Jump to content
Dogomania

"Rozmowy w toku" - Chihuahua


heraon
 Share

Recommended Posts

  • Replies 88
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='dorka1403'][URL]http://chomikuj.pl/betula2/rozmowy+w+toku/Rozmowy+w+toku+-+Psiary+(23.02.2011),1144481360.rmvb[/URL] tutaj jest do sciagniecia odcinek[/QUOTE]
Oglądałam, ale tam jest tylko 10 minut z odcinka z lutego 2011r. Teraz ma być kręcona edycja właśnie o tzw. pieskach-zabawkach :mad:- czyli chihuahua w ubrankach itp- pewnie coś podobnego, ciekawa jestem w jakim tonie to będzie... :confused:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dorka1403']z chomika mozesz sciagnac caly ten odcinek ma chyba okolo 40 min. ja sciagnelam ale nie obejrzalam bo mi sie zapomnialo :oops:[/QUOTE]
Dzięki, najpierw muszę trochę oczyścić komputer (mam prawie zapchaną pamięć) i ściągnę ;).
A co do zwiastuna- dziwnie mi się to oglądało- ja sama mam "hopla" (żeby nie powiedzieć dosadniej) na punkcie psiaków, ale ten przypadek matki i córki był o wiele bardziej skomplikowany i podejrzewam, że wcale nie o psa tak naprawdę chodziło- a skupiło się na tym problemie... Chociaż ubieranie psiny w pidżamę uważam za przesadę...(Moje mocno by się zbuntowały- z ciuszka zostałaby szmatka ino :evil_lol:).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 1 month later...

ot:głaskałam cziłki na na wystawie którejś w krk.
palcem wskazującym,bo się bałam:oops: ze zrobię takiej maliźnie krzywdę- każdy z moich kotów wazy tyle co 3 takie pieski!
no i słyszałam o cziłkach którym właściciele przypadkiem nadepnęli na głowę,ze nie przeżywały,ale skąd ta rewelacja- nie mam pojęcia.

Link to comment
Share on other sites

nie chodzę po polkach czy po oparciu kanapy
czilka towarzyszyłaby kotom w chodzeniu na wysokosciach:>?
tak sobie myślałam ze taki pies mógłby z kotami się bawić na drapaku:)
i tak,czasem depcze-jednego.Bąbelek potrafi robić slalom miedzy moimi nogami równocześnie się ocierając,łapiąc łapkami za nogawkę...moje albo jego potłuczenia są nieuniknione;/tyle ze skurczybyk ma lepszy refleks i urok Najrozkoszniejszego Koteczka Ever

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że nie ma co się licytować bo każdy lubi co innego i ma inny gust ;) Ja osobiście nie mogłabym mieć pieska mniejszego niż 15 kg i wkurzają mnie takie psy - ale nikogo nie nakłaniam do uwielbienia dużych psów :D A skąd wynika niechęć? Z tego, że spotykam codziennie bardzo dużo psów i jeśli jakieś są wyjątkowo wredne, agresywne i zaczepne to w 80% maluchy (no i oczywiście nienormalne owczarki niemieckie). Wynika to niestety w 100% z winy właścicieli, którzy traktują swoje pieski niepoważnie i robią im kisiel z mózgu. Mój pies wiele razy był baaardzo zdziwiony gdy kundelek wielkości pinczerka gryzł (!) go po nogach i próbował zamordować zanim właściciel zabrał psiaczka "który tak reaguje jak się boi" ;) Dlatego dla mnie złota zasada fajny właściciel = fajny pies i rozmiar nie ma tu znaczenia. Mam też przyjemność znać wiele stosunkowo małych piesków (np. dla mnie sznaucer miniatura jest maleńki), która doskonale się zachowują i potrafią grzecznie bawić z innymi psiakami i ludźmi. Ale małe psiaki mają też pewny niesamowity plus - mało jedzą, potrzebują mniej miejsca i łatwiej je trzymać w domu ;) Przy moich 3 psiakach 15 kg karmy schodzi w 1,5 tygodnia mniej wiecej. A współlokatorka karmi swoją cziłałkę 3 kg workiem karmy i dna worka nie widać :D No i jednak przytulenie do dużego psiaka jest bajecznie przyjemne! ;)

Link to comment
Share on other sites

Jest jeszcze jeden plus- pies się starzeje, zdarzają się wypadki, choroby- chi mozna bez trudu przenieść na rękach czy w torbie, z wielkopsami gorzej. Sama jestem miłośnikiem wielkomolosów (bernardynów głównie) i niestety mówię na podstawie doświadczeń - ostatnia benia wymagała pod koniec życia znoszenia na siusiu (wysokie 2 piętro!!!), a pierwsza umarła mi niespodziewanie na spacerze w polu z daleka od auta- do dzisiaj nie wiem, jak przeniosłam psa ważącego 1,5 raza tyle co ja taki kawał drogi...... :(

No i małe psy są długowieczne ;)

A co do możliwości chi..... mój Żubr startuje ze mną w dogtrekkingach na długich dystansach (razem z Krą) nie bez sukcesów :diabloti:

Link to comment
Share on other sites

Z tym noszeniem to święta racja. Niosłam tak kiedyś mojego sznaucerka miniaturę 7,5 kg po prześwietleniu od weta. Tylko jedną długość bloku. On taki jeszcze nie do końca wybudzony był i przez to cięższy sie wydawał. I tak sobie myślałam - co bym zrobiła, gdybym tak miała olbrzyma?

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie właśnie wszystko zależy od właściciela i czy traktuje swojego mikrusa jak psa czy jak maskotkę :roll:
Ostatnio jak szłam z moją chi po osiedlu to po drugej stronie ulicy szły dwie panie z labkiem. A że przez tą ulicę to nic nie przejeżdża to wszystko było doskonale słychać. Panie po tym jak zobaczyły Joy zaczęły dyskutować o małych psach. Że są głupie, nic nie można ich nauczyć i potwornie się zachowują, co innego labradory :lol: Dosyć ciekawie to brzmiało zważywszy na to, że mój 'okropny, niewychowany i głupi pies' szedł grzecznie koło nogi, a ich 'piękny, mądry i wychowany labek' właśnie wyrwał jedej z pań smycz z ręki i poleciał przez ulicę do mojego psa :diabloti: Oczywiście nie zareagował na wołanie właścicielki, która musiała po niego iśc. Po tym ich rozmowa się nie skończyła, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej rozwinęła na temat 'głupich i niegrzecznych' mikrusów :evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

Moje będąc w mieście zrobiły się rzeczywiście jakieś bardziej gadatliwe ;)
Ale nie gryzą nikogo, zazwyczaj biegają luzem, bo mam dużą powierzchnię przy bloku w którym aktualnie mieszkam a ludzie tutaj mają bardzo przyjazne psy. Zresztą moje, nawet w cieczce są w 100% odwoływalne.
Owszem, jak im coś odbije to nawet w powietrze szczekają (mam jedną suczkę, która prawdopodobnie jest częściowo głucha (wołam ją na brzdęknięcie kluczy ;)), ale nie robią tego namolnie, jak się powie nie to przestają, ewentualnie manualnie zamknie się ryjek na chwilkę i jest spokój.
Muszą się czasem dziewczyny wyszczekać, one są psy wioskowe, przy płocie biegają, bronią terytorium szczekaniem a tu w bloku trzeba cicho siedzieć ;) Ale nie robią tego złośliwie i piskliwie.

Ja kiedyś nie uznawałam w ogóle małych psów.
Mój (a właściwie mój i mojej matki) pierwszy rasowy pies (w sensie z rodowodem) to był dog niemiecki i nie wyobrażalam sobie, zebym miała mieć psa mniejszego niż te 15 kg. Uważałam, ze to dla głupich paniuś.
A teraz widzę jaki to plus.
Moje chi jedzą chyba najdroższą z istniejących karm suchych aktualnie (wcześniej przez 1,5 roku jadły barf, ale dystrybutor zrezygnował ze sprzedaży primexu tutaj ;/) a i tak wychodzi mi na jedną jakieś 30 zł miesięcznie. Porównanie? Acana dla doga, taka 15 kg za 220 zł nie starcza nawet na miesiąc ;) No ekonomia jest, nie ma co się oszukiwać. Poza tym nawet jak nie wyrobię się wrócić w ciągu tych 6-7 godzin to są nauczone robienia na matę, a w swoim towarzystwie mogą same przesiedziec i 12 godzin, takie charaktery ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Koszmaria']tez bym nie chciała cziłki,ale to dlatego,ze mogłabym takiej kruszynce krzywdę zrobić przytulając[moje przytulenie wyciska powietrze z płuc dorosłej osobie:>]
lubię wiec te psiaki z daleka...[/QUOTE]

Uwierz, że da się przyzwyczaić ;)
Chi znają swoje gabaryty zazwyczaj, normalnie wychowane chi mają na tyle rozwinięty instynkt samozachowawczy że potrafią uniknąć zagrożenia, jak widzą że człowiek biega, spieszy się to raczej nie plączą się pod nogami, mają raczej trochę oleju w głowie. Nie są tak głupie jak to się wielu osobom wydaje ;) To bardzo mądre psy, tylko trzeba od nich wymagać porównywalnie takich samych rzeczy jak od dużych psów, w sensie posłuszeństwa, bo inaczej będą niewychowane po prostu. Duże psy ludzie starają się minimalnie przynajmniej wychować, bo a to pies pociągnie, a tu się na kogoś rzuci. A takie 'rzucenie się' dużego psa to są duże konsekwencje, pogryzienie itp. Małego - co ich to interele? No takie jest pojęcie ludzi ;) Dlatego tak dużo jest małych niewychowanych psów. Bo ludzie wychodzą z założenia że mały pies nic nie zrobi, no to po co go szkolić. Błąd!

Ja też nie cierpię rzucających się słodkich joreczków, które lecą do każdej nogawki z zębami. Nie znoszę. Moje nawet jak zdarzy im się do kogoś podbiec bo np. smycz automatyczna jest poluzowana a ja idę obok człowieka, to jestem w 100% pewna, że nic prócz zagłaskania stać się nie może. Bo one biegną, ogon macha im się na wszystkie strony i gotowe są wyjść z siebie byleby człowiek się do nich uśmiechnął. Uwielbiają ludzi, nawet jeśli ktoś nadepnie im na łapkę to co najwyżej się skulą, NIGDY nie pokażą ząbków. Wobec nachalnych, próbujących je stratować psów - tak, wobec ludzi - nigdy.
Chi to psy z krwi i kości. Nie można traktować ich jak zabawek, one to czują i są... zagubione. Z tego pogubienia albo robią się nadmiernie lękliwe, albo gryzą co popadnie. Tak czy inaczej wina zawsze leży we właścicielu, bo taki szczeniak to w większości tabula rasa, chłonie naukę, jesteśmy w stanie go nauczyć bardzo wiele i wielu zachowań uniknąć.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ulvhedinn']Jest jeszcze jeden plus- pies się starzeje, zdarzają się wypadki, choroby- chi mozna bez trudu przenieść na rękach czy w torbie, z wielkopsami gorzej. Sama jestem miłośnikiem wielkomolosów (bernardynów głównie) i niestety mówię na podstawie doświadczeń - ostatnia benia wymagała pod koniec życia znoszenia na siusiu (wysokie 2 piętro!!!), a pierwsza umarła mi niespodziewanie na spacerze w polu z daleka od auta- do dzisiaj nie wiem, jak przeniosłam psa ważącego 1,5 raza tyle co ja taki kawał drogi...... :(

No i małe psy są długowieczne ;)

A co do możliwości chi..... mój Żubr startuje ze mną w dogtrekkingach na długich dystansach (razem z Krą) nie bez sukcesów :diabloti:[/QUOTE]

Pani Mrzewińska gdzieś,kiedyś pisała o chiłce z Kanady,która zdała egzamin jakiś mocarny na psa tropiącego.
ja tam nie mam wątpliwości,ze cziłki to fajne psiaki:>

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...