Jump to content
Dogomania

zjadanie różnych paskudztw na polu...


Recommended Posts

Posted

Mam problem z moją sunią. Obecnie 7 m-cy. W domu do niedawna niejadek. Testowałam już 8 różnych karm, od tych tańszych po najdroższe. Ostatnio jako-tako je Acanę.
Problem w tym, że na polu zbiera co sie da. W domu nauczona brać tylko z ręki i tylko na hasło "weź", na polu ćwiczyłam zostawiając jej smakołyki i zmuszając do przejścia obok. kawałek dalej nagradzałam innym smakołykiem z kieszeni. I tu jest ok. Ale jak znajdzie jakąś kość, suchy chleb (który chętnie je i w domu), a od niedawna odchody... tragedia!
W dodatku odchodów prawie ją oduczyłam jeść wcześniej Zjadała, gdy do mnie trafiła, później przestała. Mam wrażenie, że niedawno podpatrzyła u swojej zaprzyjaźnionej suni. Dziś nie byłam w stanie zareagować, dorwała się dwa razy.
Jak ją tego oduczyć? Na szkolenie nie mam teraz szans, ze względu na brak czasu o stałych porach (praca na zmiany).
Czy sądzicie, że jeśli po każdym zjedzeniu przywołam ja i napryskam w pychol sprayem weterynaryjnym do czyszczenia zębów (którego nie znosi) to da to jakiś efekt? Czy raczej spowoduję, że przestanie przychodzić?

Posted

to tak samo jak by ktoś Ciebie po zjedzeniu czekolady wołał i chciał spryskać jakimś świństwem- nie obrzydziłabyś sobie czekolady, tylko znienawidziła tego, kto by napryskał w buzię ;)
a tak na poważnie, to kup np. Rumen Tabs. Przeklejam opis z jednego ze sklepów internetowych

" Rumen Tabs to mieszanka trzech składników potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego psa. Treść żwacza – naturalne źródło bakterii, pierwotniaków i drobnoustrojów potrzebnych do prawidłowej fizjologii przewodu pokarmowego. Stymuluje perystaltykę jelit, wzmaga apetyt, uzupełnia niedobory flory bakteryjnej, zapobiega wyjadaniu „nieczystości”, odchodów zwierzęcych, padliny. Drożdże piwne – naturalny probiotyk, źródło witamin z grupy B, selenu, biotyny i makro i mikroelementów, tonizują przewód pokarmowy, wątrobę, trzustkę, wzmagają łaknienie.
Witamina C – naturalny przeciwutleniacz – reduktor działa odtruwająco i stymulująco na organizm.

Szczególnie zalecany dla psów z wyjałowionym przewodem pokarmowym, żywionych karmami przemysłowymi, po przebytych chorobach układu pokarmowego, intensywnie leczonych antybiotykami i chemioterapeutykami, zmniejszonym i „spaczonym” apetycie.
Dawkowanie:
- małe psy – 1-2 tabletek dziennie
- średnie psy – 2-4 tabletek dziennie
- duże psy – 4-6 tabletek dziennie
- bardzo duże psy – 6-8 tabletek dziennie
"

Powinno pomóc z kupami.

Posted

podawalam rumen tabs suce, ale nadal kupy wcinała :eviltong: dlatego polecam takie gryzaki jak jelita, żwacze, uszy, noski,tchawice ( suszone ) itp. sucz dostaje od jakis 2,3 miesiecy ( zrobiłam zapas w sklepie internetowym) i ani jednej kooopy nie pozarła :lol:

pozdrawiam

Posted

Dzięki za radę.
Witaminy dostaje, C nawet dodatkową. (Mam psa lekomana - kiedy ja idę po porane leki, Korlat ustawia się po witaminę C, którą chupie aż miło).
Byćmoże brakuje jej jakiejś tam flory bakteryjnej - po zabiegu sterylizacji dostawała antybiotyki. Pewnie też jogurt to nie te kultury, których potrzebuje pies. Ale co z kośćmi, suchym chlebem i tak dalej?
Tarzania się w świństwach oduczyła sie po tym, jak po pierwszym została wpakowana do wanny i wykąpana :evil_lol: stąd pomysł z aerozolem.
Niestety na najprostsze nauki - nie brać z ziemi - jest za sprytna. Od obcych nie weźmie (nie wzięła jedzenia nawet od teścia, kiedy mnie i męża nie było w domu), ale na polu wcina, byle szybciej połknąć, zanim każę jej wypluć :/

Posted

Moj ma to samo od kilku dni!
w sobote rozsmakowal w konskich kupach a wczoraj zachowywal sie jak odkurzacz na trawniku: porywa jakies swinstwo i ucieka byle dlaej od pani: wyjmowalam mu z pyska rozne "pysznosci" : niezwykle aromatycznego zdechlego szczura, kupe z koscmi, i psie chrupki z jakims sosem wysypane pod drzewem....
jestem zalamana....., nie wiem skad to mu sie nagle wzielo!!!
po jakim czasie od podania dzialaja zwacze????

Posted

Mój pies też lubi smakołyki na ulicy, ale wywala na komende i leci do mnie po nagrode. Troche to śmiesznie wyszło, bo tak ambitnie uczyłam psa wywalać świństwa znalezione w czasie spaceru że teraz zdarza się że pies bierze w pysk starego gnata, stoi i patrzy na mnie żebym tylko kazała wypluć i dała nagrode. Co gorsza za chwile wraca do gnata i znów czeka na komende do wyplucia i następną nagrodę.
Nauczyć łatwo, tylko trzeba przekonać psa że nie zrobimy mu krzywdy, nie zabierzemy smakołyka tylko damy coś lepszego.

Posted

morelee napisał(a):
...bierze w pysk starego gnata, stoi i patrzy na mnie żebym tylko kazała wypluć i dała nagrode. Co gorsza za chwile wraca do gnata i znów czeka na komende do wyplucia i następną nagrodę...


Taaa... moja też tak robi z podkładanymi. ale te zakazane pyszności są dla niej o tyle lepsze, że za nic nie pójdzie na wymianę ;)
Na szczęście wczorajszy ochrzan chyba dotarł. (Albo uzupełniła florę bakteryjną - być może również pasozyty... :/) Dziś nie ruszyła niczego. Ufff... i oby znów jej sie nie odmieniło.

Posted

rumen tabs faktycznie pomaga, ale nie zawsze.
mój kropek po wyjedzeniu jednego opakowania przyhamował z kupami- a zasmakował w krowich i końskich- na szczęście psich i ludzkich nie zasysał.:crazyeye:
a jeżeli coś na spacerze złapie, to pokarze że ma i ucieka na bezpieczną odległość i konsumuje- nagrody nie działały- woń rozkładających się kurzych skrzydeł z piórami czy innych perełek był silniejszy niż najlepszy smakołyk.:smhair2:
raz tylko przejechał się na kości oblepionej czerwonymi mrówkami- szybciej ją wypluł niż podnosił :evil_lol:
...ale błyskawicznie zobaczył, że mrówki odpadają, jak kość zaczyna ciągnąć po ziemii- powiedzcie skąd one wpadają na takie pomysły? :lol:

Posted

po przeczytaniu kilku wątków obkupiliśmy się tzw. żuwaczami, które pies systematycznie dostaje, ale niestety to nie zachamowało zjadania "smakołyków" znalezionych na spacerku. Czasami udaje się psa przywołać i zamienić znalezisko na smakołyk, ale nie zawsze tak jest. Doszłam do wniosku, że nic na to nie poradzę i muszę to przeczekać, może mu przejdzie.

Posted

werbena520 napisał(a):
Mój psiuta szamie nawet własne gówno.Jeszcze całe z niego nie wyjdzie a już się wykręca,by je chapnąć.I co tu robić?

Zmienic dietę.

Posted

A niby na co mam zmienić?Psiuta ma 4 miechy,Jada karmę z tzw wyższej półki tzn aktualnie RC Maxi Junior.Zajada z apetytem i co mam zmieniać?Myślę,że ja i pies to najzupełniej dwie różne istoty.To co dla mnie wstrętne,niewyobrażalnie ochydne dla niego smaczne,wspaniałe,the-best.Niestety,musimy tę odmienność zaakceptować.Najwidoczniej widzi we własnych odchodach jeszcze coś wartościowego...trudno...pocałuję go nieco póżniej

Posted

Korlat wczoraj znów zlapała. Mam juz pewność, że nauczyła się od swojej psiapsiółki ze spacerów. No nic. spróbuje oduczyć.

Posted

werbena520 napisał(a):
A niby na co mam zmienić?Psiuta ma 4 miechy,Jada karmę z tzw wyższej półki tzn aktualnie RC Maxi Junior.Zajada z apetytem i co mam zmieniać?

Zmienic na coś,co jest lepiej przyswajane przez organizm. Na tej samej półce sa jeszcze inne karmy i to znacznie lepsze niz RC za to tańsze. Jezeli pies rzuca sie na niestrawione resztki pokarmu z własnych odchodów to chyba jasne,ze coś tu nie gra. Tym bardziej ze po pierwsze szczeniorek jeszcze nie ma w pełni rozwinietych wszystkich organow i jego trzustka jeszcze długo nie bedzie produkowała regulaminowej ilosci enzymów. On widocznie nie trawi dokładnie tego zarła i dlatego chce go powtórnie przepuscic. Po drugie psy spod matrycy nie wyłażą. To co jednemu służy,drugiemu niekoniecznie. Po to tyle zarełek wymyslono,zeby każdemu mozna było dogodzić i zafundować to,co jest najkorzystniejsze/najlepiej przyswajane/wykorzystane.

Posted

baltazar napisał(a):
pytanko o zwacze:
znalazlam w sklepie internetowym dwa rodzaje biale i zielone: zielone to te z resztkami trawy- to te mam brac przeciwko pochlanianiu kupek??


Nawet nie wiedziałam, że są różne rodzaje żwaczy :roll: Ja zawsze widziałam (i kupowałam) tylko takie zwykłe, brązowe.

Posted

Hej, no moja kropka też ostatnio zjadła kupkę swoją, ale teraz tego jak na razie nie zaobserwowałam na szczęście. Ma 4 miesiące i jest na diecie wegańskiej (ma problem z wątroba).Ale chyba wiem o co chodziło, pewnie soja nie wystarczająco była miękka i jej organizm dostatecznie jej nie przetwoerzył i nie wybrał odpowiednich składników.Teraz to się nie zdarza, więc ok:) Ale za to problem z innymi rzeczami - kup nie je, ale za to kaźdy niemalże paproch jaki znajdzie czy to kawałek nitki, woreczka foliowego, papierek czy jakiś paproszek.Na spacerze też różne śmieci i trawę, lub inną roślinność, suchą lub nie.Poradźcie, co mam zrobić.Kupić te żwacze, a to jest bez białka zwierzęcego?(bo ona nie może).

Pozdrawiam.

Posted

[quote name='edhel']Ale za to problem z innymi rzeczami - kup nie je, ale za to kaźdy niemalże paproch jaki znajdzie czy to kawałek nitki, woreczka foliowego, papierek czy jakiś paproszek.Na spacerze też różne śmieci i trawę, lub inną roślinność, suchą lub nie.Poradźcie, co mam zrobić.Kupić te żwacze, a to jest bez białka zwierzęcego?(bo ona nie może).

Pozdrawiam.

Żwacze nie pomogą na zjadanie śmieci w rodzaju papierki ;) (BTW: absolutnie nie pozwalaj jej zjadać tego typu rzeczy, to grozi poważną niestrawnością).
Po prostu i zwyczajnie powinnaś ją oduczyć zjadania czegokolwiek z ziemi (o tym było już b. wiele wątków, poszukaj, np. tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=5126).
Jeśli piesek wcina trawę, może mu brakować pewnych witamin, może mieć nadkwasotę lub próbuje wywołać odruch wymiotny (zależy od rodzaju trawy).

Posted

[quote name='Behemot']Nawet nie wiedziałam, że są różne rodzaje żwaczy :roll: Ja zawsze widziałam (i kupowałam) tylko takie zwykłe, brązowe.
Ja znalazlam dwa rodzaje: takie ciemnobrazowe z zielonym - khaki w srodkuhttp://www.zooplus.fr/shop/chiens/friandises/friandises_naturelles/boeuf/15963
i jasne: w kolorze takich sprasowanych kosci.http://www.zooplus.fr/shop/chiens/friandises/friandises_naturelles/boeuf/15963
Wydaje mi sie,z e chodzi o te pierwsze, nieoczyszczone z tresci zoladkowej;)
sa tez zwacze baranie... zna ktos??

  • 2 weeks later...
Posted

Hmmm, teraz daje jej witaminy, ale to jeszcze za krótki czas żeby mówić o poprawie, dalej wcina trawę, korzonki, patyki, próbowałam ją oduczyć, ale nie mam cierpliwości, pochłania wszystko.Nawet kupy znowu zaczęła...Pilnuję, żeby nic nie jadła, ale czasem się nie da, musiałabym ją trzymać a spacerze na rękach chyba, cały czas, bo ona z głową przy ziemi je wszystko i nie przestaje na sekundę, ehhh...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...