Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No na oznaki radości trzeba troszkę poczekać.
Metra to na początku trzeba było gonić po mieszkaniu, zeby złapać i na spacer zabrać. Często jak się przechodziło to on wstawał i szedł w inne miejsce. A teraz to ogonek mu się czasem w kółko kręci.

A Dusia jest u nas 4 miesiąc i majta tym swoim ogonem już całkiem całkiem :loveu:. No to jest naprawdę cudne uczucie jak się to widzi.

Jeszcze trochę i sami zobaczycie...

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Milenko, będzie dobrze, zawsze potrzeba czasu...niekiedy mniej, niekiedy więcej...
Jestem przekonana, że lada chwila wszystko będzie dobrze, a Niuniek okaże Wam niewyobrażalną, dozgonną wdzięczność i miłość...:loveu:
Spokojnej nocki...

Posted

Białuś w podróży...nasz cudowny, kochany Psiak...





To zdjęcie oddaje wszystko...
Czy to prawda??? Czy ja napewno jadę do cudownego domku???
Pomóżcie mi uwierzyć...

Posted

Milenka, to ja własnie miałam huski co straaasznie rozrabiały. I wiem co przezywasz. Każde zostawienie ich w domu było dla mnie ogromnym stresem. Nigdy nie wiedziałam, co mnie spotka jak wrócę już do odmu.
Moje dwie pierwsze pannice były młode i niewyżyte. Więc szalały po mieszkaniu i wyły..uparcie wyły. Z Białkiem jest ten plus, że on jest stary. Moim zdaniem on ma nową sytuację i nie wie co się dzieje. Dostał pańciów..a oni nagle znikają. Jest sam,nie ma swojego stada. W schronie były psy..tu jesteśie wy...a potem znikacie. On nie chce być sam.
Na pocieszenie powiem, że od dwóch miesiecy mam kolejnąsukę huski 8 letnią. On też na pczatku szalała jak głupia. Demolowała, wyła, drapała. Miałam nieprzyjemnosci z sąsiadami i powiedziałam sobię..nigdy więcej huska. Mogę kochać rasę ale nie takim kosztem. I co? Sonia się przwyczaiła, że jak wychodzę to zawsze wracam i nie ma co siędenerwować. Teraz jest tak, że jak ja wychodzę, to ona siedzi w przedpokojui mnie obserwuje zasypiając. A jak zamykam drzwi za sobą, to ona się kładzie. Nie ma wycia, nie m demolki. A drzwi które mi zniszczyły dziewczyny, jeszcze są nienamprawione(tak w razie gdyby jej odbiło jeszcze).

Trzymaj się dzielnie Milena.



Posted

Cześć dziewczyny!
noc mineła spokojnie, przespał całą obyło się bez pisków i drapania. No a teraz Wam powiem co było rano wstałam z łóżka pozapalałam światła i czekam czy do mnie przyjdzie-nic siedzę, siedzę w końcu idę do niego i reakcja, która mnie spotkała doprowadziła mnie do łez: wstał popatrzyła na mnie i taka radość pokazała się w tych ślepkach,że szok zaczął się miziać merdać ogonem czegoś takiego nie widziałam okazał mi tyle miłości nawet mi się o niej nie śniło a i buziaków dostałam tyle,że mężowi nie powiem bo będzie zazdrosny:cool3: a łaził za mną wszędzie:multi:TYlko jak wychodziłam do pracy to mina się zmieniła i aż się boje co zastane po powrocie.
No a teraz Ciotki spowiadać się bo bić będę:mad::mad: :mad:kto nauczył go spać na wersalce:???: Bo Radek wczoraj wyszedł do kuchni obiad mu gotować a jak wrócił do pokoju to Panicz spał rozciągnięty na całej długości wersali i nie bardzo zamierzał zejść:evil_lol: więc czekan na odpowiedź:razz:

Posted

sonica napisał(a):
Cześć dziewczyny!
noc mineła spokojnie, przespał całą obyło się bez pisków i drapania. No a teraz Wam powiem co było rano wstałam z łóżka pozapalałam światła i czekam czy do mnie przyjdzie-nic siedzę, siedzę w końcu idę do niego i reakcja, która mnie spotkała doprowadziła mnie do łez: wstał popatrzyła na mnie i taka radość pokazała się w tych ślepkach,że szok zaczął się miziać merdać ogonem czegoś takiego nie widziałam okazał mi tyle miłości nawet mi się o niej nie śniło a i buziaków dostałam tyle,że mężowi nie powiem bo będzie zazdrosny:cool3: a łaził za mną wszędzie:multi:TYlko jak wychodziłam do pracy to mina się zmieniła i aż się boje co zastane po powrocie.
No a teraz Ciotki spowiadać się bo bić będę:mad::mad: :mad:kto nauczył go spać na wersalce:???: Bo Radek wczoraj wyszedł do kuchni obiad mu gotować a jak wrócił do pokoju to Panicz spał rozciągnięty na całej długości wersali i nie bardzo zamierzał zejść:evil_lol: więc czekan na odpowiedź:razz:


aż sie łezka w oku zakreciła, a w pracy jestem...
kochany Białasek, jeszcze kilka dni i bedzie wiedział ze ma skarb w postaci rodziny i na pewno bedzie kochanym, nie grandzącym psiaczkiem :loveu:

a co do wersalki to raczej w Obornikach sie tego nie nauczył, od dawna tam jezdzę i takowej nie widziałam;)...no chyba,że w drodze do nowego domu cioteczki mu opowiadały jak to fajnie na wyrku sie wyłożyć :razz: i skorzystał z okazji...:p

Posted

No więc tak:-)

Po pierwsze witaj w klubie:-) Klub zrzesza ludzi którzy przeszli wiele z powodu trudnych adopcji, ale na prostą wyszli i cieszą się nienajgorszym zdrowiem ( niekoniecznie psychicznmym ;-) )

Każdy z nas miał, ma, będzie miał psa który: uciekał na jego widok, uciekał na widok smyczy, bał się miski, wypychany i wypychany z domu być musiał, wymiotował w aucie ( pozdrowienia Truściku - autko Cię nadal pamięta hihih ), wył, albo zawzięcie milczał, gryzł, nie chciał wziąć niczego do pyska itp itd

Ale wiesz co? Kazdy kto tak właśnie miał moze powiedzieć ze mija.........najświętsze słowo honoru

Posted

Bałam się, że mi znów post zje, więc piszę kawałkami.

Pan Tipsa myślał, że jego pies jest niemy - bite 7 tygodni żadnego dźwieku. A ja uparcie powtarzałam - to stres, to tylko stres

Pani Findusa myslała, że pies ich nie zaakceptował, bo uparcie próbował dać nogę + obsikiwał kanapy, meble. Znaczy teren, próbuje się poczuć wreszcie u siebie...Tak było:-) Ale trwało niemal 2 tygodnie.

Większość psów brudzi początkowo w domu - bo jak nauczyć się załatwiać np. na trawie, jak się latami robiło pod siebie na beton o dowolnej porze - vide Bromba, która 5 lat nie opuściła klatki.
Większość niszczy, wyje - to strach, stres - one tylko tak umieją go rozładować.
Białek chce kochać - ale żeby uwierzył że JEST KOCHANY, że ma kogo kochać, ze ten ktoś nie zniknie pozostawiając go znowu na zawsze - potrzeba czasu.
Przeszedł przez piekło - dajcie mu czas na uwierzenie, że trafił do nieba. Poczytajcie porady. I namów Tz ( serdeczene pozdrowienia ) na poczytanie tego. Nie trudno zrezygnować, sztuką jest wytrwać i powalczyć.
A przysięgam na wszystko co dla mnie ważne..........warto!

Posted

Ale są chlubne wyjątki.
Nasza Dusia - 10 lat w schronie w Obornikach od 4 miesięcznego szczeniaka - wzięliśmy ją w pierwszych dniach września tego roku.
- autem jeździ bez problemu - :loveu:
- w domu się nie załatwia - no chyba że raz na balkonie siuuu - ale dawała sygnały że chce pilnie wyjśc - i to od samego początku
- nic nie niszczy
- nie wyje zostawiona sama - ale tu jest jedno ale - mamy drugiego psa za którym ona chodzi krok w krok - to jest jej stado i chyba dlatego tak jest
- SKĄD WIE ŻE KANAPA TO JEST SUPER - tego to nie wiemy ale uparcie włazi :loveu:

i Białek taki będzie napewno !!!

Posted

No i ja się wzruszyłam...:loveu::loveu::loveu:
Milenko z każdym dniem będzie lepiej, zobaczysz...
Trzymam kciuki, żeby już dzisiejszy dzień minął spokojnie i czekamy na wieści od Was :)

Posted

Dziś było całkiem dobrze gdyby nie te drzwi:mad:, które znów troszkę zjadł chyba drzewo lubi:cool3:właśnie mu kolacyjkę robie ale muszę naskarżyć na kawalera bo syn sąsiadów przyszedł z malutkim labradorkiem i co Niuniek na to chciał go pogryźć dobrze że Radek zdążył na niego krzyknąć bo doszłoby do tragedii nie wiem co go ugryzło?:shake: Ogólni zaczyna sie cieszyć na nasz widok merda tym ogonkiem zresztą za 2 godz prześle zdjęcia Ani na maila to może wstawi:)

Posted

sonica.... rzwi to nei jest jeszcze tragedia;) wiem to z doswiadczenia.... u mnie przezylam wyniesienie kibelka z lazienki na srodek korytarza ochlapanei domu czerwona farba po sam sufit zerwanei tapety i listw boczncyh notoryczne zalewanie szafki zerwannie firanek zezarcie 4 kompletow poscieli poskladanych po praniu w 1,5 h zazyganie doszczetne nowego auta, zezarcie lozka szafki szafy.... drzwi tez;)... nawet swoj kocyk rozszarpaly... a to tylko efekt ostatnich paru dni;) glowa do gory on szuka was stad ta demolka sprobujcie zostawic mu np jakis swoj stary t-shirt na poslaniu zeby ial wasz zapach, no i jakis gryzak ja ostatnio dostalam super wielgachnejakby swinskie nozki takie spreparowane- wtedy tylko zalaly i na beszczela jeden pokoj ale nie zjadly niczego poza gryzakiem. moje demolatory to po protu psy z fochem jak wychodze... jezeli tragedia bedzie sie dziala dalej na te 8 h znajdzcie kogos kto mmoglby posiedziec z psem ale pamietajcie by przez te 1,5 tygodnia zostawiac bialka na krotko ale czesto samego w domu czyli przyslowiowe smieci - 10 min poza domem bez bialka i spowrotem do domu i jak ok wszytsko to mizianko, a potem wydluzyc u czas nieobecnosci... jak u mnie byla jagoda- dozyca niemiecka- to otworzyla kiedys okno i mnei dogonila malpa na parkingu 9mieszkam na parterze) wiec ja zabieralam ze soba klamki nawet jak wychodzilam...dlatego na prawde nie przejmujcie sie a drzwi obzarte to co... to tylko znak ze macie psa z fantazja. moje zostaly bobami budowniczymi (postanowily zezrec narzedzia nie powiem ile warte bo nadal mnei mdli...) jak rowniez dekoratorami wnetrz -malowanie scian sufitow i podlogi oraz wszelkich rzeczy w zasiegu czerowna farba czy zrywanie tapety ale i co najwazniejsze zostaly moimi kochanymi dzieciakami i beda nimi zawsze nawet jak mi zezra sciany w domu- bo powoli tylko to zostalo;) a dopiero co wyremontowalam... troche cierpliwosci a zobaczysz Radek jeszcze przestanie psioczyc i bdzie chodzil dumny z Bialka:) ucaluj go koniecznie.

Posted

Gnojek ma za dobrze albo mój wikt mu nie odpowiada:mad::mad: widać czeka mnie i Barrego(Radek go tak ochrzcił)poważna rozmowa:mad:Ugotowałam mu ryz biały z kurczaczkiem i mięskiem myślicie że ruszył a skąd powąchał i odszedł ale jak go zawołałam żeby zjadł kurczaczka to nie marudził gad jeden:mad: kurczaczek sam tak ale ryz z kurczaczkiem to już nie i co moje drogie ciotki na to zaradzą:p

Posted

mrowa23 napisał(a):
... troche cierpliwosci a zobaczysz Radek jeszcze przestanie psioczyc i bdzie chodzil dumny z Bialka:) ucaluj go koniecznie.



Radka oczywiście :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

hehe jezlei to pomoze bialkowi zrozumiec ze nei wolno zezrec swojego domu to moze byc i Radek wycalowany tylko nei wiem jak ja to wytluamcze tz-towi;)
tylko nie wiem czy wtedy Milena nie oskubie mnie...ale dla mnie liczy sie dobro biallka i jego rodziny;) wiec calujcie kogo trza byleby ylo dobrze;)
a co na wybrednego bialka...hehe ... ile on dostaje jedzenia objetosciowo dziennie? bo moze za duzo,... fiu fiu ryzyk kurczaczek i marudz... to micha do gory i po 5 min na dol jaknei zje to do gory i za godzine podac paniczowi;)

Posted

Mi to sie wydaje, że on mało je i to nawet bardzo mało ale na siłe nie chce go zmuszać taka miskę jak talerz głęboki duża a wysoką na 5 cm tylko zjada a i to z trudem:( a ja mu takie 3 dziennie szykuje? nie wiem za dużo przecież to cielaczek więc powinien troche więcej zjeść! A całujcie Radka jeśli to pomoże w zaprzestaniu zjadania drzwi teraz obaj śpią zrobiłam 2 zdjęcia ale nie ładne wyszły a teraz jak bedzie deszcz padał to Niuniek za parasolkę będzie mi służyć bo jeszcze to połamał a czubek zjadł:)

Posted

No tak, Mrówcia to ma pełne doświadczenie w tematach demolkowych...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Milenko, osobiście mnię się wydaję ;), że 3 takie michy to dużo i być może dlatego nie zjada wszystkiego...:shake:
Jestem pewna, że z każdym dniem będzie coraz lepiej i Białek w końcu zrozumie, że to już jego miejsce, nikt go nie zostawi...
Ponadto to o czym pisała Mrówcia, bardzo istotne kiedy będziecie na urlopie, żeby zostawiać go na krótki czas samego i powoli wydłużać ten czas...
Nie zróbcie tak, że przez cały tydzień na okrągło będziecie z nim, bo później sytuacja może się powtórzyć.

Jak będziesz miała fotencje, to ślij na: [email protected]
Już się nie mogę doczekać :)

Posted

sprawy demolki to ja mam w jednym palcu ;) bo w glowie sie nei mieszcza;)
takie 3 michy to duzo jedzonka... ja faniszczowi (sunia rosnaca ciagle i stale w gore czyli jeszcze nei w mase 9 miesieczna przy wzroscie 91 w klebie daje 1 kg jedzenia dziennie przy czym teraz jest na tuczu bo zima idzie choc caly tucz fana przerabia w cm do gory... astor (dog niemiecki 23 miesiace samiec rozwijajacy sie ciagle) daje 750 gram karmy i to jeszcze wmuszonego jedzenia a wazy teraz 91 kg.... karma rzecz jasna jest tak zbilansowana ze psy jedza jej mniej ale i tak tak jak hakitka mowila to dosc duzo dostaje...choc ja staram sobie to zwazyc w glowie jakkolwiek i zwazyc bialka w glowie ale szczerze mowiac to mi nei idzie;) a bialkowi przydaloby sie zrzucic co nieco ....bo klusek jest;P

Posted

No to moje psy to jakies ideały :lol:


Mrówa, jak Ty to kobieto wytrzymałaś?... :shake:

Nie mogę sobie wyobrazić... Wychodzę z domu, a mój pies otwiera sobie okno, wyskakuje i leci za mną :-?
Kurcze... może Ty się filmów naoglądałaś?... :evil_lol:


PS Ile kilogramów klamek taszczyłaś zazwyczaj w torebce?... :evil_lol:

Posted

A tak torchę poniekąd inny temacik - Hala zrobiła oblot wszystkich (?) albo większości wątków obornickich piękności adoptowanych w tym roku. Pokusi się ktoś o ich wymienienie?
Tija, Krecik i Monia, Puszek, Białek oczywiście , Huk, ....?
I tak już niezły dorobek - musiałam inne pominąć - celowo i oby to jeszcze nie koniec w tym roku...

Posted

Moje drogie zdjęcia Panicza są już na mailu Ani. Mały dziś robił kompu kompu a teraz suszy się przy kominku:) A co mnie najbardziej zdziwiło to to, że zmienił kolor:)

Posted

Czyli Białek nie jest biały? Coś kręcisz:-)

No Białek to on nie jest bo imię zmienił........czyli wszystko jasne, albo nawet od kąpieli jaśniejsze hihihi

Posted

zmmienil kolor ? ze bielszy jakis? no to jak aniolkowy kolorek to mmoze i charakterek aniolka...
Yona jak wytrzymalam...ano odprowadzilam i wyciagnelam klamke...klamki chowalam w kuchni a tam byla galka popsuta bo gdyby byla sprawna to by jeszcze kuchnei deolowaly...ale i takkocham...(musze to czasami glosno powtarzac) terazjuz luksus jest bo nie mam akcji typu otwieram drzwi a tm po kostkiw wodzie:D a tak serio serio to po prostu co pomyslowe dwa lby to nei jeden...

Posted

sonica napisał(a):
Moje drogie zdjęcia Panicza są już na mailu Ani. Mały dziś robił kompu kompu a teraz suszy się przy kominku:) A co mnie najbardziej zdziwiło to to, że zmienił kolor:)


Kochaniutka, nic do mnie nie dojszło...:shake::shake::shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...