Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witam,
mam problem i nie tylko ja ze szczeniakiem mieszancem raczej maly w wieku okolo 3-4 miesiecy, ktory nie poddaje sie zadnym absolutnie zadnym zabiegom wychowawczym. Jest klasycznym dominantem ale pomnozonym razy 2. na kazda probe uspokojenia go gdy sie rozszaleje (w zabawie zaczyna gryzc wszystkich dziecko jego rodzicow i mnie) karcenie,nawet zlapanie za skore na karku i wywalenie na plecy (ostatecznosc, ktorej sie podjealm)- co dziala nawet u mojego doroslego psa - w malym powoduje nowy atak gryzienia i skomlenia jakby go zarzynali. rzucanie kapciami, wywalanie na dwor, lanie w tylek (juz ojciec dziecka nie wstrzymal i mu przylozyl klapsa) nie dziala. pies przewraca dziecko gryzie w uszy, wskakuje na kanape i doroslych gryzie w uszy nie rozumiem takiego zachowania. pies ma gryzaczki nogawki z dzinsow , wezelki, pilki cuda wianki, wybieg w duzym ogrodzie i bawi sie w obgryzanie uszu domownikom przy czym robi to tak agresywnie i zajadle bez jakiejkolwiek reakcji na na karcenie, jakby nie slyszal nie rozumial nie wiem co. czy jest jakis sposob na ukrocenie takiego zachowania? kiedy pies zacznie doratsac moze dojsc do tragedii.

Posted

" kazda probe uspokojenia go gdy sie rozszaleje (w zabawie zaczyna gryzc wszystkich dziecko jego rodzicow i mnie) karcenie,nawet zlapanie za skore na karku i wywalenie na plecy (ostatecznosc, ktorej sie podjealm)- co dziala nawet u mojego doroslego psa - w malym powoduje nowy atak gryzienia i skomlenia jakby go zarzynali. rzucanie kapciami, wywalanie na dwor, lanie w tylek (juz ojciec dziecka nie wstrzymal i mu przylozyl klapsa) nie dziala. "

W sumie się nie dziwię. Nie wiem czy czytałaś i jakie czytałas książki na temat wychowania psów, ale metody, które stosujesz będą jedynie pogłębiać problem.

1. Pies w tym wieku (3-4 miesiące) gryzie, bo musi wypróbować siłe swoich szczęk. Musi się nauczyć kontrolować.

2. Po co doprowadzacie psa do tak skrajnego podniecenia w zabawie? Jak widzicie, że się nakręca, to starajcie się go wyciszyć poprzez ignorowanie np lub poprzez uczenie komend metodami pozytywnymi.

3. Teoria dominacji i metody osiągania dominacji typu łapanie za skórę na karku czy kładzenie na plecach i trzymanie - już dawno są nieaktualne. Znacznie łatwiej i przyjemniej dla obu stron stosować pozytywne wzmocnienia niż kary (w tym fizyczne)

4. Poczytaj sobie książki S.Corena, N. Dodmana na pocżątek.

Posted

pies ma gryzaczki nogawki z dzinsow , wezelki, pilki cuda wianki, wybieg w duzym ogrodzie

No i co ma się tak sam bawic?
A co juz umie? Znaczy co został nauczony ( jakie komendy?) i ile czasu dziennie poswiecają na szkolenie i naukę komend.
Czy gryzaczki mają służyć do tego że pies sam ma się nimi bawic czy do tego aby człowiek sie bawił z nim. A jak sie bawi to jak?

Posted

dzieki za odpowiedzi
po pierwsze nie moj pies a ludzi u ktorych mieszkam tymczasowo
po drugie pies nie bawi sie sam
po trzecie jesli po 2 sekundach zabawy pies wskakuje ludziom na glowy i obgryza uszy to w ktorym momencie zdazylismy psa nakrecic?
pies zna juz komendy zostan, siad, pusc ale nie reaguje na nie jesli w zasiegu wzroku ma ludzkie ucho
pies poznal juz jak mysle sile swoich szczek poniewaz potrafi utrzymac swoj ciezar nawet dluzsza chwile kiedy dajmy na to zawisnie na tej dzinsowej nogawce.
pies jest nagradzany pochwala, smakolykiem przestalismy go nagradzac dluzsza zabawa z wiadomych powodow. pies ma poswiecane maxymalna ilosc wolnego czasu jaka dysponuje dom, nauczony jest zostawac na kilka godzin sam, wtedy spi albo bawi sie zabawkami. zeby nie bylo gupich pytan pies ma dostep do wody oraz jedzenie.

do proponowanych ksiazek nie mam dostepu z racji raczej stalego pobytu za granica.
nie jestem calkowitym tumanem wzgledem psow, mialam ich juz kilka i sytuacje z dominacja tj skora kark podloga zastosowalam dwa razy w zyciu u mojego doroslego przygarnietego psa kiedy probowal mnie ugryzc na serio podczas szkolenia z micha i drugi raz tutaj kiedy maly rozkrwawil mi ucho kiedy pochylilam sie aby poturlac mu gryzaka przez podworko - uczylam go przynies wtedy. jeszcze tego nie umie bo mam klopoty ze schylaniem - bola mnie wtedy uszy :diabloti:
moze pisze niedokladnie ale gdybym miala opisywac wszystko co robie z psem i w jaki sposob pies obgryzal bym kostki a ja klepalabym w klawisze zamiast sie nim zajmowac.

Posted

moze pisze niedokladnie ale gdybym miala opisywac wszystko co robie z psem i w jaki sposob pies obgryzal bym kostki a ja klepalabym w klawisze.

Ale skoro chcesz porad internetowych to dla nas jest to jedyna mozliowsć aby wyobrazić sobie sytuacje. Stąd tyle pytań, wiec sie im nie dziw.
O ile jest tak jak piszesz to dlaczego podczas zabawy pies nie jest na taśmie i kiedy spóbuje skoczyć do ucha nie jest przytrzymywany na tasmie, która by mu uniemożliwiła ruch w niepożądanym kierunku?

kiedy pochylilam sie aby poturlac mu gryzaka przez podworko - uczylam go przynies wtedy. jeszcze tego nie umie bo mam klopoty ze schylaniem - bola mnie wtedy uszy :diabloti:


A po co sie schylasz? No i gryzak nie słuzy do turlania po ziemi. Jak już to piłeczka na sznurku. Ale tez nie musisz sie do tego schylac.

Posted

To jeszcze dziecko, szalony maluch, jego zachowanie nie ma nic wspólnego z dominacją. Krzyczenie, szarpanie, bicie malucha może jedynie pogorszyć sprawę.

Gryzie uszy - no tak, właśnie tak bawią się pieski między sobą. Ciekawe, co mu się w tych uszach tak spodobało:-) Skóra ludzka jest wrażliwsza niż psia i trzeba pieskowi pokazać, gdzie są granice, bo on tego nie wie. Jak tylko zaczyna gryźć, można powiedzieć "ała" albo "boli", żeby to słowo się psu utrwaliło, przerwać zabawę, znieruchomieć, odwrócić się, nie patrzeć na psa, odejść, wyjść z pomieszczenia. Jak się bawi ładnie, chwalić.

Posted

no i prosze juz jeden pomysl z tasma. ok wyprobujemy. dzieki.
co za roznica co ja mu turlam? turlam to co lubi a lubi ten gryzak a on sie fajnie turla to mu turlam:cool3: schylam sie do niego bo nie chce go kopac - nigdy niczego zadnemu psu nie koplam z racji mozliwosci przestraszenia danego psa ta machajaca noga. gdyby to byla pilka na sznurku rowniez musialabym sie po nia schylic wiec tego akurat nie rozumiem...
wlasnie wrocilam z boorkiem ze spaceru a kiedy odpinalam mu obroze obgryzl mi ucho - probowal w kazdym badz razie - nadmienie ze do zdjecia obrozy tez sie musze schylic bo pies jest tak wielkosci troche nad kostke. echh moze mu to faktycznie z wiekiem minie... albo zrobie sobie odpinane uszy.;)

Posted

co za roznica co ja mu turlam? turlam to co lubi a lubi ten gryzak a on sie fajnie turla to mu turlam:cool3: schylam sie do niego bo nie chce go kopac - nigdy niczego zadnemu psu nie koplam z racji mozliwosci przestraszenia danego psa ta machajaca noga. gdyby to byla pilka na sznurku rowniez musialabym sie po nia schylic wiec tego akurat nie rozumiem...

Bo pewne zabawki szkoleniowe wynalezli szkoleniowcy aby ułatwic szkolenie. I aby to było łatwiejsze uzywa sie w okreslony sposób. Gryzaki są do przeciagania, nauki motywacji i trzymania aportu. Ale bawi sie w określony sposób aby nauczyć tych rzeczy.
Piłeczka jest na sznurku, mozesz ja rzucić a jak Ci pies przyniesie poprzeciągać sie. Jezeli jednak masz problem ze pies puszcza zabawkę i skacze. To zastąp gryzaczek szmatką na długim sznurku wtedy będziesz mogła wyznaczyć bezpieczny dystans miedzy psem a Toba. Z drugiej strony taśma i badz czujna.
Możesz tez spóbować jakis odstraszacz zapachowy, psikajacy na czas kiedy sie nie bawisz a pies wykazuje samowolna inicjatywe w łapaniu za uszy.

nadmienie ze do zdjecia obrozy tez sie musze schylic bo pies jest tak wielkosci troche nad kostke.

-Zastosuj dwie obroze - jedna zdejmujesz ale drugą kontrolujesz ze smyczka.
- nie zdejmuj obrozy
- podczas zdejmowania obroży zajmij psa smakołykiem.

Posted

ok przyjelam, bedziemy probowac
na dzisiejszy dzien mam chyba dobroc dla uszu, albo moje mu sie przestaly podobac bo oprocz prob po spacerku jakos nic do nich nie ma.

wlasnie bawi sie mietowka-pudrowka... przynajmniej oddech bedzie mial swiezy:cool3:

Posted

Poza tym... z wielu względów lepiej byłoby kucać niż się schylać: 1. uszy masz dosyć wysoko ;) 2. kręgosłup się nie męczy, 3. masz większą widoczności a tym samym kontrolę nad psem

Co do zapachów to ja coś o smakach - psy nie lubią zwykle smaku kwaśnego, a czasem sam zapach cytryny może je odstraszyć, może warto - jak już nie ma innych sposobów smarować sobie te uszy cytryną przez jakiś czas? Może to zda egzamin.
Albo... w momencie kiedy pies zaczyna Cie gryźć (sporządź sobie najpierw puszkę wypełnioną np monetami albo śrubami) wydaj głośny zgrzytliwy odgos tą puszką - psy zwykle nie lubią takich dźwięków - więc jeśli pies skojarzy odgłos, którego nie lubi z gryzieniem po uszach, może przestanie gryźć.

A co porady Marty i Wiki też się może sprawdzić z tym, że wtedy nie wystarczy powiedzieć "ała" tylko trzeba to zrobić na dosyć wysokich częstotliwościach czyli zapiszczeć np.

Posted

Po wywracaniu, klapsie i tarmoszeniu dobrze byłoby psa przekonac ,ze warto nabrac zaufania do ludzkich rąk i ze nie służą one do gryzienia.
Weź troche pasztetu, rozgnieć go w dłoni i podsuń psu (tak zeby musiał go zlizać) podczas zapinania/odpinania smyczy czy obrozy, wtedy gdy bedziesz wiedziała ze ma zamiar zjeść Ci ucho itp. Mozesz tez podawac mu smakołyki z ust. Bedzie sie koncentrował na Tobie i uczył ze lepiej delikatnie polizać twarz niz obgryzac uszy.
I poczytaj to:
http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp

Posted

Feronek napisał(a):
A co porady Marty i Wiki też się może sprawdzić z tym, że wtedy nie wystarczy powiedzieć "ała" tylko trzeba to zrobić na dosyć wysokich częstotliwościach czyli zapiszczeć np.


Tak, ja też piszczałam przy moim psie, ale z tego co wiem niektóre psy takiego wysokiego dźwięku nie odbierają jako piśnięcia z bólu, tylko nakręcają się jeszcze mocniej :-) Więc trzeba sprawdzić, jak to na psa działa i zadecydować, czy chcemy piszczeć, czy po prostu uwarunkować takie słowo jako "zabolało mnie, koniec zabawy". Wika na ciche "ała" odsuwa się obecnie i przerywa zabawę. Ale jak była mała to gryzła jak wściekła :-)

Posted

Piszczenie moze zadziałac tylko wtedy, gdy maluch nie ma zadnych piszczacych zabawek. Jezeli lubi na takie zabawki polować to piszczenie przez człowieka tylko go bardziej nakreci do gryzienia.

Posted

dziewczyny dzieki!
maly na piszczenie i ała sie rozkreca wiec to odpada, po prostu odpycham psa, tupie noga (bo cholibka mam puszke od rana ale jakos nie pod reka i jakos tak musze sie do niej przyzwyczaic ze jest)mowie zlym glosem "zle" i jakos sie kula.
nie moge sie smarowac cytryna bo aczkolwiek zapach przyjemny nie poskutkuje skoro ten pies je kiwi, pomarancze, musli z owocami jak i cytryne sama w sobie ze smieci ukradziona.:diabloti:
latwiej mi sie schylic niz kucnac bo co tu ukrywac waze troszke i z kuckow ciezko sie podniesc :oops: .
pies mysle jest dosc rozpieszczony klapsa dostal raz ale tez go raczej rozbawil bo nie byl mocny, i moze dlatego tak sie zachowuje.
w kazdym badz razie dzialamy. korzystamy z waszych rad i postepy jakies male sa chyba... na razie pies wylatany spi pod stolkiem.

Posted

[quote name='Madzialenka']

dziewczyny dzieki!
maly na piszczenie i ała sie rozkreca wiec to odpada, po prostu odpycham psa, tupie noga (bo cholibka mam puszke od rana ale jakos nie pod reka i jakos tak musze sie do niej przyzwyczaic ze jest)mowie zlym glosem "zle" i jakos sie kula.
A on rozumie znaczenie słowa "źle"? Wskazujesz mu jakie zachowanie jest pożądane i nagradzasz za nie? Przepychanki nie sa najlepszym sposobem na pokazanie psu prawidłowych zachowań
w kazdym badz razie dzialamy. korzystamy z waszych rad i postepy jakies male sa chyba... na razie pies wylatany spi pod stolkiem.
Korzystaj przede wszystkim z tego:
http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp

Posted

co do rady z tasma coz poki pies ma tasme do sie przypieta bawi sie tasma. wiec w zasadzie dziala bo uszy odchodza w zapomnienie.
postepy zachodza pomalu bo pies to zywe srebro i zaawansowane adhd, ale zachodza i dzieki wam za to. fajnie ze moge nad nim troszke popracowac bo mam akurat wolne w pracy.

Posted

no rozumie to bylo pierwse co go nauczylam. na "zle" nie obwa****e smieci i odchodow innych zwierzat na dworze i przestal sikac w domu, na "dobrze" czyli jak piszczy pod drzwiami na siku, jak wykona polecenie np siad czy zostan, czy delikatna zabawe co mu sie tez zdarza - jest smakolyk, kilanko i ogolne zadowolenie.

Posted

czytam ten blog. jest tu dokladniusko opisane co robic. wiec dam go do przeczytania wlascicielom psa. ja sie tak za bardzo z psem zzyc nie moge, nie moge wejsc w role przeowdnika stada. ja tu bede gora mieszkac jakies dwa miesiace jeszcze. potem musze skupic sie na odnudowywaniu wiezi z moim wlasnym boorkiem i moim wlasnym kotem ktore tu do mnie przyjada. nawiasem mowic nie moge sie juz doczekac.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...