Jump to content
Dogomania

Basha mix podhalańca- CUDOWNY PIES W CUDOWNYM DOMU...A DT placze...ze szczęścia;)


Recommended Posts

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[quote name='AltaCaraya']A jeszcze jedna rzecz.. Wiecie ze jest jeszcze jeden miksik ktory w ogole nic nie je i chudnie w oczach. Lili ma dac znac co i jak. Trzeba bedzie sie nim zajac i pomyslec o jakims hotelu.
W schronie zmarnieje do konca.. Czekam co ona napisze i trza bedzie myslec.[/QUOTE]


Na razie czekam na zdjęcia bo dysponuje jednym... ale się chyba nie doczekam :angryy:
To wielkie psie dziecko a zostało mu niewiele czasu :shake:
Co prawda z goldenem na nie wiele wspólnego ale kibluje w tym kojcu gdzie Basha...

Edited by Lili8522
Posted

[quote name='Lili8522']Na razie czekam na zdjęcia bo dysponuje jednym... ale się chyba nie doczekam :angryy:
To wielkie psie dziecko a zostało mu niewiele czasu :shake:
Co prawda z goldenem na nie wiele wspólnego ale kibluje w tym kojcu gdzie Basha...[/QUOTE]

zaloz mu watek.. Ja w wolnej chwili wpadne. No nie wyrabiam sie dzisiaj czasowo

Posted

[quote name='AltaCaraya']Czesc kochane. Dzisiaj na 16.30 kastracja. Chyba ja sie bardziej denerwuje niz on:)[/QUOTE]

To normalne...zawsze tak jest...Trzymam kciuki :)

A Gandalfik dostał jeszcze pieniążki z fb:

8,- Anna Arytmiuk z Warszawy (06.12.)
10,- Jerzy Malinowski z Komorowa (06.12.)

Posted

[quote name='AltaCaraya']Czemu nie;) Kawka herbatka czy cos wiecej?;)[/QUOTE]

to może "po drodze" jeszcze bardziej na zachód.... ;) zapraszam! :)

dzisiaj 0 16.30 Gandalf cos straci, jutro o 16.30 mój Dropsik może coś odzyska......
denerwuję sie tak, jak Alta....

Posted

[quote name='AltaCaraya']Dobra ja ubieram galoty i jade bo przeciez Majkel glodny morde darl trzeba bylo kurdupla nakarmic lece;)

Po wszystkim napisze[/QUOTE]

Leć :) trzymamy kciukasy :)

Posted

Chloptas dzielny. Milosz czeka w gabinecie i czuwa by nic sie nie dzialo ja wrocilam do domu.
Oczywiscie chlopak panicznie sie bal wygalania do krwi. Bo wszystkoi zrobilismy wczesniej. krew morfologia proba watrobowa, nerki i trzustka.
fakture juz mam.

wiec wklejam..


300 to kastracja reszta badania.

Posted

[quote name='AltaCaraya']Chloptas dzielny. Milosz czeka w gabinecie i czuwa by nic sie nie dzialo ja wrocilam do domu.
Oczywiscie chlopak panicznie sie bal wygalania do krwi. Bo wszystkoi zrobilismy wczesniej. krew morfologia proba watrobowa, nerki i trzustka.
fakture juz mam.

wiec wklejam..


300 to kastracja reszta badania.

Wyślij fakturkę do SHA.
Ja poproszę o przelanie na Twoje konto wpłat dla Gandalfa i Shakirę.
Zaraz podliczę ile to będzie.
Poproszę też o przelanie 200 -20 = 180 złotych za Rudzika vel Majkela.

Już wiem - 63 złote dla Gandalfa i Shakirkę :)
180 dla Rudzika - razem 243 złote :)

Posted

[quote name='Marinka']Wyślij fakturkę do SHA.
Ja poproszę o przelanie na Twoje konto wpłat dla Gandalfa i Shakirę.
Zaraz podliczę ile to będzie.
Poproszę też o przelanie 200 -20 = 180 złotych za Rudzika vel Majkela[/QUOTE]

Lokej.. nie pali mi sie. Dzwonilam do ciebie babo:)

Posted

zapeszylam strasznie.. oj.. Wlasnie jestesmy juz w domu. Niestety ale basha przeszedl wlasnie operacje wyciecia moszny. Na wybudzeniu pomimo tego ze byl zabezpieczony kolnierzem sciagnal go na oczach milosza i wygryzl sobie moszne!!!!!

Milosz weterynarz i dwie baby ktore czekaly w poczekalni musialy sie na niego rzucic i przytrzymac by zatamowac krwotok do ktorego chlopak doprowadzil. Jak weszlam wszyscy szaleli a na ziemi morze krwi.

Oczywiscie basha z wielkim piskiem przybiegl do mnie spychajac mnie tak ze sie wywrocilam. Niestety przy tym bardzo duzo krwi mu sie ulalo.
Zostal kolejny raz znieczulony i poddany operacji. Wyjscia nie bylo.
Rozerwal wszystkie wnetrznosci w obrebie moszny.

Jest mega pocerowany, caly brudny i wlasnie sie wybudza.
Niestety ale musialam umocnic kolnierz tasma szara jak do paczek
dodatkowo kaganiec w przerwach na picie bo nie moze tego rozerwac-
jesli to rozerwie to sie wykrwawi.

Mamy noic nieprzespana.

Dzwonilam do innego weta i mowil ze czasem sie tak zdarza choc bardzo rzadko.
Pies niestety byl na ketaminie wiec psy po ketaminie maja rozne jazdy
Dzwonilam do goski mowila to samo.

Nie wiem co mam napisac ale jestem w takim szoku ze to masakra jakas jest
w zyciu mi sie tak nie zdarzylo by pies wywinal taki numer
Mam nadzieje ze teraz bedzie juz ok

Posted

wlasnie obkladamy mu miejsce po wycieciu lodem. Nie bardzo chce sie dac ale jakos we dwojke dajemy rade. mamy czuwanie. zebym ja wiedziala ze tak bedzie to bym na chwile nie wyszla nawet podczas operacji. A tu ciach. Taki numer. Zal mi najbardziej teraz bashy
ktory nie rozumie co sie stalo. :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...