Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i?... :razz: Hakita?...




Hala?... Nieocenione, niezmordowane i wręcz kochane to Wy jesteście :loveu::loveu::loveu: Wy, Ciotki, które po schronach jeździcie...

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Yona napisał(a):
No i?... :razz: Hakita?...


Białek jest w dość dobrej kondycji, aczkolwiek 3 piętro...no nie wiem, nie wiem...:shake:
Ponadto ma przynajmniej 12 lat i nie jest wykastrowany. No a waga, hm....on taki troszku raczej przy kości, więc zakładamy, że jakieś 35-40 kg :razz:

Posted

Hakita napisał(a):
Białek jest w dość dobrej kondycji, aczkolwiek 3 piętro...no nie wiem, nie wiem...:shake:
Ponadto ma przynajmniej 12 lat i nie jest wykastrowany. No a waga, hm....on taki troszku raczej przy kości, więc zakładamy, że jakieś 35-40 kg :razz:



W sumie gdy ktoś ma od szczeniaka dużego psa to kiedyś nadchodzi taki moment, że pies by się starzeje i co wtedy - po prostu coś się wtedy kobminuje.
Może nie trzeba się tego 3 piętra bać?
Ja pamiętam z wątku Dusi (10 lat w schronisku - przypomnę), że napisali że do bloku to nie ma rady i co? Dusia pierwszy blokowiec. Najgrzeczniejszy pies w klatce. A jak trzeba będzie to ją będę znosić. Fakt - narazie waży tylko 20kg. przybrała na wadzę już jakieś 3kg od przyjazdu :-)

Posted

Kochana Yorijo, to decyzja chcących Białka zaadoptować...ale muszą to wziąć pod uwagę. W tej sytuacji nie odradzam i nie doradzam, to musi być pewna decyzja...
A my dziękujemy z całego serca za CUDEM odmieniony los Dusi...:loveu::loveu::loveu:

P.S. Nie wszyscy Andrzejkują, ufff...:lol:

Posted

Aaa!!! Zapomniałam napisać, że wczoraj Mrówa pojechała do Szwajcarii (chyba :roll:) zawieść Barneja. Niestety szczegółów (co, gdzie i jak) nie znam...:shake:

Posted

Hakita napisał(a):
Aaa!!! Zapomniałam napisać, że wczoraj Mrówa pojechała do Szwajcarii (chyba :roll:) zawieść Barneja. Niestety szczegółów (co, gdzie i jak) nie znam...:shake:



Barnej to ten z fąflą czy raczej bez? Eeee a co psy w Szajcarii mają do robienia? Czekolady nie, zegarki im niepotrzebne, sery to nie jest największe marzenie psa... :diabloti: Trzeba je do stanów adoptować - tam gdzie steki po ulicach spacerują... oczywiście takie wegetariańskie steki ...
Ale mu fajnie będzie napewno - na nartach pojeździ...

Posted

No kurde, chyba się zastrzelę. Właśnie wystawiłam nowego psiaka, a tutaj okazuje się, że podmienić mogłam :placz:


Czyli Barnej ma chałupę :loveu::loveu::loveu::loveu::drink1::drink1::drink1::drink1::cunao::cunao::laola:

A niech tam mrówa się nie śpieszy. Ogórki z jej spiżarni zjem później :lol:

Posted

Yorija napisał(a):
Barnej to ten z fąflą czy raczej bez?


Tak, tak Cioteczko, to ten sam Barnej ;)

Teraz musimy poczekać na powrót Ciotki Mrówci i na jej pełną relację z podróży :)

Posted

Yorija napisał(a):
"Buda moja buda moja buda moja buda ma"


Dziękujemy kochana Cioteczko...:loveu::loveu::loveu:

Mogę Wam tylko jeszcze napisać, że już zamówiliśmy 10 nowych bud i na dniach dotrą do naszych kochanych Mordeczek...:loveu:

Posted

Hakita napisał(a):
Dziękujemy kochana Cioteczko...:loveu::loveu::loveu:

Mogę Wam tylko jeszcze napisać, że już zamówiliśmy 10 nowych bud i na dniach dotrą do naszych kochanych Mordeczek...:loveu:


Na jakiej zasadzie psiaki w tych budach mieszkają? bo to nie jest tak, że każdy ma swój boks z jedną budą, prawda?

A jak to jest w Azorku. Ja tam byłam ale w sumie niedługo. Widziałam stado psów. Jak one żyją? Wszystkie razem? Jaki jest ich typowy dzień?

Posted

Yorija napisał(a):
Na jakiej zasadzie psiaki w tych budach mieszkają? bo to nie jest tak, że każdy ma swój boks z jedną budą, prawda?

A jak to jest w Azorku. Ja tam byłam ale w sumie niedługo. Widziałam stado psów. Jak one żyją? Wszystkie razem? Jaki jest ich typowy dzień?


Jest kilka boksów, a w nich budy. Natomiast w większości te boksy wykorzystywane są dla psów przebywających na kwarantannie lub po jakiś zabiegach.
Większość psiaków mieszka w budach, które ustawione są na wybiegu. Tam mieszkają czasem po kilka w jednej i w większości psiaki żyją w jednym wielkim stadzie. I pomimo wszystko, bardzo rzadko się zdarza, że dochodzi do jakiś spięć między nimi :)

Posted

Hakita napisał(a):
Aaa!!! Zapomniałam napisać, że wczoraj Mrówa pojechała do Szwajcarii (chyba :roll:) zawieść Barneja. Niestety szczegółów (co, gdzie i jak) nie znam...:shake:



do austrii wiozłyśmy Barneja,po 15h w trasie psiak był w nowym domku


Mrówa nie ma dostepu póki co do neta(po weekendzie powinna być) więc odrobina cierpliwości :mad: :evil_lol:

Posted

Casia_i_Figa napisał(a):
do austrii wiozłyśmy Barneja,po 15h w trasie psiak był w nowym domku


Mrówa nie ma dostepu póki co do neta(po weekendzie powinna być) więc odrobina cierpliwości :mad: :evil_lol:


No właśnie - Austria, coś mi ta Szwajcaria nie leżała...:lol:
Dziękujemy Casia i Figa serdecznie...:loveu::loveu::loveu: A na Mrówe poczekamy ;)

Jeżeli możesz to napisz proszę cuś więcej :)

Posted

Pragne podziekowac Mrowce ,p.Oli,p.Ilonie za dobra bezproblematyczna wspolprace i zaufanie,za umozliwienie dowozu,przygotowania Barneja ,po 7 latach pobytu w schronisku,w zimnej budzie.Pragne podziekowac pani adoptujacej pieska ,za to ze dala szanse pieskowi ,na rozpoczecie nowego psiego zycia ,na lonie rodziny i w cieple domu.
Pragne rowniez podziekowac Evie z tsv za przeslanie mnie e-maila o Barneju i o poszukiwaniu transportu
Dzieki w imieniu pieska:Rose::Rose::Rose:

Posted

Hakita napisał(a):
No właśnie - Austria, coś mi ta Szwajcaria nie leżała...:lol:
Dziękujemy Casia i Figa serdecznie...:loveu::loveu::loveu: A na Mrówe poczekamy ;)

Jeżeli możesz to napisz proszę cuś więcej :)


cuś więcej to tylko tyle że psiak przez całą podróż przez 3 państwa przespał,na granicach nie mieliśmy żadnych problemów-żaden z celników nie chciał sprawdzać chipa czy zaglądnąć czy oby napewno mamy psa.Na miejsce dotarłyśmy po 23-ciej w piątek,ciężkie warunki na drodze+nieznajomość transy i zero postojów(oprócz tych na siusiu) spowodowały że i tak te 15h to dobry czas jak na tak długą podróż

to tyle,reszte uzupełni Mrówa jak znajdzię chwile...

Posted

No i znowu o Białka pytała pewna pani...
Pani mieszka w Lublinie... w bloku... i Białek musiałby wytrzymać 8 godzin sam...
Wszystko OK... Pani jeszcze pomyśli i oddzwoni... jakby co...

Posted

Oborniki w sen zimowy zapadly czy jak?

Wiadomo może jak schronisko będzie czynne pod koniec roku w okolicy świąt. Będę w Poznaniu tak od 23 do 27 grudnia i chciałabym pojechać, zobaczyć, coś przytulić, Kozaka poznać osobiście (jeśli jeszcze nikt go nie przygarnie)

Hej Hej Hej!!!!

Posted

ze miedzynarodowo podrozujacych psow i psiarek jest wiecej...
Uff, a juz myslalam , ze naprawde jestem lekka wariatka

Dzieki Hali za cieple slowa na watku Tigera!
I wymiziajcie ode mnie tego wielkiego czarnego brodacza monachijskiego,
co jest z tylu przy budzie..
Jak odbieralysmy Tigera, urwal sie z linki, przybiegl do plotu, powiesil sie na nim
i wylizal moje rece...
Nie moge zapomniec..

malgosmalgos

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...