Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gola napisał(a):
no Pandisia pierwsze koty tffu psy za płoty GRATULUJE! wszystkiego dobrego na nowej ciekawej drodze zapewniam już nigdy nie bedzie tak samo:cool3: Gosia piekne to małe i pomyslec,że Draczka taka była hihi

Chyba Blanol na świeżynkę Tollerową, nie Pandisia :cool3:

Blanol - ALE CUDEŃKO!!!!

Posted

Bono głównie śpi, je i siusia. Bawi się tylko troszeczkę, ale bardzo stacjonarnie. Praktycznie wcale nie chodzi po mieszkaniu. Pilnuje się koszyka, w którym go przywiozłam i tam chyba się czuje najbezpieczniej. Rozmawiałam dzisiaj z p. Ewą i powiedziała mi, że tak zachowywać może się nawet 3 dni. Czy to naprawdę normalne?

Toller-Fox serdeczne dzięki, za wpisanie Bono do bazy danych! Jak mam Ci przesłać fotkę do wykorzystania - na maila? Prześlę jak zrobię ładny portrecik.

Posted

Wróciłam z wystawy, był Bilbuś (Gosia przekazałam im o tym że mają sie odezwać :D)
i była też niezgłoszona sunia Vanilka(albo Valijka) Virgo Vestalis. Mam foty Vanilki, niestety czas nie pozwolił na sfotografowanie Bilbka :(

Posted

blanol napisał(a):
Bono głównie śpi, je i siusia. Bawi się tylko troszeczkę, ale bardzo stacjonarnie. Praktycznie wcale nie chodzi po mieszkaniu. Pilnuje się koszyka, w którym go przywiozłam i tam chyba się czuje najbezpieczniej. Rozmawiałam dzisiaj z p. Ewą i powiedziała mi, że tak zachowywać może się nawet 3 dni. Czy to naprawdę normalne?



Pandisia przywieźliśmy wieczorem i wtedy też był taki troszkę ostrożny .
Poznawał po kolei wszystkie pokoje , najpierw mieszkał w największym a
potem stopniowo powiększał znajomość nowego domku. Początkowo zamykaliśmy drzwi do następnych pokoi aby się nie bał i ograniczyliśmy jego
terytorium do kuchni , łazienki , przedpokoju i dużego pokoju. Gdy pierwszy stres minął sam poszedł poznać resztę mieszkania. Trwało to kilka dni.
ale superaśny malec , mojej córci też się bardzo podoba:loveu:

Posted

Bono jest prześliczny i świetnie sobie poradziłaś z wklejeniem zdjęć!
Mąż też stał obok i podziwiał, nawet Krzyś sie zainteresował nowym Maleństwem na forum.
Gratuluję i serdecznie pozdrawiam Ewa

Posted

Wiza napisał(a):
Wróciłam z wystawy, był Bilbuś (Gosia przekazałam im o tym że mają sie odezwać :D)
i była też niezgłoszona sunia Vanilka(albo Valijka) Virgo Vestalis. Mam foty Vanilki, niestety czas nie pozwolił na sfotografowanie Bilbka :(

A nie wiesz jak mu poszło? Bardzo bym chciała żeby ładnie :loveu: strasnie go polubiłam.
A my dzisiaj cały dzień prawie na polku, wieczorem trza będzie popracować jeszcze nad stroną, ale na razie świętujemy wolny dzień - byliśmy zgłoszeni do Przemyśla, ale już po wczorajszym Chorzowie nie musimy jechać :p więc cały dzionek spędzamy na psich rozrywkach :multi:

Posted

Czoko napisał(a):
Bono jest prześliczny i świetnie sobie poradziłaś z wklejeniem zdjęć!


Duża t tym Twoja zasługa, że ze zdjęciami się udało! Jeszcze raz wielkie dzięki!:lol:

Gola napisał(a):
oj człowieczek się pomylił blanol przepraszam ;) a tu co nie którzy aferę robią od razu:evil_lol: to z emocji


Jak dla mnie no problema;)

Posted

Blanol - po pierwsze to gratuluję bardzo uroczego maluszka! :loveu:

Toller-Fox - dziś cały dzień spędziłam na zawodach, nie było się kiedy pochwalić :evil_lol: Ocena wybitnie obiecująca, lokata I :) Poszliśmy na BISy ale suczka odmówiła biegania ;)

Posted

Martwię się!:oops:
Bono praktycznie cały czas śpi. Chodzi tylko jak chce pójść zrobić qpkę i wtedy kuleje! Widać, że ma problem z podniesieniem się, gdy mu pomagam, to łapki mu sie rozjeżdżają (mam drewnianą podłogę). No i jest po prostu smutny. Ja wiem, że to dla niego ogromny stres, ale to chodzenie mnie rzeczywiście martwi. Rozmawiałam dzisiaj z p. Ewą i mnie uspokajała, że 2-3 dni i wszystko wróci do normy. Zapewniła mnie, że dotąd nie kulał i nie miał problemów z chodzeniem. Może to dlatego, że tak mało się rusza? Dzisiaj odmówił suchej kolacji, zjadł za to ze smakiem 4 łyżeczki serka Danio.

Jak mam mu pomóc, czy dać mu trochę spokoju, czy być cały czas przy nim i co z tym chodzeniem???

Dodam, że ma teraz 7,5 tygodnia

Poradźcie proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Blanol mój też odmawiał jedzenia w pierwsze dni ostrzegam jednak że
te psiaki to małe spryciarze jak będziesz mu dawała inne niż suche jedzenie może nie chcieć tego suchego . Na panelach też mój mały się rozjeżdżał.

Bardzo dużo spał i praktycznie na początku spał ,jadł ,kupkał i tyle go było widać. Ja dużo nosiłam go na rękach.

Posted

[LEFT]Mój na przednią prawą ale miał 4 i pół miesiąca jak zaczął utykać .
Ja na panele położyłam dywanik żeby nie biegał bo niestety był to problem
[/LEFT]

Posted

Blanol - po pierwsze głęboki wdech i absolutny spokój. ażdy szczeniak jest inny, każdy też ma inny sposób radzenia sobie ze stresem - a JEST stresem oderwanie od matki, rodzeństwo itd.
Po drugie - czy na pewno to jest kulawizna? Małe szczeniaki śmiesznie strasznie biegają i chodzą - tak samo jak małe dzieci. Może to co dla Ciebie jest kuleniem, jest normalnym jego szczenięcym poruszaniem!
Łapki (tym bardziej że śliska podłoga) mogą się mu rozjeżdzać po prostu z braku koordynacji ruchów. Mógł też nie mieć do czynienia z taką nawierzchnią ;) i po prostu nie umie jeszcze po niej chodzić.
Co do jego braku apetytu - stres z reguły powoduje że apetyt spada. Daj mu czas, nie zmuszaj na siłę, miseczkę postaw w zacisznym kąciku, wogóle urządź mu tak przestrzeń żeby miał jak najbardziej przytulnie.
Ważne żeby pił- spróbuj go też pokarmić z ręki.

Posted

Blanol bardzo bym chciała pomoc wydaje mi się ,że trzeba mu trochę spokoju bo malec ma dużo wrażeń ale nie wiem czy dobrze myśle. Z Draką miała fajnie bo trafiła do nas jak były szczeniaki mojej goldenki i jakoś "wtopiła" się w tłum i została przyjęta jako jeden z nich. Draka przepadała za biszkopcikami namoczonymi mlesiem i serek biały lubiła zresztą do dziś jej zostało:)

Posted

Dzięki dziewczyny!
Kulenie to wygląda tak, jakby ta łapka była zdrętwiała. A jak go unoszę to mam wrażenie jakby dupalek był za ciężki bo zaraz opada. A, jeszcze jak leży to nóżki tylne na żabę, czyli wyciągnięte do tyłu i jeszcze skrzyżowane.

Posted

Blanol mój jeszcze do teraz czasem na żabkę się kładzie także tym absolutnie się bym nie martwiła


Ja dzisiaj też chyba będę czuwała bo mój nie zjadł kolacji a na dodatek zwymiotował obiad i nie wiem co się dzieje . Miałam jechać jutro nad zalew żeby popływał ale w tej sytuacji nie wiem co będzie.

I znowu teraz chyba śniadanko. Nie wiem co robić.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...