Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 414
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jakbym swojego Rika widziała :lol: Żebraki są nie do zniesienia, w sensie, że nie można się im oprzeć :p Głaski dla Fredzika przesyłamy i dla rudzielca też :cool3:. Zdrowiej malutki chudziaku.

Posted

Dziś i jutro Fred będzie u mnie w Krakowie (ze względu na święto).
Może ktoś go tutaj wypatrzy.....
Ciekawe jak będzie się zachowywał w mieście?
Trzymajcie kciuki za niego!
Z tego co wiem, ma zrobiony pakiet ogłoszeń, ale na razie cisza.

Posted

Keria,
a próbowałaś AlerVet na ten świąd?
Ja na razie w tym kąpię mojego staruszka i pomaga
szkoda tylko, że kąpiel Neronka to prawdziwa katorga...

[quote name='keria']Fredzik czuje się dobrze. Ma apetyt, je około czterech razy (rano przed pracą i 3 posiłki po południu).
Troszkę przytył, już nie wystają mu tak przeraźliwie kostki.
Dostaje także pół tabletki witaminy belissa przemyconej w jedzonku oraz siemię lniane.
Bardzo lubi spacerować, więc codziennie po pracy chodzę z nim i z moimi suniami do lasu. Jest bardzo ruchliwy i zwinny. Na moje oko ma ze 6 lat. Jest kontaktowy ale nadal troszkę wycofany i nieufny wobec obcych (których najchętniej obszczekuje).
Troszkę martwi mnie jego skóra, bo bardzo się łuszczy, tworzy się taka prawie, skorupa łupieżu. Sierść jest przetłuszczona i sztywna. Chyba muszę mu zakupić jakiś leczniczy szampon, który przyśpieszy złuszczanie i nawilży skórę.
Macie jakiś środek, który polecacie?
Niestety ze względu świerzba muszę go izolować od mojego stadka. Nie jest zbyt szczęśliwy z tego powodu, najchętniej władowałby się na kanapę i podusię :cool3: a tak zostaje mu psie posłanko w łazience.
Jest bardzo delikatny i cichy jedynie przy misce wychodzi z niego diabełek. Bez opamiętania broni jedzenia. Czasem nawet na mnie burczy. Staram się go przyzwyczajać do przeszkadzania w posiłku. Trzymam go na smyczy daję miskę i wkładam do niej rękę a kiedy warczy to przytrzymuję smycz i zabieram miskę, jak się uspokaja daję znów. Potem z reguły już nie odstrasza. Dotykam go w czasie karmienia, suchą karmę daję też z ręki.
Musiał kiedyś walczyć o jedzonko dlatego wie dobrze jak to się robi.
Dla niego jedzenie równa się życie.
Bardzo ładnie dogaduje się z suniami, koty też ok, czasem tylko tak odstraszająco kłapnie, ale bez ofiar ;-). Myślę, że mógłby bez obaw mieszkać z kotem ub sunią (na psy nie mam jak sprawdzić).

[quote name='keria']dzięki uprzejmości Izy S. która ma firmę zajmującą się grafiką otrzymaliśmy taki piękny plakat:multi::loveu:

a masz plakacik w formie dokumentu do druku?

[quote name='keria']Przystojniak ze mnie co?:razz:

[quote name='keria']No co przecież ja jestem rudy VIP
Taki mały książę :) i przepiękny rudy maluch :)

Posted

Fredzik był jeden dzień w Krakowie.
Dał plamę :shake:. Siedział w kennelce i cały czas piszczał, non stop. Musiałam w nocy spać koło niego na podłodze i go uciszać, bo chyba by zaraz sąsiedzi mnie nawiedzili. Na wsi w domu też siedzi w kennelce i ani piśnie, a w nowym miejscu dawał czadu.
Miasto mu się bardzo podoba, spacerek, błonia, psy, zapachy, normalnie nie wiedział czy się nie rozdwoi.:evil_lol:
Jest bardzo energiczny.
Ma zrobione badania krwi i właściwie wszystko w porządku i wątroba i nerki. Jedynie eozynofile podniesione, świadczą o pasożytach ale z jego świerzbem i przed odrobaczaniem to raczej normalne. Teraz wiem, że można go porządnie odrobalić.:razz:
Dobry dom niezbędnie potrzebny! Mam za mało czasu, żeby mu go poświęcić. Na pewno nie nadaje się do domu z dziećmi. Dobrze by było, bez innych zwierząt. Chyba, że inny ale rezolutny psiak. Fredek bardzo broni jedzenia. Zmienia się wtedy w małego diabełka, wpada w szał i nie ma w nim opamiętania.:diabloti: Po czym jak mu się znudzi w ułamku sekundy, zmienia się w małego kochanego, biednego Fredzia i robi niewinne maślane oczka.:cool3:
Przy czym, kiedy daję mu jedzenie z ręki jest ok, natomiast, gdy położę miskę i odejdę, to wtedy nie pozwoi się zbiżyć. Staram się jak najwięcej dwać mu z ręki. Miski nie kładę tylko trzymam w ręce, grzebię w jego papu, zabieram oddaję. Niestety gdy już ma na podłodze nadal straszy.
Fajnie gdyby miał dom z ogrodem i np. starszych państwa.

Posted

Podobny problem był z Timurem . Obrona miski z żarciem . Spróbuj mu dawać tylko tyle , ile zje od razu i miskę zabieraj. Jak nie zje to też zabieraj - nie będzie miał czego bronić . Timka nauczyłam , że na miche się czeka w pozycji "siad" . Jesli się ruszy bez pozwolenia to odsyłam na miejsce . Fajnie to wygląda , bo czekając ślini się tak , że ma przed soba prawie kałużę ze śliny , ale co najważniejsze , to wogóle nie patrzy na miskę ale na mnie . Hehe , miska go nie zawoła do jedzenia , tylko ja , więc wgapiony we mnie jak w obrazek . Dawniej jeszcze było tak- łyp okiem na michę i łyp okiem na mnie , ale teraz nawet na michę nie spojrzy . Dopiero jak go zawołam i pozwolę zjeść .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...