Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A może poprosić w Radiu90?

Wydaje mi się, że ktoś ją musi przetrzymywać... albo mieszka gdzieś przy Rynku i sobie wychodzi samopas... tam są przecież domki!
Chodziliście "po ludziach" ze zdjęciem? Zapytałabym też dzieci - one zazwyczaj wszystko wiedzą ;)

Przyklejcie też ogłoszenie w pizzerii DaGrasso - tam jest spora rotacja i ludzie w różnym wieku chodzą. Może ktoś zwróci uwagę...

Posted (edited)

Wysłałam prośbę o umieszczenie informacji do portali: Radio Żory, Żory - Nasze miasto w sieci, Żory, Żory24.pl, Miasto Żory i Wirtualne Żory...

Może umieszczą.

Edited by Agucha
Posted

[quote name='Jasza']Pogoda straszna....:-(
Oby ją ktoś znalazł i zabral do siebie...

no właśnie - chodziłam wczoraj w tym deszczu, chociaż w tą pogodę to pewnie gdzieś się skryła, ale dokleiłam zerwane już plakaty i w nowych miejscach, w ciemnych uliczkach, gdzie mieszkania także kleiła z myślą, że mała jest może kogoś kto tam mieszka

[quote name='Agucha']A może poprosić w Radiu90?

Przyklejcie też ogłoszenie w pizzerii DaGrasso - tam jest spora rotacja i ludzie w różnym wieku chodzą. Może ktoś zwróci uwagę...

przykleiłam na drzewie obok nich

[quote name='Agucha']Wysłałam prośbę o umieszczenie informacji do portali: Radio Żory, Żory - Nasze miasto w sieci, Żory, Żory24.pl, Miasto Żory i Wirtualne Żory...

Może umieszczą.

tak już widziałam na żory nasze miasto - dzięki serdeczne

Posted

miałam właśnie telefon, ze Dora biega po Rynku a ja w Katowicach w pracy - no kurde. Jak byłam na miejscu przez weekend to sięnie pokazała. Wysłałm tam DT. Pani, która dzwoniła chciała ją złapać, ale uciekała od niej i się nie dała, a niestety pani z dzieckiem do przedszkola szła. Ja się wykończe chyba

Posted

Jasza napisał(a):
To mi wygląda na wypuszczanie psa w czasie pracy :-(


Jasza, chyba dobrze mówisz, to jest chyba czyjś pies. Zadzwoniła do Pani, która dała mi cynk i zapytałam o obrożę i Pani powiedziała, że miała tylko brązową przeciwpchelną - czyli ktoś jej zdjął tą niebieską.
Ale zapewniła mnie że to na pewno pies z tego ogłoszenia. Jedna obroża się zgadza zresztą. TYlko czyżby inni widzieli ogłoszenia a potencjalny właściciel nie? albo specjalnie zdiła obrożę i zostawił tą, która pożytek przynosi, bo wybija pchły.
cholera nie wiem co myśleć

Posted

Na naszym terenie pomogła nagroda w ogłoszeniu. Dom adopcyjny wypuścił pieska na spacerku a gdy uciekła to powiedzieli "ładna jest na pewno ktoś ją przygarnie". Żeby nie nagroda pewnie byśmy nie wiedzieli że siedzi u stróża na budowie.

Posted

andegawenka napisał(a):
Na naszym terenie pomogła nagroda w ogłoszeniu. Dom adopcyjny wypuścił pieska na spacerku a gdy uciekła to powiedzieli "ładna jest na pewno ktoś ją przygarnie". Żeby nie nagroda pewnie byśmy nie wiedzieli że siedzi u stróża na budowie.



no pomysł świetny - tylko, że mnie nie stać niestety teraz na nagrody. Narazie były 3 telefony, że była widziana na rynku, więc myślę, że to ona. TYlko właśnie - nie dowiem się czy to kogoś pies jest. nagroda z pewnością otworzyłaby usta niektórym. TYlko, że jak DT ją wziął właśnie z RYnku, to ludzie podobno okoliczni mówili, że dobrze, że będzie miała dom, bo tu ciągle biega sama.
Sama nie wiem co już myśleć

Posted

feliksik napisał(a):
no pomysł świetny - tylko, że mnie nie stać niestety teraz na nagrody. Narazie były 3 telefony, że była widziana na rynku, więc myślę, że to ona. TYlko właśnie - nie dowiem się czy to kogoś pies jest. nagroda z pewnością otworzyłaby usta niektórym. TYlko, że jak DT ją wziął właśnie z RYnku, to ludzie podobno okoliczni mówili, że dobrze, że będzie miała dom, bo tu ciągle biega sama.
Sama nie wiem co już myśleć

I pewnie za jakiś czas zaciąży... Wrrrrrr :angryy:

Posted

Feliksik, cały czas podglądam, tylko widzę, że rozsyłane zaproszenia ściągnęły najwłaściwsze osoby, więc już się nie wtrącam, ale jestem z Wami.
Oby Dorka wróciła jak najszybciej niezaciążona. To by była masakra.
Wczoraj zrobiłam bazarek z tykwami. Może mimo nieszczęścia, ktoś będzie chciał zajrzeć i ozdobić sobie kuchnię.
Jeśli mogę pomóc jeszcze w jakiś sposób, wal do mnie.
Gdy zaginie pies, zawsze wraca do mnie ból związany z zaginięciem Tuli.
Oby dla Dorki wszystko skończyło się dobrze.
Trzymam kciukasy

Posted

[quote name='inga.mm']Feliksik, cały czas podglądam, tylko widzę, że rozsyłane zaproszenia ściągnęły najwłaściwsze osoby, więc już się nie wtrącam, ale jestem z Wami.
Oby Dorka wróciła jak najszybciej niezaciążona. To by była masakra.
Wczoraj zrobiłam bazarek z tykwami. Może mimo nieszczęścia, ktoś będzie chciał zajrzeć i ozdobić sobie kuchnię.
Jeśli mogę pomóc jeszcze w jakiś sposób, wal do mnie.
Gdy zaginie pies, zawsze wraca do mnie ból związany z zaginięciem Tuli.
Oby dla Dorki wszystko skończyło się dobrze.
Trzymam kciukasy

dziękuję Ingusia za pomoc i za trzymanie kciuków. Mam nadzieję, że złapiemy ją wreszcie, jak trzyma się tego jednego miejsca.

a teraz zapraszam na wątek psiny, którą uratował na wsi mój kolega (ten sam Jaszka, co wiózł mnie do ciebie z Florką - psiolubny), a teraz brak odezwu z jakichkolwiek ogłoszeń. Obiecałam, że mu pomogę:

mądry,młody a domku nie widać - zapraszam na wątek psiny błakającej się, która dostała szansę od życia, żeby nie być samotnym, ale musimy znaleźć DS, a odzewu z ogłoszeń brak: http://www.dogomania.pl/forum/threads/232955-Hugo-Bond-super-agent-znad-Bugu-szuka-domu!/page2

Posted

Niestety Dora się nie znalazła. Chodze na Rynek codziennie w poszukiwaniach i na pobliskim osiedlu 700-lecia, bo jest blisko, ale nic z tego. Pytam spacerujących z psami i dzieci. telefony już przestały się zgłaszać, więc dzisiaj znów rozkleję ogłoszenia, bo część już pozrywana, tak jakby komuśto przeszkadzał, że szukam psa.

Posted

feliksik napisał(a):
Niestety Dora się nie znalazła. Chodze na Rynek codziennie w poszukiwaniach i na pobliskim osiedlu 700-lecia, bo jest blisko, ale nic z tego. Pytam spacerujących z psami i dzieci. telefony już przestały się zgłaszać, więc dzisiaj znów rozkleję ogłoszenia, bo część już pozrywana, tak jakby komuśto przeszkadzał, że szukam psa.


Zaginął nasz chory sąsiad, zrywali, dorysowywali..:angryy:

...może złóżmy sie na tą nagrodę

Posted

inga.mm napisał(a):
czy sprawdzałyście tę pesymistyczną wersję, o której pisałam?


tak, zostawiałam telefon na wszelki wypadek i w azylu i służbach, które zajmują się zbieraniem zwierząt

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...