Yona Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 mrowa23 napisał(a): terazjuz luksus jest bo nie mam akcji typu otwieram drzwi a tm po kostkiw wodzie:D a tak serio serio to po prostu co pomyslowe dwa lby to nei jeden... Zaraz... to one oprócz tego, że otwierały sobie okna, to jeszcze potrafiły same się wykąpać?... :diabloti: Niestety, nie wierzę :) Quote
mrowa23 Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 hehe wykapac hmmm no nie wiem...mozez i chcialy sie kapac w kanalizie...bog ci wie co chcialy zrobic z kibelkiem wynoszac go...ale jak chcesz przezyc mmocne wrazenia to zapraszam do poznania:P na rataje :D zoabczysz jak wygalda mieszkanie po ekhm w sumei to neiskonczonym jeszcze remoncie... po 3 miesiacach uzytkowania przez psy...hehe jest co ogladac:D bo oderwaniu tapety na korytarzu chyba juz kazdy pokoj nosi znamiona dzieci... Quote
Neigh Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Mojej śp. Sake ( mastiff angielski zaledwie 75 kg ) udało sie kiedyś na moich oczach wystraszyć stołu - pod który do tej pory się kurde udawało wejśc........a nagle złapał za plecy........no to dyla .........udało się jej zwiać do ogródka ze stołem na plecach i połową okna tarasowego. Jakim cudem się jej nic nie stało...............nie wiem. Moja tymczasowiczka Tola ( nadal u mnie buuuuuu) usiłowała powtórzyć ten manewr........tylko z krzesłem. Mam nadal słabość do molosów..........tiaaa Quote
mrowa23 Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 hehe ja z miskiem czyli asorem jak sie witam po dluzszej przerwie to zamykam drzwi od samochodu i rzywieram do auta bo misiek kladzie lapki na dach i daje buziaka a ile razy zarylam po prostu d o ziemie bo fana nagle dala buzi... albo przewoz po polu bo astor zapomnial ze na drugim koncu smczy jest cos tam jeszcze vel mrowa... ehhh lezka sie kreci w oku ale potem nawet najwieksze tragedie wspomina sie z lezka w oku i tak samo bedzie i tutaj te drzzwi zezarte potem beda budzily sympatyczny usmiech... Quote
Neigh Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 No ............u mnie bylo onegdaj wleczone............przez głowną promenadę mojej wsi........bo Sakulec motylka zobaczyła.....a on nie chciał się dać obejrzeć. Ona i tak robiła sensację............a jeszcze ze mną na drugim koncu smyczki:) Quote
Hakita Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Milenko dostałam maila, ale z jedną fotką, która wogóle się nie otwiera...:shake::shake::shake: Quote
Yorija Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Czy w poniedziałek 24 grudnia rano - któraś z Ciotek wybiera się do schroniska? Może jakiś wigilijny spacerek? Ja będę mogła wtedy przyjechać :lol:. Będzie tam ktoś? Quote
sonica Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 cześć jak już część wie Niuniek rozwalił dziś pół mieszkania straty jeśli chodzi o finansowe ogromne! a moralne i psychiczne jeszcze gorsze:"( przedpokój wygląda jak po katakliźmie choinka straciła pół bombek lampki porwane a co najgorsze kot doznał obrażań ciała! pies go atakuje:( już naprawdę nie wiem co robić bardzo dziękuje Pani Dorocie za rady byliśmy przygotowani na jakieś ataki paniki ale nie na to że dorosły pies będzie niszczył mieszkanie jak szczeniak! Sprawa wygląda tak przez półtorej tygodnia będziemy w domu z nim więc będziemy starali się zostawiać go na jakieś okresy samego a później wracać i po powrocie do pracy jeśli te ataki szału nie znikną będziemy musieli go niestety oddać:( trzymajcie kciuki żeby mu przeszło bo ja juz trace nadzieje! Quote
xxxx52 Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 widze ta adopcje "czarno",dogomanianki szukajcie profilaktycznie domu z ogodkiem,gdzie Bialek bedzie mogl energie spozytkowac w ogrodku na bieganiu,z mozliwoscia wejscia do domu.On sie poprostu nudzi!!!On potrzebuje zajecia!!W malym mieszkaniu jest nieszczesliwy ,i jeszcze do tego kot,ktorego goni:shake: Quote
sonica Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 z kotem to jest tak jak mówiłam mam kota egoistę, który zaczepia psa i myślin , że psiulek będzie sie z ni bawił tak samo jak bawił się poprzedni, który był u nas na tymczasie ale niestety Niuniek nie chce się bawić tylko w takich monetach reaguje agresja i chce połknąć klakiera Quote
CASIA&ttb Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 sonica napisał(a):z kotem to jest tak jak mówiłam mam kota egoistę, który zaczepia psa i myślin , że psiulek będzie sie z ni bawił tak samo jak bawił się poprzedni, który był u nas na tymczasie ale niestety Niuniek nie chce się bawić tylko w takich monetach reaguje agresja i chce połknąć klakiera w jakimś stopniu pewnie kot nakręca Białka do rozruby w domu-spróbujcie kota wrzucić w transporter żeby nie latał po domu i zostawcie go w bezpiecznym miejscu i sprawdzie jak wtedy Białek będzie sie zachowywał sam w domu(wyjdzie do sklepu czy poprostu przewietrzyć sie przed blok) Quote
Hakita Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Dziwna sprawa z Białkiem...:shake::shake::shake: Jeszcze na samym początku Milenka dzwoniła do mnie, że tak się martwili o stosunek Białka do kota, a Białek się go boi, a teraz...:-( Nie wiem, cały czas myślę, że Białek potrzebuje jeszcze czasu i wszystko się unormuje, co nie zmienia faktu, że jest mi bardzo przykro, że tak się dzieje...:-( Milenko trzymajcie się!!! Mam nadzieję, że wszystko się ułoży... Quote
sonica Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 A ja Wam powiem co się dzieje(moim zdaniem ale nie wiem czy moja teoria jest prawdziwa teraz tak to zachowanie dojrzałam) niuniek poczuł się u siebie i jest o nas zazdrosny jak któreś z nas głaszcze klakiera i jest przy tym psiak to za parę minut jest atak na kota, a poza tym co byście zrobiły jakby ktoś ugryzł Was w ogon co klakier dziś zrobił Niuńkowi. Jak narazie radek kończy gipsować przedpokój:)jutro jak wyschnie będzie tapetować jak jesteśmy w domu to pies anioł, zaczął ładnie jeść ogonem merda ,kocha spacery i wyżerać klakierowi z miski pomimo że jego stoi piętro niżej:) Aniu dostałaś zdjęcia bo wysłałam je ponownie.Dla mnie to też dziwne,że najpierw bał się kota! ale to jest zupełnie inny pies niż ten który we wtorek przyjechał nawet kolor mu się zmienił a o zapachu nie wspomnę:) narazię bedę się stosować do wskazówek speca od demolek bo kto inny może więcej wiedzieć niż osoba , która przeżyła wygłupy bobów budowniczych:) a co dalej będzie nie wiem najwyżej pójdziemy do psychologa:) Quote
Hala Posted December 21, 2007 Author Posted December 21, 2007 Proszę uściskać ode mnie radka i życzyć mu cierpliwosci ze stukniętą pozytywnie kobieta i jej zwierzyńcem. :evil_lol: A nie chcesz moze świnki morskiej? :diabloti: Quote
Hakita Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Milenko kochana Ty moja...:loveu::loveu::loveu: będzie dobrze, zobaczysz... Białuś czasu potrzebuje, on napewno jest zazdrosny o wszystko...o kociaka tym bardziej... Dorcia zapewne cudowne rady Ci przekazała, lepszego speca od zwierzakowych demolek polecić nie mogę :diabloti: Trzymam za Was najmocniej, jak mogę kciuki... A fotki wkleję dopiero jutro wieczorem, bo za chwilę pozbywam się kompa - bracizna zabiera...:placz: Quote
Neigh Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Sonica..........wiesz ze podziwiam Was oboje, ale Radka bardziej. Bo trzeba mieć nerwy i do kobiety, która rozwala spokoj domowy w drobny mak.......i do gipsowania też..... Jedno co mogę zaproponować........mozemy skrzyknąc grupę......do Łodzi nie jest tak daleko..........Gusia zna adres........i pomozemy Wam wytapetowac, zrobimy zrzutę na nowe zasłonki itp......... Chcieć to móc:-) Quote
gusia0106 Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Ba....nawet Busa pożyczę jak będzie trzeba co by się większa ekipa pomocników zmieściła:cool3: Quote
Hakita Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Neigh, Gusia...padam na łopatki i chylę czoła za Wasze niewyobrażalnej wielkości serce...:loveu::loveu::loveu: Dzięki :) Oczywiście wszyscy pomogą :) Sonica i Radku, jesteście cudowni...:loveu::loveu::loveu: Quote
Neigh Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 gusia0106 napisał(a):Ba....nawet Busa pożyczę jak będzie trzeba co by się większa ekipa pomocników zmieściła:cool3: Busa masz?:razz: dobrze wiedzieć............jak znajdę tą kozę to Gusia wiesz...... Quote
gusia0106 Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 :lol::lol::lol::lol::lol: Tak na codzień na stanie nie mam ale jak będzie trzeba to się tymczasowo na stanie znajdzie:lol: Tylko się Tz po ostaniej wyprawie jakiś przeczulony zrobił ;) bo jak zaczynam mówić "wiesz, bo jest taka sprawa..." to on odpowiada, że jak coś z Agą znowu wymyśliłam to on się nie zgadza bo jeszcze ochłonąć powrażeniowo musi. Ale co to za wrażenie - przecież to tylko dwa psy i kot........a nie właśnie koza np............:evil_lol: Quote
Neigh Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Przekaż Sławkowi ze go całuję......tak hmm no dogomaniacko rzecz jasna:-) i w dalszym ciągu ponawiam pytanie czy nie chce kota?:diabloti: Quote
gusia0106 Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Zapytam:lol: Ale coś mi się wydaje, że odpowiedź będzie taka jak zazwyczaj: "kota to ty masz w głowie...";) A tak swoją drogą to intryguje mnie bardzo jak dajesz radę pogodzić w domu obecność kotów i papugi. Jak do mnie w odwiedziny przychodzi kot sąsiadów to każdorazowo faliste chce zeżreć, hmm..... Quote
Neigh Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Wpadnijcie zobaczycie:-) Dodatkowo mam królika i dwie świnki. Z królikiem w klatce często sypia kot.......... W okresie największego szaleństwa miałam w domu 21 zwierząt ........w tym rybki fakt, ale liczone na akwaria a nie na sztuki:-)...,. teraz mam : 3 koty, 2 psy, papuga, królika, 2 świnki, 2 rybki, szyszkowca - jaszczurek malusi , 2 żółwie wodne, 3 lądowe i już......... A Maksymilian Kura ( papug ) to żako.......on/ona jest duża papuga i sobie w kaszę dmuchać nie da. Ba.......posłuch ma. Gdybym Wam opowiedziała kilka historii o Maksiu i kotach byście padli. Ale nie zaśmiecam wątku:-) Quote
sonica Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 hmm świnka morska brzmi kusząco:diabloti: ale wtedy do już domu nowego będę musiała poszukać:cool3: bo dostane nakaz eksmisji a wpierw opiernicz,że klatka cała będzie slyszeć:razz:,że on się zgodził na psa i kota w mieszkaniu to cud:multi:dziś może porobię zdjęcia małemu na dworku to prześlę do Ani Quote
gusia0106 Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Milenka, trzymam za Was kciuki. Wymiziaj (teraz już Barrego :cool3: ) ode mnie i szepnij mu na uszko, że obiecał, że będzie grzecznym psem więc tak mu delikatnie o tym przypominam;) A tak właściwie to jakiego on jest teraz koloru?:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.