sonica Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ale ciekawskie jesteście:lol::eviltong: a ja Wam nic nie powiem nie powiem,że znów zerwały karnisz nie powiem,że pogryzł drabinę nie powiem,że jest cudowny nie powiem, że ładnie je nie powiem, że go uwielbiam nie powiem Wam,że zostaje i żadna siła nam go nie odbierze nic Wam nie powiem!!! Quote
asiak Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 pisz sonica, pisz :loveu: chcemy wiedzieć jak najwięcej :lol: ale pisz tylko o tym jak bardzo Go kochacie ;) Quote
gusia0106 Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 :razz:A ja chcę znać wszytskie szczegóły:razz: Więc pisz pisz pisz:lol: Quote
Hala Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Sonica?? :crazyeye: A co to za odmiana?? :loveu: Pisz kochana pisz jak najwiecej! A co tam u szanownego małżonka? :razz: :diabloti: Żyje? Czy spakował się i zniknął? :eviltong: Quote
sonica Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Jasne ,że go kochamy i to bardzo oboje jedynie kot ma fochy:diabloti:ale nie dziwie się bo dziś był zgrzyt i niuniek uciapał klakiera na szczęście tak delikatnie a tylko za to, że kot szedł do mnie.No to streszczę Wam te parę dni ogólnie dobrze zależy od dnia raz ładnie zostaje sam raz urządza opere na cała klatkę:cool3:. Co do męża razem chodzą na spacery Raduś uczy się wytrwale gipsować i skręcać karnisze które dziś znów poleciały a ja mam odkupić drabinę bo misiu zrobił z niej przystawkę świąteczna:eviltong: Uwielbia spać w pokoju lub u siebie na kocyku na gwiazdkę dostał 3 gryzaki. To jest zupełnie inny pies niż ten, który przyjechał zachowuje się jak szczeniak gryzie mnie, na dworku gania sie z nami biega szaleje. A i wycieraczkę jeszcze muszę kopić bo wczoraj zjadł ale nawet to nie zmieni decyzje jak już go zieliśmy to nie oddamy bo zakochaliśmy się po uszy jest tydzień a ja czuje jakby był całe życie jutro albo w sobotę wyjeżdżamy na działkę zobaczymy jaka tam będzie reakcja Quote
Neigh Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ja powinnam się jednak udać do psychiatry..............potrafię się poryczeć o byle co:-) Nawet ze wzruszenia nad pogryzioną drabiną i ludżmi, którzy gotowi są to znosić.......... Quote
gusia0106 Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Neigh, to ja zapraszam do siebie:razz: Położysz sie na kozetce i będziesz ryczeć a ja będę Cię przekonywać, że to normalne:cool3: Sonica, jestem pod wrażeniem...tylko tyle powiem...bo się poryczę;) Quote
sonica Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Jasne ,że go kochamy i to bardzo oboje jedynie kot ma fochy:diabloti:ale nie dziwie się bo dziś był zgrzyt i niuniek uciapał klakiera na szczęście tak delikatnie a tylko za to, że kot szedł do mnie.No to streszczę Wam te parę dni ogólnie dobrze zależy od dnia raz ładnie zostaje sam raz urządza opere na cała klatkę:cool3:. Co do męża razem chodzą na spacery Raduś uczy się wytrwale gipsować i skręcać karnisze które dziś znów poleciały a ja mam odkupić drabinę bo misiu zrobił z niej przystawkę świąteczna:eviltong: Uwielbia spać w pokoju lub u siebie na kocyku na gwiazdkę dostał 3 gryzaki. To jest zupełnie inny pies niż ten, który przyjechał zachowuje się jak szczeniak gryzie mnie, na dworku gania sie z nami biega szaleje. A i wycieraczkę jeszcze muszę kopić bo wczoraj zjadł ale nawet to nie zmieni decyzje jak już go zieliśmy to nie oddamy bo zakochaliśmy się po uszy jest tydzień a ja czuje jakby był całe życie jutro albo w sobotę wyjeżdżamy na działkę zobaczymy jaka tam będzie reakcja Quote
sonica Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 a co najzabawniejsze wiem kiedy coś narozrabiają bo jak jest ok to pies stoi przy drzwiach i strasznie merda ogonem i się cieszy a miedzy nogami usiłuje zwiać na klatkę więc odrazu wiem,że najpierw relanium a potem dopiero mogę wejść. A jak jest ok to nawet nie ruszy tylko spojrzy zamerda i idzie pod kominek spać więc dziś jak weszliśmy i pies skakał z radości to już wiedzieliśmy że coś zrobiły no i jest karnisz do wymiany radek już nawet nie zareagował tylko było pies na koc kot do siebie a Ty (czyli do mnie) daj wkrętarkę:) Quote
AnkaRa Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 sonica napisał(a): radek już nawet nie zareagował tylko było maks na koc kot do siebie a Ty (czyli do mnie) daj wkrętarkę:) :evil_lol: :multi: Super! Nie ma to jak zrozumienie dla stresu i psiora! :razz: Quote
Hakita Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Nie zdążyłam się z Milenką skontaktować, bo Warszawę nawiedzałam :evil_lol:, a tu takie wspaniałe wieści...:loveu: Bardzo się cieszę i trzymam mocno kciuki, by Niuniek jak najmniej wariował...:cool3: Quote
Hakita Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Ale śliczna foteczka...:loveu::loveu::loveu: Yorija ja tak jakoś kompletnie o wszystkim zapominam, ale Ty zdaje się miałaś być w Poznaniu??? :cool3: No i mały offik...:-( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102440 Quote
Hala Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Yorija przepadłaś...dla Kozaka. :diabloti: Quote
Yorija Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Byłam w Poznaniu - byłam w schronie w Obornikach. Tyle że nikogo tutaj mi się nie udało zorganizować. Na miejscu spotkałam Olę, Kamilę, Agnieszkę (od Moni i Krecika). I przepadłam z tym Kozakiem. Jak bym tak znalazła mu domek tu gdzieś obok mnie. To mogłabym się z nim raz na jakiś czas spotkać. Ech Ech Ech Quote
Yorija Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Neigh napisał(a):A ja nic nie rozumiem:hmmmm: A w jakiej kwestii? Quote
Neigh Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 No : 1. who is Kozak? 2. i co to za św trójka na zdjęciu? Nikt mi nic nie opowiada........nikt, pójdę sobie w kącik, zawinę się w kocyk i sobie pochlipię żałośnie....... oj doloż moja doloż.... Poza wszystkim to nadal z moją psyche nie do końca teges:evil_lol: Quote
Yorija Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Noooo jak to taaaak!!! 1. KOZAK - śliczny, cudny, piękny psiak z Obornik. Psiak - eh - duży, dorosły pies. Taki co mi spokoju nie daje. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100559 2. Ta trójca to mój zwierzyniec - a w środeczku jest Dusia, którą z Obornik zabrałam we wrześniu. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69696 3. A ja z Poznania jestem i w święta byłam tam i pojechałam w sobotę zobaczyć Kozaka na oczy własne i... buuuu wróciłam bez. I mój TŻ sprzeciwia się zabraniu go, i Metro nasz pies też by był przeciw a ja nie mogę o nim zapomnieć :placz:. Quote
xxxx52 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Kozak -prosze przekazac ile ma lat i jaki jest duzy? Quote
Neigh Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Wiesz co Yorija? Ja dlatego ograniczam pobyty w schronie do minimum. Ja zawsze sobie kogos upatrzę..........gdybym miała wyjść z tymi co mi spać nie dają........to bym musiała sobie konkurencyjny schron otworzyć....... Ale wiem o czym mówisz.........miałam taka jedną Hienke........gdyby nie poszła ( uuufffffffff ) u mnie w domu by rezydowała. Powiedziałam tak: jak do września sie dom nie znajdzie to ja zabieram - trudno niech się dzieje wola nieba..... Poszła i to dobrze poszła:-) Quote
gusia0106 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 To się nazywa mieć rękę do super adopcji:razz: A jak się ma taką rękę to nawet psycha nie teges nie przeszkadza:diabloti: Quote
Yorija Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 xxxx52 napisał(a):Kozak -prosze przekazac ile ma lat i jaki jest duzy? Tu wszystko co o nim wiem ma około 10 lat i jakieś 70cm w kłębie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.