Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Historia już praktycznie tradycyjna w naszym przytulisku......leży wycieńczona psina kilka dni w polu, wreszcie ktoś raczy zadzwonić do gabinetu naszej wetki, żeby coś z "tym " zrobić...no i nasza wetka jedzie, zbiera z tego pola wycieńczony szkielet, przywozi do lecznicy, podpina kroplówki, daje zastrzyki witaminowe, antybiotykowe, okrywa kocykami, podaje odpowiednią karmę, wodę.....

[IMG]http://img692.imageshack.us/img692/8871/dscf1307i.jpg[/IMG]

a gdy psina dostanie tą pierwszą, często ratującą życie pomoc jedzie do przytuliska....

Magik jest już u nas dobrych parę dni, mieszka w kontenerku, straszna z niego bida, to szkielet pokryty skórą, podejrzewamy, że został potrącony , ledwo staje na tylne łapy, jest bardzo słaby, dbamy o niego jak możemy, wydaje się, że z dnia na dzień czuje się coraz lepiej.....ale to jeszcze długa droga...

Magik to dziadziuś, ale taki wdzięczny i kochany .....marzę o domku dla niego:roll:

[IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8550/dscf1330t.jpg[/IMG]

[IMG]http://img210.imageshack.us/img210/4193/dscf1494qp.jpg[/IMG]

[IMG]http://img829.imageshack.us/img829/4315/dscf1483lr.jpg[/IMG]

[IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8484/dscf1504r.jpg[/IMG]

[SIZE=3][B]Zapraszam do dziadzia Magika[/B][/SIZE]

Edited by majuska
  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochany jest, na pewno obolały, ale nie kłapie wogóle jak na rączki się go bierze, w tym kontenerkowym boksiku czyściusieńko ma , trzyma siuśki całą noc i rano na trawce robi, z suczkami sobie po wybiegu troszkę spacerkuje, na słoneczku lubi poleżeć, kochany dziad :)

Posted

też mam parę foteczek tego bidusia, mówię wam... serce się kraje.


[IMG]http://images33.fotosik.pl/460/a90d64e628adc622.jpg[/IMG]


[IMG]http://images44.fotosik.pl/492/a8032b5c05e60a85.jpg[/IMG]


[IMG]http://images34.fotosik.pl/455/e4ac62d195d24f0e.jpg[/IMG]


[IMG]http://images39.fotosik.pl/1836/264669ed669cdc5b.jpg[/IMG]


[IMG]http://images46.fotosik.pl/1852/b0b84f27b12cca52.jpg[/IMG]

Posted

Dziaduś jest kochany, stara się z całych sił. Jak wychodzę wieczorem, to zawsze otulam go kocykiem i miziam po główce i przytulam. Czy on się rozkopuje z tego kocyka majuska?? jak przychodzisz to przykryty czy w kocyku leży, strasznie mnie to ciekawi :p

Posted

Niestety kocyk zwykle gdzieś obok, no ale trzeba mieć nadzieję, że jednak trochę czasu spędza opatulony. On wstaje pewnie się napić, duzo pije, często ma rano pustą michę.

Posted

[quote name='Becia66']jemu w tym kontenerze na pewno zimno, przypuszczam że w budzie byłoby
cieplej...[/QUOTE]

No właśnie też się tego obawiam, może by go przenieść do budy Vegi? Duża przestrzenna, zacisznie, jak będzie chciał to posiedzi sobie przed.

Posted

Magik dzisiaj wylądował w regularnym boksie, poczłapał , pozwiedzał, a potem zaszył się pięknie w ciepłej budce :) Powinno mu tam byc cieplej niz w kontenerze, pewnie bardzo zimna noc przed nami....

Posted

Wymościłam mu kocykami budkę naszej Pati i wspólnie z majuską wsadziłyśmy go do środka :) na początku nie za bardzo chciał wychodzić z kontenera i nawet kłapał dziobem jak go majuska brała na ręce, ale potem chyba poczuł to ciepełko i jak się zaszył, tak słuch o nim zaginął :lol:

Posted

A nasz dziadunio wrócił do kontenerka :D Na własne życzenie:D Lubi tam urzędować podczas dzielenia karmy, a potem się kładzie na swoje pierwotne legowisko, okrywamy go kocykiem i sobie tam zostaje :D

Posted

Agula99 napisał(a):
Dziaduś wręcz ubóstwia kontener, no i jak mu odmówić, w końcu on lepiej wie gdzie mu lepiej, kochany jest...nasza kolejna starowinka...


może by mu tam jaką budkę wstawić, chociażby tę od Gapki...

Posted

Agula99 napisał(a):
No można by mu wstawić, lub nawet tą bez dna, bo tam można wyłożyć mu słomką, kocykami i też będzie, a taka przestrzenna.


tylko nie wiem czy ta bez dna się zmieści. Ale na pewno byłoby mu cieplej i intymniej. Psy uwielbiają mieć takie swoje norki.

Posted

Dziaduś to faktycznie magiczny pies, szczeniory za nim zasuwają, a jeden to nawet sprawdzał, czy aby tam gdzie na brzuchu czegoś by nie possał :lol:, jak za panem ojcem! Drugim ojcem zastępczym jest nasz Pudiś, zresztą to już nie pierwsze jego szczeniaki, więc na wychowaniu zna się jak mało kto :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...