Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nooo... mi też... I Chico również za Panią płakał z tęsknoty! :eviltong: :evil_lol:

Idę do łóżka się wtulić w moje dwa kudłate ciałka... WRÓĆ! Jedno ciałko, bo Chico poszedł do sypialni rodziców... :D

  • Replies 233
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

grazyna9915 napisał(a):
...chociaż i tak podtrzymuję, że Mada to jędza.:eviltong:

Popieram. Po tym, jakie zdjęcia powstawiała dzisiaj na DGM zdecydowanie popieram.

Posted

Heeej! EĘ...! :mad: Jaka jędza? :eviltong: :evil_lol: A Pani Grażynka powiedziała, że ja ją męczę, bo chodzimy na dłuuugie spacerki w ramach Sarcinej diety... :placz:
Dobranoc wszystkim! Lecę, bo już cichosza... :cool3:

Wiki, a Ty już niby śpisz...? :mad:

Posted

Mada:) napisał(a):
Heeej! EĘ...! :mad: Jaka jędza? :eviltong: :evil_lol: A Pani Grażynka powiedziała, że ja ją męczę, bo chodzimy na dłuuugie spacerki w ramach Sarcinej diety... :placz:
Dobranoc wszystkim! Lecę, bo już cichosza... :cool3:

Wiki, a Ty już niby śpisz...? :mad:

Toż te długie spacery to największa przyjemność.. :loveu: a jak pies potem padnie..hihi :) i wcięcie w talii będzie :razz:
Mizianka dla Sarci i Chico!

Posted

No właśnie! :multi:
A jeśli mowa o spacerach, to właśnie wróciliśmy z dłuuugiego dosyć spacerku. Piesy biegały i kwiotki wąchały. :evil_lol: A ja dziś od rana myślę jaką obróżkę dla Sarci kupić? :hmmmm: (Oczywiście to tylko plany bo najpierw muszę uzbierać coś kaski :evil_lol:). Podoba mi się taka zielona z hiltona bodajże... Chciałabym taką dla Chico i dla Sarci. No ale jeśli tak, to smycz nowa też by się przydała do kolorku... Koniecznie składana / przepinana / regulowana. Tylko jaki kolor? :roll: :razz: A może sama coś zrobię...
Mizianka przekazane. :loveu:

A za niedługo wybieramy się na szczepienie przeciwko wściekliźnie, tylko wolę troszkę odczekać, żeby Sarcia do końca przyzwyczaiła się do nas i nie kojarzyła z nieprzyjemnymi sytuacjami takimi jak szczepienie.

I zamawiam prawdopodobnie dziś grawerowane adresówki - kosteczki, bo teraz Sara ma baaardzo prowizoryczną, a Chico zakręcaną, do których nie mam wielkiego zaufania.

Cóż by tu jeszcze powiedzieć... :hmmmm:
A! W piątek wybieramy się na działkę, a w sobotę w góry. Oczywiście wszystko zależy od pogody. :multi:Piesy będą miały ubaw.

I powiem Wam jeszcze, że Sara jest niesamowicie mądrym psem! Chico za to upartym, więc uzupełniają się wzajemnie. :evil_lol:

Edit:

Psiaki właśnie pojadły, Chico gryzie kość, którą nie chce się podzielić z Sarcią, a mała pierwszy raz zaczęła się bawić plecionym sznurkiem!
W końcu zainteresowała się zabawkami. ;)

Posted

Madzialenaaa, ja się przecież nie zgodziłam na publikację tych zdjęć. Dobrze, że filmików chociaż ludziom oszczędziłaś :evil_lol: A tak w ogóle to to jest bezprawne wykorzystanie wizerunku :lol: Mojego oczywiście, bo Wiki to tam może figurować na Dogo, nie przynosi Tychom wstydu :):)

Ja wcale nie torturowałam naszej Sary :lol: Magdzie nie należy ufać :lol:

Posted

Olaaa... Ślicznie wyszłaś na zdjęciach, tak jak i Wiki, więc nie gadać mi tu głupot! :mad: :eviltong: :evil_lol:

A po drugie mogłybyście się poświęcić dla mojej Sary, a nie marudzić. :mad: :evil_lol:

Posted

Ej, no... :mad:

A Sarcia jest strasznie zabawową suńką, uwielbia pluszaki Chico'a... :evil_lol:

A gdy widzi, że trzymam w ręku szelki, to robi ''stujkę'' i wyciąga przednie łapcie, by nałożyć jej na nie szele. :loveu: :razz:

Posted

Na zawołanie już przychodzi, przy nodze dosyć ładnie idzie, teraz ćwiczymy ''siad''. Po drugie czytałam, że nowy pies uczy się sporo od tego ''wyuczonego'', i zgadzam się z tym, bo widzę, że Sara naśladuje Chico w wielu czynnościach. :multi:

Posted

Mada:) napisał(a):
Na zawołanie już przychodzi, przy nodze dosyć ładnie idzie, teraz ćwiczymy ''siad''. Po drugie czytałam, że nowy pies uczy się sporo od tego ''wyuczonego'', i zgadzam się z tym, bo widzę, że Sara naśladuje Chico w wielu czynnościach. :multi:


Mada żartujsz chyba, czego można się nauczyć od Twojego Chico???
Toż to "dziwny pies".:diabloti:
Może Sara nauczy go w końcu jakiejś ogłady i przestanie być taki dzikowaty. :eviltong:

Posted

Jak Pani śmie tak mówić o braciszku Sarci...!!!??? :angryy: :mad: :evil_lol:
Toż to najmądrzejszy pies pod słońcem! Za karę musi go Pani osobiście przeprosić i pocałować w nos!!! :eviltong: :razz: :evil_lol:


Fotki z dzisiejszej wyprawy na działkę:

Sara znęca się nad kością z mięchem:





I Chico ku mojemu zdziwieniu też!:



Posted

Mada:) napisał(a):
Jak Pani śmie tak mówić o braciszku Sarci...!!!??? :angryy: :mad: :evil_lol:
Toż to najmądrzejszy pies pod słońcem! Za karę musi go Pani osobiście przeprosić i pocałować w nos!!! :eviltong: :razz: :evil_lol:


Życie mi jeszcze miłe. W głowie mam na tyle poukładane by nie ryzykować zbytnich czułości z wampirem. :eviltong:

A FOTKI SĄ PIĘKNE!!!!!:loveu:
NAWET TE Z CHICO. :evil_lol:

Posted

No to widzę, że wyprawa udana :)

PS: Stanowczo protestuję przeciw nazywaniu Chicolay'a "wampirem". On tylko tak wygląda :evil_lol: Jestem Jego teściową, więc Go bronię :lol:

Posted

Ja też protestuję! Za ''wampira'' musi mu Pani ugotować kilogram wołowiny! :diabloti: :evil_lol:.
A Ty, droga Ola za to, że ''Chico wygląda jak wampir'' - co jest kompletną bzdurą, gotujesz dla moich psiaków po 3 szpondry dla każdego! :multi: :mad: :eviltong: :evil_lol:


A tak z nowych wieści dotyczących Sarki, to...:
Sarcia to okropny żarłok. Wczoraj pod naszą nieobecność weszła mi na biurko, czego się po niej kompletnie nie spodziewałam! :crazyeye: Zrzuciła sobie cwaniara opakowanie z ciastkami psimi /na szczęscie tylko dwa były w środku/ oraz paczkę śmierdzących chipsów... :roll: Jak myślicie, co z tym zrobiła? :mad: :evil_lol: Nauczyliśmy się przynajmniej, że nie możemy nic zostawiać na stołach i biurkach, a ja, że muszę od razu wynosić niedojedzone resztki z mojego pokoju, z czym nigdy nie mogłam się pogodzić! :evil_lol:
Chipsy już przetrawione na szczęście i dieta trwa nadal. W jej skład wchodzą także codzienne, dłuuugie spacery! A dziś na Sublach pogoniła maupa kaczkę! :mad:
Moja rodzinka jest Sarcią zachwycona! :loveu: To taki pluszaczek, który tylko by się wtulał, łasił i bawił ludzkimi ''ręcami''. Przylepa nie z tej ziemi, baaardzo się pilnująca, chodząca krok w krok za nami! Jest psem tak bardzo wdzięcznym i rewelacyjnym, że nie sposób to opisać...
Mała ma codziennie zafundowane czesanko na przemian z Chico. A wczoraj postanowiłam do ich diety wprowadzić jeden dzień - niedzielę, w który nie będą dostawać na wieczór codziennego jedzonka, tylko jakąś nowość, np. kość do obgryzania, bądź inne, półsurowe specjały. :razz:
Sara nie ma wad! Dzięki niej, zmienia się również zachowanie Chico. Najwspanialszą rzeczą jest to, że o wiele chętniej jada, a kiedyś jego wybredność była dla mnie wielkim problemem! :multi:Mam tylko nadzieję, że za jakiś czas urobi Chicola'ya tak, że będzie chciał się z nią bawić, bo puki co, to to raczej taki samolub...
Sara wręcz ubóstwia miniaturowe posłanko Chico! Każdy moment wykorzystuje, by wcisnąć w nie swą dupkę... Widać, że jest wygodne. (Biedny Chico... Bedę musiała chyba nabyć drugie. :evil_lol:)

Obecnie Sarka obgryza kość, leżąc oczywiście w posłanku, którą ukradła biednemu Chico! :mad:

I jeszcze taka ciekawostka. Wiecie co oznacza imię ''Sara'' i ''Chico''?

Sara - imię żeńskie pochodzenia hebrajskiego, oznacza: "księżniczka". :D

Chico - po hiszpańsku znaczy ''chłopak''. :razz:

Posted

Mada:) napisał(a):

A Ty, droga Ola za to, że ''Chico wygląda jak wampir'' - co jest kompletną bzdurą, gotujesz dla moich psiaków po 3 szpondry dla każdego! :multi: :mad: :eviltong: :evil_lol:


A co to jest szponder? Przypuszczam, że coś nieżywego, więc moja niewiedza jest wytłumaczona :eviltong:

Mada:) napisał(a):

Nauczyliśmy się przynajmniej, że nie możemy nic zostawiać na stołach i biurkach, a ja, że muszę od razu wynosić niedojedzone resztki z mojego pokoju, z czym nigdy nie mogłam się pogodzić! :evil_lol:


Ja nauczyłam się tego w pewien piękny, jesienny dzień, kiedy to Nerusiątko wpadło na to, aby wskoczyć na szafkę. To był początek wielkiej rewolucji w naszym domu :evil_lol:

Mada:) napisał(a):
A dziś na Sublach pogoniła maupa kaczkę! :mad:


Byłaś na Sublach i mi nie powiedziałaś. Nie bawię się tak :eviltong:

Posted

Szponder - eee..., coś wołowego, niezywego, z kością i mięsem. :evil_lol:

A na Suble wybrałam się przez przypadek. Szłyśmy z mamą gdzie indziej, ale jakoś tak dotarłyśmy na Suble... :evil_lol: :eviltong:

Za to za 15 minutek będziemy na ''górce''. Zapraszamy! :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...