[email protected] Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 tak to jest ze staruszkami raz lepiej raz gorzej ale to fajne i kochanieńkie staruszeczki i oddane do samego końca Quote
Igiełka Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Ciociu ihabe co słychać u sunieczki ? :) Cieplutko Pozdrawiamy Quote
ihabe Posted March 30, 2012 Author Posted March 30, 2012 Igiełka napisał(a):Ciociu ihabe co słychać u sunieczki ? :) Cieplutko Pozdrawiamy ach cioteczko, boje sie o ta małą:-( Cały czas śpi, nie chce jeść, tylko kurczaka ugotowanego zje ale potem na rozwolnienie. Sucha karmę jadła ale juz nie chce, namaczam ją i proszę ale Ticusia odwraca głowę:-( Pije i sika ładnie. Dzisiaj jade do weta, boje sie o nią, o moje maleństwo kochane:-( Quote
[email protected] Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 ojojoj trzymam kciuki oby wszystko dobrze było Quote
Igiełka Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 ihabe napisał(a):ach cioteczko, boje sie o ta małą:-( Cały czas śpi, nie chce jeść, tylko kurczaka ugotowanego zje ale potem na rozwolnienie. Sucha karmę jadła ale juz nie chce, namaczam ją i proszę ale Ticusia odwraca głowę:-( Pije i sika ładnie. Dzisiaj jade do weta, boje sie o nią, o moje maleństwo kochane:-( to nie dobrze :-( choć z daleka ale trzymam mocno kciuki ma malutką i także czekam na wieści od weta- oby było troszkę lepiej Quote
ihabe Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 Jest już lepiej z naszą maleńką, tzn zaczęła jeść, zalewam jej wodą jej sucha karmę a potem dołączam gotowanego kurczaczka i tak jakoś zjada. Biegunki też już nie ma, nadal śpi i śpi. Uwielbiam ją tulić i całować ten mokry nosek:-) Dzisiaj znów kąpanko, skórka ładnie się goi, prawie wcale się już nie drapie. Quote
ihabe Posted April 16, 2012 Author Posted April 16, 2012 duzo postów sie zmyło na wskutek awarii dogomani:-( Niestety.................. 10 kwietnia 2012 nasza ukochana Ticusia od nas odeszła na zawsze :-( Miało byc dobrze, tak bardzo w to wierzyłam, ufałam opatrzności i dobremu duszkowi, który nad Ticusią czuwał:-( Wyleczyliśmy skórkę, już się nie drapała, już jej odrosła sierść na grzbieciku. Stała sie taka kontaktowa pomimo swoich ułomności i nagle nadeszło pogorszenie:-( Opadła nam z sił, ciężko dyszała, nie mogliśmy zrobić RTG gdyz zbyt silnie oddychała, nie moglismy jej uspić do badania bo było to zbyt niebezpieczne. Leki i zastrzyki nie pomogły. Zaraz po świętach miała mieć EKG ale ............:-( Nie potrafie jeszcze teraz przyjść do siebie, to takie niesprawiedliwe, pokochałam te babcinke tak bardzo:-( Brakuje mi jej merdania ogonka gdy mnie poczuła i brakuje mi całowania jej pycholka i jej cudnych oczu. Ona widziała sercem a ja widziałam jej milość:-) Zawsze pozostaniesz w moich myslach i snach i na jawie. Jesteś częścią naszego stada na zawsze!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.