Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jesteście wspaniali!!!!!!!!!!!!!
Obojętnie gdzie w Katowicach ją dowieżiecie -będzie odebrana.
Mycha będzie dzwonić:multi::multi::multi::multi::multi::multi:
Malutka coraz bliżej swojego domku:laola::laola::laola::laola::laola:

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wieści mam tylko dobre. Ufff. Transport załatwiony. Teraz kwestia czy jutro maleńka pojedzie do Krakowa i stamtąd kochane cioteczki odbiorą, czy w czwratek do Katowic. Więcej będę wiedziała o 16.:lol::lol::lol::lol::lol:
Ola ale z ciebie dynamit:evil_lol:

Posted

No, lubię taki szybkie dogomaniackie akcyjki :loveu:

Jak komuś "nie z naszej bajki" opowiadam o takich łańcuszkach (jak transport Malink do Kower, czy suni z Uciechowa) to tylko się usmiecha z niedowierzaniem...:p

Posted

malagos napisał(a):
No, lubię taki szybkie dogomaniackie akcyjki :loveu:

Jak komuś "nie z naszej bajki" opowiadam o takich łańcuszkach (jak transport Malink do Kower, czy suni z Uciechowa) to tylko się usmiecha z niedowierzaniem...:p


Kiedyś też bym oczy szeroko otworzyła:evil_lol:

Gamoń dziękuję bardzo (obwieszczam, że w razie potrzeby maleńka zostanie na jedną noc u Gamoń):Rose::Rose::Rose::Rose::laola::laola::laola:

Posted

malagos napisał(a):


Jak komuś "nie z naszej bajki" opowiadam o takich łańcuszkach (jak transport Malink do Kower, czy suni z Uciechowa) to tylko się usmiecha z niedowierzaniem...:p


Suni z Uciechowa to nawet zobaczyć nie zdążyłaś:evil_lol::cool3:

Posted

[quote name='jayo']Nie ma co kombinowac, sunia jutro przyjedzie do nas na noc, rano wyjedzie w kontenerku do katowic.
Bedziemy izolowac od swierzbowatgo stada.

jayo dziękuję Tobie i Twojemu mężowi, nie wiem jak Wam się odwdzięczę:oops:

:laola::laola::cunao::cunao::Rose::Rose::Rose:

Suńka jest już ze mną w pracy, aniołeczek z niej. Teraz jest czas śniadania więc pilnuje wszystkich, a może jej coś skapnie:cool3:
Jechała tramwajem i była bardzo zainteresowana widokami. Kochaneczka siedziała grzecznie na kolanach i nawet jednym słowem się nie odezwała. W drodze do Wawy też nic nie mówiła, ale już w pracy jak się z nią bawiłam szczeknęła i jak weszłam do kuchni (ona się bała, bo terakota) kazała mi wyjść, bo przecież ona taki malutki piesek po terakocie miałaby chodzić i łapki miałyby się rozjeżdżać:cool1:
Pani będzie szczęśliwa.

Posted

To rewelacyjne wieści z rana!
Mycha, a bywasz w tym schronisku koło Ciechanowa?
Może jakieś pieski wypatrzyłaś? O wyzełku czytałam....Może jakaś aukcja?

Posted

malagos napisał(a):
To rewelacyjne wieści z rana!
Mycha, a bywasz w tym schronisku koło Ciechanowa?
Może jakieś pieski wypatrzyłaś? O wyzełku czytałam....Może jakaś aukcja?


Ano wypatrzyłam jamniczka, podhalankę i dwa piękne kundelki.

Jeśli chodzi o wyżełka to ma już aukcję na allegro, ale nikt nie dzwoni, nikt nie pyta...

Posted

Już nie ma ze mną maleństawa. Smutno mi:shake:. Do niej łatwo sie przywiązać.
Pojechała już do rodziny yajo i tam spędzi noc i jutro rano w trasę, do nowego domku.
Właśnie rozmawiałam z Panią i wszystko jej jeszcze raz powiedziałam. Pani już się nie może doczekać. Wierzę, że ten domek to starzał w dziesiątkę.
Jutro ciąg dalszy relacji, ale to jak już będzie w rękach nowej Pańci.

Posted

Podam Panu Twój numer, skoro możesz ją odebrać, to lepiej, bo wiem, że Pani będzie w domu dopiero o 18. Ola jak rozumiem przetrzymasz maleństwo u siebie. Pan przewiduje przyjazd do Katowic ok. 12, ale zadzwoni do mnie jak będzie z Wawy wyjeżdżał.
Jak już ją będziesz miała, to ukochaj od cioci Oli.
Nie lubię rozstań:shake:

Posted

Olcia dziękuję ci, a ty już wiesz za co.
Maleństwo bezpiecznie dotarło do Katowic. Teraz zajmuje się nią Paola a ok 18 trafi we właściwe ręce. Trzymajcie kciuki, żeby Pani ją pokochała.

Posted

Już piszę. Maleńka szczęśliwie do jechała do Katowic, dzięki oczywiście yajo:loveu:. Tam została odebrana przez Paolę06:loveu:, która zaopiekowała się małą do godzin wieczornych, dostała jeść, wyspała się w pościeli, była na spacerku, ogólnie było jej bardzo dobrze. Potem Paola06:loveu: zaprowadziła małą jej nowej właścicielce:loveu:. Pani bardzo się mała spodobała. Dzis rozmawiałam z panią. Mała już zapoznała się z jakąś koleżaneczką (wszystko jej z miski wyjadła:cool1:), spała oczywiście w pościeli, u pani w nogach:cool1:. Dziś na spacerku po raz pierwszy załatwiła się na dworzu:multi: była quu..., a zdążyła wrócić do domu i było siuu:cool3:, dostała leciutko gazetką po duuupci. Ta mała wie, że robi źle, ale nie potrafi się przełamać. Pani obiecała, że będzie cierpliwa. Dzis też została na chwilkę sama w domku, jestem ciekawa czy po powrocie zanotowała pani jakieś straty:evil_lol:. Ja myślę, że nie.
Kochane cioteczki z Katowic, będę Was prosiła o wizytę poadopcyjną, może za np. 2 tygodnie:loveu:
To tyle. Szczęśliwe zakończenie.:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY TAK BARDZO MI POMOGLI:Rose::Rose::Rose::Rose:

Zapomniałam dodać, że dziwczynka ma na imię Lala, a to dlatego takie imię, żeby pani 2-letnia wnusia nie miała problemów z wymawianiem imienia.

Posted

Po pupci :shake: gazetką:shake: leciutko:shake: ! Co też ta kobieta ! Ja jej powiedziałam żeby w razie wpadki powiedziała małej , że nie wolno , fe i wyprowadziła na dwór :mad: . W pierwszym dniu gazetką po pupci :crazyeye: , 4 kg kruszynkę:crazyeye: . Mycha 101 możesz na 100 % na mnie liczyć ,jeżeli chodzi o wizytę poadopcyjną! jeszcze dziś a najpóźniej jutro zadzwonię do Paoli i pogadam na ten temat. No nie...................

Posted

Niunia sygnalizowala, ze chce siku - krecila sie i patrzyla proszaco... niestety, byla u nas za krotko, zeby udalo sie za kazdym razem wyniesc ja z lazienki i wyprowadzic - nasze potwory byly za blisko ..
Wydaje mi sie, ze spokojnie da sie ja nauczyc - BEZ BICIA NAWET GAZETA.
Ona sie westchnienia nawet boi.

Posted

anula1959 napisał(a):
Po pupci :shake: gazetką:shake: leciutko:shake: ! Co też ta kobieta ! Ja jej powiedziałam żeby w razie wpadki powiedziała małej , że nie wolno , fe i wyprowadziła na dwór :mad: . W pierwszym dniu gazetką po pupci :crazyeye: , 4 kg kruszynkę:crazyeye: . Mycha 101 możesz na 100 % na mnie liczyć ,jeżeli chodzi o wizytę poadopcyjną! jeszcze dziś a najpóźniej jutro zadzwonię do Paoli i pogadam na ten temat. No nie...................


Może trzeba jej to przypomnieć. Dobrze, że gazetą a nie ręką.
Jutro do niej zadzwonię.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...