saga_86 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 A kogo to zawinęli w taką długaśną linkę?:lol: Nie bała się takiego olbrzyma? Quote
outsider Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 moje nogi hihi olbrzym ares zafascynowal Florke swoim miluśkim futerkiem - to się nazywa podryw na futro hihi. A tak poważnie to Florka mogła go spokojnie obwąchać i powoli się z nim zapoznać więc nie taki diabeł straszny... Florka zaczyna od dziś szkolenie klikerowe :cool1: wprawdzie nie idzie na specjalny kurs ale ostatnio douczam się intensywnie no i z pomocą mam nadzieje :cool3: stupid girl uda mi się Florkę skłonić do współpracy :cool1: ;) Quote
saga_86 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Ojej to będzie się działo:lol: Ja na Sadze próbowałam klikera, ale stwierdziłam, że nic tak na nią nie działa jak piszcząca zabawka, wtedy staje się aniołkiem;) Zobaczy ją od razu przychodzi Quote
outsider Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Florka to mądry zwierz. Z przychodzeniem na zawołanie nie ma problemów - nawet z kawałem padliny, uśmiechnięta potrafi przybiec i wymienić swą zdobycz na smakołyk :loveu: woli smakołyki niż zabawę - odwrotnie niż Misiek. Florka umie już siad i leżeć :cool1: i muszę przyznać że jestem z niej dumna :evil_lol: no i wiadomość z ostatniej chwili - zdecydowaliśmy się na kastrację Miśka :placz: choć chcielismy tego uniknąć zeby niepotrzebnie go nie kroić, żeby nie cierpiał, nie przeżywał - ale łagodne psisko kurna zaczyna nam szaleć. Florke traktuje jak swoje stado i na spacerach nie pozwala psom do niej podchodzić, dziś warczał na pewnego pociesznego stwora, który przybiegł Florke obwąchać :shake: - szok był to dla nas niesamowity bo Miś to tak łagodna bestia, że można by go targać, szarpać, a on i tak nic by nie zrobił. Z psami nigdy nie wdawał się w bójki - NIGDY no a teraz :shake: , no i po spacerku socjalizacyjnym zaczął strasznie molestować Florę <chyba dlatego że poczuł inne psy zazdrośnik> szkoda gadać Quote
erka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 A to siostrzyczka Florki - Mona, która wczoraj poszła do nowego domku:lol: Quote
outsider Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 o proszę :loveu: podobne są strasznie do siebie Quote
outsider Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 no a metoda klikerowa :cool3: Florka klikera się boi :shake: - póki co spróbuję ją oswoić. Misiek za to zrozumiał wszystko w mgnieniu oka :cool1: menda hihi Quote
Od-Nowa Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 witamy z domku siostry-Liry!! czytam i szukam podobieństw ale charakterki chyba jednak zupełnie inne.Jedynie... to chyba po Misi dziedziczone spojżenie Shrek'owego kota!!! Lirka i to ma opanowane do perfekcji!! pozdrawiamy i czekamy na nowe zdjęcia Quote
saga_86 Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Cały czas w Anglii?:cool1: Już czas wrócić do Florki;) Quote
outsider Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 witam witam, niestety nadal za granica, za Florka bardzo tesknie :placz: ale już niedługo. Teraz koleżanka biega sobie po dużym podwórku u mej mamusi i ma się bardzo dobrze, grzeczna jest bardzo, je jak swinka i wyrosla ponoc strasznie. Juz nie moge sie doczekac jak ja zobacze. Jak tylko wroce obiecuje nowe fotki. POzdrawiam. Jak tam rosnie siostrzyczka ? :cool3: Quote
Od-Nowa Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 oooo!! jak miło,że zawitałaś wreszcie cioteczko!! :multi: :multi: wracaj do Florki i pisz o niej dużoooooooo. bardzo czekamy!! Lirusia własnie zakończyła wzrost w zwyż i staje się kobietą :eviltong: a potem już tyllko wszerz i do przodu! to wspaniała sunia i czekam na opowieśi o Florce!! żeby ją dobrze poznać :lol: kiedy wracasz?? Quote
outsider Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 odświeżam bardzo stary temat :cool1: Florunia bardzo wyrosła :razz: wklejam kilka aktualnych fotek :) <z dzisiaj> Nie było mnie przy niej 3 miesiące i przeżyłam szok, bo strasznie urosła w tym czasie, ale nie zmieniła się ani trochę jeśli chodzi o charakter. Wyrosła na super psa. Jest zupełnie zrównoważona, bardzo posłuszna i inteligentna, przyjaźnie nastawiona do wszelkich zwierzaków i ludzi. Tych drugich, szczególnie obcych <dzięki bogu> traktuje z dystansem w przeciwieństwie do Miśka, który za słowa "jaki ładny piesek" i pogłaskanie chętnie zmieniłby właścicieli :angryy: Ostatnio "zaprzyjaźniła" się ze starszą kobietą w windzie co mnie bardzo zdziwiło, bo zwykle przypadkowo spotkane osoby jej nie interesują, ale okazało się, że babcia właśnie z mięsnego wracała :mad: i wszystko stało się jasne. Ma wyraźne uzdolnienia jeśli chodzi o tropienie i trochę żałuję, że tak późno to zauważyłam, bo chętnie bym z nią rozpoczęła jakieś szkolenie w tym kierunku. Jest zdrowa, pełna życia i bardzo kochana :loveu: A jak tam Lira ? Quote
Od-Nowa Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 wreszcie wróciła siostrzyczka :multi::multi::multi::multi::multi: Florka rzeczywiście bardzo sie zmieniła i jeszcze bardziej nie przypomina Liry z wyglądu!! Moja to chudziak przy Florce! waży 21 kg a w kłębie 57cm.Ile Florka? no i Florka wyglada na starszą :razz: co do tropienia to widać rodzinne!! nasz nochal nocą aportuje kasztany (zaznaczone,żeby nie było,że znosi inne :cool3:) no widzę pasje pływackie też tak samo! Będziecie już na stałe?? będą wieści o Florce? bo nie wiem na ile się rozkręcać z pytaniami :cool3: bardzo się cieszę,że jesteście! dla porównania panienki a tu wątek Mamusi: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65671 a nasz wątek to środkowy baner w podpisie Quote
outsider Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 tak, jesteśmy już na stałe, wróciliśmy już w październiku. Postaram się jak najczęściej zaglądać, ale niestety ze względu na studia, treningi itd. z czasem bywa różnie. Florka waży trochę mniej bo około 19 kg. Właśnie wróciłam z nią od weta. Biedactwo przez ten wiatr nabawiło się zapalenia spojówek, ale powinno jej szybko przejść. Weterynarz bardzo ją sobie chwalił, bo stała grzecznie, dała się zbadać i była bardzo spokojna. Czyli cała Florka - kiedy trzeba jest spokojna i posłuszna, kiedy trzeba wybiega się i wybawi. Kochana jest strasznie strasznie strasznie :loveu: Quote
erka Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Ależ sie Florka zmieniła:crazyeye:, chyba bym jej nie rozpoznała:razz:. I rzeczywiście wygląda na potężniejszą od Liruni, a waży mniej:cool3:. Z urody chyba bardziej wrodziła sie do tatusia, Lirka jest zdecydowanie bardziej podobna do Misi.:lol: Quote
outsider Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 strasznie urosła podczas mojej nieobecności. Kolejna partia zdjęć :cool3: Quote
Od-Nowa Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 no pięne te fotki. Widać,że jest bardzo radosna. Na tym zdjeciu najbardziej przypomina Lire wiadomo umaszczenie całkiem inne ale oczka i nochal bardzo podobne ;) Quote
Od-Nowa Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 za tak długą nieobecność myślę,że należy sie więcej zdjęć :cool3: Florcia była podobno z tych szczeniaków najodważniejsza a Lira najbardziej ciapowata. Po środku była pewnie Mona. Jeszcze pytania następne, bo ciekawość mnie zjada. Czy Florka też boi się autobusów i dzieci? Bo te dwie rzeczy ( jeżeli tak można o dzieciach :cool3: ) przerażają naszą najbardziej ze wszystkiego. Ech, tylu rzeczy jestem ciekawa,że marzy mi się długie opowiadanie z pobytu Florki u Was.... ;) pozdrawiamy mocno :loveu: edit: Czy Florka była już sterylizowana? Quote
outsider Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Dzieci się nie boi - wręcz przeciwnie, bierze je chyba za pieski... :angryy: bo zawsze pędzi szybko żeby się przywitać - choć ostatnio mnie zaskoczyła bo obszczekała jednego małego tłuścioszka, ale to był jedyny taki przypadek. W sumie jakoś nie bardzo kojarzę, żeby były jakieś incydenty związane ze strachem do dzieci. Jej kontakt z dziećmi rozpoczął się bardzo przyjemnie, a mianowicie kontaktem z moją 5-letnią siostrzyczką, która jest naczelnym rozdawaczem smakołyków. Przed wyjazdem do Anglii dość gruntownie zapoznałam dwie panie ze sobą - wszelkiego rodzaju zabawy w chowanego, ganianego, próby szkolenia przeprowadzane przez siostrę itd. sprawiły, że bardzo się polubiły. Siostra tak bardzo się wczuła w rolę opiekunki zwierzaka, że nawet podjadała Florce karmę :razz: Tak więc Florka jest w trochę innej sytuacji jeśli chodzi o dzieci. Jeśli chodzi o autobusy to faktycznie do tej pory się trochę boi, ale właściwie to samego wsiadania do środka. Później jest już bardzo grzeczna i nie wygląda na szczególnie zestresowaną, lubiła sobie patrzeć za okno i zwykle starałam się dawać jej taką możliwość. Najwięcej autobusami jeździliśmy jak była mniejsza i wtedy chyba dużo dawała jej obecność "wujka" Miśka. Z kwestii, które zapadły mi w pamięć jeśli chodzi o jej strach to na pewno jest to winda - nie sama jazda, ale fakt, że coś tam się przesuwa (chodzi mi o te stare windy w których widać drzwi, jest szybka i można oglądać poszczególne piętra). Ponieważ wiedziała, że wejście do windy kończy się spacerem, więc chętnie tam wchodziła, ale zawsze siadała przy jej końcu, bokiem i wolała na drzwi nie patrzeć. Teraz problem zniknął, bo niedawno się przeprowadziliśmy i w bloku mamy nowszą windę w której drzwi nie widać. Druga kwestia to mężczyźni o zmroku. Często gdy jestem z nią wieczorem na spacerze i gdy pojawi się jakiś nieznany osobnik płci męskiej, Florka reaguje szczekaniem. W sumie z jednej strony nie chciałabym tego u niej zmieniać z tego względu, że czuje się wtedy dużo bezpieczniej, wygląda wtedy na strasznego i groźnego psa do którego lepiej nie podchodzić. Trzecia kwestia to lęk przed pieskami od niej większymi, ale to chyba powszechne u wielu psów. Trochę się boi hałasu, z reguły ucieka gdy coś głośno spadnie na ziemię (Misiek biegnie żeby zbadać tajemniczy obiekt :razz:) ale myślę, że mieści się w optimum, bo nie reaguje panicznie, tylko się spokojnie wycofuje. Nie boi się strzelania, huku petard itd. No i rzecz najważniejsza, że moja dama nie lubi gdy się na nią krzyczy - potrafi się obrazić :cool1: no i zwykle wtedy po prostu nie reaguje na wołanie. Odwrotnie niż Misio - Misio liczy się z głosem pańci gdy go słychać na drugim końcu Polski:mad: Ogólnie Florka jest pieskiem, który bardzo się przywiązuje do jednej osoby. Potrafi być posłuszna wobec każdego, ale przylepia się w zasadzie tylko do mnie. Na początku jej przewodnikiem był Misio, jako że moja mowa, gesty i komunikacja są gorsze od takowych Misia, ciężko było wzbudzić u niej prawdziwe zaufanie. Do tej pory bardzo przeżywa i odizolowuje się gdy ktoś na nią krzyknie lub ogólnie gdy w domu ktoś krzyczy. Teraz jest już dużo lepiej, ale cięgle trzeba uważać. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że Misio ma zupełnie inny charakter niż ona - jest histerykiem, który myśli, ze mu wszystko wolno. Gdy coś musi zrobić (np. usiąść czy wyjść z pokoju, czy pójść na posłanie) będzie 10 razy sprawdzał czy on na pewno musi to zrobić lub gdy mu czegoś nie wolno, będzie tak długo czekał aż my wymiękniemy tzn. albo zapomnimy albo na chwilę coś odwróci naszą uwagę itd. W ogóle nie przejmuje się tym, że nie jesteśmy zadowoleni z tego co robi, można na niego krzyczeć, można go karać, można się złościć - Misio jest ponad tym wszystkim :angryy::angryy::angryy::angryy: to tak w wielkim skrócie :) Quote
outsider Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Przed wyjazdem do Anglii nie miałam za bardzo finansów żeby Florkę wysterylizować, po powrocie trochę nam się biedactwo pochorowało i ze steryzlizacją trzeba było poczekać. W międzyczasie wykastrowaliśmy Misia. Umówiłam się niedawno z Panią weterynarz na sterylizację, a ten diabełek dostał cieczki. Trochę się boję tego zabiegu, a może nie tyle zabiegu co tego co będzie po nim. Mam dość złe doświadczenia. Suczka mojej mamy po sterylizacji bardzo się roztyła i jakoś straciła żywotność. Nie pomaga redukcja diety itd. Misiek również stracił wszelką ochotę do zabaw i jeśli tylko by mógł to by jadł i spał. Do biegania trzeba go bardzo motywować. To jednak nie jest ten sam urwis co wcześniej. Jest to jednak pewne okaleczanie psa i mam duże wątpliwości, ale zabieg zobowiązałam się przy adopcji wykonać, więc nie bardzo mam inny wybór. Quote
outsider Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 no i po spacerku :eviltong: spacer mimo brzydkiej pogody był genialny. W parku oprócz kilkunastu samochodów policji <derby śląska> nie było nikogo. Zabawiliśmy się w chowanego - w sumie po raz pierwszy - i był to strzał w dziesiątkę. Marcin <mój chłopak> trzymał Florkę i Misia, a ja w tym czasie odbiegałam na pewną odległość i chowałam się, czy to za filarem, czy to w krzakach :razz:. Zabawa była przednia. Florka ten osiołek, gdy nie mogła znaleźć któregoś z nas zaczynała szczekać, co brzmiało w jej wykonaniu bardzo śmiesznie <jak wspominałam szczeka bardzo rzadko>. Teraz oba diabły padły i leżą spokojnie :diabloti: Florka powoli zaczyna rozumieć do czego służy patyczek :cool1: już potrafi z nim uciekać i nawet czasem odbierze go Misiowi, wcześniej byt patyczka dla niej nie istniał :shake: Quote
Od-Nowa Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 ile opowieści :multi: u nas od rana leje więc szans na długi spacer raczej marne :roll: zabawa z chowaniem świetna! a masz może jakiś filmik z Florką? teraz uciekam znowu gotować ale później wpadne i napiszę więcej ;) Lira starylke miała w mikołaja, 6 grudnia i jak na razie ani nie ma efektu obżarstwa (jedzenie nigdy nie było dla niej na pierwszysm miejscu) ani też rozleniwienia. minęły 3 miesiące, więc moze za wcześnie,żeby oceniać. Można jeszcze korzystać z zastrzyków jak się nie chce robić zabiegu ale szczerze mówiąc to znam 2 suki, które przez całe życie dostawały hormony i po dłuższym czasie to bardzo mocno działa na psychike. no a efekt roztycia był bardzo bardzo widoczny. Quote
outsider Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 właściwie to nie ma takiej konieczności tak naprawdę żeby ją sterylizować czy stosować jakieś hormony, bo zagrożenie jedynie jest takie, że nie wiadomo co będzie jak kiedyś by gdzieś uciekła, czy się zgubiła, czy coś w tym deseniu. Mieszkając w bloku mamy ją cały czas na oku, więc nie ma takiej szansy, żeby jakiś pies ją dopadł. Misiek jest wykastrowany. Póki co nie mam żadnego filmu z Florką, ale gdy tylko odbiorę kamerę z naprawy na pewno taki nakręcę. zaczęła się uczelnia, więc prawdopodobnie znów rzadziej będę zaglądać :placz:. pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.