Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czoko napisał(a):
Czy mogłabyś mi pomóc rozwiązać zagadkę matematyczno-genetyczną dotyczącą "pewnej kundliczki"? Jak mogłoby wyglądać jej drzewo genealogiczne w wersjii Toller jako ojciec lub dziadek dla mixa: Groenendael+Toller+Flat+Akita+....
Jeśli chodzi o przodka Tollera bardziej prawdopodobny wydaje mi się ten drugi znaleziony później bliżej miejsca jej znalezienia...
Pozdrawiam Ewa


Tego sie nie da określić - widziałam Tollery któe wyglądały jak mieszańce niestety, i widziałam mieszańce wyglądające kropka w kropkę jak Tollery. Jeśłi nie ma czystej rasy, można jedynie podejrzewać że psiak czy sunia jest spokrewniona z daną rasą - ale po samym fenotypie jest niemożliwe do sprawdzenia kto był a kogo nie było w drzewie genetycznym danego psiaczka. Mógł być flat, mógł być toller, mógł być owczarek belgijski - ale to są jedynie spekulacje. Nie znamy jej rodziców, więc tym jest trudniej.
Zresztą popatrz na Dorkę- wygląda jak jedynie zbyt wysoki Toller, a jest mama z całą pewnością Tollerem nie jest. Niemniej widzę, jakie cechy przekazała córce ;) , i ta mieszanka w rezultacie dała sunię BARDZO zbliżoną do Tollera.

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Toller-Fox napisał(a):
Tego sie nie da określić - widziałam Tollery któe wyglądały jak mieszańce niestety, i widziałam mieszańce wyglądające kropka w kropkę jak Tollery. Jeśłi nie ma czystej rasy, można jedynie podejrzewać że psiak czy sunia jest spokrewniona z daną rasą - ale po samym fenotypie jest niemożliwe do sprawdzenia kto był a kogo nie było w drzewie genetycznym danego psiaczka. Mógł być flat, mógł być toller, mógł być owczarek belgijski - ale to są jedynie spekulacje. Nie znamy jej rodziców, więc tym jest trudniej.
Zresztą popatrz na Dorkę- wygląda jak jedynie zbyt wysoki Toller, a jest mama z całą pewnością Tollerem nie jest. Niemniej widzę, jakie cechy przekazała córce ;) , i ta mieszanka w rezultacie dała sunię BARDZO zbliżoną do Tollera.


Dziękuję - próbowałam sie tak pobawić.
Nie szkodzi i tak jest naszą ukochaną "córeczką". A najbardziej cenne było w jej przypadku że dzięki podobieństwu niektórych cech mogłam pytać o sposób pielęgnacji. Nam się i tak baardzo podoba.
Na Dorę patrzyłam wielokrotnie i ona mieszka właśnie tam blisko tego pierwszego wytypowanego miejsca...
A z tamtymi zdjęciami mam problem - byłam na miejscu jedyną zainteresowaną spośród nas osobą, inni ludzie też robili zdjęcia... moje wyszły średnio ale cokolwiek widać. Myślałam że chociaż Tobie mogłabym je pokazać - gdyby były moje możnaby je wkleić do mojego Fotosika - a tak to już nie wiem nic...
Nawet o ocenach z Wystawy też nic nie wiem - liczyłam na umówione spotkanie w następnym dniu - i stałam z drugiej strony ringu, gdy zmieniały się oceniane pieski...
Mam nadzieję że z tym zwolnieniem do piątku to nic poważnego!!!

Posted

Toller-Fox napisał(a):
Zresztą popatrz na Dorkę- wygląda jak jedynie zbyt wysoki Toller, a jest mama z całą pewnością Tollerem nie jest. Niemniej widzę, jakie cechy przekazała córce ;) , i ta mieszanka w rezultacie dała sunię BARDZO zbliżoną do Tollera.
noo... Na podstawie Dorki, jej mamy i braciszków/siostrzyczek można pokazać jak psia genetyka potrafi zaszaleć. ;)

Czoko napisał(a):
Na Dorę patrzyłam wielokrotnie i ona mieszka właśnie tam blisko tego pierwszego wytypowanego miejsca...
?? Jakiego wytypowanego miejsca?

Posted

Chodziło mi o to że naprawwdę proooszę :D No mam nadzieje że zrozumiecie teraz.

Marzę o tym żeby zobaczyć tollera na żywo... Jakby ktoś z właścicieli się wybierał kiedyś na wystawę do Łodzi to proszę o informacje :D Ehh, marzenia... Przecież pewnie macie daleko od Łodzi?

Posted

Z tego co pamiętam, w tym roku w Łodzi było chyba kilka Tollerów.Poza tym zawsze możesz wybrać się na wystawę do Warszawy- międzynarodową, albo klubówkę- powinny być zgłoszone jakieś Tollery.

Posted

czesc no widze ładnie sobie dyskutujecie, wróciłam niedawno z Poznania i oczywiscie byłysmy u weta. Sonia dostała małego głupiego jasia - po 3 min nie była wstanie wstac z podłogi, zrobiono jej 2 zdjecia prawej i lewej łapki, ogólnie wet. stwierdził ze za szybko rośnie( waży 16kg :crazyeye: ) i najprawdopodobniej właśnie od tego zaczyna kuleć ponieważ stawy są zbyt obciążone. Mamy przejść na domowe gotowane jedzonko witaminki inne jeszcze tabletki, ruch ograniczony (zero aportowania, skakania tym bardziej z innymi szczeniakami no i ograniczyć schodzenie ze schodów). Gdybyśmy mieszkały w Poznaniu to dostałaby zastrzyki i lampy naświetleniowe a tak musza być tabletki na ok 2 miesiące. Właśnie gotuje wywar z kurzych nóżek, marcheweczka, seler i na deser ryż:razz: - pychotka.
Gosiu aby wyzdrowieć najlepsza cytrynka, mleczko z miodem i mąż(do poprawienia podusi:evil_lol: )

Posted

Szczeniorek sam, czy do zabaw szczeniorka z ludziami?

I strasznie się cieszę że z łapeczką to nic poważnego bardzo- mówiłam że mała nie jest taka MAŁA, tylko gigancik psi!!

Posted

szczeniaczek ze szczeniaczkim, bo wtedy przy zabawie na siebie skaczą, tez sie ciesze ze to do wyleczenia, ale ile tabletek musi zjeść:placz: :angryy: :diabloti: -fajne ikonki powstawiał :loveu: mój synek

Posted

Jesłi chodzi o to aby w domu się bawiła i nie nadwyrężała stawików, to kup jej KONG- będzie miała zabawę na długi czas.
W domu oprócz konga, możesz chować rózne ulubione przez nią przedmioty w różne kąty, potem stopniowo zwiększać trudność przez wkłądanie ich np do kilku starych pudełek, możesz nasączać różnymi miłymi zapachami stare szmatki, i uczyć przychodzenia na daną komendę z daną szmatką w pyszczku, możesz dawać gryzaki ze skóry do przeżuwania. Możesz uczyć przychodzenia do konkretnej osoby (np na hasło "idź do Wioli" mała będzie lecieć do Ciebie, to samo z całą resztą Twojej rodziny - oprócz samej zabawy, BARDZO przydatne), możesz uczyć ją wywracania sie na wznak (też sie przyda, jak później będziesz chciała sprawdzić czy na brzuszku nie ma kleszczy), możesz uczyć chodzenia do tyłu (nawet nie wiesz, jak bardzo sie może przydać, gdy mała gdzieś wlezie, a nie będzie umiała wyjść..) i wszystkiego co Ci jeszcze przyjdzie do głowy. Każde z tych ćwiczeń, jest ćwiczeniem rozwijającym psie umiejętności intelektualne, imoże sie przydać w dorosłym życiu, i wierz mi że po takich różnorodnościach, psina też będzie padnięta, a o to chodzi :razz: :diabloti:

Natomiast zabawa na polu- hmm, wydaje mi się że na razie powinna unikać zabaw z innymi szczeniakami, które z natury swojej są zdecydowanie bardzo żywiołowe :cool3: . Spacer z dorosłym psem, jak najbardziej. Aletylko spokojny spacerek.

Posted

Wiola to dobrze że nic z łapka nie jest czyli podobna sytuacja jak u mnie była też mi sie wydawało, że kuleje a to był beczkowaty chód bo za gruba. Proszę napisz mi Twoja dokładnie waży i w jakim wieku jest bo chcę porównac z moją czy zmniejszenie racji zywnosciowych coś dało? Moja 3 grudnia będzie miała 6 miesięcy a waży obecnie 15 kg. A i kiedy mogę się u niej spodziewac cieczki? Pisałaś, ze do Poznania jeździsz do weta - który to taki dobry, że tyle kilometrów pokonujesz. Ja jeżdżę do Swarzędza, weterynarz jest wspaniały. Wyleczył kiedys mojego jamnika który poprostu robił sie łysy w niektórych miejscach. przez dwalata bidaka ciągaliśmy po różnych lekarzach, zastrzyki, stres i brak efektu. Na tego trafiliśmy pzrypadkiem, miał dyżur na Grunwaldzkiej i odrazu powiedział to jest to, podawać to i po miesiącu było ok. Aronek dożył 18 lat i 5 dni a problem nigdy już nie wrócił. Pożegnał sie z nami na działce 4 lata temu, poprostu zasnął spokojnym snem.
safarii

Posted

Safarii - byłam u wet. Golec na ul. Bnińskiej, ze wzdlędu na to że byłam służbowo, a wiedziałam że zajmie mi to niespełna godzinkę wykorzystałam ten fakt i wzięłam Sonię ze sobą, szwagierka studjuje w Poznaniu i tak się zgadałyśmy, że akurat mogła w tym czasie zająć sie pieskiem. Jak wczoraj wet. ją zważył i powiedział że waży 16kg to niechciało mi sie wieżyć, 24 listopada skończy 5 miesięcy wiec waga jest straszna, jak ją braliśmy ważyła już 11kg więc przez 2 miechy przybyło jej 5kg - a jadła głównie suchą karmę, niekiedy opuszczałam jej 1 posiłek suchej karmy jak zostawało coś po obiedzie. Poza tym w odróżnieniu od twojej to ona kuleje po dłuższym leżeniu, fakt trwa to ok 1 min - no ale kuleje. Dzisiaj zaczełam się zastanawiać w jakich ilościach mam jej podawać to gotowane jedzonko, żebym w drugą stronę nie przesadziła - zbyt mało. A czy ty swoją troche odchudzasz? Co tobie powiedział wet. o wadze. Z cieczką to nie wiem, bo bywa to różnie, ale od 6 miesięcy już u niektórych bywa. Mój brat ma 2letnią goldenkę i ma raz na rok, teraz dostała po 11 miesiącach. Ja mam nadzieję, żeby moja nie dostała po 6 miesiącach bo mamy na początku stycznia już rezerwację w górach bo wtedy nie wiem co zrobię.

Posted

No to większy klopsik od mojej, moja przez 2 miechy przytyła 3 kg. troszke jej zmniejszyłam te miarki zywnosciowe. Daje jej 2x dziennie po niepełnej miarce (taki typowy plastikowy pojemnik dodawany do karmy), tak ok 3/4 kubka i to własciwie wszystko (+ łyżka żwaczy, troszkę białego sera). Te żwacze możesz swojej kupić jako smakołyki, smierdzą strasznie ale moja uwielbia ich szukac po mieszkaniu, chodzi i cały czas "niucha" za śmierdziulstwem jak powiem jej Fila szukaj. Chyba ograniczę popołudniową porcję do 2/4. wczoraj biegłam z nią spory kawałek no i się zasapała strasznie więc chyba troszkę jednak za gruba jest. Wizualnie nie wygląda na grubą tylko brzuszek ma duży. Jakoś nie potrafię ocenić jej stanu wagowego na oko. Ad gotowanego jedzenia to sie zastanawiam czy nie wrócić do takiej formy. Jest to znaczne utrudnienie i czasochłonne ale jakoś mnie bardziej przekonuje. Piszą, że karma sucha zapewnia wszystkie witaminy ale mielismy jamnika który 18 lat zył i tylko jadł gotowane. Uważaj jak będziesz zmieniała dietę bo psica może dostać biegunki więc proponuje zmieniaj jej stopniowo.

Posted

Cieczka u suni Tollera moze się pojawić i po 6 mc życia, i dużo później. Bywają takie sunie, które mają cieczkę co 9 miesięcy, bywają takie które mają co 6 :cool3: .
Wiola- malutka jest lekka baryłeczka :evil_lol: Dobrze,że zmniejszyłaś zarełkowe porcje, tym bardziej że teraz mała nie będzie mogła w ruchu zgubić kg. Bardzo uważaj żeby jej nie przetuczyć, bo każdy kg więcej niż trzeba, to dodatkowe obiążenie dla stawów.

Safarii - jeśli czujesz się lepiej z podawaniem gotowanego, to przejdź na gotowane, tylko pamiętaj że szczeniak ma dużo większe potrzeby (mówię o odpowiednich ilościach substancji odżywczych) z racji tego że wciąż rośnie. Bardzo łatwo tu o błąd- ale jeśli się czujesz na siłach i masz dobrego weta, to czemu nie?

Posted

Toller-Fox napisał(a):
W domu oprócz konga, możesz chować rózne ulubione przez nią przedmioty w różne kąty, potem stopniowo zwiększać trudność przez wkłądanie ich np do kilku starych pudełek, możesz nasączać różnymi miłymi zapachami stare szmatki, i uczyć przychodzenia na daną komendę z daną szmatką w pyszczku, możesz dawać gryzaki ze skóry do przeżuwania. Możesz uczyć przychodzenia do konkretnej osoby (np na hasło "idź do Wioli" mała będzie lecieć do Ciebie, to samo z całą resztą Twojej rodziny - oprócz samej zabawy, BARDZO przydatne), możesz uczyć ją wywracania sie na wznak (też sie przyda, jak później będziesz chciała sprawdzić czy na brzuszku nie ma kleszczy), możesz uczyć chodzenia do tyłu (nawet nie wiesz, jak bardzo sie może przydać, gdy mała gdzieś wlezie, a nie będzie umiała wyjść..) i wszystkiego co Ci jeszcze przyjdzie do głowy. Każde z tych ćwiczeń, jest ćwiczeniem rozwijającym psie umiejętności intelektualne, imoże sie przydać w dorosłym życiu, i wierz mi że po takich różnorodnościach, psina też będzie padnięta, a o to chodzi :razz: :diabloti:


Czy mogłabym prosić o dokładniejsze opisanie jak tego uczyć - takiego czegoś nie umiemy. Zresztą na "szukaj" też patrzy jak cielątko -ale na poszukiwanie piłki pobiegnie albo wywęszyć moje ślady w terenie może całymi godzinami...a komend nie rozumie...

Posted

Czoko- no pewnie że nie rozumie, żaden piesek nie rozumie dopóki nie pokażesz jak to robić :cool3:

Ze szmatkami- najpierw bierzesz jedną, nasączasz ją jakimś zapachem miłym dla suni. Potem rzucasz z komendą "przynieś".. Powinna za tym pobiec. Jeśłi nie pobiegnie, to najpierw bawisz się z nią tą szmatką, a dopiero potem rzucasz.
Jeśłi weźmie, zachęcasz ją głosem, radosnym zachowaniem, uciekaniem do tyłu, żeby przyniosła. Powtarzasz to kilka razy.
I Potem dołączasz np " mięsko" (jeśłi szmatka jest z np aromatem mięska :evil_lol: ), gdy bawisz sie z nią tą szmatką.

Następnie łączysz komendy "przynieś" z "mięsko". Gdy to już umie, dołączasz inny zapach na innej szmatce. Prosisz żeby "przyniosła mięsko" - powinna wybrać tą z mięskiem. Oczywisćie, na każdym etapie nagradzasz. Jeśłi sobie nie daje rady, i przynosi nie to co trzeba, ignorujesz ją, nie nagradzasz, wracasz jeszcze raz do poprzednich etapów.

Przybieganie do drugiej osoby- jedna stoi i trzyma sunię, druga naprzeciw, ma w ręce smakołyk. Druga się cofa, ty puszczasz sunię, wydajesz komendę "idź do ..." wskazując na drugą osobę. Jeśłi podejdzie, niech ta druga osoba da smaczek. Jeśłi nie, zmniejszcie dystans między wami.


Pozostałe sztuczki uczysz przesujwając odpowiednio dłoń z przysmakiem.

Posted

Czy na poczatku w szmatce mam ukryć mięsko a w drugiej np. ciasteczko? Ja jak sie bawię, to wkładam do miseczki lub słoika kawałek mięska daje jej powąchać potem zostawiam ją na komendę zostań (niekiedy jej jeszcze nie wychodzi ) i chowam ten słoiczek w pokoju lub w przedpokoju, pużniej wołam ją i mówię szukaj. Powtarzam kilka razy szukaj, szukaj i ona oczywiście znajdzie go. Gosia a jak nauczyć ją wywracać ja na wznak?

Posted

Możesz ukryć mięsko, albo tylko nasmarować mięskiem lub kiełbaską :evil_lol: . W drugiej masz ciasteczko. Może być inny zapach - ważne są dwie rzeczy. Zapach nie może być wstrętny dla suni (np Fox uwielbiał przynosić szmatkę z herbatą i kawą, ale odbiór zapachów to rzecz bardzo indywidualna). Druga sprawa- absolutnie nie wolno pozwolić, aby sunia uciekała z łupem, i go ogryzała w kącie. Jak tak robi, trzeba od razu skończyć zabawę, i zabrać jej szmatkę. Szmatki muszą być dobrze chłonne, łatwe do uprania, i nie drące się łatwo bo Was trafi bezustanne odkurzanie. :diabloti:

Co do przewrotki - najpierw uczysz "waruj" - obniżając smaczek przed psem, aż sie położy. A potem już tak, ze smaczkiem w ręce:

Posted

Dziekuję Gosiu! A jak mozna wytłumaczyć i pokazać psu wycofywanie się. Chocunia rzeczywiście przynieść umie tylko piłkę i oddać Wojtkowi do ręki i żaden inny przedmiot jej nie interesuje - ewentualnie pyszny gryzak albo kość.
Wyrosła mi straszna mała cwaniara - udaje że absolutnie żadnych komend nie rozumie a za moment gdu ją coś zainteresuje wpatrują się we mnie bursztynowe oczęta i widzę samorzutnie dosłownie wszystkie komendy z PT idealnie regulaminowo wykonane
Wiola - cieszę się że weterynarz stwierdził tylko coś takiego.
Pozdrawiam Was Ewa

Posted

Gosia (toller-fox) dziękuję za podpowiedzi i ad tej cieczki to chyba juz niedługo bo jakby więcej się wylizuje. Mam nadzieję, że nie bedzie zabardzo świrować. A co myslicie o sterylizacji....?wiem, że szkoda ale Fila chyba dzieci mieć nie będzie bo mogłoby to zagrozić jej życiu ze względu na przepuklinkę. Nie jest to decyzja na teraz ale muszę się wdrożyć w temat aby dobrą decyzję podjąć. Wiola a ztym gotowaniem to troszkę roboty jest proponuje ci maszykowac porcję i część pozamrażać tylko, że wtedy warzywa tracą jakość więc osobno bys musiała dodawać. Ja na razie zostanę na suchej cóż lenistwo....

Posted

Cofanie się - najlepiej w jakiejś ciasnej przestrzeni, np w wąskim korytarzu, tak zeby sunia nie mogła wybrać wyjścia na boki. Bierzesz smaczka, pokazujesz co masz, przytrzymujesz pod brodą suni, i POWOLI przesuwasz rękę do tyłu (w kierunku suni). Nie popychasz.Jeśli zrobi chociaż kroczek do tyłu- chwalisz, i dajesz żarełko. Wydajesz komendę np "wstecz" i nagradzasz. Potem nagradzasz kilka kroczków, itd.

safarii - myślę że sterylka to dobry pomysł. Przede wszystkim przepuklina!!! Ale wybór należy do Was. Co trzeba by było zrobić:
Teraz wreszcie można wykonywać testy genetyczne na dwie bardzo ważne choroby oczu PRA i CEA- szczególnie ważne jest PRA- do tego dochodzi HD, nie zaszkodziłoby ED i badanie serca, + przebadanie oczków jeszcze u okulisty, no i wiadomo że sunia musi mieć doskonały temperament i przynajmniej 3 wystawy (2 krajówki, 1 międzynarodową) przynajmniej na bdb.

Posted

sprawdzam na googlach kongi i jest taki wybór, że nie wiem który wybrać rodzaj i wielkość, może ktoś ma większe doświadczenie i coś więcej napisze. A czy miski macie ze stojakiem:lol: ?

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...