Katerinas Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 [INDENT][quote name='Czoko']Dziękuję bardzo - a teraz muszę napisać na rottweilerach bo mojego pytania w galerii nikt nie zauważył tzn. widziałyście ale też nie znacie specyfiki tej rasy... Pozdrawiam Ewa A jakie było pytanie :hmmmm::oops:
safarii Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Witam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie moja psicą! Jak widzę powinnam lepiej przedstawić moją "bestię" ale szczerze nie spodziewałam się takiego zainteresowania i nie chciałam przedtem nudzić was opisem i pochodzeniem psicy. Fila pochodzi z hodowli pod Warszawą miejscowość Okuniwe i tak jak "Toller-Fox" napisał jest z motu gdzie były 3 sunie i 1 piesek. Całego miotu nie widziałam ponieważ Filę kupiłam jak miała 4-miesiace i reszta rodzeństwa poszła juz w świat. Ponoć w tym miocie było 6 ale 2 nie przeżyły bo mama rodziła przez cesarkę. no i może przez to nasza mała ma małą przepuklinke. Ktoś pytał mnie o to jaka jest ta hodowla? Trudno mi ją ocenić profesjonalnie bo była to moja pierwsza w życiu wizyta w hodowli ale na moje laickie oko słowa złego nie moge powiedzieć. Dorosłych Tollerów było chyba z 5 ale dokładnie nie pamiętam musiłabym sprawdzic na zdjeciach. Wszystkie baaaardzo kochane i przyjazne. Mama Fili cały czas nam towarzyszyła przy "tranzakcji" i zbiegała o pieszczoty. W tej hodowli sa jeszcze labladory ale ile to nie wiem, widziałam tylko takie 8 - tygodniowe w sierpniu i były wspaniałe. Pan - hodowca (nie wiem dokładnie jakie zasady panują na forum więc nie ujawniam nazwiska) bardzo sympatyczny człowiek. Wszystko opowiedział co i jak i widać, że dobry człowiek. Zresztą zachowanie psów swiadczy o właścicielach a pieski nie są zestresowane i przyjazne dla człowieka. Jak ktoś chciałby coś więcej na ten temat to chętnie napiszę. Ad Fili i jej problemu z lękiem to wszysto się pewnie wzięło stąd, że za późno ją zabrałam. 4 miesiące żyła sobie przy matce, bez stresu, samochodów, itp a tu teraz takie wyzwania życiowe. Martwi mnie tylko czy ten brak socjalizacji w 3 i 4 miesiącu, który jest tak ważny dla psa, nie spowoduje utrwalonego lęku do obcych odgłosów. Obecnie fila ma 5,5 miesiąca. Swojego samochodu już się nie boi (choć na początku wsiadać absolutnie nie chciała) i jeździć już też bardzo lubi ale poza samochodem swiat jest straszny. Nie wiem jak ją przyzwyczajać bo już w nawet dalekiej odległości od drogi nie chce chodzić i leży zadowolona. Opróż dużego leku przed ruchem samochodów to myślę, że trochę mnie terroryzuje tym swojm leżeniem, bo czasem na prawdę nie ma nic strasznego a ona leży...Muszę się przyznać, że próbowałam ją ostatno ciągnąć ale ona sobie tylko ziewnęła. Prowadzam ją na puszorku więc nie ma obawy, żeby cos jej się stało. W każdym razie próby "siłowe" nie robią na niej wrażenia, można się jescze przecież w błocku pokulać. Zachęta na przysmak działa na parę kroków a póżniej bęc. W domu i na polanie jest kochana:ładnie przynosi piłeczkę, reaguje na komędę siad, daj łapę, teraz uczymy się komendy zostań i robimy duże postępy ale drogi dojazdowe są do leżenia. Chyba Was już zanudziałam....??? Wiola (miło mi Cie poznać!) pisałaś, ze twoja jest w podobnym wieku, proszę napisz mi trochę o jej zachowaniu, moze one takie poprostu są a może mi sie wydaję, że to juz prwie dorosły piesek a to przecież jeszcze szczeniak który ma prawo do swoich chumorów. Nie wiem na ile moża wymagać od takiego berbecia ale z drugiej strony jak czytam co te szczenaiki po przedszkolu umieja to sama nie wiem. Wcześniej miała 18 lat jamnika więc nie pamiętam jaki to dokładnie był za szczenaika zresztą on był od malutkiego no i całkiem inny temperament. Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za tak długi wywód safarii-ania Ps. a ktoś pytał odnośnie polecenia szkoły gdzie mieszkamy - Dąbrówka (gmina Dopiewo) 17 km od centrum Poznania. Myślałam o szkole w Tulcach ale z nikim nie rozmawiałm kto ma jakieś doświadczenia w tej kwesti, już dobra kończę.........
WiolaW Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Witam ponownie, jak czytam o twojej Fili to zachowanie prawie podobne do mojej (oprócz tak dużego lęku przed samochodami) ale początek spaceru wygląda u mnie podobnie: wychodzimy zadowolone z 6-7 kroków zrobię i koniec nagle ona siada i nie chce dalej iść, no i zaczyna się kawałeczek paróweczki na zachętę (ale przeciągam to do kilku kroków) no to wtedy idzi ale za moment staje i tak kilka razy i póżniej idziemy bez problemu. Sytuacja taka nie zdaża się jeśli jesteśmy u znajomych lub u rodziców wtedy wychodzi bez problemu. Możliwe, że ona mogła się kiedyś czegoś przestraszyć zaraz po wyjściu i właśnie ten początek drogi jest dla niej nieprzyjemny. Na początku jeżdziłam z nią samochodem do parku lub nad jezioro ale teraz ze względu na to,że o godz.16 jest już prawie ciemno zostaje nam ogród lub prawie puste ulice. Ja we wtorek będę w Poznaniu od rana (służbowo) i planuję też jechać do weta jeśli ktoś ze mną pojedzie aby przez godzinę zostać z Sonią. Chcę jej zrobić jeszcze raz RTG przedniej łapki ponieważ kuleje.
Czoko Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 [quote name='Katerinas'][indent] A jakie było pytanie :hmmmm::oops: Zadałam swoje pytanie w Galerii Choculki - vide podpis. Już od dłuższego czasu wszystko tam opisuję i rozmawiamy ze znajomymi. Czy wiecie może jak zachowują się rottweilery? Wczoraj wieczorem nieźle się przeraziłam - podczas spaceru spotkaliśmy rottweilera na smyczy i w kagańcu - psy się przywitały trochę szczeknęły i tamten zaczął się strasznie rzucać a właściciel spytał czy może go spuścić ze smyczy - byłam zdziwiona dlaczego o to pyta! Nie widziałam niebezpieczeństwa we wspólnej zabawie dwu psów w kagańcach i usłyszałam że jeśli chcę mieć psa rozszarpanego przez rottweiler pazurami... Nie wiem jak zachowują się bojowe psy, dla mojego aportera najważniejszy jest pysk i wszystko co da się przynieść w zębach Nie wiem jak zachowują się bojowe psy, dla mojego aportera – kundelka mix retrievera najważniejszy jest pysk i wszystko co da się przynieść w zębach, szaleńcze biegi i skoki i zabawa na całego... Wtedy przerażeni czym prędzej odeszliśmy od tego pana a Choculka zachwycona padającym deszczem pobiegła dalej... Brat męża miał bardzo długo za czasów gdy Krzyś był malutki rottweilerkę Tuję - ale pamiętam ją jako usposobienie łagodności, pamiętam też jej cudne maleństwa...
safarii Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Fajnie, że napisałaś! Cóż wyglada na to, że to może taki młodzieńczy bunt i z wiekiem im przejdzie.Ad kulenia - mi sie wydawało że moja tez kuleje wiec pojechałam z nia do weterynarz no i chodziął z nia wkółko i prosto na co wet stwierdził, że psica jest poprostu za gruba i ma "beczkowaty" chód. zmniejszyłam troche racje żywnościowe i teraz jest dobrze. Obecnie ma 15kg a w ostatnich 3 tygodniach przemieniła sie prawie w dorosłego psiaka.Jakoś się wyciagnęła i zesmuklała. no ale może masz poważniejszy problem, jak widzę po szaleństwach Filii to o zwichnięcie łapy nietrudno. jak byłam u weta to był lablador który w zabawie złamał łapę. Mam nadzieję, że sobie tylko nadwyrężyła ścięgna. ania
Czoko Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Aniu! Czy pamiętasz konkretną datę od kiedy masz Filę? Czy widziałaś swoje odpowiedzi z Tematu Wychowanie na temat szkoły? W jednej z odpowiedzi Koleżanka podała linki do przedszkoli w Poznaniu, w mojej opisywałam jak znaleźć wątek - Szkolenie - były pytania - wątek szkoły w okolicach różnych miast w Waszym rejonie: Konin, Kalisz, Gorzów... Rejonu Poznania nie znam ale może tam będą konkretne informacje. Pozdrawiam Ewa
WiolaW Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 A juz myślałam ze moja jest gruba, każdy kto ją widzi mówi "dobrze sobie wygląda, sporo chyba je" a tak naprawdę to ona nawet swoich 3 porcji nie zjada (karmię ją PRO-PAC) trzy tygodnie temu ważyła 13,5kg czyli miała wtedy 4 miesiące, więc wydaje mi się że też za dużo. Zobaczymy co powie wet. właśnie się umówiłam. Nie wiem co z łapką bo kuleje zawsze po dłuższym spaniu lub leżeniu. Na dworze goni 2 koty, w domu jak biega za piłką lub za dzieciakami ślizga sie po panelach, może kiedyś się udeżyła? A czym ty karmisz swoją Filę?
safarii Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Cześć Ewa! Dziekuję za odpowiedzi i miło mi Cie poznać. Ad. od kiedy mam Filę - dokładnie od 30 wrzesnia. Bardzo dobrze zniosła podróż i co mnie zdziwiło w ogóle nie tęskniła za mamą i poprzednim domem. ad. szkoleń to juz chodziłam po tych linkach do szkół nawet z jedną nawiazałam kontakt (w tulcach) no i trochę mnie tam przestraszyli bo powiedzieli, że to symptom kenelowy i właściwie nie uzyskałam od nich odpowiedźi czy wogóle ona sobie w przedszkolu poradzi dlatego stwierdziłam, że może na forum jeszcze spróbje i do hodowcy zadzwonię ale narazie nie chciałam mu głowy zawracać. pooozdrawiam an
Taq Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Toller-Fox – obiecuje poprawę i dziś wieczorkiem wysoko prześlę To ładną wagę maja wasze rudzielce ;) . Holly jak do nas przybyła w wieku prawie 7 miesięcy ważyła 13 kg, nie była bardzo chuda ale baz żadnych mięśni. U nas na początku jadła ile chciała, tak było do czasu zmiany acany na eukanubę. Eukanuba tak jej smakuje, że ile bym jej nie dała tyle Holly zjada od razu. Teraz Holly ma skończone 15 miesięcy i waży 17 kg. I naszczęście jak na razie nikt nidgy nie zarzucił, że jest za chuda :lol: .
safarii Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 moją karmię dość mało popularna karma SPORT-MIX dla szczeniaków, taka dostałam od hodowcy i jej nie zmieniłam. Fila bardzo chętnie ją je (aż za), daję jej takie dwa duże kubki dziennie (jeden rano i jeden popołudniu) ale ona z pewnościa zjadłaby znacznieeeeee więcej!!!! Zjada praktycznie wszystko nawet tabletka na odrobaczenie była bardzo dobra. Co gorsza własna kupcia też dobra więc teraz dodaję jej do karmy żwacze. No i jeszcze dostaje biały ser i żółtko :eviltong: . Swoją porcje zjada dokładnie w 5 minut!
Taq Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 safarii – obawiam się, że w tej szkole mają rację, ale Fila jest bardzo młoda i na pewno w przedszkolu sobie poradzi. My niestety nie mieliśmy możliwości uczestniczenia z Holly w zajęciach w przedszkolu, bo takie u Zielonej Górze nie istnieje, a kurs PT zaczynał się tydzień po przywiezieniu Holly, kiedy ona jeszcze bała się wyjść z domu. Dopiero od początku października chodzimy na PT. Tam wszyscy lubią ją i dają smakołyki, a Holly widzi że jednak ludzie nie są tacy straszni. Co do hodowcy obyś trafiła lepiej niż ja. Już nie liczę na żadną pomoc z tej strony. Mam straszny żal do hodowcy, po pierwsze, że zrobili Holly taką krzywdę brakiem socjalizacji, po drugie chciałam psa na wystawy z odpowiednią psychiką i oczywiście Holly wg hodowcy była właśnie takim psem. Pretensji nie mam, przy zakupie widziałam, że jednak nie jest tak kolorowo jak hodowca mnie zapewniał :angryy: .
WiolaW Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Taq napisał(a):Toller-Fox obiecuje poprawę i dziś wieczorkiem wysoko prześlę To ładną wagę maja wasze rudzielce ;) . Holly jak do nas przybyła w wieku prawie 7 miesięcy ważyła 13 kg, nie była bardzo chuda ale baz żadnych mięśni. U nas na początku jadła ile chciała, tak było do czasu zmiany acany na eukanubę. Eukanuba tak jej smakuje, że ile bym jej nie dała tyle Holly zjada od razu. Teraz Holly ma skończone 15 miesięcy i waży 17 kg. I naszczęście jak na razie nikt nidgy nie zarzucił, że jest za chuda :lol: . NA WYSTAWIE W POZNANIU PRZYGLADAŁAM SIĘ TOLLEROM, NIEKTÓRE BYŁY DROBNEJ BUDOWY CIAŁA, NIEKTÓRE BYŁY NIŻSZE A NIEKTÓRE WYŻSZE. WYDAJE MI SIĘ, ŻE NASZA SONIA W PRZYSZŁOSCI OSIAGNIE WZROST CHYBA TEN MAXYMALNY DLA SUCZEK. WŁAŚNIE KOŃCZY MI SIE KARMA KTÓRĄ DOSTAWAŁA I KUPIŁAM JEJ ROYAL CANIN DLA SZCZENIAKÓW DLA RASY ŚREDNIEJ. ZOBACZYMY CZY W TAKIM TEMPIE TEŻ BĘDZIE PRZYBIERAĆ (PRZEZ OSTATNI MIESIĄC 1KG). cZY WYBIERACIE SIĘ MOŻE W LUTYM NA WYSTAWĘ DO BYDGOSZCZY?
safarii Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Tag a zjakiej hodowli masz Holly? Jeśli tego nie mozna pisać na forum to napisz mi na maila [email protected]. Ja nie myslałam o wystawach poprostu chciałam mieć psicę o danych cechach rasy. ale fakt hodowca też mówił, żeby wystawiać ale ona nie dałaby sobie rady. Byłby przerażona, zresztą ma ta przepuklinę o której hodowca powinien był nam powiedzieć co raczej przy porodzie by jej nie pomogło więc raczej na szczenięta się nie zdecyduję bo nie chciałbym jej stracić. Lece do domu do psicy może zdążymy przed zmrokiem na spacer do lasu. pozdrawiam i czekam na wieści. ps jak masz jakieś fotki Holly to chetnie zobacze jak inne psiaki wygladają w naturze) safarii
Toller Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 [quote name='safarii'] i tak jak "Toller-Fox" napisał ..... Toller-Fox jest płci żeńskiej :lol: Co do pytań- szczeniaczki Tollerów tak nie mają - widziałam dziewczynek sporo w wieku Waszych suń, i nie miały żadnych problemów tego rodzaju - myślę jednak, ze spokojnie uda Wam się nadrobić wszystko. Cieszę się że hodowla z Okuniewa okazała się hodowlą dobrą; to bardzo ważne, gdy psiaków danej rasy jest niewiele w kraju, aby hodowcy byli na poziomie a psiaczki w porządku. WiolaW - a masz może kontakt z resztą rodzeństwa Soni? Wszystko dobrze tam z łapkami? Rozmawiałaś z Ewą w Poznaniu o tym? Myślę, że będzie OK, i to nie jest dysplazja, ale koniecznie sie upewnij. Od uderzenia, łapka aż tak nie boli, a już na pewno nie po dłuższym leżeniu. Zapytaj lekarza o Arthoflex - może nie zaszkodziłby. Taq - 17 kg dla suni jest OK- granica przewidziana we wzorcu dla dorosłej suni, to 17-20 kg, więc jak najbardziej się mieścisz. A reszta niech uważa na wagę :evil_lol: - łatwo jest przetuczyć, a potem chodzić ze śliczną, rudą baryłeczką:lol: :cool3: "Nie wiem na ile moża wymagać od takiego berbecia " Taki berbeć może już spokojnie wykonywać większość ćwiczeń, w tym wieku może a nawet powininien znać większość komend. Potem, nadejdzie okres dojrzewania, i jeśli do tego etapu mała nie opanuje komend, potem będzie dużo ciężej. A w okresie dojrzewania, komendy i ich znajomość BARDZO się przydają :cool3: . safarii - a jak się nazywa Fila profesjonalnie:lol: , czyli jakie jest jej imionko rodowodowe? Pozdrawiam wszystkie Rudzielce, mniejsze i większe - ale fajnie że Was tyle przybyło na forum:loveu: !
Taq Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Holly to BIBI pod Jabłonią. Siostra Brockera, który też bywa na naszym forum. Na wystawę do Bydgoszczy chciałabym pojechać ale jeszcze nie wiem czy się uda. Za to w styczniu będziemy w Głogowie.
Toller Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 [quote name='WiolaW']NA WYSTAWIE W POZNANIU PRZYGLADAŁAM SIĘ TOLLEROM, NIEKTÓRE BYŁY DROBNEJ BUDOWY CIAŁA, NIEKTÓRE BYŁY NIŻSZE A NIEKTÓRE WYŻSZE. WYDAJE MI SIĘ, ŻE NASZA SONIA W PRZYSZŁOSCI OSIAGNIE WZROST CHYBA TEN MAXYMALNY DLA SUCZEK. WŁAŚNIE KOŃCZY MI SIE KARMA KTÓRĄ DOSTAWAŁA I KUPIŁAM JEJ ROYAL CANIN DLA SZCZENIAKÓW DLA RASY ŚREDNIEJ. ZOBACZYMY CZY W TAKIM TEMPIE TEŻ BĘDZIE PRZYBIERAĆ (PRZEZ OSTATNI MIESIĄC 1KG). cZY WYBIERACIE SIĘ MOŻE W LUTYM NA WYSTAWĘ DO BYDGOSZCZY? Dużo też zależy od tego, czy psiak jest grubeszej kości, czy lżejszy. Bywa, że ma lekką budowę a jest przetuczony, bywa na odwrót, a bywa i tak że oprócz mocnej kości jest jak baryłeczka :evil_lol: . Royal Canin jest OK - i myślę że to bardzo dobry wybór. Maksymalny wzrost dla suni, to 48 cm, ale dopuszczalne są odchylenia w obie strony o 3 cm. Wydaje mi się że i ojciec i mama Soni są w średniej dla rasy, więc nie powinnaś dochować się giganta, aczkolwiek różne rzeczy już widziałam :evil_lol: Safari- popatrz sobie na różne strony zagraicznych hodowli, gdzie zamieszczane są zdjęcia maluchów. Np http://www.ducktails.se/ wejść sobie w wersję ang, a potem w litters- i trochę zdjęć jest :-) albo tu http://www.tollers.eu/smoelenboek.htm albo tu http://www.vildandens.com/engindex.htm (wybrać litters), albo tu http://www.superhunden.dk/Engelsk.htm (wybrać z news puppies, i potem poszczególne daty).
Czoko Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Aniu! Więc jednak naprawdę mam u siebie w komputerze zdjecie maleńkiej Fili!!! Niewiele brakowało a poznałabym najprawdopobniej właśnie Ją 10 września na Zjeździe Retrieverów po Pałacem Kultury w Warszawie gdzie byłam ze swoją brązową misią Choco ale Twoja Pani niestety tam nie przyszła...zobaczyłam wtedy na żywo dwie inne prześliczne suczki ale nawet nie wiem jak miały na imię!!! Choculka miała niecałe 4 miesiące gdy zaczęła chodzić do przedszkola, wszystko wtedy momentalnie rozumiała ale...gdzieś po miesiącu szkolenia zaczął się bunt...i patrzyła jak cielątko...i skończyło się szybciutkie idealne wykonywanie komend - później i inne pieski zaczęły dojrzewać...
Katerinas Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Czoko napisał(a): 10 września na Zjeździe Retrieverów po Pałacem Kultury w Warszawie raby... było coś takiego :roll: szkoda że wcześniej nie wiedziałam... A kiedy będzie następne?
Toller Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Było, było :cool3: Pewnie za rok, o mniej więcej takiej samej porze :lol:
Taq Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 a oto moja Holly :lol: więcej zdjęć w "Galerii aporterów, płochaczy i psów dowodnych"
bigos Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 safarii Ja w sprawie szkolenia w Tulcach Szkołę ABC prowadzi pan Piotr Lisiecki (tel na pw lub na stronce szkoły) Ja polecam-na pewno pomoże rozwiązać problem i wskaże co należy robić (zapewne małymi kroczkami) co by sunia się tak bardzo nie bała Co prawda mam znajomych z 18 miesięcznym wyżełkiem weimarskim (problem chodzenia na smyczy) i oni nie byli/są zadowoleni, ale ja mimo wszystko polecam i to jak najszybciej, puki sunia jest jeszcze młoda (5 miesięc?) pozdrawiam będę śledizła wątek i postępy małej:loveu:
Atena Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Toller-Fox napisał(a): - ale fajnie że Was tyle przybyło na forum:loveu: ! Co nie? :loveu: Aż nie zadążam czytać, przynajmniej coś nowego dowiem sie o Tollerach, bo widze, że występują problemy z socjalizacją:roll: Przy moich psach(Igi i Oli) choc inne rasy, też jej zabrakło i widac tego skutki. Natomiast Roxy to wszedzie brałam, do wszystkiego przyzwyczajałam, brałam na spacery, do miasta, do psiego przedszkola od razu jak skonczyła 3 miesiące, a potem odrazu na szkolenie, do weterynarza(jak widzi klinike weterynaryjna jest cała szczęśliwa). Tylko, z]że ona nalezy do tych odważnych psów, no i rodzice są po testach psychicznych.
Czoko Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Już dziś troszkę się otrząsnęłam i jest troszke lepiej. Jeszcze do Was na chwilę wpadłam zanim znowu się zaszyję w naszej Galerii, w swojej grupie i w Galeriach znajomych, którzy do mnie piszą - ale czasem do Was zaglądnę jeśli akurat trafię na post którejś z Was. Aniu czy gdzieś napisałaś imiona rodowe Fili i jej rodziców? - Może podczas wystawy spotkalam któreś z nich?
Czoko Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Ratunku! Moja mała zostanie niedługo całkiem łysa jeśli w takim tempie będę wyczesywała tyle włosów. Wcale nie widzę nic odrastającego. Zuoełnie inaczej na wiosnę wyglądała wymiana sierści szczeniaczkowej na letnią???
Czoko Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Czy mogłabyś mi pomóc rozwiązać zagadkę matematyczno-genetyczną dotyczącą "pewnej kundliczki"? Jak mogłoby wyglądać jej drzewo genealogiczne w wersjii Toller jako ojciec lub dziadek dla mixa: Groenendael+Toller+Flat+Akita+.... Jeśli chodzi o przodka Tollera bardziej prawdopodobny wydaje mi się ten drugi znaleziony później bliżej miejsca jej znalezienia... Pozdrawiam Ewa
Recommended Posts