outsi Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 UWAGA! Dyzio pilnie potrzebuje transportu do weta!!! Quote
szajbus Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Prosimy o transprt w imieniu tego skrzywdzonego przez los psiaka Quote
mulinka Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Ciapuś, zmień proszę tytuł wątku i uaktualnij pierwszy post Quote
mulinka Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 czy ktoś może pomóc Neris zabrać Dyzia do weterynarza ? Quote
ciapuś Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 [quote name='mulinka']Ciapuś, zmień proszę tytuł wątku i uaktualnij pierwszy post mulinka mówisz- masz Quote
Neris Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Mam wielką nadzieję, że to jest wszystko pourazowe. Dyzio ma na szyi slady jakby został złapany za kark przez dużego psa (to tylko moje przypuszczenia). Utyka też na lewą przednią łapkę. Może jakiś pies nim potrząsnął na przykład i stąd te uszkodzenia? Wczoraj w nocy zgasiłam światło, poszłam do łóżka i za jakieś 5 minut rozległ się wielki lament... Dyzio szukał mnie na krześłe na którym siedziałam wcześniej i zaczął rozpaczać nie mogąc mnie zlokalizować. Nie wiem na ile on słyszy i widzi, wczoraj po kąpieli pomyślałam że jest młodszy niż te 10 lat na które go oceniają, ale jednak chyba może tyle właśnie mieć. Quote
Ania Agata Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Na stronie schroniska podają, że Dyzio ma ok 7 lat, a Canon ok 10. Quote
Neris Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 W takim razie może tylko musi wydobrzeć... modlę się żeby ten guz nie był rakowaty. Na pewno nie będzie. Ja niestety nie mam w sobie siły, żeby dawac oparcie odchodzącym psom, więc Dyzio MUSI jeszcze długo być zdrowy. Quote
Ania Agata Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Niech go lekarz dokładnie zbada. Będzie dobrze! Tylko co z tym transportem? Ludziki! Pomóżcie! Quote
Neris Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Nie wiem, w ostateczności w poniedziałek go wezmę w torbę i pójdziemy do Pomiechówka. Tam wetka oceni czy to ropień czy nie i czy nie trzeba robić prześwietlenia. Quote
fizia Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Może znajdzie się ktoś, kto dysponuje samochodem. Quote
mulinka Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Ciapuś :kiss_2: Dyzio jest już u Neris - kto może podwieźć ją i Dyzia do weterynarza? Quote
szajbus Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Forumowicze z Warszawy i okolic. Psinkę trzeba zawieźć do weta. Prosimy o pomoc w zorganizowaniu transportu. P I L N E Quote
pidzej Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 neris a dzwoniłaś do jo37 w sprawie transportu? Quote
Neris Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Jo może tylko w weekendy. Na poniedziałek mam juz plan, ale jeszcze chwileczka... Quote
szajbus Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Dyziek, nie daj sie żadnej chorobie, Nie po to cię wyciągaliśmy, żebyś nas teraz straszył Quote
akucha Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Musimy wierzyć, że Dyziowi się uda!!! Najgorsze ma już za sobą, jest bezpieczny i nie może byc inaczej!!! Śliczny Dyziu jeszcze musi do swojego domu trafić. Quote
szajbus Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Dyziek dziś coś osowiały. Nie odpuszcza cioteczki na krok. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.