Paola06 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Jesteście wspaniali!!!!!!!!!!!!! Obojętnie gdzie w Katowicach ją dowieżiecie -będzie odebrana. Mycha będzie dzwonić:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Malutka coraz bliżej swojego domku:laola::laola::laola::laola::laola: Quote
mycha101 Posted February 6, 2007 Author Posted February 6, 2007 Wieści mam tylko dobre. Ufff. Transport załatwiony. Teraz kwestia czy jutro maleńka pojedzie do Krakowa i stamtąd kochane cioteczki odbiorą, czy w czwratek do Katowic. Więcej będę wiedziała o 16.:lol::lol::lol::lol::lol: Ola ale z ciebie dynamit:evil_lol: Quote
enia Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Dziewczyny jesteście super! Kto przetrzyma malutką tylko jedną nocke w Warszawie???prosimy.:modla::modla::modla: Quote
gamoń Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Jedna nocke moze zabalowac z Kretem:evil_lol: :cool3: Quote
enia Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 O raju!!!!! sie porobiło no! Dzięki kochane Gamońki!!!!!:kiss_2::klacz::Cool!: Quote
malagos Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 No, lubię taki szybkie dogomaniackie akcyjki :loveu: Jak komuś "nie z naszej bajki" opowiadam o takich łańcuszkach (jak transport Malink do Kower, czy suni z Uciechowa) to tylko się usmiecha z niedowierzaniem...:p Quote
mycha101 Posted February 6, 2007 Author Posted February 6, 2007 malagos napisał(a):No, lubię taki szybkie dogomaniackie akcyjki :loveu: Jak komuś "nie z naszej bajki" opowiadam o takich łańcuszkach (jak transport Malink do Kower, czy suni z Uciechowa) to tylko się usmiecha z niedowierzaniem...:p Kiedyś też bym oczy szeroko otworzyła:evil_lol: Gamoń dziękuję bardzo (obwieszczam, że w razie potrzeby maleńka zostanie na jedną noc u Gamoń):Rose::Rose::Rose::Rose::laola::laola::laola: Quote
mycha101 Posted February 6, 2007 Author Posted February 6, 2007 malagos napisał(a): Jak komuś "nie z naszej bajki" opowiadam o takich łańcuszkach (jak transport Malink do Kower, czy suni z Uciechowa) to tylko się usmiecha z niedowierzaniem...:p Suni z Uciechowa to nawet zobaczyć nie zdążyłaś:evil_lol::cool3: Quote
jayo Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Nie ma co kombinowac, sunia jutro przyjedzie do nas na noc, rano wyjedzie w kontenerku do katowic. Bedziemy izolowac od swierzbowatgo stada. Quote
mycha101 Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 [quote name='jayo']Nie ma co kombinowac, sunia jutro przyjedzie do nas na noc, rano wyjedzie w kontenerku do katowic. Bedziemy izolowac od swierzbowatgo stada. jayo dziękuję Tobie i Twojemu mężowi, nie wiem jak Wam się odwdzięczę:oops: :laola::laola::cunao::cunao::Rose::Rose::Rose: Suńka jest już ze mną w pracy, aniołeczek z niej. Teraz jest czas śniadania więc pilnuje wszystkich, a może jej coś skapnie:cool3: Jechała tramwajem i była bardzo zainteresowana widokami. Kochaneczka siedziała grzecznie na kolanach i nawet jednym słowem się nie odezwała. W drodze do Wawy też nic nie mówiła, ale już w pracy jak się z nią bawiłam szczeknęła i jak weszłam do kuchni (ona się bała, bo terakota) kazała mi wyjść, bo przecież ona taki malutki piesek po terakocie miałaby chodzić i łapki miałyby się rozjeżdżać:cool1: Pani będzie szczęśliwa. Quote
enia Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Tylko kawy jej nie dawajcie w tej pracce......:p kochana sunieczka. Quote
malagos Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 To rewelacyjne wieści z rana! Mycha, a bywasz w tym schronisku koło Ciechanowa? Może jakieś pieski wypatrzyłaś? O wyzełku czytałam....Może jakaś aukcja? Quote
mycha101 Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 malagos napisał(a):To rewelacyjne wieści z rana! Mycha, a bywasz w tym schronisku koło Ciechanowa? Może jakieś pieski wypatrzyłaś? O wyzełku czytałam....Może jakaś aukcja? Ano wypatrzyłam jamniczka, podhalankę i dwa piękne kundelki. Jeśli chodzi o wyżełka to ma już aukcję na allegro, ale nikt nie dzwoni, nikt nie pyta... Quote
mycha101 Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 Już nie ma ze mną maleństawa. Smutno mi:shake:. Do niej łatwo sie przywiązać. Pojechała już do rodziny yajo i tam spędzi noc i jutro rano w trasę, do nowego domku. Właśnie rozmawiałam z Panią i wszystko jej jeszcze raz powiedziałam. Pani już się nie może doczekać. Wierzę, że ten domek to starzał w dziesiątkę. Jutro ciąg dalszy relacji, ale to jak już będzie w rękach nowej Pańci. Quote
Paola06 Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Malutka juz coraz bliżej do swojego szczęścia:) Czy jayo ma do mnie nr.telefon? Odbiorę malutka w Katowicach,pani bedzie w domku po 16. Quote
mycha101 Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 Podam Panu Twój numer, skoro możesz ją odebrać, to lepiej, bo wiem, że Pani będzie w domu dopiero o 18. Ola jak rozumiem przetrzymasz maleństwo u siebie. Pan przewiduje przyjazd do Katowic ok. 12, ale zadzwoni do mnie jak będzie z Wawy wyjeżdżał. Jak już ją będziesz miała, to ukochaj od cioci Oli. Nie lubię rozstań:shake: Quote
Paola06 Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Odbiorę,przetrzymam ile będzie potrzeba i wymiziam Maleństwo. No to czekamy:) Quote
mycha101 Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 Olcia dziękuję ci, a ty już wiesz za co. Maleństwo bezpiecznie dotarło do Katowic. Teraz zajmuje się nią Paola a ok 18 trafi we właściwe ręce. Trzymajcie kciuki, żeby Pani ją pokochała. Quote
jayo Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Mycha, pokocha ja na pewno !!! U nas byla tylko chwileczke, a juz chcielismy ja zatrzymac :evil_lol: Super milusia jest :loveu: Quote
anula1959 Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Własnie , jak tam suńcia? Już poznała wszystkie kąty w nowym domku? Quote
mycha101 Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 Już piszę. Maleńka szczęśliwie do jechała do Katowic, dzięki oczywiście yajo:loveu:. Tam została odebrana przez Paolę06:loveu:, która zaopiekowała się małą do godzin wieczornych, dostała jeść, wyspała się w pościeli, była na spacerku, ogólnie było jej bardzo dobrze. Potem Paola06:loveu: zaprowadziła małą jej nowej właścicielce:loveu:. Pani bardzo się mała spodobała. Dzis rozmawiałam z panią. Mała już zapoznała się z jakąś koleżaneczką (wszystko jej z miski wyjadła:cool1:), spała oczywiście w pościeli, u pani w nogach:cool1:. Dziś na spacerku po raz pierwszy załatwiła się na dworzu:multi: była quu..., a zdążyła wrócić do domu i było siuu:cool3:, dostała leciutko gazetką po duuupci. Ta mała wie, że robi źle, ale nie potrafi się przełamać. Pani obiecała, że będzie cierpliwa. Dzis też została na chwilkę sama w domku, jestem ciekawa czy po powrocie zanotowała pani jakieś straty:evil_lol:. Ja myślę, że nie. Kochane cioteczki z Katowic, będę Was prosiła o wizytę poadopcyjną, może za np. 2 tygodnie:loveu: To tyle. Szczęśliwe zakończenie.:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY TAK BARDZO MI POMOGLI:Rose::Rose::Rose::Rose: Zapomniałam dodać, że dziwczynka ma na imię Lala, a to dlatego takie imię, żeby pani 2-letnia wnusia nie miała problemów z wymawianiem imienia. Quote
anula1959 Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Po pupci :shake: gazetką:shake: leciutko:shake: ! Co też ta kobieta ! Ja jej powiedziałam żeby w razie wpadki powiedziała małej , że nie wolno , fe i wyprowadziła na dwór :mad: . W pierwszym dniu gazetką po pupci :crazyeye: , 4 kg kruszynkę:crazyeye: . Mycha 101 możesz na 100 % na mnie liczyć ,jeżeli chodzi o wizytę poadopcyjną! jeszcze dziś a najpóźniej jutro zadzwonię do Paoli i pogadam na ten temat. No nie................... Quote
jayo Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Niunia sygnalizowala, ze chce siku - krecila sie i patrzyla proszaco... niestety, byla u nas za krotko, zeby udalo sie za kazdym razem wyniesc ja z lazienki i wyprowadzic - nasze potwory byly za blisko .. Wydaje mi sie, ze spokojnie da sie ja nauczyc - BEZ BICIA NAWET GAZETA. Ona sie westchnienia nawet boi. Quote
mycha101 Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 anula1959 napisał(a):Po pupci :shake: gazetką:shake: leciutko:shake: ! Co też ta kobieta ! Ja jej powiedziałam żeby w razie wpadki powiedziała małej , że nie wolno , fe i wyprowadziła na dwór :mad: . W pierwszym dniu gazetką po pupci :crazyeye: , 4 kg kruszynkę:crazyeye: . Mycha 101 możesz na 100 % na mnie liczyć ,jeżeli chodzi o wizytę poadopcyjną! jeszcze dziś a najpóźniej jutro zadzwonię do Paoli i pogadam na ten temat. No nie................... Może trzeba jej to przypomnieć. Dobrze, że gazetą a nie ręką. Jutro do niej zadzwonię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.