Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

witam wszystkich, wraz z żoną pod koniec maja jedziemy po Walusia!!! nie możemy się już doczekać!!! w listopadzie ubiegłego roku odszedł nasz wyżlak Hubert w wieku 13 lat a rok wcześniej sunia Emma 15 lat. Strata była to dla nas straszna. Hubert pierwszy zamieszkał na naszej działce...tam ma swój grób...Oboje z żoną wiedzieliśmy że następny psiak to będzie wyżlak. podświadomie snuliśmy plany o wychowywaniu szczeniaczka...dopóki nie zobaczyłem Walusia na zdjęciach i opis Pani która go znalazła...Oboje pomyśleliśmy z żoną : a może niech dziadziuś ma godną starość u nas? telefon do hotelu póżniej do fundacji i Super Babki która go znalazła...miliony pytań, uśmiechów, planów...no i decyzja : adoptujemy!!!! odliczamy czas aby móc w końcu zabrać kłapoucha, szczególnie po odwiedzinach!!!! wszystko zorganizowała nam kochana Pani Agnieszka ( pierwsza mama Walusia) , ok 20-tej poznaliśmy właścicieli psiej sfory ( super para) no i Walusia!!!! stara, kochana ciapa, oczy zmiękczające największego twardziela...spotkanie trwało do póżnych godzin wieczornych...aluś już spał w ciepłym kojcu w ogrzewanym pomieszczeniu na góralskim kocyku i podusi od "pierwszej mamy"...która potem ugościła nas na noc jak starych przyjaciół ( i pomyśleć jak stare, zabiedzone wyżlisko może zjednać ludzi...) dzień drugi : śniadanko i jazda do Walusia znowu!!! na ręce Państwa z psiej sfory, wszyscy pensjonariusze dostali przekąski a żona osobiście częstowała Walka...oczywiście dostała za to od niego buziaka i łapę. widok super...po paru godzinach powrót z Zielonej na śląśk i odliczanie,odliczanie,odliczanie...ale, jeszcze chwilka i las, łąka i polana będzie Walusiowa. A!!!!! na budowę przychodzi wyżlica Frania codziennie!grubaska śliczna...więc na dzień dobry dziadziuś ma chatę i kumpelę do spacerów po okolicy. cieszę się że Walusiowi się udało...dzięki Pani Agnieszko, dzięki Pani Małgosiu, dzięki wspaniałym Państwu ze Stróźnego!!!!! a Wam wszystkim obiecuję częste relacje z życia Walusia!!! on zastąpi nam pustkę po Emmie i Hubercie, a my jemu pomożemy uwierzyć w ludzi...

Posted

Witamy Państwa serdecznie, bardzo się cieszymy ze sa jeszcze tacy ludzie, co starszaki- wyżlaki adoptują. :) My miłośnicy wyżłów wiemy, że to są najcudowniejsze psy pod słońcem, a starszaki to w ogóle. Sama uroda i życiowa mądrość.:) Czekamy za wieści od Walusia.

Posted

no i jak tu nie kochać tego kłapoucha?? to zdjęcia z naszych odwiedzin w "Psiej Sforze" gdzie warunki Waluś miał naprawdę bardzo dobre. Jestem z właścicielami w stałym kontakcie telefonicznym. Walusiowi dobrze robi słoneczko, wygrzewa się na trawce, chłepta wodę ze stawu i podobno ma kumpelę jakąś z którą obszczekuje ludzi wokół płotu...więc jak widać - wraca do świata zadowolonych z życia psiaków. Postaram mu się w tym pomóc... pozdrawiamy Halina i Maciej

Posted

Słodkie psisko jest z Walusia. Ogromnie się cieszę, że spotkał na swojej drodze łańcuszek dobrych dusz i na końcu kochające serca. Mamy już prawie połowę maja i za chwilę Waluś pojedzie do siebie:multi:

Posted

Witamy Was bardzo serdecznie. Ciesze się, że trafiliście tutaj (chciałam wysłac link do wątku gdy już Waluś u Was zamieszka) i super że będziemy mieli wieści o Walusiu. Kiedy Pani, która go znalazła - Pani Agnieszka zadzwoniła do mnie z prosba o pomoc - o znalezionym starszym wyżełku informnując - mimo wielu naszych fundacuyjnych problemów - nie wahałam się. Pomagamy. Udaało sie zobyć miejsce w hoteliku gdzie mieszkał wówczas nasz podopieczny Leoś i tym sposobem - przez kontakty, ogłoszenia - Walus znajdzie swoja nową Rodzinkę.
Bardzo bardzo wam dziekujemy. Dzięki pomopcy wspaniałych ludzi nasz Leoś zresztą też juz w domu....
Walusiu, powoli pakuj walizki!

Posted

oczy się robią mokre, jak się czyta takie wieści :loveu:
żeby takich ludzi jak Maciej i Halina było więcej na świecie, to by nie było tylu psich biedaków

Posted

Cioteczki ,wielka prosba o głosy. Miłosnicy psów łaczcie się.

[FONT=Arial]Prosimy o wsparcie w konkursie!!! schronisko w Oświecimiu.


[/FONT]

[FONT=Arial]Po raz drugi, zgłosiliśmy nasze schronisko do konkursu organizowanego co miesiąc przez sklep zoologiczn Krakvet , w którym można wygrać karmę dla psiaków i kociaków oraz inne artykuły o wartości ok 15 tys zł!!! Wszystko to dzięki rabatom przekazywanym przez klientów oraz dzięki samej firmie Krakvet. Jest nam bardzo ciężko, a rachunki za utrzymanie schroniska dostajemy ogromne Ostatnio niewiele brakowało nam do wygranej, więc tym bardziej jesteśmy zmotywowani, by przystąpić po raz kolejny, miejmy nadzieję z większym wsparciem Pomóż nam wygrać !Zaoszczędzone na karmie pieniądze będziemy mogli wydać na ratowanie zwierząt – leczenie, zabiegi, szczepienia, sterylizacje, wolierę dla kotków, sprzęt itpZasady są następujące:W celu oddania głosu, należy zarejestrować się na forum i napisać minimum jeden post. Jedna osoba ma prawo do oddania 1 głosu i niedozwolone jest tworzenie przez jedną osobę wielu kont.
Z jednego komputera (1 adresu IP) może zostać oddany tylko 1 głos.
Aby mieć możliwość oddania głosu należy podać w systemie głosowania numer telefonu komórkowego w systemie 9 cyfrowym. Na wprowadzony numer zostanie przesłany kod sms w celu autoryzacji poprawności głosowania. Każda osoba identyfikowana jako numer telefonu może oddać głos tylko jeden raz.
Wiemy, że to troszkę skomplikowane ale nie jest aż tak trudne, a może naprawdę przynieść niewymierne korzyści!Krok po kroku jak oddać głos:Trzeba wejść na stronę forum Krakvetu – Pomoc dla schronisk

http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=16624

Trzeba się zarejestrować albo zalogować. Jeżeli jest się nowym użytkownikiem, trzeba się przywitać:
Do tego służy wątek – Poznajmy się.
Następnie wracamy na wątek – Propozycje schroniska, które otrzyma pomoc – maj 2013Klikamy teraz na numer przypisany naszemu schronisku – Schronisko w Oświęcimiu i przechodzimy do strony:
gdzie trzeba wpisać numer komórki i WYSŁAĆ !

Następnie należy wpisać kod , który przyjdzie na komórkę i wysłać.
I dopiero wtedy głos zostanie zaliczony.
[/FONT]
[FONT=Arial]Sam wątek jest zamknięty do wpisów i nie należy się tym sugerować.[/FONT][FONT=Arial]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=16624

BARDZO PROSZE O GŁOS.
[/FONT]

Posted

były przekochane...sunia niesamowicie zrównoważona, filigranowa, z rodziny pracującej, łowca w każdym calu z hrabiowskim zachowaniem i ogromny 50-cio kilowy dzieciak do ostatnich swoich dni, który straszył jedynie wyglądem, góral z żywca... dwa różne charaktery... po ich odejściu celowo nie braliśmy psiaka aby go nie krzywdzić poprzez porównanie że Emma była lepsza w tym, a Hubert w tamtym...pomału żal w sercach stawał się mniejszy i łagodniała tęsknota za nimi...dopiero teraz w zasadzie mogę mówić o nich bez łez w oku...ni i wiecie...zobaczyłem prześliczne zdjęcia Walusia...i to ciągłe doszukiwanie się w nim cech, zachowań naszych wyżlaków...Taki dar z nieba w jego postaci...kawałek Emmy i Huberta ciągle gdzieś błyszczy w Walusiu...spokojnie mogę powiedzieć że wzajemnie jesteśmy sobie potrzebni. niech ta Walusiowa ciapa ma się jak najlepiej. Już niedługo...nowy rozdział mam nadzieję ten najlepszy i najdłuższy...

Posted

Moja ukochana wyżlica- w avatarze- odeszła w lutym, zaden pies jej miejsca w naszych sercach nie zajmie, będzie w nich póki my żyć będziemy, ale w kilka tygodni później ja również ujrzałam w internecie, wyżla starego, ślepnącego, który znalazł miejsce w naszym domu i tu dożyje godnie swoich dni.

Posted

tanitka napisał(a):
Moja ukochana wyżlica- w avatarze- odeszła w lutym, zaden pies jej miejsca w naszych sercach nie zajmie, będzie w nich póki my żyć będziemy, ale w kilka tygodni później ja również ujrzałam w internecie, wyżla starego, ślepnącego, który znalazł miejsce w naszym domu i tu dożyje godnie swoich dni.


Masz rację...nikt nigdy nie zastąpi pierwszych miłości...ale gdzie wtedy byłyby ślepnące dziadeczki czy chudziutkie Walusie? tym bardziej że psy, porzucone przez najgorszy gatunek zwierząt - ludzi - nie chcą dużo, chcą trochę...to trochę to i tak dla nich dużo...

Posted

Nie wiem jak Wam to napisać.
Walenty nie będzie miał domu, już nigdzie nie pojedzie. Juz nie trafi do Waszego cudownego domku i nie przytulicie go do siebie.
Nasz Waluś własnie odchodzi za Tęczowy Most.
Nie mogę wiele pisac, bo zwyczajnie płaczę jak dziecko.
Waluś dostał krwotoku - pekł guz który gdzies tam w górnych drogach oddechowych siedział. Pies wykrwawiał się do wewnatrz i na zewnatrz. Wyniki wskazywały, że zamiast krwi w żyłach jest... prawie woda.
Nie przezyłby żadnej operacji, nie miał szans, a powolna śmierć z wykrwawienia byłaby okrucieństwem.
Później może coś dokładniej napiszę, teraz nie mogę.
Nie ma już z nami Walusia - będzie odpoczywał tam, gdzie spędził ostatnie miesiące.
Boże - dlaczego nie dałeś mu szansy na ten wspaniały dom na koniec zycia. Dlaczego.

Maciej - Halina, zadzwońcie prosze do hotelu, wszystko Wam opowiedzą. Spędzili z Walkiem cały dfzisiejszy dzień w klinice próbujac ratować jego życie.
Własnie przed chwilą wspólnie podjelismy decyzje, aby nie przedłużać jego męki. Miał szanse dozyc najwyżej do jutra. Ale to nieludzkie....

Nie ma Walusia - kochanego wyżełka, któremu ktos zgotował ostatnie lata w przydrożnym rowie. Jak dobrze że trafił na Pania Agnieszkę, że pojechał do hotelu... że go pokochali wspaniali ludzie maciej i Halina.
Szkoda, że los nie pozwolił mu tym sie cieszyć.
Będzie w naszych sercach zawsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...