Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 120
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BELLA MA SWÓJ CHARAKTEREK :evil_lol:
Z psiakami to raczej utrzymuje poprawne stosunki... kiedy idzie na spacerek to na inne zwierzaki raczej nie zwraca uwagi, po prostu je mija i zajmuje sie swoimi sprawami :eviltong:

Na ile ją poznałam to nie jest agresywna, ona pilnuje swojego... szczególnie michy z jedzeniem, ale nie wiemy jakie życie prowadziła do tej pory, może od małego musiała walczyć o swoje..a w schronisku..wiadomo.. kto pierwszy ten lepszy ...

Jak trfiła do schroniska to potrafiła warknąć kiedy ktoś niepowołany krecił sie przy jej misce z jedzonkiem, ale nikogo nie ugryzła..ona tylko ostrzegała..że co moje to nie rusz :evil_lol:
Kiedy była adoptowana pierwszy raz to o oddaniu jej przesądził właśnie fakt pilnowania jedzenia :shake: ...
Myślę ze można sobie z tym poradzić, tylko potrzeba odrobiny cierpliwości i konsekwencji w wychowaniu. Pani która ją adoptowała poddała sie się po pierwszym dniu, a przecież wiedziała że nie adoptuje pudelka tylko psa z charakterem.. może wogóle nawet nie czytała o dobermanach o ich psychice i potrzebach....
To smutne że ludzie przez swoją głupotę skazują te piękne psy na schroniskowe kraty...

Posted

Tak samo reaguje adotowana w Krakowie Ursa, ale pan jest znawcą dobermanów i ma zasięgnąc pomocy u behawiorysty. Oddanie jest pójściem na łatwiznę, a łatwych psów nie ma.
Oby znalazła dobry i kochający domek, bo jest piekna...

Posted

Ja tez sadze ze pilnowanie michy nie jest az tak duzym problemem :shake: ... ja sama adoptowalam Bolka - amstaffa ze schronu, ma 5 lat i przez pierwsze tygodnie poprostu pochlanial miske :crazyeye: teraz je juz spokojnie bo wie ze nikt mu jej nie zabierze, dodam ze mam sunie amstaffa 13 m-cy i na nia na poczatku powarkiwal przy zarciu, a jak on konczyl to odrazu startowal do miski Fazy - teraz wystarczy ze powiem Bolek nie wolno i on wogole nie zbliza sie do miski Fazy ;-) ... takze mysle ze micha to jest i bedzie problem kazdego psiaka ze schronu - jak juz ktos napisal wczesniej w schronie tak juz jest kto pierwszy ten lepszy :shake:

Posted

Nasz Dobeczka to juz moim zdaniem troszeczkę lepiej wygląda :lol:
Nadal skóra i kości.. ale siłę do ciągnięcia mnie na spacerku to ma... :cool3:
apetyt dopisuje, nawet bardzo.. wita się już radośniej... i częściej rozdaje buziaczki :loveu:

Posted

Jutro zobaczę co u Belluni, jak się czuje i czy jej stan się poprawił.. Mam taką nadzieje..
a na razie słodkich snów od przyjaciół dla wszystkich schroniskowych czworonogów :lol:

Posted

W sobotę wyszłyśmy sobie na spacerek z jeszcze jedną suczką. Bella bardzo ładnie się wobec niej zachowywała,..nie okazywała ani odrobiny agresji..razem sobie wędrowały pyszczek w pyszczek... :cool3:
Dodam że teraz Bella mieszka w boksie z innym łagodnym pieskiem i również dogadują się świetnie... Psi teścik zaliczony bardzo pozytywnie :multi:

Posted

Mamy dom zainteresowany naszą Bellą z Gliwić. Dom w Zawierciu. Proszę o pilne odnalezienie osoby sprawdzącej dom! I teransportu Gliwice - Zawiercie poszukujemy! Adres podam na PV.

Posted

Kto, kto zajmie się dziewczynką. Lekaż (jaki stan zdrowia?), szczepienia (co ma, czego nie ma), Sprawdzenie na psy (inne niż ta na spacerku), dzieci (nu chociażby z daleka i w kagańcu), oplaty schroniskowe, kto sprawdzi domek (jest w nim dwójka dzieci 8 i 4 lat) i pies, kto psa zawiezie (podpisanie umowy adopcyjnej)? Piszcie do mnie naPV.



Pilne, pilne!

Posted

Jutro w schronisku postaram się wszystkiego dowiedzieć..
Stan zdrowia,.. cały czas na granicy, tzn...jeszcze nie widac znaczącej poprawy, chumorek ma, apetyt też ..wydaje mi się że jest lepiej, ale na razie leczenie trwa..
nie wiem czy jest to dobry pomysł żeby szła do domu z małymi dziećmi.., chyba ze rodzice maja doświadczenie ztą rasa albo są szkoleniowcami...
na spacerkach jest bardzo miłą suczką, natmiast musimy pamiętać dlaczego została oddana... zaborczo pilnuje jedzenia..... nie wiem czy czterolatek to zrozumie
Bardzo chcę dla niej domku ale boje się żeby znowu nie została oddana, taki pies jak ona bardzo źle znosi ciągłe porzucenia :shake:
tu musi byc naprawdę przemyślana adopcja
Jutro zajrzę do malutkiej i porozmawiam z kierownictwem.. o stanie zdrowia i możliwości adopcji :cool3:

Posted

Byłam w sobotę u Bellci.., była kochaniutka,bardzo się łasiła i zabiegała o pieszczoty :loveu:
sierść jej już troszkę odrosła i moim zdaniem wygląda lepiej,... wydawało mi sie że również że przytyła, ale przed moim przyjściem dorwała sie do wiadra z jedzeniem i strasznie ją wzdeło..., wiec ciężko ocenić :eviltong:

jej reakcja na psiaki jest raczej obojętna,.. był czas że mieszkała z drugą suczką w boksie, póżniej z kilkoma innymi w osobnym pomieszczeniu.., na spacerach też nie zwraca na psiaki wiekszej uwagi.. przynajmniej do tej pory pozytywnie..

z dziećmi , nie dane mi było spróbować,ale mysle że również pozytywnie,.. u niej problem zaczyna sie wraz z pojawieniem się pełniej miski której bardzo pilnuje... i w tym cały problem...

Weterynarz zbadał sunię i zalecił w pierwszej kolejności przybranie na wadze,..zmianę diety na bardziej pełnowartościowy pokarm suchy.. i pilnowanie żeby nie opróżniała misek sasiadów :eviltong: oraz codzienne zakrapianie chorych oczek.. to na poczatek...

z panią która jest chętna na ewentualną adopcję miała rozmawiac kierowniczka, jutro do niej przedzwonię i dowiem się jak się sprawy mają ..
Ja trzymam kciuki :thumbs:
i oczywiście cały czas pamietam o innych dobermanach w potrzebie :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...