Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No co, tylko tyle jest miłośników Hefrena?
Asia, całe szczęście ze mu jeszcze nie odrosła, przynajmniej mu chłodniej ;)
Elu, wiem że piękne. Ja je sobie specjalnie wybieram na dogo zeby mieć te najładniejsze. W końcy muszę mieć jakąś korzyść za to,ze się produkuję ;)

  • Replies 671
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zgłaszam się jako kolejna miłośniczka. :D Hefrenik przestał bać się aparatu czy zdjęcia zostały zrobione z zaskoczenia:):)???

Posted

Hefren zyje sobie swoim psim życiem. Wzmógł mu sie ostatnio psi apetyt. Co mnie cieszy o pomimo ze zdjecia tego nie oddaja to on jest chudziudki. A wiecie ze u mni epsy nie mogą być chude, to byłaby zniewaga dla domu!

Jakis czas martwiło mnie to, że miał smutne oczy, taki był osowiały. A teraz jest już zupełnie inny. I czasami az widać, ze gdyby nie jego fizyczne ograniczenia to by biegał i skakał. Ma takie figlarne iskierki w oczach.

Posted

Ja też jestem wielbicielką Hefrena tylko cichą . Podczytuję wątek ale nie piszę............. Też mieliśmy 14 lat kaukaza w domu, drań był z niego niemożliwy , Jeszer się zwał. Krwi nam napsuł , że hej. Nawiewał co chwilę za suniami albo żeby tak sobie pobiegać nie wiem ........... mamy przecież duży ogród , robił podkopy pod ogrodzeniem albo tak długo ruszał sztachety w płocie aż któraś się zrobiła luźna no i wtedy to już nie było Boże zmiłuj się , tracił momentalnie słuch i w długą !!!! A jak wracał "zborsuczony ale nie skruszony to mąż wabił go na kawałki kiełbaski kładzionej co kawałek na chodniku , żeby cholera chciała wejść do podwórka! A wiecie , że kaukaz pilnujący owiec w górach jest podobno w stanie upilnować 2 km kwadratowe terenu sam! Wiec pewnie tego naszego ogrodu było mu mało . I wiele wiele innych sytuacji się zdarzyło ale przecież to wątek Hefrena więc nie będę ciągnąć tematu i bardzo przepraszam na off-topic!

Posted

Samglow , nie kuś! Ja wogóle nie wiem czy to możliwe , żeby kaukaz był łagodny. Co prawda naszemu jamniorowi krzywdy nigdy nie zrobił a Dżek go po prostu nienawidził z całej duszy! Jak to facet z kompleksem wzrostu..hehe Parę razy się zdarzyło , że Jeszer przeciągnął Dżeka po ogrodzie uczepionego kłancakami za sierść na podgardlu , no i może jeszcze ze 2 leciutkie "klapsy" Dżek dostał ale żadna krzywda się nie stała , no może ja byłam bliska stanu zawałowego.............. Ale przy sobie nic nie pozwolił zrobić /mam na myśli sprawy medyczne/ ,zaprzyjaźniona Pani weterynarz nam dawała gotowe szczepionki w strzykawce , mąż mu podsuwał kabanosy pod nos a ja szybko szczepiłam!!!!!!

Posted

jazda! :evil_lol: Najwiecej o kaukazach wie Kasie (nick z dogo) z Krakowa, a ja wystawialam tylko pare kazikow na Allegro. Wszyscy "nabywcy" zgodnie twierdzili, ze kaukaz jest super dla swoich i ostry dla obcych. Ale gdybys rzeczywiscie byla zainteresowana, to do Kasie jak w dym:razz:

Posted

Samogłów, dzieki za reklame :loveu:
Anula, gdybyś zdecydowała się na adopcje kaukaza, to zapraszam oczywiście.
To, że uciekał to absolutnie ni eto, ze miał za mały ogród. Na terenach stepowych gdzie ma dobrą widoczność pilnuje duzego terenu. Kaukaz nigdy nie odbiega od stada, nie pozwala sie odciągnąć. CZeka jak na przykład wilki podjdą bardzo blisko i dopiero atakuje.
To ze uciekał raczej przypisywałabym temu, że starał się kontrolować teren poza ogrodzeniem, na niego miał małą widoczność, nie znał jego zapachów. Pewnie też mniej chodził na smyczy z uwagi na duży teren ogrodzony.
Podkopy i ucieczki u kaukazów są bardzo częstym przypadkiem.
To, ze nie atakował Dżekiego nawet jak go podgryzał to pewnie to, że traktował go jak swoje stado. Zdawał sobie sprawę ze swojej siły i nie musiał jej demonstrować, wiedział kto u Was rządzi.

Łagodny to zbyt szerokie określenie. Kaukaz jest psem stróżującym. I jeśli nawet domownikom pozwoli robić ze sobą prawie wszystko to nie znaczy że nie zaatakuje cioci która do nas przyjeżdża dwa razy w roku. Ona jest obca.

Posted

Kasie napisał(a):
Samogłów, dzieki za reklame :loveu:
Anula, gdybyś zdecydowała się na adopcje kaukaza, to zapraszam oczywiście.
To, że uciekał to absolutnie ni eto, ze miał za mały ogród. Na terenach stepowych gdzie ma dobrą widoczność pilnuje duzego terenu. Kaukaz nigdy nie odbiega od stada, nie pozwala sie odciągnąć. CZeka jak na przykład wilki podjdą bardzo blisko i dopiero atakuje.
To ze uciekał raczej przypisywałabym temu, że starał się kontrolować teren poza ogrodzeniem, na niego miał małą widoczność, nie znał jego zapachów. Pewnie też mniej chodził na smyczy z uwagi na duży teren ogrodzony.
Podkopy i ucieczki u kaukazów są bardzo częstym przypadkiem.
To, ze nie atakował Dżekiego nawet jak go podgryzał to pewnie to, że traktował go jak swoje stado. Zdawał sobie sprawę ze swojej siły i nie musiał jej demonstrować, wiedział kto u Was rządzi.

Łagodny to zbyt szerokie określenie. Kaukaz jest psem stróżującym. I jeśli nawet domownikom pozwoli robić ze sobą prawie wszystko to nie znaczy że nie zaatakuje cioci która do nas przyjeżdża dwa razy w roku. Ona jest obca.

Wiem Kasiu , wiem . Znajomi jak słuchali naszych opowieści o Jeszerku to się śmiali , że cała nasza dzielnica jest jego terenem do pilnowania:evil_lol: . A ucieczki uskuteczniał do ok. 9-10 roku życia , tylko w późniejszym wieku szybciej wracał do domu. Raz jak zwiał pod naszą nieobecność to zainstalował się na podwórku znajomych dwa domy dalej i ci biedacy całą niedzielę nie wychodzili z domu bo się go bali:crazyeye: ! Dopiero jak wróciliśmy to udało się go przyprowadzić do domu. A dawali mu tam pyszności żeby go obłaskawić!!!!! Jak żył , to nikt obcy nie wszedł na teren posesji dopóki się nie upewnił , że Jeszerek w kojcu..........
Kochany był :loveu: Ale popalić nam dał:mad:
Do tej pory mamy duży kojec po nim w ogrodzie , dwupokojową ocieplaną budę z otwieranym dachem , tylko lokatora nie ma :-( ........................
Ale wiem też jaka to wielka odpowiedzialność mieć psa a kaukaza to już wogóle , to bardzo niezależne psy , które podejmują własne decyzje , trzeba być silnym przewodnikiem dla kaukaza , żeby mieć u niego posłuch.
Mąż jest absolutnym przeciwnikiem posiadania kolejnego psa stróżującego, jakbym jednak postąpiła inaczej pies musiałby się ze mną podzielić mieszkaniem:evil_lol:

Posted

Anula, to ja mam jeszcze inna propozycje. Będę szukała DT dla kaukazów, chciałabym stworzyc taką sieć jak działa na dogach niemieckich: po całej Polsce mają porozrzucane domy w których w sytuacjach awaryjnych przechowują psy.
Powstaje nowa strona o kaukazach. Będzie tam równiez taka forma pomocy: żeby przechować przez jakis czas kaukaza.
Zapytaj męża co sadzi o takiej pomocy, proszę.

Posted

Kasiu, to bardzo dobry pomysł - z tymi domkami tymczasowymi dla owczarków kaukaskich. Już sama myślę o "wybudowaniu" dużego kojca - wybiegu (mam gdzie), ale dopiero na wiosnę przyszłego roku (chwilowo brak funduszy na inwestycje). Już nie raz bym wzięła jakąś "bidę" na DT, niestety jeden z moich psiaków nie toleruje obcych zwierząt (tak ma od zawsze i nawet szkolenie nie pomogło). I wcale nie jest to owczarek kaukaski (maja kaukaska sunia jest pod tym względem do wyuczenia). A tak w ogóle jestem pełna uznania dla Twoich działań. Może niezbyt często się odzywam, ale śledzę wątek Hefrena, który jako nieliczny na Dogo często mnie rozwesela:lol:. Powodzenia!

Posted

Jasne ze szczęśliwy, chyba mu niczego nie brakuje, żyje sobie swoim psim życiem, ma psie obowiązki, jedzenie jest mu podawana pod pysk, głaskany, dostojny. Chyba nawet widać na zdjeciach ze jest taki bardziej ożywiony, uśmiechniety :roll:

Aga_Mazury i AFN, bardzo dziękujemy za wpłatę na potrzeby Hefrena i smakusie i cokolwiek byłoby potrzebne :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...