Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Oto moja nowa tymczasowiczka... ma na imię Tica i jest obrazem nędzy i rozpaczy :-(



Gdy ją zobaczyłam to się popłakałam, mocno przytuliłam i obiecałam sobie i jej, że nie spotka ją już żadne nieszczęście na tym padole ziemskim!!!

Tica jest prawie, że jamnikiem ale jakże kalekim psiakiem. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić jak ona się czuje, jej świat to wielka cisza i głęboka ciemność.




Tica ma około 13 lat może troszkę więcej. Ma chore serduszko, guzki na listwie mlecznej a USG wykazało jakieś coś nad lewą nerką. Ale tym zajmiemy się później, najpierw musimy się dowiedzieć co z jej skórką, strasznie się drapie, miała zrobione jeden testy nic wykazały, teraz czekamy na wyniki drugich.

Edited by ihabe
Posted

straszna bidulinka:-( Teraz juz jest nieco lepiej, mała się już przyzwyczaiła do nowych warunków, poznaje dom i to coraz wyższe piętra:-) ona co chwilkę sprawdza czy ja jestem, wstaje z posłanka i szybko rusza w poszukiwania, jak znajdzie to merda mocno ogonkiem i wraca na miejsce:-)
Dziś jak mnie nie znalazła na parterze to udała się na poszukiwania na pieterka i znlazła mnie cwana bestia:-) ale przy okazji musiała zaznaczyć teren i obsikała kojec Lusi przy naszym łóżku:-(

Posted

Jestem tutaj kochana, biedna maleńka :(

Kiedyś spotkałam miłą Panią w sklepie, opowiadała mi, że ma 18 letniego kundelka, głuchego i ślepego, bardzo szczeka ;) np jak go zostawi pod sklepem, szczeka na nią jak podchodzi ale jak już powącha, to cieszy się ;) kocha go okrutnie ;) więc może i ktoś malutką pokocha?
Jakby były potrzebne potem ogłoszenia, porobię, mimo iż niecierpię tego robić ;)
Nie dołoże złotówki, bo nie mam :( przepraszam :(

Posted

Rozczulają mnie takie starowinki.
Wiecie co - miałam takiego dziadka, jamnika - głuchy i ślepawy, chory na serce, nerki, już kostucha o niego 5 razy pytała... i na spacerze spotkaliśmy ON-kę z cieczką - ach jak dziadunio odżył :evil_lol:

Posted

Babcinka - starowinka...Na ile oceniany jest Jej wiek?
A jak Ją stadko przyjęło ?
Ty zawsze wypatrzysz najwiekszą psią bidę...

Posted

melduje się u staruszki :(
takie bidulki poruszają tym bardziej ze względu że widzą,słyszą i kochają sercem

Cioteczko jeśli można spytać jaka jest historia babulinki czy to jest coś o czym myślę oddali na starość na łaskę i nie łaskę losu?

Posted

Jest i nasza Tica :) To może troszkę historii dziewczynki - zgłosiła nam ją policja, kiedy została porzucona pod jednym z głogowskich marketów... Trafiła do schroniska, jednak nie było to miejsce dla niej. Postanowiłam poszukać jej czegoś. Rewelacyjna akcja na facebooku, mnóstwo udostępnień na przeróżnych profilach (w sumie chyba ponad 150) no i wypatrzyła Ticę Iwonka, która zaoferowała DT - a to wszystko w ciągu jednego dnia! :loveu: Iwonko, serdeczne dzięki za opiekę nad maleństwem raz jeszcze :Rose:


A ona już u Was nie zostanie na dożywotnim DT? Przecież ona już Was kocha przeogromnie, w ciągu kilku dni u Was bardzo się otworzyła, w schronisku ciężko było z nią nawiązać jakikolwiek kontakt...

Posted

[quote name='necianeta89']Jestem tutaj kochana, biedna maleńka :(

Kiedyś spotkałam miłą Panią w sklepie, opowiadała mi, że ma 18 letniego kundelka, głuchego i ślepego, bardzo szczeka ;) np jak go zostawi pod sklepem, szczeka na nią jak podchodzi ale jak już powącha, to cieszy się ;) kocha go okrutnie ;) więc może i ktoś malutką pokocha?
Jakby były potrzebne potem ogłoszenia, porobię, mimo iż niecierpię tego robić ;)
Nie dołoże złotówki, bo nie mam :( przepraszam :(

Neciu dziękuję, że jesteś:-)

[quote name='mmd']Rozczulają mnie takie starowinki.
Wiecie co - miałam takiego dziadka, jamnika - głuchy i ślepawy, chory na serce, nerki, już kostucha o niego 5 razy pytała... i na spacerze spotkaliśmy ON-kę z cieczką - ach jak dziadunio odżył :evil_lol:

no mnie właśnie też rozczulają i efekt jest taki a nie inny:-)

[quote name='togaa']Babcinka - starowinka...Na ile oceniany jest Jej wiek?
A jak Ją stadko przyjęło ?
Ty zawsze wypatrzysz najwiekszą psią bidę...

Babcinka szacowana jest z ząbków na 10 lat ale z reszty na 13-15 lat:-(
Stadko ją , że tak powiem olewa, oczywiście terier west musi okazać swoje niezadowolenie jak babcinka na niego wpadnie, warknięciem, ale ona i tak tego nie słyszy:-) Reszta stada jest ok, z suczek Astinka najczęściej ją wącha:-)
Inna sprawa z kotką, ta to od razu wali ją po główce i Ticusia ucieka wtedy cichutko skomląc a ma takiego pecha, ze ciągle w kuchni na nią wpada:-(
Tłumaczę kotce, że Tica nie widzi i nie słyszy ale ta tylko miauczy i odchodzi wywijając ogonem:-)

Masz rację Togusiu, bidy to moje drugie ja:-)

[quote name='Igiełka']melduje się u staruszki :(
takie bidulki poruszają tym bardziej ze względu że widzą,słyszą i kochają sercem

Cioteczko jeśli można spytać jaka jest historia babulinki czy to jest coś o czym myślę oddali na starość na łaskę i nie łaskę losu?

Dziekuję Igiełko, że też przybyłaś do nas:-)

[quote name='Drzagodha']Jest i nasza Tica :) To może troszkę historii dziewczynki - zgłosiła nam ją policja, kiedy została porzucona pod jednym z głogowskich marketów... Trafiła do schroniska, jednak nie było to miejsce dla niej. Postanowiłam poszukać jej czegoś. Rewelacyjna akcja na facebooku, mnóstwo udostępnień na przeróżnych profilach (w sumie chyba ponad 150) no i wypatrzyła Ticę Iwonka, która zaoferowała DT - a to wszystko w ciągu jednego dnia! :loveu: Iwonko, serdeczne dzięki za opiekę nad maleństwem raz jeszcze :Rose:


A ona już u Was nie zostanie na dożywotnim DT? Przecież ona już Was kocha przeogromnie, w ciągu kilku dni u Was bardzo się otworzyła, w schronisku ciężko było z nią nawiązać jakikolwiek kontakt...

Jestem odpowiedzialnym DT i jak trzeba będzie to zostanie u nas kochana do końca życia ale jeśli tylko jej zdrówko okaże się w miarę dobre to będę jednak starała się znaleźć jej inny domek, taki bardziej spokojny, gdzie będzie miała jedną panią tylko dla siebie:-)
Ona dużo śpi ale nie lubi być zamykana czy to w kuchni, która sobie obrała i tam wstawiłam jej posłanko, czy wcześniej w jej osobistym pokoiku na pięterku, ona wtedy strasznie drapie i szczeka, to jest takie ciche ujadanie, pojedyńcze szczęknięcia, bardzo upierdliwe, potrafiła tak do 2giej w nocy płakać. A muszę ją zamykać bo u nas wszędzie schody no i kotka. Boję się, żeby w nocy albo gdy jesteśmy w pracy nie spadła albo nie było jatki z kotem, no i sikanie:-( Ona dużo pije i dużo sika, nie chce tego robić na wyznaczonym podkładzie:-(

Ja ją też bardzo kocham:-) ale to juz 6 pies i mam tym samym zablokowane miejsce na inne tymczasy:-(

Posted

Weg napisał(a):
Zapisuję się u Ticusi.


Witamy:-)

Igiełka napisał(a):
Drzagodha i ihabe dobra robota dziewczyny :loveu:

przesyłam dobre myśli i trzymam kciuki :)


A jak tu przejść obojetnie wobec takiej bidulki:-( ja nie potrafię :-(

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Nastepna ślepa i chora bida wyrzucona na ulice ,zeby tych ludzi poskręcało . Dobrze ,że maleńka bezpieczna w schronisku nie miala by żadnych szans.


a w domciu to panna juz całkiem szczęśliwa:-) czuje sie członkiem stada i chce byc tam gdzie wszyscy. Tak więc i w nocy pieknie śpi w mięciutkim i cieplutkim posłanku tuz obok mnie w sypialni. Do tej pory było to miejsce Lusi ale Lusia musiała sie nieco przesunąć i zrobic babcince miejsce. Muszę ją mieć blisko i co jakis czas dotknąc , żeby wiedziała, że nie jest sama:-)

dzisiaj idziemy do weta, mamy juz skórna diagnozę skóry, grzybica i zaczynamy leczenie!!

Posted

Wypytaj Iwonko weta czy domownicy i Twoje zwierzaki są bezpieczne ? (myślę o grzybicy).
Nie wiem jak jest z psią grzybicą, ale ja osobiście przerabiałam kocią.
W dodatku kocisko (smietnikowe) nie miało żadnych oznak chorobowych. Było tylko nosicielem.

Posted

ihabe napisał(a):

A jak tu przejść obojetnie wobec takiej bidulki:-( ja nie potrafię :-(


mam dokładnie to samo :-(

wspaniała staruszka jak dobrze że jest w tak cudownych rękach :)

trzymam mocno kciuki za babcinki szybki powrót do zdrowia :thumbs: i oby grzybica nie była zarażliwa

Posted

Malutka juz od jakiegos czasu nie jest odseperowywana od nas bo nie da sie z ta kruszynką:-) Na psiaki i na nas nie przeszło więc raczej nie zaraźliwe, tak trzymać:-) Wczoraj dostała specjalny płyn do kapieli, mam ja kąpać 2 razy w tygodniu i za dwa tygodnie do kontroli.
Dzis odbieram fakturke za leczenie , nazbierało sie w zeszycie na 340 zł:-(

Posted

mały pieszczoch z tej Tinusii i chce być blisko Was :) uff całe szczęście że te paskudztwo jest nie zarażliwe- Cioteczko zwróć się o pomoc na leczenie do Baloniarek-link do wątku jest w moim podpisie :lol:

Posted

[quote name='Igiełka']mały pieszczoch z tej Tinusii i chce być blisko Was :) uff całe szczęście że te paskudztwo jest nie zarażliwe- Cioteczko zwróć się o pomoc na leczenie do Baloniarek-link do wątku jest w moim podpisie :lol:

[quote name='mmd']No właśnie - sama miałam proponować :)

http://www.dogomania.pl/threads/2131...87-sukcesy-%29

Baloniarki kochane maja swoje bidule a Ticusia jest pod opieka Fundacji Amicus:-)

Wczoraj maleńka nie za dobrze sie czuła:-( cały dzień spała i miała lekkie rozwolnienie, dziś juz ładna kupka z rana:-) Bardzo pokochałam te sierotkę!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...