izek77 Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Ja też trzymam co się da:) mam nadzieje że sie uda Quote
Sarunia-Niunia Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Pusia, jak Ty cudownie piszesz o Borysku... Czytałam i beczałam ze wzruszenia..... w Twoich słowach jest tyle ciepła do Boryska, tyle wiary w Niego... Ja całym sercem jestem z Wami i mocno wierzę, że się uda, że właśnie, jak zostawicie Mu coś swojego, to będzie czuł poniekąd Waszą bliskość!!! Ja to samo przerabiałam z moją jamnisią po adopcji, tylko Ona sama mi to zasugerowała... po powrocie znajdowałam w łóżku swoje wylizane i ciepłe od jej ciepełka kapcie... Nie mam wielkiego doświadczenia z dobkami, w ub roku przez ponad m-c miałam na tymczasie wspaniałą dobeczkę, ale przekonałam się wtedy, jakie to są cudowne Psiaki!!! A jeżeli coś mogę doradzić odnośnie operacji, to wydaje mi się, że im wcześniej tym lepiej, tym bardziej, że masz w perspektywie 4 wolne dni... W każdym razie trzymam kciuki za całą Waszą ludzko-psio-króliczą Rodzinkę i mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży!!! (A tę sąsiadkę z góry:mad::diabloti::angryy:)... hihihi.... Quote
monika55 Posted October 28, 2012 Author Posted October 28, 2012 Dziękuję za bazarek. Borys, przestań się "mazać" Quote
Sarunia-Niunia Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Na bazarku już byłam:) Borysku, trzymaj się chłopie i nie płakaj:) Quote
BERKANO Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Ja mam starego dobermana (swoją drogą także z Jastrzębia :-)) i Igor przez kilka miesięcy sypiał w dzień (a raczej odsypiał stresy) natomiast nocą łaził i był niespokojny. Urwało się gwałtownie z dnia na dzień. Tak samo było z moim poprzednim dobkiem, po przeprowadzce- histeria co nocna przez miesiąc czasu no i nagłe uspokojenie. Wydaje mi się, że w przypadku Borysa ten niepokoj moze trwać troszkę czasu- czyli tak długo, aż w serduszku psiaka pojawi się poczucie bezpieczeństwa. Iglasty do dziś dzień teroryzuje pusty dom, co jest moja winą, bo nie pracowałam nad Nim od początku, bo i po co, skoro nie pracuję i ciągle siedzę w domu. Teraz jak musze gdzieś wyjsć a maż nie może wziąc wolnego z pracy, żeby z Iggim posiedzieć to zatrudniam kogoś z rodziny, bądź znajomych, żeby posiedzieli z Iglakiem i Go zabawiali :-) Dobrze by było, żeby Borys zapałał miłością do jakiejś zabawki (albo i kilku). I sprawdzaj Go, czy i jak się bawi, kiedy jest w pokoju sam. Jeśli ta metoda nie skutkuje to można spróbować z kulą- smakulą, do której sypie się smakołyki i psiak ma się czym zająć. Nasi ludzcy partnerzy także mniej drą japki, kiedy mają swoje ulubione zabawki pod ręką :-) Kurcze alem się rozpisała :shake: Mam nadzieję, ze coś pomogłam Quote
Klementynkaa Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 bardzo, bardzo się cieszę, że BORYSEK jest w ciepełku... z tym zasypianiem i waleniem łebkiem to jest normalne zachowanie u dobków :) one chciałyby wszystkiego pilnować, wszystkow idzieć, słyszeć a czasem organizm domaga się odpoczynku. moja sucz z adopcji (MOZA) też na początku zwlekała moje ciuchy na swoje legowisko, jak tylko coś zostało na wierzchu natychmiast byłu u niej, czasem niestety nadgryzała. potem przeszło. ale do dzisiaj jak leży pranie nieposkładane (bo ja leń jestem ;)) to ona uwielbia się do niego wtulić! bazarek BORYSOWY zaraz zareklamuję na FB, na jego wydarzeniu, zagladajcie tam czasem! Quote
bacardi. Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Właśnie odwiedziłam bazarek. Mój 10-letni doberman też zaczął jakiś czas temu wyć, gdy wychodzę do pracy (chyba z nudów;)), na niego z kolei działa to że zawsze się z nim żegnam i przed wyjściem daje kilka smakołyków i po przyjściu robię dokładnie to samo. Chyba mu pomógł taki "rytuał". Trzymam kciuki za Borysa:) PS. Kto pokrywa koszt karmy Borysa? I jaką je? Quote
Klementynkaa Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 na FB pytają z kim kontaktować się w sprawie BORYSKA i gdzie można wpłacać pieniązki na jego potrzeby. Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 (edited) Sarunia-Niunia napisał(a): W każdym razie trzymam kciuki za całą Waszą ludzko-psio-króliczą Rodzinkę i mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży!!! Dziękujemy :) Mamy jescze 3 zeberki - mamę i jej dwoje dzieci, tata zmarł jakiś czas temu. Więc tworzymy ludzko-psio-króliczo-papuzią rodzinkę, hihi ;) Edited October 28, 2012 by pusia85 Quote
zona Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 (edited) [quote name='bacardi.'] Mój 10-letni doberman też zaczął jakiś czas temu wyć, gdy wychodzę do pracy (chyba z nudów;-)), na niego z kolei działa to że zawsze się z nim żegnam i przed wyjściem daje kilka smakołyków i po przyjściu robię dokładnie to samo. Chyba mu pomógł taki "rytuał". Moja dobermanka w zasadzie wyła zawsze, kiedy była sama, ale to chyba moja wina, bo pokazywałam jej, że przeżywam rozstania bardziej niż ona. Przy nowym psie zmieniłam strategię: kiedy wychodzę do pracy, w ogóle się z nią nie żegnam. Falka piszczy dosłownie 30 sekund i idzie spać/bawić się, bo wie, że skoro się nie żegnamy, to nic złego się nie dzieje. Tyle że młoda jest szczeniakiem, na starszego psa po przejściach pewnie to nie zadziała. A może kong by go na trochę zajął? Kulę-smakulę kupiłam mojemu szczeniorowi i szczerze mówiąc nie polecam. Młoda wyżera z środka wszystko w ciągu 5-10 minut, a później nią rzuca w meble albo w okno balkonowe... W tym tygodniu zamierzam kupić Falce kong, jeżeli chcecie spróbować z kulą-smakulą, to mogę ją pożyczyć Boryskowi (jak mu się spodoba, to mu pożyczę na wieczne nieoddanie, a jak nie, to opylę na bazarku) - będę w Jastrzębiu w długi weekend. Ewentualnie mogłabym wypożyczyć Wam na weekend kong, żebyście sprawdzili, czy go to zajmie (ale to już niestety tylko na weekend, bo w tygodniu muszę zająć czymś moją suczę, a na dwa kongi mnie niestety nie stać). A czy wiadomo już, ile będzie kosztowała operacja Borysa? Bazarek w toku, jak dotąd uzbierało się 143 zł. Termin zakończenia to 6 listopada, ale gdyby operacja Boryska miała być wcześniej, to postaram się wyłożyć kasę. Aha, został mi po operacji mojej dobermanki VENESCIN żel (wet kazał mi go stosować na okolice rany, kiedy jej się babrała), prawie nieużywany, jakby się przydał, to piszcie. My niestety nie zdążyłyśmy go zużyć... Edited October 28, 2012 by zona Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Sarunia-Niunia napisał(a):mocno wierzę, że się uda, że właśnie, jak zostawicie Mu coś swojego, to będzie czuł poniekąd Waszą bliskość!!! Jutro pierwsza próba z moją starą bluzką, specjalnie w niej dzisiaj chodzę, hihi ;) A jak to nie zadziała, to spróbujemy z kulą-smakulą. Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 zona napisał(a):jeżeli chcecie spróbować z kulą-smakulą, to mogę ją pożyczyć Boryskowi (jak mu się spodoba, to mu pożyczę na wieczne nieoddanie, a jak nie, to opylę na bazarku) - będę w Jastrzębiu w długi weekend Super, każdą metodę warto wypróbować :) A nie będziesz może jechała do Jastrzębia przez Żory??? Quote
zona Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Na pewno będę jechać do Jastrzębia przez Żory w piątek w godzinach popołudniowych, a wracam tą samą drogą w niedzielę wieczorem. Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 zona napisał(a):A może kong by go na trochę zajął? Co to jest kong??? zona napisał(a): A czy wiadomo już, ile będzie kosztowała operacja Borysa? Co do operacji, to jutro powinnan wiedzieć, co i jak. Quote
zona Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Coś jak kula-smakula, tylko wydobycie z niego jedzenia zabiera psu więcej czasu. O takie ustrojstwo w tym tygodniu kupuję Falce: http://www.zooexpress.pl/go/_info/?id=2290 Kong już miałam przy mojej dobermance, ale ona się nim w ogóle nie bawiła i w końcu go opyliłam na allegro, dlatego proponuję wypożyczenie, żebyście na darmo nie tracili kasy. Dobermany to cwane bestyje, nie wszystko je zadowala.;) Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 zona napisał(a):Na pewno będę jechać do Jastrzębia przez Żory w piątek w godzinach popołudniowych, a wracam tą samą drogą w niedzielę wieczorem. A mogłybyśmy się umówić gdzieś na trasie Twojego przejazdu przez Żory i wtedy przekazałabyś mi kulę??? Tylko, czy w piątek będziesz już ją miała, czy w niedzielę??? Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 zona napisał(a):Dobermany to cwane bestyje, nie wszystko je zadowala.;) Właśnie zdążyłąm zauważyć. Kupiłam Borysowi piłeczkę, ale w ogóle się nią nie zainteresował, tylko raz miał w pysku, a teraz sobie leży, zupełnie mu obojętna. Quote
zona Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Kulę mam, moja suka się nią bawiła bardzo krótko, więc mogę oddać ją Boryskowi. Kong będę miała najprawdopodobniej w środę. Możemy zrobić tak, że umówimy się w piątek w Żorach na trasie mojego przejazdu do Jastrzębia i pożyczę Wam wtedy i kulę, i kong, a jak będę wracała w niedzielę wieczorem, to podjadę po odbiór konga? Tym sposobem wypróbujecie, czy Borysowi te zabawki w ogóle pasują. Kuli oddawać nie musicie, chyba że Borys kompletnie nie będzie się nią interesował, to wtedy wystawię ją na bazarek i będzie miał kasę na karmę czy co potrzeba. Quote
zona Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 [quote name='pusia85']Właśnie zdążyłąm zauważyć. Kupiłam Borysowi piłeczkę, ale w ogóle się nią nie zainteresował, tylko raz miał w pysku, a teraz sobie leży, zupełnie mu obojętna. Dokładnie o tym piszę, dlatego proponuję najpierw spróbować cudzą zabawkę, bo koszt kuli to około 30 zł, a konga - 39 zł.;] Kulę-smakulę mamy na zbyciu taką: http://s16.photobucket.com/albums/b47/teroslawa/Falka/?action=view¤t=MVI_3683.mp4 (Proszę nie patrzeć na bajzel w mieszkaniu;)). Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 zona napisał(a):Możemy zrobić tak, że umówimy się w piątek w Żorach na trasie mojego przejazdu do Jastrzębia i pożyczę Wam wtedy i kulę, i kong, a jak będę wracała w niedzielę wieczorem, to podjadę po odbiór konga? ok, to tak zróbmy :) Mam nadzieję, że Ci nie zniszczy tego konga:cool3: Quote
zona Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 pusia85 napisał(a):ok, to tak zróbmy :) Mam nadzieję, że Ci nie zniszczy tego konga:cool3: Też mam taką nadzieję, ale zaryzykuję.;P Podobno kongi są niezniszczalne...;) Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 zona napisał(a):Podobno kongi są niezniszczalne...;) To Borys go przetestuje:p Chyba że kula mu pierwsza przypadnie do gustu:lol: Co do tej kuli najlepiej włożyć??? Quote
monika55 Posted October 28, 2012 Author Posted October 28, 2012 Klementynkaa napisał(a):na FB pytają z kim kontaktować się w sprawie BORYSKA i gdzie można wpłacać pieniązki na jego potrzeby. Kontakt na mnie 507176898 Nie wiem ile będzie kosztował zabieg. Nasz wet najpierw robi, a potem rozmawiamy o kasie. Na pewno nie jest zdzierca. Karme podarowało na razie schronisko /shanti - dziękuje/ Trzeba będzie odkupić bo inne psiaki w potrzebie. Co dalej? nie wiem. Osoby,które prosiły mnie o bezpieczeństwo dla niego zerwały kontakt. Ale jesteście Wy i bardzo dziękuje. Nowy dobek w schronisku - oddali go właściciele. Na zimę.:angryy: To sie nigdy nie skończy. Quote
pusia85 Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Klementynkaa napisał(a):bazarek BORYSOWY zaraz zareklamuję na FB, na jego wydarzeniu, zagladajcie tam czasem! Podajcie, proszę link :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.