Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 931
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czekam na kaskę, jak (wreszcie) mi zapłacą to zaraz podeślę do Emir grosik i dla Abrusi (jej utrzymanie na lekach zapewne bardzo kosztowne jest i uważam, że nadal trzeba pomagać).
Cieszę się i bardzo mnie uradowały te ostatnie fotki:loveu:

Posted

ja własnie wpłaciłam nie duzo ale jakos stram sie co m-c


wiecie EMIR jest organizacja pozytku publicznego i te wpłaty mozna sobie odliczyc w zeznaniu rocznym .:multi::multi::multi:..a zysk mozna znowu wplacic do emir :multi::multi::multi::multi:

Posted

PRzy okazji bardzo chciałabym prosić o pomoc dla Fundacji. W związku z likwidacją schroniska w Węgrowie do fundacji przyjechało 25 psów.
Bardzo potrzebne są metalowe wiadra i miski (duże), średnie obroże i każde wsparcie , w tym finansowe bo chciażby leczenie Semi i Abry jest w dalszym ciągu bardzo kosztowne. Dziękuję tym osobom , które już wsparły Emira.

Posted

[quote name='t_kasiek']Abra ma się lepiej, ale czy można powiedzieć, że jej stan jest lepszy ??

a Semi zaczyna wyglądać jak bernardynka....ale jest bardzo chuda :([/quote]
Nie od razu Kraków zbudowano...:shake:
Stan Abry jest stabilny, jest na stałych lekach i tak już pozostanie do końca jej zywota, w jej przypadku każdy dzień i godzina godnego życia (dostatniego, radosnego i bez bólu) to wygrana (co rozumiesz przez ,,lepszy stan"? przecież ta suka była w agonii jak ją Emir przywiozła na SGGW a teraz żyje i się uśmiecha...to już jest cud nie uważasz? Cieszmy się tym co jest).
Co do Semi to jest równiez leczona i odzywiana w specjalny sposób- potrzeba czasu by zaczęła wygladać jak Bernardyn i zachowywać się jak ,,normalny" pies. W jej przypadku ciężka i długa droga do pełnej socjalizacji (bardzo trzymam kciuki za Semi). Co do jej chudości- powolutku, powolutku dojdzie do odpowiedzniej masy.., tak trzeba działać w przypadkach ekstremalnie wycieńczonego (zamorzonego głodem) organizmu by nie narobić nieodwracalnych szkód.

Posted

EMIR potrafi zdziałać cuda co widac u semi abry .....czy madarku itd itd :multi::multi::multi:oby takich ludzi było więcej .....[SIZE=4]a najlepiej by było zeby tych złych wyeliminowac co jest nie realne a szkoda....szkoda same korzysci by były ......

Posted

bea100, nie denerwuj się tak na mnie....chodziło mi o to czy można juz powiedzieć że jej stan nie jest ciężki tylko trochę lepszy....bo jeszcze nie tak dawno w wiadomościach na stronie fundacji Emir było napisane, że jej stan jest nadal bardzo ciężki....rozumiesz mnie ??

ja wiem, że Abra do końca życia będzie musiała prać leki i być pod stałą kontrolą....i wiem, że każdy dzień jej życia to zasługa ludzi, którym nie jest obojętny los zwierząt....mimo, że nie pomagam bezpośrednio w jej ratowaniu nie jest mi obojętny jej los....a nawet bardzo leży mi na sercu (pojawienie się Abry zbiegło się w czasie z adopcją Ady - bernardynki w podobnym wieku....jednak Ada miała więcej szczęścia bo państwo ją "tylko" oddali do schroniska i nie tułała się sama, głodna..... :()

Posted

Kasiek, ja myślę że bea nie denerwuje się na ciebie ale to bardzo frustrujące dla wszystkich śledzących losy tych bernardynek, że nie bardzo możemy pomóc. To znaczy możemy wspierać fundację finansowo ale to wszystko, poza trzymaniem kciuków ;-)
Abra na pewno czuje się o niebo lepiej, zwłaszcze psychicznie! Jest bardzo kontaktowa, przymilna, łagodna i ufna a to po tym co zrobił jej człowiek to bardzo dużo. Z zainteresowaniem zwiedza teren , wita nowoprzybyłe to emira psiaki lubi gości. Nie zmienia to jednak faktu, że jak napisała bea, każdy dzień jest dla niej darem...
Semi to zupelnie inna historia. Ona nie dość , że potrzebuje czasu na dojście do siebie fizycznie to jeszcze musi dostać szansę aby zaufać człowiekowi...To bardzo długi proces...Ale bądźmy dobrej myśli :-)

Posted

Kasiek, jesli odebrałąs moje słowa, że się zdenerwowałam na Ciebie to to nie jest do końca tak- AniaW dobrze mnie zrozumiała i dobrze napisała.

To jest dołujące i rozpaczliwe. Bezsilość. NIC więcej nie mozemy zrobić dla Abry poza dobrymi myslami i miłością (i ciagłymi zbiórkami na leki dla niej). Stan Abry jest nadal ciężki- strasznie to pisać-serce boli- ale nie mamy co się łudzić, że będzie widoczna poprawa aktualnego jej stanu...jest teraz w miejscu gdzie ją kochają i jest jej nareszcie dobrze i to jest cudowne. Godnie dożyje ten czas jaki jej został.

Posted

nie gniewam się....mi też jest z tym źle, że Abra miała w swoim życiu takiego pecha i trafiła na takich ludzi....

dobrze, że teraz jest ktoś, kto ją pogłaszcze, przytuli.....

Posted

porozsyłajmy ten link i informację do wszystkich znajomych, których mamy na gg czy e-mail!!! Niech każdy wpłaci chociaż 5 złotych, to się uzbiera większa kwota:razz:

Posted

hej hej dodatkowym


plusem wpłat na EMIR

jest to ze fundacja ta jest organizacja pozytku publicznego i mozemy sobie potem odliczyc to od podatku rozliczajac sie rocznie w
PIT tzw 1 %


czytaj

http://opp.ms.gov.pl/query.php







zbierajcie dowody wpłat -zwrotem z urzedu skarbowego :multi::multi::multi::multi::multi:mozna znowu ratowć zwierzaki :multi::multi::multi::multi:

  • 2 weeks later...
Posted

Abrunia z dostojeństwem przechadza się po ogrodzie w towarzystwie Sułtana i Nortona. Pomimo dobrej karmy i pełnej miski, nadal widać jej "chudość". Ma wszystko co tylko można jej zapewnić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...