Rodzice Maciusia :) Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Czy ktoś mi umożliwi nadanie allegro??!! Czyj nr kontaktowy mam podać, bo prezecież nie swój skoro ewentualnego adoptującego nie będę mogła o szczegółach informować! Proszę o info Quote
Neris Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Tiger nie ma teraz w necie, jak się pojawi to na pewno poda kontakt - albo do siebie albo do Moniki... Quote
Hakita Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Trzymam kciuki, żeby szczęście się uśmiechnęło do Misiulka... Quote
Tiger Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Przepraszam za nieobecność :oops: Nie pisałam wcześniej , bo nie było to pewne ........ Misio od kilku dni był osowaiały , miał biegunkę , w końcu zaczął wymiotować.... Dziewczyny obserwowały go dwa dni, a w niedzielę, Monika wsadziłą go w samochód i zawiozła do naszej wetki , któa na szczęscie ma gabinet obok domu. Wg opisanych przez Monikę objawów i po badaniu ogólnym wetka stweirdziła , że Miś najprawdopodobniej jest podtruwany ...... Ostatnio podobno został zakupiony domrstos do odkażania boksów i być może , ci co odkaząją leją go jak popadnie .........:angryy: Nie chcę nikogo oskarżać , ni wiem jak było , w każdym bądź razie Misiek nie wrócił już w niedzielę do kliniki..... Jedna z dziewczyn zabrała go do domu, gdzie abolutnie nie ma warunków dla Miśka - jeden pokój, a w nim dwie osoby i z Misiem 4 psy :( Mieszkanie jest w wieżowcu, Monika go znosi na dwór .... Obecnośc psów , których nie widzi , a które wciąz czuje i napotyka na swej drodze, drażni go .... Atmosfera w domu jest koszmarna , dziewczyny nie spały całą noc ...:( Dziś będą robione zakupy na kojec...... Misiek dostał leki odtruwające i kroplówki..............znów nadprogramowe wydatki .... Muszę dać dziewczynom kolejne pieniądze na leczenie i utrzymanie - ok. 300 zł:( PO ostanim podliczeniu, z wpłat na AFN, bazarków i wpłat na moje konto prywatne (czyli wszystkie pieniądze jakie wpłynęły od początku zbiórki ), uzbierała się kwota 1909 zł. Do tej pory wypłaciłam Monice 3 razy po 300zł , czyli 900 zł. Dziewczyny za jedzenie i za leczenie obecne płacą już od jakiegoś czasu ze swoich pieniędzy , więc muszę im dać kolejna 300zł ,na pokrycie kosztów:( Czyli : 1909zł - 1200 zł = 709zł Tyle zostanie na zakupy na kojec .....z tego 170 zł jest wciąż na AFN , ale może dziś wezmę w końcu od Moniki faktury i spróbuję którąs cenowo "dopasować" , aby te pieniążki z AFN sciągnąć....... Teraz lecę wypłącić pieniądze i zawieźć chłopakom na zakupy kojcowe.... Quote
Tiger Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Miś za TM .... Pomimo wysiłku i poświęcenia tylu osób, oraz zaangażowania mnóstwa pieniędzy nie udało nam się ..... Miś wczoraj i dziś pomimo leków czuł się fatalnie ........ Gdy przyszły wyniki biochemii było już wiadomo..... Kreatynina prawie 8 Mocznik ponad 600 Wetka powiedziała, że nie ma żadnego sensu dłużej go kłuć i szprycować .... Podjęłyśmy decyzję ........:( Miś już śpi....... Nie chciałyśmy go oddać do utylizacji ...... Miś będzie zakopany .....w dobrym miejscu...... Misiu, szkoda , że wredny los nie dał Ci szansy .........:( Śpij spokojnie "malutki"........Teraz już wszystko widzisz , prawda ? I nic nie boli....... Zaopiekuj się tam troskliwie Kudłasiem , Berusią, Misiem , Gajeczką, Ritą i wszystkimi naszymi podopiecznymi , które odeszły zbyt wcześnie za Tm .....Na pewno wszystkie wybiegły Ci na spotkanie ...... Dziś kolega dociął już wszystkie deski na budę , kupiona już płyta OSB i zamówiony styropian ...... A jutro miał stanąć kojec ........wszystko umówione, mieliśmy raniutko pojechać po przęsła i furtkę ......... ***** mać ...To nie tak miało być ..... Quote
Kasia Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Nie tak miało być...:-( Wybacz Nam Misiu... Śpij spokojnie [*] Quote
Neris Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Malusi mój... chciałam Cię jeszcze kiedyś poznać, wygłaskać, wymiętosić... może jak się spotkamy po drugiej stronie... poznam Cię na pewno, Kudłaś i Miś pokażą mi drogę. Quote
ANETTTA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 .........................................................................................................................................................:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: a deski i steropian przydadza sie innej bidulce Quote
ANETTTA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 i nie piszcie ze nie udało sie ......miał mi tyle szczescia i miłosici na koniec swojego zycia ..:placz::placz: Quote
wtatara Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Misiu śpij spokojnie, na pewno jesteś już szczęśliwy Quote
Rodzice Maciusia :) Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 O Boże kochany... Jestem zrozpaczona... To takie kochane psisko było. Boże, już naprawdę się zastanawiałam nad jego ostatecznym wzięciem. Cały wczorajszy dzień męczyłam Tż żeby wymyślał miejsce na kojec... Kochany Misiuniu, kochany ślepaczku, całusy dla Ciebie za TM! Od naszej rodzinki a najmocniejsze od Maciusia, który też nie widzi. Miał więcej szczęśćka, ale i Ty kochanie dostałeś go trochę na koniec. Dziewczyny które się nim opiekowały, jesteście wspaniałe po prostu. Czy można wiedzieć dla jakiego kochania teraz pójdzie ten kojczyk? Ja bym proponowała nieśmiało jakiegoś ślepaczka, one maja najtrudniej w schronach. Quote
Anashar Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 A ja tak po cichutku caly czas liczylem na to, ze bedzie dobrze. Czekalem na wiesc az Mis bedzie w nowym domu... Swiat jest niesprawiedliwy :( Misiu, juz jest Ci dobrze. Juz nic nie boli. Juz nikt Cie nie skrzywdzi. Teraz bedziesz zawsze szczesliwy. Biegaj spokojnie za TM. My pamietamy (*) Quote
ANETTTA Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 a moze pomożemu temu bidulkowi ' '' potrzenby dom na juz http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59816&goto=newpost taki bidniutki nie slepy ale jaki kaleki a ile w nim serduszka ;) Quote
asiak Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 :placz: :placz: :placz: Misiu [*]....Biegaj szczęśliwy po zielonych łąkach za TM. Quote
Guest Elżbieta481 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Mój śp.przyjaciel zwykł mawiać,że pies jest niewolnikiem miłości i dlatego tak wiele z nich cierpi dręczonych,kopanych,przeganianych przez ludzi.Zwykł mawiać,że człowiek nie jest wart takiego przyjaciela jak pies.. Jeszcze jeden z naszych niezawodnych przyjaciół odszedł.. MIŚ juz nie cierpi,nic go nie boli..Już dobrze kochanie..Nikt juz nie skrzywdzi..Dobranoc skarbie..Spotkamy się po drugiej stronie..:-( :-( :-( Ela Quote
Ela_and_Krzys Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 biedny Misiu (')(')(') nie tak mialo byc badz szczesliwy za TM... juz nie cierpisz... Quote
Czarodziejka Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Misiu...nareszcie wolny, bez bólu, bez strachu i niepewności... Bądź szczęśliwa psia duszyczko.... Quote
kon trojanski suwalki Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 =================================================== Nie moglam uwierzyc gdy zobaczylam nowy tylul watku. Wchodzilam po cichutku - wierzac ze wszystko bedzie dobrze... i jest dobrze - tylko nie tak jak tego wszyscy chcielismy. Jest mu dobrze w niebie.................... Zegnaj kochany piesku........:-( =================================================== Quote
Toska Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Misiu [*] śpij spokojnie :-( same złe wieści dzisiaj :-( -odeszła Afra :-(, Nasia :-(... a teraz Misiu :-( smutny dzień ..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.