Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='monika55']Co słychac? Troche mnie nie było i ciekawam wieści.
Post z 17 grudnia:
Zamieszczone przez Sarunia-Niunia I ja zaglądam i mam nadzieję, że wkrótce Pusia napisze co u naszego pięknego dobeczka:smile:
"Borysek wcina swoją karmę, chociaż podczas przygotowywania posiłków zawsze węszy, czy dostanie coś w końcu innego, ale to pies o dobrych manierach, więc nigdy nie żebrze o jedzenie :smile:
Czy, gdy będzie mu się kończyła karma (na razie ma jeszcze ponad połowę), będzie mógł liczyć na swoje dobre ciocie? :loveu:
Kostkami nadal lubi się bawić, zwłaszcza jak wróci ze spaceru ;-)
Na spacerach cały czas pracujemy nad tym, aby nie ciągnął, na razie bez większych rezultatów, ale dajmy chłopakowi czas :smile:
Zauważyłam, że na łapkach ma bardzo szorstkie poduszki :-( Chyba z tego śniegu. Smarować mu to czymś, może wazeliną? Co doradzicie?
W domu widziałam chyba ze dwa razy, jak kładł się na plecy :smile: ".
A z dzisiaj:
Borysek był w salonie dla psów na profesjonalnym wyczesywaniu :razz:, bo biedak gubił tyle sierści, że aż to niemożliwe, poza podłogą, która była codziennie prawie czarna od sierści, to włoski znajdowałam nawet w lodówce, a to pomimo tego, że wyczesywałam go niemal codziennie gumową rękawicą przez kilkadziesiąt minut. Sam weterynarz nam doradził wizytę w salonie dla psów i wyczesanie furminatorem, bo raz, że okres linienia, a dwa, ta specjalistyczna karma nieobciążająca wątroby jest uboga w składniki wpływające na dobrą kondycję okrywy włosowej, a biotyną, czy innymi specyfikami, nie chcemy go faszerować dopóki z jego wątrobą nie jest do końca w porządku. To samo tyczy się łupieżu, kąpiel w myjni dla psów odpada (pogoda), leki także, bo priorytetem jest teraz zdrowa wątroba. Wracając do wizyty w salonie. Borysek cierpliwie znosił zabieg wyczesywania, który trwał ok. 40 minut. Chyba nawet mu się podobało, bo siadał sobie i z dumą wyciągał głowę do góry, aby pan fryzjer :evil_lol: mógł go dokładnie wyczesać. A tyle martwych włosów wyszło, że szok :crazyeye:. Tak więc Borysek teraz będzie, choć trudno w to uwierzyć :eviltong:, jeszcze piękniejszy, a i tak już wszystkim się podobał :p.

I najważniejsze: powoli KOŃCZY SIĘ nam karma podarowana przez malibo57 :(

Edited by pusia85
  • Replies 535
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja wrzucam kolejne fotki Boryska, które Pusia przesłała mi na maila...

Borysek w salonie piękności;)


I nasz Borysek:loveu: - świątecznie, mikołajkowo:x-mas:...


Pusiu, przywróciłaś Boryskowi wiarę w człowieka, dałaś Mu NOWE ŻYCIE!!!

Posted

[FONT=book antiqua]Pokój na ziemi ludziom,[/FONT]
[FONT=book antiqua] a w niebie cisza gwiazd, [/FONT]
[FONT=book antiqua]grają anieli, świat się chlebem dzieli. [/FONT]
[FONT=book antiqua]Świat ma dziś świąteczny blask… [/FONT]


[FONT=book antiqua]

Życzymy:
[/FONT]
[FONT=book antiqua]Nastrojowych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!!!
Niech te Święta będą pełne
Ciepła, Dobra, Nadziei, [SIZE=4]R
adości, Pokoju i Miłości!!!
[/FONT]



Posted

Borysek wita wszystkich w Nowym Roku i infomuje, że bardzo spokojnie zniósł noc sylwestrową: nie trząsł się, nie piszczał ani nie szczekał :) Nawet jak jest na spacerku i gdzieś wybuchnie petarda, nie reaguje. Borysek jest rozpieszczany smaczkami przez dobre dusze, ostatnio pani behawiorystka przyniosła spóźniony prezent miołajkowy - psie ciasteczka, a Sarunia-Niunia kostkę, saszetkę i pałeczki. Borysek bardzo dziękuje i mówi, że bardzo smakowały :eating:

Posted

Niestety jeszcze nie dotarła do nas karma dla Boryska :( a poprzednia skończyła się przedwczoraj. Dawaliśmy mu PURINĘ, którą dostał ze schroniska, ale ani tknął :shake: Wczoraj zjadł tylko saszetkę dla seniorów, którą podarowała Sarunia-Niunia, ale to tylko 100 g, dlatego mąż dzisiaj kupił u weterynarza 1 kg RC Hepatic za 22 zł za pieniążki jeszcze z bazarku.

Posted

Dopiero teraz przeczytałam Pw. Dzwoniłam, ale Pusiu nie odebrałaś. Zadzwonię jutro, bo wyciszam telefon, idę spać, wstaje o 1.00. Niestety zaczęło się znowu wariackie życie :roll:

Niestety, od świąt kurierzy mają straszne opóźnienia. Uprzedzałam że dotrze po nowym roku. Taką dostałam informację przy zamówieniu karmy w Krakwecie.

Posted

Biedny Borys głoduje. Opóźnienia niestety. A na tą karmę pusiu miałaś? Ojej, trzeba się za bazarki brać. Kłopot że nigdy nie robiłam. Może jakaś dobra dusza pomoże bo fantów dużo.
Sarunia-Niunia ,żyjesz?

Posted

monika55 napisał(a):
Biedny Borys głoduje. Opóźnienia niestety. A na tą karmę pusiu miałaś? Ojej, trzeba się za bazarki brać. Kłopot że nigdy nie robiłam. Może jakaś dobra dusza pomoże bo fantów dużo.
Sarunia-Niunia ,żyjesz?

Żyję, żyję - ale fakt, wyrwało mnie na kilka dni:siara:
A co? babci się tyż od życia coś należy, nio nie:happy1:.... hihihi:evil_lol:....
Jestem u Borysia zaraz po zalogowaniu, bo to przecież mój Ukochany bohater na dogo:loveu:!!!
Cieszę się Pusiu, że Borysek zadowolony ze smakołyków, to dla mnie radość móc sprawić Mu choć trochę przyjemności:)
Ściskam wszystkie Cioteczki i życzę w Nowym Roku wszystkiego co najlepsze:BIG:!!!

Posted

Karma dotarła wczoraj koło południa, był nawet gratisik - prasowana kostka - tylko tak malutka ok. 3 cm długości, jakby dla yorka, hihi ;) Borysek opracował ją w 15 minut, chciał ją wziąć między łapki, jak zawsze robi, ale z tego względu, że taka mała, to żuł ją sobie w pyszczku.

Na 1 kg karmy miałam pieniądze z bazarku, ale naprawdę już mało tego zostało :( A marzy nam się stojak na miski, aby Borysek nie musiał się schylać, a to koszt ok. 75 zł.

Posted

Byliśmy dzisiaj u weterynarza. Jeszcze jest za wcześnie od odstawienia leków, aby stwierdzić, czy jest zdrowy. Mamy przyjechać pod koniec stycznia i wtedy wszystko będzie wiadomo. Więc myślę, iż do tego czasu powinniśmy się z adopcją wstrzymać, niech Borysek pod naszą opieką spokojnie wraca do zdrowia, a my też jeszcze nie jesteśmy pewni, czy chcemy go oddawać, bo na razie priorytetem jest jak najlepszy stan jego zdrowia.
Borys waży 26 kg i taką wagę trzeba utrzymywać.

Posted

[quote name='pusia85']Byliśmy dzisiaj u weterynarza. Jeszcze jest za wcześnie od odstawienia leków, aby stwierdzić, czy jest zdrowy. Mamy przyjechać pod koniec stycznia i wtedy wszystko będzie wiadomo. Więc myślę, iż do tego czasu powinniśmy się z adopcją wstrzymać, niech Borysek pod naszą opieką spokojnie wraca do zdrowia, a my też jeszcze nie jesteśmy pewni, czy chcemy go oddawać, bo na razie priorytetem jest jak najlepszy stan jego zdrowia.
Borys waży 26 kg i taką wagę trzeba utrzymywać.
Cały Twój wpis Pusiu jest pełen troski o Boryska, ale to co zaznaczyłam - podoba mi się najbardziej!!!
I przyznam, że tak po cichu liczę na to, że Borysek tak zawładnie Waszymi sercami, że już z Wami zostanie... na zawsze...
Przesyłam przytulaski i całuski dla Boryska, Pusi i Was - Człowieków;):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...