Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sunia już u nowych właścicieli:multi: podbiła serca nie tylko ich ale i nasze:cool3: na początku trochę przetraszona ale odrazu wiedziała gdzie jest kuchnia:evil_lol: bedzie z niej wielka zerbaczka, dlatego bedę tam często zaglądać zeby dawać porady o teamatyce psiego jedzienia...chociaż na początek trzeba ja powoli podtuczyć...chudzinka z niej. myśle ze misia to był strzał w dziesiątke....idealnie nadaje się do tej rodzinki, a rodzinka do niej....taka bilogiczna symbioza.

troszke pokaszluje, ale to powinno przejść. martwi mnie tylko ta łapa... wygląda tak jakby była o 0.5 cm krutsza....mysia, wiesz cos na ten temat jej łapki? jeśli w schronie nie była badana w poniedziałek przejde się z nia do weta.
zaraz fotki...:cool1:

  • Replies 214
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tutaj chyba nie chodzi, ze lapka jest krotsza. Wyglada na to ze jest wybita, albo zle zrosnieta w okolicy biodra. Mozna to wyraznie odczuc namacując obydwa stawy jednoczesnie-zdecydowanie sie roznią. Mysle ze nie jest to swieza sprawa, poniewaz chyba ją to nie boli, bo w samochodzie skakala z tyłu na przód, wdrapywała się też na półkę pod tylnią szybą. Miska goniła do kuchni, poniewaz od rana prawie nic nie jadła i bidula byla glodna, dalem jej troszeczke puszki, ale nie za duzo, bo nie wiedziałem jak znosci jazdę samochodem, a wolalem nie ryzykować.

Posted

sunia u mnie...od razu spryciara wiedziała gdzie kuchnia i papu:evil_lol:




dużooooooo karmiła



już u nowych właścicieli



koniec na dzisiaj pozowania...DAJCIE MI SPOKÓJ :evil_lol:



za dużo przeżyć jak na jeden dzień....

Posted

Według mnie to jest stare źle zrośnięte złamanie :roll: Była oglądana przez panią weterynarz, ale nie miała tego prześwietlanego...
Ona nic w schronisku nie jadła, bo poprosiłam o to pracowników, bo potem w autku mogłyby być przeboje...

Śliczne fotki :loveu:

Posted

psiula podbiła serca rodzinki...są w niej zakochani;) ale dowiedziałam się ze zsusiała sie wieczorem:shake: ...może to tylko jeden raz jej sie zdarzyło.

powiedziałam im co robic w takich sytuacjach...ale wiem ze nauka czystości może potrwać nawet 2 miechy. A to ich pierwszy pies...ale bedzie dobrze:cool3:
prawie co godzine dostaje od rodzinki nowe wieści...dzwonią, pisze mesy...widać ze Misia już wniosła w ich życie mnostwo miłości...jej nie można nie kochać:evil_lol:

Posted

Qrczę, dziwne, że się zsikała :roll: Może poprostu dzień był tak zakręcony, że tak się stało... W schronisku mieszkała w biurze, ale sikała i załatwiała sie zawsze na dworze...

Pozdrów nową rodzinkę Miśki! :p

Posted

kolejne wiadomości od misi.
dzisiaj znowu siusiu na dywanik:evil_lol: hehehe i to 10 min po spacerze.
doczytałam pare książek o psiej psychologii i myślę ze to poprostu stres....Misia nadal chodzi niepewnie na smyczy. Czasami się szarpie.

powiedziłam im co robić w takiej sytuacji. A jak będę miała wolne(weekend) wpadne do nich i nauczę Misie paru ważnych komend typu siad i leżeć. To tak na dobry początek..oczywiście jeżeli Misia poczuje się już lepiej psychicznie. Bo narazie taka spokojna jest. Dzisiaj zaczęła szczeka jak już ktoś puka do drzwi...to znak ze się zaczyna zadomawiać:loveu: zobaczymy dalej co będzie dalej z tym siusianiem....

Posted

no i nie siusia:multi: tak myślałam ...misia była wystraszona nową sytuacją i nie mogła załatwiać sie na zewnątrz a kiedy przychodziła do domu nie wytrzymywała i zdarzało jej się puścić.....
....misie bede widziała w niedziele chyba....

Posted

misia to kochania pisunia, niestety nie bede jej widziała w niedziele:-( przyjechałam do domu na kilka godzin i zaraz potem znowu wyjezdzam.
ale dzwoniłam i dowiedziałam się ze misia vel misiuuuisusiunia(takie zdrobnienie:evil_lol: ) za panią wybrała sobie ta 13 letnia dziewczynke:cool3: chodzi za nia krok w krok:evil_lol: ale martwi mnie jedna sprawa...misia chyba za bardzo sie do niej przyzwycziła...z nikim innym nie chce wychodzić na spacer-szarpie sie na smyczy....
...dlatego na wszelki wypadek kupiłam jej w piatek adresówke.
pomyślałam zeby karola(13 latka) mniej sie nia opiekowała a jej obowiązki przejęli inni członkowie rodziny. zobaczymy co z tego wynknie..
misie za to widziała moja siostra, która sie w nie poprostu zakochała:loveu: przyjechała do rodzinki z swoja sunia shih...ta rasa ma to do siebie ze jest cholernie łagodna. misia na początku nie zwracała na nią uwagi ale jak po chwili zorientowała się ze shih(luna) zainerwesowała sie cała rodzinka wkurzyła się:evil_lol: takiego focha strzeliła ze takie coś małego przypominającego wiewiórke skupiło zainteresowanie całej rodziny! cały czas powarkiwała na nią i obraziła sie na wszystkich:cool3: nawet nie reagowała na swoje imie...taka spryciara:lol:

Posted

Fajne zdrobnienie - "misiuuuisusiunia" :eviltong: :evil_lol:
Faktycznie pozostali członkowie rodzinki powinni spróbować przejąć obowiązki Karoli :p Kto by pomyślał, że Miśka taka obrażalska :diabloti: :evil_lol:

Posted

obrażalsak??!! focha takiego strzelia:evil_lol:
na spacerach nie toleruje innych pów...nie rzuca sie na nie ale powarkuje jakby którys za blisko podeszedł do jej karolci:lol: ale to typowy syndrom psa schroniskowego-ona poprostu broni swojego nowego stadka..tak bardzo się boi ze moze je stracic...ona jest poprostu zazdrosna.
ale poza tymi paroma ewenementami sunia jest idealna! nie sprawia zadnych kłopotów

Posted

własnie miałam wyjezdzac kiedy moja siostra zadzwoniła ze poszła odwiedzić misie.
qrcze ta ja zaatakowała(misia oczywiście):-o za kazdym razem kiedy sie na nia patrzyła chciała ja ugryźć. Dziewczyny były nieźle przerażone...w tle słyszałam tylko pisk. A najgorsze ze misia jeszcze nie zaszczepiona na wścieklizne. Chociaż to mi nie wygląda na objawy tej choroby...
Sunia zoraz czesciej i coraz bardziej zaczyna bronic rodzinki...tylko zeby to nie przeszło w jakąś obsesję.
Karola próbowała odciągnąć misie ale z róznym skutkiem ona tez się jej bała:shake:
co robić.....nigdy nie spotkałam sie z takim zachowaniem. Sunia atakuje nie tylko obcych ale i karola jej sie bała.......

Posted

w schronisku szczekała na obcych, ale nie żeby atakować :roll: Atakowała tylko w obronie szczeniaków, ale nie była to agresja, tylko instykt, który dyktował jej, że musi bronić maluchów. Co tu robić :roll: Przedwewszystkim trzeba jej pokazać , że źle robi :mad:

Posted

[quote name='Patikujek_Zabrze']Ojej misia agresyw:o:o:o
hmmm.....:oops: musze się przyznać do błedu....moja siostra troche zabarwiła sytuację:oops: misia ją atakowała ale włascicieli zostawiła w spokoju....sunia bardzo przejęła sie rola psa domowego i tak broni teraz domku ze klękajcie narody.....
....moja siostra jest trochę zawiedziona...Kaśka tak ja pokochała a Misia z zębami na nia:evil_lol:

Posted

misia była u mnie dzisiaj...właśnie pojechała jakieś 20 min temu.
zdjęcia też mam:cool3: ale narazie nie mam siły je wstawiać.
Misia jest przekochana...broni swojej rodzinki całym swoim małym ciałkiem(a nie jest ono duże:evil_lol: ) Rodzinka może z nią robić co chce-przewrać, miziać, brać na ręce a ona cierpliwie czeka. IDEAŁ. Jednak na spacerach broni swojej pani. Zauważyłam że nie za bardzo przepada za psami..moją sunię musiałyśmy separować cały czas.
trochę jż nabrała kształtów...ale nadal chudzinka. A zebyście widziały jej minke jak misi si chce spać.....boska:loveu: wygląda jak mały szczeniaczek z wielkimi oczkami.

Dzisiaj cały czas rozmawialiśmy o misi...raz tylko zboczyliśmy z tematu na temat psiej karmy ale już po chwili wróciliśmy do misi:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...