Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cypisek trafił do schroniska w Ostrowi z Interwencji juz chory :-(

Był leczony w schronisku ( dostał sporo leków : surowicę , antybiotyki i inne ) Niestety wilgoć i zimno nie dały mu dojść do siebie :shake:
ale pewnie dzięki podanym lekom przeżył.

Cypisek został przewiezionydo kliniki na SGGW. Tam w ciepełku
i pod czujnym okiem Weterynarzy i Techników dochodzi do siebie.

Cypisek to mały i drobny piesek o obfitej i kolorowej szacie :loveu:
Jest małą przylepką i pieszczochą. Ma ok 5-6 lat.
Cieszy sie na widok pani doktor merdając nieśmiało ogonkiem
i odsłaniając brzuszek :razz:
:loveu: Grzecznie znosi wszystkie zabiegi i wogóle jest aniołkiem

To zdjęcia jeszcze ze schroniska:






Cypisek zdrowieje :multi: odzyskał apetyt i ma sie coraz lepiej :p

Ale potrzebujemy domu tymczasowego , żeby kontynuować antybiotyk i jeszcze mieć go na oku :shake: pomóżcie :placz:
Oczywiscie dom docelowy baaardzo mile widziany !!!

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cudowny i grzeczny...potwierdzam ! Bardzo się cieszę, że zdrowieje, bo bałam się pytać na forum /trochę kiepskich wiadomości w tym tygodniu było :-( /. To taka mała kula futra, dożo miejsca na kanapie nie zajmie, może ktoś dysponuje niewielkim wakacikiem ?

Posted


bardzo śliczny psiak,naprawdę i gdyby nie fakt,że w naszym domu są cztery psy pewnie byśmy go zabrali do siebie,ale jak narazie mamy w planie wziąść doga de bordo (szczeniaka).
mam nadzieję ,że ten maluszek znajdzie właściwy
dom z kochajacą go rodziną.:Cool!:

Posted

jayo_juniorka napisał(a):

bardzo śliczny psiak,naprawdę i gdyby nie fakt,że w naszym domu są cztery psy pewnie byśmy go zabrali do siebie,ale jak narazie mamy w planie wziąść doga de bordo (szczeniaka).
mam nadzieję ,że ten maluszek znajdzie właściwy
dom z kochajacą go rodziną.:Cool!:



Ja chcialem prosic ciotki i wujków z Dogo zeby nie brali/ły stwierdzen naszej kochanej juniorki zupełnie do końca jako pewnik i w przypadku poważnych deklaracji proszę o konsultację ze mną lub z jayo. :diabloti:

Młoda, zostaw ten internet w spokoju i marsz do łózka :D

Posted

Mloda zostawila internet na dzis..

Piekny piesiu szuka opiekuna, ale takiego zo zapewni opieke i leczenie - w tym na pewno pomozemy, ale slicznota napewno bedzie wymagac dalszej terapii...

Posted

jayo napisał(a):
Jak sie czuje Cypisek? Kto go odwiedza?
Fela, kiedy trzeba go zabierac?


Cypisek ma się coraz lepiej a w zasadzie juz prawie jest ok ale trzeba kontynuowac antybiotyk , podawać syropek i dożywić malucha
No i rozpieścic do granic możliwości żeby zapomniał co przeszedł ;)

DO ZABRANIA JUTRO !!!!!!!! :placz:

To komu takiego pluszaka do łożka ? :cool3:

Posted

Cypisek w sobotę czuł się już bardzo dobrze. Kaszel go męczy jeszcze tylko, gdy biega i skacze. A biegać i skakać lubi, bo to wesoły pies. :)
Pięknie przybiega do pani doktor na zawołanie i cieszy się niesamowicie, kiedy ją widzi.
Trzeba go pilnie zabrać, bo sam biedak siedzi cały czas na oddziale zakaźnym.
A tak wyglądał w sobotę:

W tę nogę wsadzili mi takie coś, w co potem wlewali takie inne coś. Mówili, że to lekarstwo. Kto ich tam wie... Niedobrzy doktorzy nogę mi zawiązali o tak:


No ale dzięki temu odzyskałem urodę:


I mogę biegać. Lecę teraz do pani doktor. Fajna babka, lubię ją.

Posted

Potwierdzam ze Cypis jest bardzo kochanym psem. :loveu: Pcha sie do lozka :roll: (juz nie bo u nas w domu to nie ma takiego zwyczaju czego juz sie nauczyl), bardzo przytulasny, niesamowicie towarzyski (nie odstepuje mnie na krok - nawet nie spal w pokoju jak bylam w kuchni tylko pod stolem kolo nog). :evil_lol: Wielki tez z niego dzentelmen i w ogole bardzo wesoly piesek. Niestety ciagle kaszle (glownie jak wstanie po spaniu),ale oczka i nosek ma czysciutki. Jutro beda zdjecia bo tatus byl na tyle hojny ze nam aparat pozyczyl. :razz:

Posted

[quote name='Owieczka']






No nie mogę, on jest tak podobny do mojej suki:loveu: tylko umaszczeniem się różni

Felu, no zobacz? Może to jej wnusio?:hmmmm::cool3:

Posted

Wnusio? Hmmm... Może... Ale Cypisek nie jest bardzo młodym pieskiem, weci ocenili go na ok. 5 lat. Wczoraj bardzo grzecznie ze mną podróżował z lecznicy, a podróż była dość długa, bośmy się naszukali domu Olimpii, samochód po drodze nam się rozkraczał i w szystkie możliwe klęski się przydarzały.
Ale Cypisek siedział w samochodzie bardzo grzecznie, cieszył się, że ktoś go głaszcze, mrużył z zadowoloniem oczka.
Potem był króciutki spacerek. Cieszył się do każdego przechodzącego człowieka.
No a radość z towarzystwa starszej psiej koleżanki (suni Olimpii) była niewyobrażalna wręcz.
Olimpia, wielkie dzięki, że go zabrałaś :loveu: To nie jest pies, który mógłby długo siedzieć w klatce, sam jeden na pustym oddziale zakaźnym.

Posted

No to zaczynamy:

takie mamy wypasione wyra... :eviltong:

sie poderwalem

usmiechnieta geba :lol:

przed spaniem trzeba sie umyc...

...i to dokladnie

poranny spacer

i poranna gimnastyka

sobiem spacerujem

pisze listy

czytamy listy od znajomych i nieznajomych :p

bardzo mi sie podoba ten spacer!

zawsze czas na psie amory... :oops:

dzien dobry, co mi dasz na sniadanie?

pycha!

niesmialy jestem...

ale zato jaki przystojny! :razz:

juz nie chce zdjec

mop :eviltong:

i co mnie budzisz?!

taka mam fajna dziewczyne :cool3:

bardzo ja lubie,ale ona mnie chyba mniej...

jednak jest dla mnie mila :loveu:


Cypisek jest bardzo sympatyczny, jest jedno ale... nie nadaje sie do zycia ze zwierzetami klatkowymi. Dzisiaj przyprawilby o zawal krolika mojej wspollokatorki (tylko twarda natura go uratowala) wkakujac doslownie do klatki... Nie bylo to zbyt smieszne,ale obecnie sytuacja jest opanowana. W stosunku do psow obu plci jest bardzo grzeczny i merda ogonkiem, nawet jak na niego szczekaja.

Posted

Ale dużo przepięknych fotek :loveu:
Wczoraj wrzuciłam Cypiska na niczyje.org.
Wystawiłam go też wczoraj na Allegro.
Olimpio, pożyczę kilka Twoich Cypiskowych fotek do aukcji :)

Posted

OlimpiaK napisał(a):
Cypisek jest bardzo sympatyczny, jest jedno ale... nie nadaje sie do zycia ze zwierzetami klatkowymi. Dzisiaj przyprawilby o zawal krolika mojej wspollokatorki (tylko twarda natura go uratowala) wkakujac doslownie do klatki...

Pierwsze spotkanie Chestera z moim królikiem wyglądało podobnie. Czesiek wskoczył mu na klatkę. Na spacerach goni wszystko co się rusza - od gołębi, przez koty do rowerzystów. Jednak bardzo szybko nauczył się, ze króliczek jest nasz i bez problemu wypuszczamy królika nie bojąc się, że Czesław będzie go gonił. Myślę, że Cypiska też można przyzwyczaić do zwierząt klatkowych :)

Posted

Magdarynka napisał(a):
Ależ on cudny :loveu:
Taka bardziej kudłata miniaturka mojego Czesława :p

No miałam wałśnie to powiedzieć ...że chyba podobny jest :cool3: chociaż nie widziałam Czesława na żywo :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...