo jest w Wawrze . Zanalezlismy nr tel w internecie. Zadzwonimy na pewno jutro . Dzwonilismy do tej kliniki , niestety czynna jest do 20 . Jutro zadzwonily z samego rana. Edit : Znalazlam takie wapno http://www.tropik.pl/product_info.php/products_id/4021 Moze spytam o nie gdzies w zoologicznym lub u weta. W tabletkach bedzie latwoiejsze do podania niz w proszku , wczesniejsza psiunka nie chciala jesc w proszku ,wyczuwala nawet w jedzonku .Co o tym myslicie , moze macie jakies inne podobne produkty, a moze lepsze ? Quote
Fusica Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Piękna gadzina... Ehhhh. Lubi chyba pozować do zdjęć... Amant filmowy... Izuniu, nie ma się co zastanawiać tylko trzeba zasięgnąć opinii jego weta w sprawie tej drugiej łapki i ewentualnych witaminek. Quote
Izunia86 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Dzwonilam , dr.Janicki bedzie dzis dopiero o 13 30 .Napisze co mi dr.powiedzial. Quote
Izunia86 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Dzwonilam do dr. Powiedzial zebysmy sie zglosili na Ksiazeca na zalozenie opatrunku drugiej lapeczki. Marianek niestety nadal podnosi lapunke. Pan dr.powiedzial ,ze jezeli podnosi lapke to oznacza ,ze go boli a skoro go boli trzeba zalozyc usztywniajacy opatrunek,bo cos zlego sie dzieje . Szkoda by teraz z ta lapeczka byl klopot i musialby cierpiec ,wiec trzeba zalozyc. Moze miec trudnosci z chodzeniem ale najwazniejsze jest by nie nastapil w lapce jakis uraz.On majac teraz usztywniona lewa lapeczke obciaza bardziej ta prawa . A co do trudnosci z chodzeniem ,to nawet jakbysmy mieli go tylko nosic przez jakis czas trzeba usztywnic. Pozniej zdam relacje z wizyty . Swoja droga Marianek czuje sie dobrze , bawi sie ,dzis rano bestyjka wlazla mi do lozka i nie chcial sie juz nigdzie ruszac , jak tylko na niego spojrzalam to podnosil glowke, merdal ogonkiem i potem spal dalej :loveu: Quote
Fusica Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Wiedziałam, że się zalęgnie w łóżku... Hehehehe, wygląda na niezłego cwaniaczka... Nie walcz z tym, poddaj się i ciesz z kochanego futerka pod ręką :evil_lol: Ja zawsze jak zasypiam, trzymam Rycha za kopytko. Quote
Izunia86 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 :grin: zalegnie... dobrze powiedziane . Fusica ja juz dawno sie temu poddalam , wspaniale czuc ciepelko takiej kochanej bestyjki :iloveyou: Spi z nami kiedy tylko ma ochote . Quote
Izunia86 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Wlasnie wrocilismy z lecznicy.Pan dr.powiedzial ,ze nie wyglada to dobrze ,ze w tej lapeczce wszystko "chodzi" w stawie. Trzebabylo to usztywnic . Dr.powiedzial ,ze leczenie z takimi usztywnieniami powinno trwac przynajmniej kilka tygodni. Poniewz wygryzl sobie ranke ,przy samej dolnej czesci lapeczki (dziewczyny ktore go widzialy na pewno wiedza o co mi chodzi ) i bolalo go to troche p.dr zawinal ta lewa lapeczke caluska ( ma teraz taka bambulke :oops:) Na drugiej zalozyl opatrunek usztywniajacy lecz bez szyny . W przyszly piatek trzeba zmienic opatrunek na lewej lapci i wyjac szyne , na drugiej najlepiej zalozyc nowy. Na razie bardzo mu te opatruneczki w chodzeniu nie przeszkadzaja , chodzi praktycznie tak samo. Quote
Izunia86 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Witam . Zobaczcie znalazlam cos takiego , moze warto byloby kupic ? Chcialabym wiedziec co o tym sadzicie, prosze o rady :lol: http://animalia.pl/produkt.php?id=5044 Z opisu wydaje sie calkiem pomocne , wlasnie na choroby stawow . Mysle ,ze preparat bylby pomocny w odbudowie tych biednych kosci :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.