wellington Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Biedy Norunio :-( Jakas holota wyrzuca butelki czy szklo gdzie popadnie :angryy:- niech ja ....... ! Mialam pieska, ktory na Plantach tak sobie lape poprzecinal szklem rozbitym, ze trzeba bylo szyc, a krwawilo tak ze myslalam ze sie pies wykrwawi . Norunio teraz bedzie wymagal jeszcze wiecej uwagi - chyba dlugo bedzie podnosil lapeczke i pokazywal jak strrrrasznie booooooli :evil_lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 a czy Noras stosuje jeszcze technikę z serii: " jestem małym, biednym, kulawym pieskiem z połamaną łapką, ze schroniska. Przytul mnie. Daj ciastko". Pozdrawiam jesienne. Piękne zdjęcia. Bobolickiego zamku szkoda bardzo. Noras opanuj się. Quote
wellington Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Halo (Alfa i Zuzia) napisał(a):a czy Noras stosuje jeszcze technikę z serii: " jestem małym, biednym, kulawym pieskiem z połamaną łapką, ze schroniska. Przytul mnie. Daj ciastko". Jesli by mial w.w. technike zapomniec to napewno ja sobie znowu szybko przypomni teraz :loveu: Quote
jotpeg Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Norek ZAWSZE prosi podnosząc tamtą niesprawną łapkę. oczka ma wtedy takie biedne, jak poniżej. natomiast widzi mi się, że łapka z przeciętym opuszkiem na szkle to się będzie długo goic :shake: Quote
Amanita Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Rozczuliło mnie to przedostatnie zdjęcie... Buziaki i głaski dla rannego Noraska!:loveu: Quote
jotpeg Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 no, udało się znależć watek na nowym dogo. hurra. Quote
jotpeg Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 trochę jesiennego Norka w grudniu: tak biegam (Norek uwielbia czuć piasek pod łapkami); pozdrawiamy! hau! Quote
moana Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Noreczek w Kryspinowie chyba biegał? Zdjęcie drugie :loveu:- ale rasowa postawa! Chłopak dumny i blady... :) Quote
jotpeg Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 [quote name='moana']Noreczek w Kryspinowie chyba biegał? tak, myslalam, ze bedziecie się zastanawiać co to za jezioro, a tu Moana od razu odgadła :lol: pozdrawiamy!!! Quote
jotpeg Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 [SIZE="3"]wszystkiego najlepszego; zdrowych, szczęśliwych zwierzaków, dobrych ludzi, zera bezdomności!!! Quote
moana Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Ależ tu u Was pięknie... Choinka taka ładna... choć niekompletna... brakuje bombek z dwunożnymi członkami Norkowej Rodziny... :cool3: Przyłączam się do życzeń! :) Quote
jotpeg Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 zima. zimno. mroz goni: lepiej grzac sie w domu, chocby i z kotem; Quote
jotpeg Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Norek lubi śnieg; a Norka lubi kamera; Quote
jotpeg Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 skoro zima nie chce się skończyć, pozostaje ją polubić; Quote
wellington Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Jak lapeczka Norka ? Zagojona juz calkiem ? Zeby mi tylko lapek nie odmrozil na tym sniegu ! Quote
jotpeg Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 teraz nie ma juz takich mrozów, więc gania jak wściekły - o łapce juz zapomniał. kiedy były mrozy, to chodził w ubranku (on jest jednak niziutki, brzuszek tuż nad śniegiem - sople wiszą), które nazywamy baleronem, bo przewiązane w pasie sznurówką (ma dwa - cieńsze brązowe i grubsze, pikowane, granatowe), łapki posmarowane, ale unikalismy soli, co w centrum miasta jest trudne. Ubranko, na szczęście mu nie przeszkadza, budzi usmiech na twarzach przechodniów, tylko czas zbierania się na spacer się wydłużał: ubrać siebie, ubrać Norka... a Norek to straszny niecierpliwiec jest! śnieg lubi, byle suchy - jak piasek. Quote
moana Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Poproszę o zdjęcie Norka w ubranku typu baleron! ;) Quote
jotpeg Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Norek chory. Pierwszy raz slyszlam, zeby pies tak kaszlal :-( kaszlal cala noc, seriami, rano do weterynarza. infekcja jakas; dostal antybiotyk + zastrzyk na uodpornienie. mamy sie leczyc przez tydzien. teraz jest troche lepiej. ogolnie jest radosny jak zwykle, apetyt dopisuje. tylko kaszel meczy, ale coraz mniej. wet go zmaltretowal, bowiem: obcial mu pazurki, gruczoly wyczyscil i usunal kamien z zebow (na zywca); troche kamienia jeszcze zostalo, bo Norek mial dosc - klapnal paszcza i my tez klapnelismy, ze dosyc! :evil_lol: TZ trzymal psiaczka, ja zaslanialam oczka, zeby Norek nie widzial reki z narzedziem do skrobania, a wet robil swoje. oczywiscie Noruś zostal obadany, obmacany i omierzony. musze sie pochwalic: zeszczuplal, wazy 9,80, czyli tyle, ile 2 lata temu :lol: wet zrobil takie oczy :crazyeye: i pochwali. coz rok temu nas wystraszyl, bo na widok wagi opowiadal jakies bluznierstwa o psim smalcu :angryy: Norek nie powinien tyc ze wzgledu na lapke, zeby nie obciazac, no i wiadomo - na kondycje. Moana, fotki Norasa w baleronie sa gdzies na watku, postaram sie odszukac. Quote
wellington Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Moja s.p. Felcia tez wygladala jak baleron - BEZ zadnego ubranka :) Mama moja ja tak okreslala wsadzajac jej do pyszczka kolejeny kawalek 100%-bio-pelnoziarnistego tosta z maselkiem i 100%-bio serkiem .... bo przeciez trzeba sie zdrowo odzywiac ! A kaszel w jesieni tez Felcie dopadl- ponoc jakas epidemia grasowala - i tez tzeba bylo ostra chemia zwalczac. Puszydlo natomiast ani od ulicznych ani od Felciowych zarazek sie nie zarazilo :) Jotpeg - usuwac psu kamien mechanicznie bez znieczulenia , nie wiem, ale to brzmi troche strasznie ! Maly gierioj wszystko dzielnie zniosl - podziwiam :crazyeye: Quote
Jagienka Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 I jak leczenie? Jeszcze kilka dni i mam nadzieję, że wywiejecie infekcję z Norka... chciaż zima ma podobno jeszcze wrócić... Piękny baleron na śniegu :loveu: Tarzanie w śniegu też boskie :loveu: Quote
jotpeg Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Jagienka napisał(a):I jak leczenie? poczatkowo, po zastrzykach u weta bylo lepiej, ale za 2 dni regres: przestal kaszlec, zaczal kichac. Meczyl sie, biedaczek, bez humoru. Zastanawialam sie, czy nie wlec go do weta. Ale dzis jest wreszcie znaczna poprawa; odpukac, nie kaszle, nie kicha, humor dopisuje. Mysle ze to byl jakis wstretny wirus, a nie zwykle przeziebienie. Norek dziekuje za odwiedziny!!! Quote
wellington Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Co u Norka taka cisza ? Jotpeg ! Co sie stalo ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.