LadyS Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Kilka dni temu osoba nie związana z psim światkiem potrąciła psa - właściciel zabrał młodą, 9miesięczną sunię husky ze sobą do pracy, po czym puścił ją, żeby pobiegała po okolicy... Po tym, jak dziewczyna potrąciła psa, zawiozła go z właścicielem do weterynarza i własciciel usłyszał kwotę za leczenie - zdecydował, że woli uśpić psa. Dziewczyna, szargana poczuciem winy, kazała mu podpisać zrzeczenie psa na siebie i opłaciła całość kwoty zabiegu. Nie miała i nadal nie ma gdzie zabrać psa, nie jest w stanie się nim opiekować ze względu na rodzaj pracy. W związku z tym, że żadna organizacja, do której się zwracała, nie jest w stanie pomóc, dziewczyna zwróciła się do nas, jako wolontariuszek schroniska - konkretnie do sacredPIRANHII. Jako wolontariuszki pomóc nie możemy, ale jako osoby prywatne obiecałyśmy poszukać wspólnie rozwiązania. Tutaj kończa się dobre wieści - suczka ma złamaną tylną, prawą łapę, złożoną obecnie drutami i w gipsie, a także pękniętą kość w przedniej prawej - też w gipsie. Oznacza to, ze praktycznie nie jest w stanie samodzielnie chodzić - trzeba ją kilka razy dziennie przekładać, masowac, miziać, myć i pilnować, aby nie robiły się odleżyny. Jeszcze 2 tygodnie będzie nosić gips na przedniej łapie, na tylnej - co najmniej cztery. Problem w tym, że nie ma co z suką zrobić. Nie może zostać w lecznicy dłużej, niż do przyszłego wtorku - nie ma tam miejsca ani warunków, bo suka ciągle wyje z tęsknoty za człowiekiem. Co z nią będzie, jesli nie znajdzie się miejsce...? Osoba, która psa potrąciła i uratowała, finansuje wszystkie wydatki związane z sunią. Poszukujemy dla niej miejsca, najlepiej w okolicach Zamościa (woj. lubelskie), gdzie suka ma weterynarza, który ją składał i już zna sprawę. Osoba, która przyjmie sunię musi mieć świadomość, że będzie ona wymagała ogromnej opieki, szczególnie przez dwa najbliższe tygodnie. Po zdjęciu gipsu i odrobinie ćwiczeń, suczka będzie stuprocentowo sprawna. Quote
LadyS Posted March 15, 2012 Author Posted March 15, 2012 Suczka się próbuje podnosić, czołga się do człowieka, jest ogromnie kochana i miziasta, wszystko daje przy sobie robić bez pomruku nawet... Quote
MaDi Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Jeszcze dziecko i już tak cierpi:( Niestety mamy zapchane wszystkie DT. Quote
LadyS Posted March 15, 2012 Author Posted March 15, 2012 Wydarzenie na FB: http://www.facebook.com/events/379800905377543/ Quote
MaDi Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Może by tak zrobić szelki/nosidełko aby ja trochę podnosić? Quote
LadyS Posted March 15, 2012 Author Posted March 15, 2012 MaDi napisał(a):Może by tak zrobić szelki/nosidełko aby ja trochę podnosić? Ona jest podnoszona kilka razy dziennie, ale to musi nadzorować człowiek, a w lecznicy jest dwóch lekarzy i tyle - nie ma możliwości, żeby ktoś z nią siedział większość ilość czasu... Quote
evel Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 No pięknie, kolejny właściciel bezmózgowiec. Czy haszcze adopcje o niej wiedzą? Quote
Ty$ka Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Kolejny powypadkowy hasior... co się dzieje na świecie? :( Quote
Marta_Ares Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 ale cudo :shake: brak słów, przepiękne jest biedactwo :-( :loveu: :loveu: Quote
LadyS Posted March 15, 2012 Author Posted March 15, 2012 Jest na newsach na haszczym forum. Panna ma czas do wtorku, proszę o zapraszanie ludzie zarówno na wątek, jak i FB... Quote
sacred PIRANHA Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 ja rowniez podnosze sunieczke! Wczoraj czuła się dobrze, dostała silne leki przeciwobolowe po ktorych troszkę senna sie zrobiła i na chwilke przestała płakać za ludzmi...ehh serce pęka jak sie na nią patrzy... Quote
sacred PIRANHA Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 sytuacja jest beznadziejna! Sunia do wtorku jest w lecznicy, jak do tego czasu nie znajdzie sie jakies miejsce dla niej...zostanie uspiona!!!! pomocy błagam! jedno dt, drugie dt, miejsce w klinikach...wszystko po koleji nam nie wypaliło...wjątkowy pech...zdołowałam sie strasznie... Quote
Roszpunka Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Mam u siebie teraz taką połamaną sunię... Przejęłam ją z innego DT. Opieka nad połamańcem nie jest łatwa, ale też nie koniec świata... Wątek Zuzi: http://www.dogomania.pl/threads/222366-SZNAUCEROWATA-m%C5%82oda-Z%C5%81AMANE-2-%C5%81APY-jest-DT-POTRZEBNE-PODK%C5%81ADY-d%C5%82ug-ponad-1000-z%C5%82-! Quote
LadyS Posted March 18, 2012 Author Posted March 18, 2012 My wiemy, że nie jest końcem świata - nawet sa finanse na DT, tylko nie ma DT... Quote
Ty$ka Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Roszpunka napisał(a):Kurczę... Zuzanka blokuje mnie do 6-tego kwietnia - żałuję, ale nie mogę teraz pomóc :( A może do 6 kwietnia suczce załatwić pobyt w lecznicy? Oczywiście za opłatą... albo no nie wiem :( Quote
LadyS Posted March 19, 2012 Author Posted March 19, 2012 Suczka jedzie do hotelu do Krakowa, pod opiekę Fundacji Adopcje Malamutów. Bardzo prosimy o dołożenie się do hotelowania, które wyniesie 450 zł/msc. Tutaj wszystkie niezbędne dane: http://www.adopcjemalamutow.pl/doku.php?id=pl:fundacja Quote
sacred PIRANHA Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 dziś pojedziemy do suni i dogramy reszte szczegolow, no i trzeba jej kupic wyprawke bo ona nie ma nawet obrozy, smyczy, trzeba zabezpieczyc ja od kleszczy...itp itd Prosimy o nawet najmniejsze wpłaty na sunieczke (wszystko na oficjalne konto fundacji adopcje malamutów) - hotelowanie to jedno (450zl miesiecznie) ale jak sunia dojdzie do siebie z tymi łapkami to trzeba bedzie ja odrobaczyć, zaszczepić, wysterylizować a to kolejne koszty. I trzymajcie kciuki za jej zdrowie i za powodzenie akcji najblizszych dni! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.