Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 746
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

UCIEKINIER FOX!!!!

Więc Słuchajcie

Z racji tego, że pracuję, Andzia musi wyprowadzać psy na spacer... i dzisiejszego dnia, Foks postanowił, że co go będzie Andzia prowadzała na smyczce, skoro on może być niezależny i sam się prowadzać.... tak więc widząc jakiegoś wielkiego samca, zaczął się tak wywijać i wykręcać, szczekając na niego i rzucając się mu do gardła, że się wykręcił z obroży i uciekł, psa zostawiając w spokoju... ten o dziwo też odszedł spokojnie i nawet kłów nie pokazał.... [obie z Andzią uważamy, iż była to maskarada, żeby Foksiu miał pretekst do zamaskowania sprytnej ucieczki... a ten kolega do którego się tak agresywnie rzucał, pewno też był podstawiony]

Tak więc Foks na wolności, ani myślał się oglądać za Andzią.... i poszedł w długą... Kropka, widząc, że to nie przelewki, aż zawróciła [dotąd upierała się, żeby iść lewą stroną mostka...:D] nawet Andzia szybciej przebierała nogami mimo, że ją kręgosłup boli... a Foks jak ją zobaczył to poszedł w długą :D:D:D:D

Nie było go widać, więc Andzia poszła z Kropką do domku, ale wyjrzała przez okno i patrzy a Foks koło śmietnika... więc się pofatygowała po niego, a Foks dawaj w drugą stronę

Więc Andzia stwierdziła że nie, to nie i polazła po kiełbasę :D i tym ostatecznie brzydala zwabiła


Koniec :D



Ola I Fox

takie małe sprostowanie.... ta ucieczka miała miejsce około dwóch tygodni temu :) ale nie miałam czasu by cokolwiek napisać.... a ponieważ już nie pracuję więc wkleiłam to, co napisałąm kiedyś :)

Posted

Ekhem :D wszem i wobec ogłaszam iż Foksa można już spuścić ze smyczki !!!! Przychodzi do mnie [oczywiście tylko pod warunkiem że nie ma już żadnego krzaku do obsikania] i się cieszy:lol: nawet nie protestuje jak go zapinam ani mi nie ucieka.... warunek musi być jeden - jak już wspomniałam :
Musimy być na naszej polance w lesie
Wszystkie krzaki muszą zostać oznaczone
W pobliżu nie może znajdować się żaden osobnik płci męskiej

jeśli te warunki zostają spełnione Foksik przybiega bezproblemowo :)

A dokładnie spacerek wygląda tak :cool1:

Idziemy do lasu, wkraczamy na polankę i spuszczamy Foksika ze smyczki, po czym go głaszczemy i wyganiamy żeby "sobie już poszedł":diabloti: sama siadam sobie na trawce lub kucam na środku polanki i staram się nie zwracać na psa uwagi:cool1: w tym czasie następuje runda honorowa czyli codzienne znaczenie drzewek i biednej kępy trawy, która już pożółkła od foksikowej uryny:evil_lol: następnie, kiedy Foks po raz N-ty zatacza kółko wokół mnie i wystawia moją cierpliwość na próbę, chowając się w krzakach, gdzie mój wzrok nie sięga, zaczynam gwizdać na psiaka a ten ładnie przybiega :) a jeśli go za długo nie ma, lub kiedy zniknie mi z oczu na dłużej, to chowamy się z Citką za krzakiem akacji i stamtąd obserwujemy"zagubionego Foksa":diabloti: kiedy już nas znajdzie wygłaskujemy foksifuterko aż zacznie bulgotać i pozwalamy na ponowną rundkę obsikiwaną.... w końcu Foksisko decyduje, że nastąpiły braki w pęcherzu i postanawia się z nami pobawić :D i tu zaczyna się maraton biego skoko wyczynowy :) pańcia zawsze bierze jakiegoś kijacha albo szyszunię i dawaj rzucać jak najbliżej:lol: bo jak najdalej to Foks nie widzi.... ślepota jedna chyba coś z oczkami ma albo nie wie gdzie ta szyszka upadła :shake: w każdym razie później pańcia bierze Foksa na smyczkę i dalej sobie z nim gania i rzuca te szyszki, a Foks charczy ile wlezie... coś ma z krtanią podobno. Następnie, jeśli się nam znudzi, to Pańcia znowusz puszcza Foksa ze smyczki i idziemy sobie dalej.... jak Foksiu się zagalopuje to Pańcia zwiewa w drugą stronę i głośno gwiżdże..... i Foks przylatuje do nas. Citka to czasem se siada na środku drogi, bo wie, że Pańcia będzie biegała w tę i na zad i po co ona ma sobie w ogóle łapki zdzierać. I tak to już bywa że później Pańcia łapie Foksia i idą do domu
No :cool3:

Ola I Fox

Posted

przyjadę na inspekcjeeeeeeee:evil_lol:
z głownym Inspektorem ds spuszczeniowo-smyczkowych czyli z Sonią Korabiewicką.Małego "ludka" w kolorze blond czyli Bląda- Bonda vel Figę zostawie w home-niech pilnuje Twierdzy w hrabstwie Stawki przed domokrążcami i innymi "zboczeńcami".;)

Posted

młodemu coś chyba jest.... jakoś z dnia na dzień dostał jakichś placków łysych na nodze [udo-łydka] a oprócz tego jeszcze koło jądra, na brzuszku :-o:-o:-o:-o jAkiś osowiały się stał nawet nie prosi o papu, ale je zjada... na spacerku też git:roll:, ale łepek ma cieplejszy nosio suchszy i jakiś nie Foksiowaty jest :placz: nie wiem czy to grzybica czy co?? pierwszy raz się z czymś takim stykam !!!! do tego on to ciągle przednimi ząbkami gryzie nie daje się dotknąć i gulgocze przy kazdej próbie obejrzenia tego czegoś.... jest trochu zaognione i różowe, a miejscami przechodzi w pomarańczowy brąz... wygląda jak strupek ale nim nie jest ;/ i to na brzuchu przy jądrach zauważyłam jak się wylizywał... a robił tak od rana. i to serio się wzięło z dnia na dzień /!!!!! no może w ciągu dwóch dni, mogłam nie zauwżyć bo mnie cały dzień i pół nocy w domu nie było..... co to JEST ?????????!!!!!!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Posted

witam :)
Byliśmy z Foksem u weta....:evil_lol: HORROR !!!!!!!!:evil_lol:
Co on tam wyprawiał to głowa mała... najpierw wsadziłam go na stół i dobrze, że miał kaganiec, bo jak tylko wet wyciągnął rękę, Foksimordka odpowiedziała głośnym KłAP!!!!!!!:razz: I ZAGULGOTAł GNIEWNIE, ACZKOLWIEK Z LEKKą NUTKą NIEPEWNOśCI I ?STRACHU?
Wet obejrzał go z daleka i nie stwierdził nic ciekawego... mamrotał coś o alergii powiedział, że trzeba by wziąć zeskrobinę, do czego jednak dojść nie mogło, gdyż przy małej pomocy Foksa stało się to nierealne !!!:mad:
Piesu dostał takiego szału, że ja trzymałam go obiema rękami za brzuch zad i głowę a mama trzymała smycz, szyję i kark:evilbat: A Foksiu i tak się wysmyknął :crazyeye:
i wlazł mi na szyję :megagrin: w ogóle, gdyby mógł to schował by się w moim brzuchu, gdzieś między trzustką a wątrobą:grin::roflt: po kilku minutach obłapiania psioka, jakoś udało się nam go unieruchomić i wet dał mu zastrzyki : sterydowy i antybiotyk. Do tego chciał go popsikać czymś przeciwświądowym i bez małej jazdy też się nie obeszło:cool3::laugh2_2: bo kiedy tylko Foksik dostał pierwszy psik, znowu znalazł się na mojej szyi i musiałam go ewakułować niżej, przy czym tak się wykręcał, że mało nie spadł na posadzkę :angryy:
W końcu doszło do tego, że znerwicowana Pańcia wzięła go na opa pod pachy i wystawiła na działania pana weta, który miał teraz otwarte pole do działania... Foks fikał nogami, jednak na nic sie to zdało :D został wypsikany i koniec.
Mamy przyjść za tydzień no zastrzyk przestanie działać.
Foks czuje się już dobrze znów sika na wszystko i je wszystko i się cieszy. To tyle... napiszę coś więcej później.
Póki co, wrócił do normalności :D:D:D

Posted

U Foksika wszystko ok :D wraca do zdrowia, a właściwie już sierść mu odrasta :):):) czasem się tylko posmyra po nóżce.
Z jadłospisu została usunięta kasza i Foksik zajada teraz ryżyk:cool3:
Chyba mu to odpowiada, bo nie zostawia już nic w miseczce, jak działo się to, kiedy jadł kaszę. Chyba mu nie posłużyła i zdaje się, że na to był uczulony. Od jutra rankę będzie miał przecieraną Rivanolem, jak wet kazał...... dostał jeszcze 2 zastrzyki i czymś fioletowym miał rankę posmarowaną.
Teraz sobie śpi smacznie i przebiera łapkami :)
Ciekawe dokąd biegnie??:loveu:
Adios babos :*

  • 1 month later...
Posted

ewatonieja napisał(a):
no widze pewne podobieństwa miedzy Rudka a Foksikiem ,nie tylko w wyglądzie, oboje maja niezłe charakterki :cool3: pozdrowionka


mhm dawno nie pisałam bo było bez zmian... a teraz odnośnie tych charakterków :(
młody znów mnie ugryzł, tym razem poważnie, bo ręka mi spuchła jak balon i wylądowałam na pogotowiu z antybiotykiem ;/ ropa mi leci i takie tam... mój TŻ sie smieje że mi uzbiera na operacje plastyczną.... chyba z pośladka mi te skóre przeszczepią :P
a czemu mnie ugryzł ??? HA bo go odganiałam od baby z jajami co jej drzwi otworzyłam.... nie chciałam żeby ją dosięgły ząbki Foksa więc go złapałam za łapy [bo się rzucał jak opentaniec i nie mogłam chwycić nic innego] i odciągnełam obrońce od drzwi.... no i już go puszczałam a tu proszę:placz: czuję kły na ręce i nie to żeby capnął i puścił.... gdzie tam tak się zapędził że se przeżuwał w najlepsze a ja myślałam że się z bólu zesram..... i dre się puść i puść...a on nic. w końcu oprzytomniałam i jakoś "odczepiłam" go drugą ręką..........
Nie ukrywam że wściekła na niego byłam jak cholera bo aż czucia w palcach nie miałam, a ręka wygląda jak zaorane pole :angryy:
Jak powiedziałam pielęgniarce że to mój piesek mnie tak urządził, to parsknęła i powiedziała żeby go uśpić....... bo co to za pies co właścicielke gryzie.... :oops: ehh głupota ludzka...
Ja do niego z sercem a on do mnie z zębami..... i powiedzcie ZA CO ????:shake:

  • 1 month later...
Posted

Oj Oj... nikt nie zagląda do Chuderlaczka- Foksiczka? Gdzie sa ciotunie, które go wspierały?? Pewnie zniknęły, bo myślą, że Foksik ma już dobry domek:) i jest bezpieczny :D i dobrze myślą, ale wypadałoby zajrzeć:mad:
Nom... moja łapka już się zagoiła, ale blizny widać ;/ ale nie o tym miałam pisać :P
Foksik cieszy się już całą mordką do każdego domownika i opracowuje coraz to lepsze fortele na nasze ludzkie słabości...
Np jak od Oli wziąć kiełbaskę, jak sprawić żeby Ania dała mu spokój i jak uciec Andrzejowi :D Jedynie na mojego chłopaka nie ma fortelu żadnego, gdyż ten się nie daje i tylko jego Foksik uważa za równego sobie :)
Zapomniałam dodać, iż Foksik jest bardzo rycerski, gdyż usiłuje bronić swej pańci z opresji strasznych łaskotek, jakimi raczy ją jej facet, lecz gdy tylko Foksik z głośnym szczekaniem wpadnie do pokoju, by uratować pańcię, natychmiast zamiera mu głos w gardle na widok "pana i władcy" i najczęściej ucieka schować się za nogami mojej mamy, szturchając ją nosem, żeby szła zobaczyć co się dzieje :D

I tak czas płynie... choć ostatnio Foks ujawnił dziwny pociąg do włóczęgi:cool3:
Kiedy tylko Ania spuści go ze smyczki, Foksik ile sił w nogach w swoich zielonych szeleczkach umyka za horyzont........ i wraca za jakieś 5 godzin, cały zadowolony z słodką miną w stylu " przegapiłem coś jak mnie nie było?;p" ehhh nie umiemy się długo gniewać na Foksiczka, bo ma zbyt słodką mordkę i dobrze ten atut wykorzystać umie ;)

Pozdrawiamy :)

  • 2 months later...
  • 2 weeks later...
  • 3 years later...
Posted

Hej!

Troszkę nas nie było, obiecywałam zdjęcie Foksika, ale nie dotarło, więc może teraz wstawię, jedno z Kropką, która bidulka rok temu w kwietniu odeszł za TM i choć dwa z ubiegłorocznej zimy :)
Dodam, że Foksik nie znosi aparatu!! Uchwycić jego zadowoloną minkę to niezwykle trudne zadanie, bo jak widzi obiektyw to się chowa hehe :)
http://screenshooter.net/6504854/wvnmefx
http://screenshooter.net/9365562/ykxcgup
http://screenshooter.net/9365562/oqmgkiv

Foks na wakacjach, na wysokości ponad 700m n.p.m. ! :)
http://screenshooter.net/9365562/tooqwyx
to zdjęcie natomiast nie powinno tu wylądować, ale niech będzie :] Z Foksika jest prawdziwy amator trunków wyskokowych! Degustował z pańcią :) Widzicie te przymknięte oczy? :D
http://screenshooter.net/9365562/utmrwef

Jak znajdę więcej, to wkleję Cioteczkom :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...