Kropcia Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Zdjecia sa sliczne :loveu: Wizyta miala odbyc sie dzisiaj,ale nie wiadomo czy sie odbyla...:roll: Zatem czekamy z niecierpliwoscia na jakies wiadomosci :roll: Quote
weszka Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Wizyta się odbyła ale Pyza okazała się za mała :roll: Teraz mam za zadanie znaleźć młodą olbrzymkę lub olbrzyma lub coś w typie :roll: Za to przy okazji odwiedziłam Pyzulę słodziulę :loveu: Cóż to jest za kochane suczydło :loveu: No i poznałam mamę Monity. No i Maksia. Teraz obie pańcie zastępcze mają poważnie przemyleć opcję pozostawienia Pyzy na stałe. A zatem czekam na decyzję i póki co na kilka dni wstrzymuję się z ogłaszaniem Pyzki. Quote
Hala Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 to już sama nie wiem czy cieszyć się czy martwić :roll: Quote
weszka Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Pyza ma u Monity świetnie więc nie ma się o co martwić. Jeśli nawet Monita się nie zdecyduje jej zostawić na stałe to jest to tak słodka suczka, że dom znajdzie szybko. A żeby to był super dom ja już dopilnuję! Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Czy ci ludzie nie wiedzieli, że Pyza to średniaczka? Ale cieszę się,że Puzulec został jeszcze u Monity. Może uda mi sie ją znowu zobaczyć :multi: Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 AMIGA napisał(a):Czy ci ludzie nie wiedzieli, że Pyza to średniaczka? Ale cieszę się,że Puzulec został jeszcze u Monity. Może uda mi sie ją znowu zobaczyć :multi: Może ci Panstwo tak się znają na psach jak ja :evil_lol: Jak 7 lat temu kupowalam dobka to przeczytałam w ksiażce ,ze to pies średniej wielkości . A to bydle waży 50 kg. i pod stół nie wchodzi :crazyeye: . Jak nie zobaczysz to nie ocenisz :shake: Ale ciesze się , że PyZulec został :lol: Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Witaj Bianko1 - ranny ptaszku:p Poceisz się, że ja tez codzienie wstaję o 5,15. Ty najlepiej rozumiesz, jak jest trudno oddać psa, który ma w założeniu być na tymczasowo w domu. Człowiek się pewnie przywiązuje i traktuje już jak swojego. Monita pewnie też się miota z decyzją. A mnie tez to czeka w najbliższym czasie - oj co to będzie!!! Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 AMIGA napisał(a):Witaj Bianko1 - ranny ptaszku:p Poceisz się, że ja tez codzienie wstaję o 5,15. Ty najlepiej rozumiesz, jak jest trudno oddać psa, który ma w założeniu być na tymczasowo w domu. Człowiek się pewnie przywiązuje i traktuje już jak swojego. Monita pewnie też się miota z decyzją. A mnie tez to czeka w najbliższym czasie - oj co to będzie!!! Witaj AMIGA :lol:. Dziękuję za słowa otuchy :multi: . Nie jest łatwo oddać psa , oj , nie jest :shake: . I ta świadomość , że się go zawiodlo , bo już myślał , że ma dom :placz: Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Nawet nie chcę myśleć:shake: Ale z drugiej strony przecież się ma tę świadomość, że dzięki nam pieski już nie siedzą w tych schroniskach, czy gdzieś w lesie czy cos w tym rodzaju ! Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 AMIGA napisał(a):Nawet nie chcę myśleć:shake: Ale z drugiej strony przecież się ma tę świadomość, że dzięki nam pieski już nie siedzą w tych schroniskach, czy gdzieś w lesie czy cos w tym rodzaju ! No tak . Tylko , że to jest nasz punkt widzenia , nie psa :cool1: Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 BIANKA1 napisał(a):No tak . Tylko , że to jest nasz punkt widzenia , nie psa :cool1: :-( :placz: Quote
weszka Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Ciotki nie siać tu smutku! Wesoło ma być! Dość mam dołów! Co dzisiaj u Pyzulca? Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 No własnie mam doła, bo Monita nic o Pyzulcu nie pisze! Pewnie szaleją gdzieś za NCK-iem, albo gdzieś dalej. Może jakieś foteczki beda nowe?????? OBYYYY Quote
monita Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 [quote name='AMIGA'] Ale cieszę się,że Puzulec został jeszcze u Monity. Może uda mi sie ją znowu zobaczyć :multi: No nie ma sprawy AMIGA :razz: Quote
monita Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 [quote name='weszka']Ciotki nie siać tu smutku! Wesoło ma być! Dość mam dołów! Co dzisiaj u Pyzulca? Wszystko w jak najlepszym porządku :p Łączę się z AMIGĄ - w tym porannym wstawaniu ( dzisiaj spacer z psami o 5:45 ) Ledwo się z łóżka zwlekłam :p Nie było mnie prawie cały dzień ( mama mówiła, że Zulka dłuższy czas leżała pod drzwiami i popiskiwała ) :roll: Jak ona wychodzi do pracy, to sunia też tak robi :roll: Quote
Kropcia Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 AMIGA napisał(a): Ale cieszę się,że Puzulec został jeszcze u Monity. Może uda mi sie ją znowu zobaczyć :multi: Ja tez sie ciesze, mam nadzieje ze uda mi sie ja poznac :roll:. W tygodniu niestety nie mam kiedy, a w ten weekend chyba nie dam rady :roll: :-( , ale mam nadzieje ze jednak mi sie uda. Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Ojeeej, to już ostatni dzwon, jeśli by Pyziula miała iść do innego domku! Bo jej się strasznie namiesza w głowie następną ewentualną przeprowadzką Quote
monita Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 AMIGA napisał(a): Pewnie szaleją gdzieś za NCK-iem, albo gdzieś dalej. Może jakieś foteczki beda nowe?????? OBYYYY Powinnaś zostać wróżką :lol!: Jak tylko wróciłam do domku, to od razu wzięłam psy na spacer ( na łąki za NCK ) ma ciotka nosa :mdrmed: Niestety nie mam zdjęć :shake: Nie mogłam się przemóc, żeby zabrać aparat :shake: a wcięło mi pokrowiec:hmmmm: Pyza wariowała jak szalona :Dog_run: Możecie sobie wyobrazić, jak za nią biegałam :painting: HaHaHa ale był ubaw :p Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 A byłaś tylko z nią, czy z obydwoma? Jej napewno jeszcze nie można spuścic ze smyczy? Czy już reaguje na imię i na Twoje przywołanie? :p Quote
AMIGA Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Pyzulko, mam nadzieję, że nie zrobilaś dzisiaj żadnej niespodzianki na dywan? Quote
monita Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 AnkaG napisał(a):Monita suuper dbasz o Pyzulkę. :buzi: Staram się dbać jak najlepiej :razz: Quote
monita Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 AMIGA napisał(a):Pyzulko, mam nadzieję, że nie zrobilaś dzisiaj żadnej niespodzianki na dywan? Na dywan nie :p ale na chodnik, tak ( akurat jak same babcie szły do kościoła ) :diabloti: Narazie śpi, po spacerze i obiadku :razz: Quote
monita Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 AMIGA napisał(a):A byłaś tylko z nią, czy z obydwoma? Jej napewno jeszcze nie można spuścic ze smyczy? Czy już reaguje na imię i na Twoje przywołanie? :p Z dwoma, ale mama była ze mną :p Nie, nie odpinałam jej, ale miała taką głupawkę, że ledwo za nią biegałam :shake: Na imię,to tak w miarę reaguje, jak idze na smyczy i ją zawołam, to 5 na 10 razy, zatrzyma się i przyjdzie do mnie, więc nie jest najgorzej :razz: Quote
weszka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 monita Czy Podjęłyście Już Z Mamą Decyzję Czy Pyza U Was Zostaje???? Czy Mam Ją Ogłaszać???? proszę Dzisiaj O Decyzję!!! Czas Płynie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.