Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale ciekawskie jesteście:lol::eviltong:
a ja Wam nic nie powiem
nie powiem,że znów zerwały karnisz
nie powiem,że pogryzł drabinę
nie powiem,że jest cudowny
nie powiem, że ładnie je
nie powiem, że go uwielbiam
nie powiem Wam,że zostaje i żadna siła nam go nie odbierze
nic Wam nie powiem!!!

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Sonica?? :crazyeye: A co to za odmiana?? :loveu: Pisz kochana pisz jak najwiecej! A co tam u szanownego małżonka? :razz: :diabloti: Żyje? Czy spakował się i zniknął? :eviltong:

Posted

Jasne ,że go kochamy i to bardzo oboje jedynie kot ma fochy:diabloti:ale nie dziwie się bo dziś był zgrzyt i niuniek uciapał klakiera na szczęście tak delikatnie a tylko za to, że kot szedł do mnie.No to streszczę Wam te parę dni ogólnie dobrze zależy od dnia raz ładnie zostaje sam raz urządza opere na cała klatkę:cool3:. Co do męża razem chodzą na spacery Raduś uczy się wytrwale gipsować i skręcać karnisze które dziś znów poleciały a ja mam odkupić drabinę bo misiu zrobił z niej przystawkę świąteczna:eviltong: Uwielbia spać w pokoju lub u siebie na kocyku na gwiazdkę dostał 3 gryzaki. To jest zupełnie inny pies niż ten, który przyjechał zachowuje się jak szczeniak gryzie mnie, na dworku gania sie z nami biega szaleje. A i wycieraczkę jeszcze muszę kopić bo wczoraj zjadł ale nawet to nie zmieni decyzje jak już go zieliśmy to nie oddamy bo zakochaliśmy się po uszy jest tydzień a ja czuje jakby był całe życie jutro albo w sobotę wyjeżdżamy na działkę zobaczymy jaka tam będzie reakcja

Posted

Ja powinnam się jednak udać do psychiatry..............potrafię się poryczeć o byle co:-)

Nawet ze wzruszenia nad pogryzioną drabiną i ludżmi, którzy gotowi są to znosić..........

Posted

Neigh, to ja zapraszam do siebie:razz:
Położysz sie na kozetce i będziesz ryczeć a ja będę Cię przekonywać, że to normalne:cool3:
Sonica, jestem pod wrażeniem...tylko tyle powiem...bo się poryczę;)

Posted

Jasne ,że go kochamy i to bardzo oboje jedynie kot ma fochy:diabloti:ale nie dziwie się bo dziś był zgrzyt i niuniek uciapał klakiera na szczęście tak delikatnie a tylko za to, że kot szedł do mnie.No to streszczę Wam te parę dni ogólnie dobrze zależy od dnia raz ładnie zostaje sam raz urządza opere na cała klatkę:cool3:. Co do męża razem chodzą na spacery Raduś uczy się wytrwale gipsować i skręcać karnisze które dziś znów poleciały a ja mam odkupić drabinę bo misiu zrobił z niej przystawkę świąteczna:eviltong: Uwielbia spać w pokoju lub u siebie na kocyku na gwiazdkę dostał 3 gryzaki. To jest zupełnie inny pies niż ten, który przyjechał zachowuje się jak szczeniak gryzie mnie, na dworku gania sie z nami biega szaleje. A i wycieraczkę jeszcze muszę kopić bo wczoraj zjadł ale nawet to nie zmieni decyzje jak już go zieliśmy to nie oddamy bo zakochaliśmy się po uszy jest tydzień a ja czuje jakby był całe życie jutro albo w sobotę wyjeżdżamy na działkę zobaczymy jaka tam będzie reakcja

Posted

a co najzabawniejsze wiem kiedy coś narozrabiają bo jak jest ok to pies stoi przy drzwiach i strasznie merda ogonem i się cieszy a miedzy nogami usiłuje zwiać na klatkę więc odrazu wiem,że najpierw relanium a potem dopiero mogę wejść. A jak jest ok to nawet nie ruszy tylko spojrzy zamerda i idzie pod kominek spać więc dziś jak weszliśmy i pies skakał z radości to już wiedzieliśmy że coś zrobiły no i jest karnisz do wymiany radek już nawet nie zareagował tylko było pies na koc kot do siebie a Ty (czyli do mnie) daj wkrętarkę:)

Posted

sonica napisał(a):
radek już nawet nie zareagował tylko było maks na koc kot do siebie a Ty (czyli do mnie) daj wkrętarkę:)


:evil_lol: :multi: Super! Nie ma to jak zrozumienie dla stresu i psiora! :razz:

Posted

Nie zdążyłam się z Milenką skontaktować, bo Warszawę nawiedzałam :evil_lol:, a tu takie wspaniałe wieści...:loveu:
Bardzo się cieszę i trzymam mocno kciuki, by Niuniek jak najmniej wariował...:cool3:

Posted

Byłam w Poznaniu - byłam w schronie w Obornikach. Tyle że nikogo tutaj mi się nie udało zorganizować.
Na miejscu spotkałam Olę, Kamilę, Agnieszkę (od Moni i Krecika).

I przepadłam z tym Kozakiem. Jak bym tak znalazła mu domek tu gdzieś obok mnie. To mogłabym się z nim raz na jakiś czas spotkać.
Ech Ech Ech

Posted

No :
1. who is Kozak?
2. i co to za św trójka na zdjęciu?

Nikt mi nic nie opowiada........nikt, pójdę sobie w kącik, zawinę się w kocyk i sobie pochlipię żałośnie.......

oj doloż moja doloż....

Poza wszystkim to nadal z moją psyche nie do końca teges:evil_lol:

Posted

Noooo jak to taaaak!!!
1. KOZAK - śliczny, cudny, piękny psiak z Obornik. Psiak - eh - duży, dorosły pies. Taki co mi spokoju nie daje.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100559

2. Ta trójca to mój zwierzyniec - a w środeczku jest Dusia, którą z Obornik zabrałam we wrześniu.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69696

3. A ja z Poznania jestem i w święta byłam tam i pojechałam w sobotę zobaczyć Kozaka na oczy własne i... buuuu wróciłam bez. I mój TŻ sprzeciwia się zabraniu go, i Metro nasz pies też by był przeciw a ja nie mogę o nim zapomnieć :placz:.

Posted

Wiesz co Yorija? Ja dlatego ograniczam pobyty w schronie do minimum. Ja zawsze sobie kogos upatrzę..........gdybym miała wyjść z tymi co mi spać nie dają........to bym musiała sobie konkurencyjny schron otworzyć.......

Ale wiem o czym mówisz.........miałam taka jedną Hienke........gdyby nie poszła ( uuufffffffff ) u mnie w domu by rezydowała. Powiedziałam tak: jak do września sie dom nie znajdzie to ja zabieram - trudno niech się dzieje wola nieba.....

Poszła i to dobrze poszła:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...