chucas Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Następnym razem wkręcimy w zdjęcia jeszcze naszą Super Ciocie Goge :evil_lol: Pozdrawiam Quote
AgaOdMaszy Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Proszę patrzeć i podziwiać te dwie blond śliczności! Ja tu węszę piękną psią przyjaźń, chociaż początki znajomości były burzliwe, trzeba to przyznać :evil_lol: Następne spotkanie planujemy na za miesiąc, ale już w większym gronie - i nawet słyszeć nie chcemy, że Supergoga taka zajęta, że nie może... To nie wchodzi w rachubę :shake: Quote
sahara Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Zdopingowałyście mnie tymi pięknymi zdjęciami. " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Tak wyglądało nasze spotkanie. Było pioruńsko gorąco, a Mychę musieliśmy spacyfikować w samochodzie bo nie jest bardzo towarzyską psicą, niestety. No i ma na swoim koncie awanturę z Leną :cool1: Quote
chucas Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Witaj Saharo :multi: dzięki za umieszcenie zdjęć Lenia wygląda bosko :loveu: jak zawsze zresztą (ale obiektywna jestem :eviltong: nie ma co) Pozddrawiam serdecznie również twojego TZ-eta i pozostała rodzinkę Quote
AgaOdMaszy Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Chucas, oczywiście, że jesteś obiektywna. Lena ma takie słodziarskie pycho, że każdego zawojuje :laugh2_2: Quote
chucas Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 http://img527.imageshack.us/my.php?image=clipboard01zw9.jpg] Quote
chucas Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 zobaczcie jakie cudo :loveu: gdybym mogła wziełabym juz ją do domu i wtedy miałabymw domu Owce i Niedzwiadka Polarnego :eviltong: Normalnie śniezynka jest prześliczna, takie cudo i w schronisku :shake: Moze ktos chciałby poczuc sie jak an Arktyce (szczególnie przy tych upałach to wskazane ) i przygarnąć misię?????????? Szkoda, że nie mogę jej wziać...:-( Quote
AgaOdMaszy Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Chucas, a może jednak? ;) Ja już jestem zapsiona podwójnie, zakociona potrójnie, a jeszcze dziś przekonywałam TZ, żeby z Wawy przywiózł mi dwoje kociąt na tymczas :cool3: Oczywiście nie zgodził się, bo dobrze wie, czym kończą się nasze tymczasy :evil_lol: Sunia jest śliczna, jak ona chce się wydostać z tego kojca :placz: Quote
chucas Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 obawiam się, że choćbym nie wiem jak marudziła i buntowała się to niestety nie przejdzie natępny pies :shake: istnieje jedna możliwość podrzucenia psa pod moje drzwi lub na działkę, może to cudne spojrzenie i łapka proszaca o domek przełamałaby moich rodzicieli ale nie chciałabym ryzykowac bo z Suwałk do Poznania jest troche km, ech...szkoda a jak tam Maszątko? zdrówko jej dopisuje? pozdrawiam Quote
chucas Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 :-( :-( :-( ] http://serce.internetdsl.pl/index.html Quote
supergoga Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 A ja Wam powiem, że jest jeszcze sunia podobna do Bianeczki, która przyjechała z Mszą z Zamościa. Nazywa się Mila i pilnie szuka domu. Ma wątek na dogo - i też ją atakują psy, i mieszka z kotem... Quote
chucas Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 A ja Wam powiem, że jest jeszcze sunia podobna do Bianeczki, która przyjechała z Mszą z Zamościa. Nazywa się Mila i pilnie szuka domu. Ma wątek na dogo - i też ją atakują psy, i mieszka z kotem... :-( :-( :-( Ja Super Gogo jej wziac nie mogę, niestety i nawet nie znam nikogo kto chciałby przygarnąć psa, ech...za mało tych kochajacych domków a przy okazji za dużo tych niekochajacych... Quote
AgaOdMaszy Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Jaka szkoda, że tyle przyjacielskich piesków skazanych jest na życie w schronie :-( Trzymam mocno kciuki, żeby obie sunie jak najszybciej znalazły ciepłe i odpowiedzialne domki :thumbs: Chucas, Masza tryska zdrowiem, codziennie staramy się zrobić kilka kilometrów na rowerze (lub za rowerem ;) ), pilnuję, żeby kleszcze jej nie żarły, bo od razu różowieje jej pycho i zaczyna się drapać. Oby tak dalej :) Uściskaj od nas Lenę! :loveu: Quote
AgaOdMaszy Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Szukam domu stałego dla trzyletniego kocura, umaszczony po krowiemu ;). Niestety, nie toleruje innych kotów i boi się dzieci :( Quote
chucas Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 [quote name='AgaOdMaszy']Jaka szkoda, że tyle przyjacielskich piesków skazanych jest na życie w schronie :-( Trzymam mocno kciuki, żeby obie sunie jak najszybciej znalazły ciepłe i odpowiedzialne domki :thumbs: Oj widzisz ile bied a teraz jeszcze wakacje..az strach się bać :-( Chucas, Masza tryska zdrowiem, codziennie staramy się zrobić kilka kilometrów na rowerze (lub za rowerem ;-) ), pilnuję, żeby kleszcze jej nie żarły, bo od razu różowieje jej pycho i zaczyna się drapać. Oby tak dalej :smile: Uściskaj od nas Lenę! :loveu: To super że Masza miewa sie bdb :lol: a Leniuchową mordę wycałuje jak tylko wróci z działkowych szaleństw :evil_lol: W środę ponownie się spotkamy i myslę ze Masza ucieszy się ze spotkania z kumpelą Leną :eviltong: pozdrawiam Quote
AgaOdMaszy Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Jasne, że się ucieszy :) Niech tylko pogoda nam dopisze :cool1: Quote
sahara Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Jak miło, że u Was ok i dziewczyny się polubiły :lol: Czekam na foteczki zawsze i nieustająco. :evil_lol: Quote
chucas Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Witam wszystkich serdecznie po urlopie i Lena diablica również wita wszystkie cioteczki :evil_lol: Lena była ze mną parę dni na wsi i była prawdziwym postrachem dla wszystkich zwierząt :lol: Jej ulubionym zajęciem było przeganianie kurek na podwórku, biedne przerażone kury uciekały gdzie pieprz rośnie jak tylko diablica w białej szacie pojawiała się na dworze :diabloti: Nawet krowy zaczepiała, jedna z nich o mało co nie kopnęłaby ja z kopyta ale to i tak Lenie nie przeszkadzało w kolejnych zaczepkach niezbyt szczęśliwych przeżuwaczy Natomiast wszystkich domowników powaliła na kolana swoim słodkim anielskim wyglądem i słodkim spojrzeniem, wszystko było jej wybaczane…a ona szalała i nawet zająca pogoniła, co to była za pogoń…A na działce w ramach robótek ręcznych a właściwie łapowych usilnie przekopuje ogródek, jednej z porzeczek ma się już na uschniecie, bo przekopała się już poniżej korzeni, i można jej tłumaczyć i mówić a ona i tak swoje, a dla wzmocnienia kondycji obrywa znajdujące się na niższych gałęziach jabłka i biega z nimi, co tam piłki jabłka są fajniejsze i zdecydowanie wygodniejsze wbite w kły łatwiej utrzymują się w pysku Nie wiem czy pies może mieć tak człowiek zespół ADHD ale mam wrażenie, że Lena posiada coś w tym rodzaju, bo po kilku godzinach szaleństw wystarczy jej 10 góra 15 minut odpoczynku i znów jest gotowa do wybryków, ona się chyba nie męczy, kondycji można jej pozazdrościć. Nawet na osiedlu znalazła sobie świetną współtowarzyszkę do szaleństw i obie tak długo biegają aż im jęzory nie zwisną na ziemi, ale wystarczą 3 minuty i znów szaleją, a w domu biega to z piłeczkami to z podustami czy pluszową rybką i tylko szuka gdzie by tu wbić zęby co by spsuć i rozpruć :diabloti: Ale radości co nie miara przy takim psie zdecydowanie wolę takie żywe srebro niż ospałego chrapiącego psa :loveu: Pozdrawiam wszystkich serdecznie :lol: Niestety nie mam żadnych nowych zdjęć z tego wszystkiego nawet nie miałam czasu pomyśleć o zrobieniu jakiś fotek Quote
sahara Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Witamy, my już odliczamy dni do 1 września :evil_lol: Tym razem reprezentacja radomska będzie wieksza i silniejsza :eviltong: Pamiętajcie, że spotykamy się na imprezce! Quote
chucas Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Witamy, my już odliczamy dni do 1 września :evil_lol: Tym razem reprezentacja radomska będzie wieksza i silniejsza :eviltong: Pamiętajcie, że spotykamy się na imprezce! Pamiętamy pamiętamy w takim razie rezerwuje już sobie wekend 1-2 września :lol: mam nadzieję, ze pozostałe cioteczki również sie pojawią :evil_lol: Quote
chucas Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Dzisiaj Lena zaliczyła przymusową kąpiel bo wyglądała jak czarny diabeł :diabloti: Była ze mna na rybach i każda powierzchnia ziemi była przydatna do kopania szczególnie najbardziej zabłocona tylko wokoło oczu pozostała białą obwódka pozostałą jej powierzchnia ciała była szaro-czarna z odrobiną błota i rzepów. Na szczęscie w pewnym momencie wpadłą na pomysł zeby sie lekko przemyc i weszła do rzeki, ale wieczorem po powrocie i tak szampon i ciepłą woda jej nie omineły. aha na działce nie ma juz jabłek, nie szkodzi sa u sasiada :evil_lol: dzisiaj okradała sasiada z jabłek-przeskoczyła przez płotek do ogródka obok i wziełasobie jedno i biegałą jak szaleńczak po ogródku :evil_lol: dzisiaj nawet paru minut nie przelezała , bo i po co szkoda dnia :diabloti: Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.