Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Biedy Norunio :-(
Jakas holota wyrzuca butelki czy szklo gdzie popadnie :angryy:- niech ja ....... !


Mialam pieska, ktory na Plantach tak sobie lape poprzecinal szklem rozbitym, ze trzeba bylo szyc, a krwawilo tak ze myslalam ze sie pies wykrwawi .

Norunio teraz bedzie wymagal jeszcze wiecej uwagi - chyba dlugo bedzie podnosil lapeczke i pokazywal jak strrrrasznie booooooli :evil_lol:

Posted

Halo (Alfa i Zuzia) napisał(a):
a czy Noras stosuje jeszcze technikę z serii: " jestem małym, biednym, kulawym pieskiem z połamaną łapką, ze schroniska. Przytul mnie. Daj ciastko".


Jesli by mial w.w. technike zapomniec to napewno ja sobie znowu szybko przypomni teraz :loveu:

Posted

Norek ZAWSZE prosi podnosząc tamtą niesprawną łapkę.
oczka ma wtedy takie biedne, jak poniżej.







natomiast widzi mi się, że łapka z przeciętym opuszkiem na szkle to się będzie długo goic :shake:



  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='moana']Noreczek w Kryspinowie chyba biegał?

tak, myslalam, ze bedziecie się zastanawiać co to za jezioro, a tu Moana od razu odgadła :lol:











pozdrawiamy!!!

  • 4 weeks later...
Posted

Ależ tu u Was pięknie... Choinka taka ładna... choć niekompletna... brakuje bombek z dwunożnymi członkami Norkowej Rodziny... :cool3:
Przyłączam się do życzeń! :)

  • 4 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

teraz nie ma juz takich mrozów, więc gania jak wściekły - o łapce juz zapomniał.
kiedy były mrozy, to chodził w ubranku (on jest jednak niziutki, brzuszek tuż nad śniegiem - sople wiszą), które nazywamy baleronem, bo przewiązane w pasie sznurówką (ma dwa - cieńsze brązowe i grubsze, pikowane, granatowe), łapki posmarowane, ale unikalismy soli, co w centrum miasta jest trudne. Ubranko, na szczęście mu nie przeszkadza, budzi usmiech na twarzach przechodniów, tylko czas zbierania się na spacer się wydłużał: ubrać siebie, ubrać Norka... a Norek to straszny niecierpliwiec jest! śnieg lubi, byle suchy - jak piasek.

Posted

Norek chory. Pierwszy raz slyszlam, zeby pies tak kaszlal :-(
kaszlal cala noc, seriami, rano do weterynarza.
infekcja jakas; dostal antybiotyk + zastrzyk na uodpornienie.
mamy sie leczyc przez tydzien.
teraz jest troche lepiej.
ogolnie jest radosny jak zwykle, apetyt dopisuje. tylko kaszel meczy, ale coraz mniej.
wet go zmaltretowal, bowiem:
obcial mu pazurki,
gruczoly wyczyscil
i usunal kamien z zebow (na zywca); troche kamienia jeszcze zostalo, bo Norek mial dosc - klapnal paszcza i my tez klapnelismy, ze dosyc! :evil_lol: TZ trzymal psiaczka, ja zaslanialam oczka, zeby Norek nie widzial reki z narzedziem do skrobania, a wet robil swoje.
oczywiscie Noruś zostal obadany, obmacany i omierzony.
musze sie pochwalic: zeszczuplal, wazy 9,80, czyli tyle, ile 2 lata temu :lol:
wet zrobil takie oczy :crazyeye: i pochwali. coz rok temu nas wystraszyl, bo na widok wagi opowiadal jakies bluznierstwa o psim smalcu :angryy: Norek nie powinien tyc ze wzgledu na lapke, zeby nie obciazac, no i wiadomo - na kondycje.

Moana, fotki Norasa w baleronie sa gdzies na watku, postaram sie odszukac.

Posted

Moja s.p. Felcia tez wygladala jak baleron - BEZ zadnego ubranka :)
Mama moja ja tak okreslala wsadzajac jej do pyszczka kolejeny kawalek 100%-bio-pelnoziarnistego tosta z maselkiem i 100%-bio serkiem .... bo przeciez trzeba sie zdrowo odzywiac !

A kaszel w jesieni tez Felcie dopadl- ponoc jakas epidemia grasowala - i tez tzeba bylo ostra chemia zwalczac. Puszydlo natomiast ani od ulicznych ani od Felciowych zarazek sie nie zarazilo :)

Jotpeg - usuwac psu kamien mechanicznie bez znieczulenia , nie wiem, ale to brzmi troche strasznie ! Maly gierioj wszystko dzielnie zniosl - podziwiam :crazyeye:

Posted

I jak leczenie? Jeszcze kilka dni i mam nadzieję, że wywiejecie infekcję z Norka... chciaż zima ma podobno jeszcze wrócić...
Piękny baleron na śniegu :loveu: Tarzanie w śniegu też boskie :loveu:

Posted

Jagienka napisał(a):
I jak leczenie?


poczatkowo, po zastrzykach u weta bylo lepiej, ale za 2 dni regres: przestal kaszlec, zaczal kichac. Meczyl sie, biedaczek, bez humoru. Zastanawialam sie, czy nie wlec go do weta. Ale dzis jest wreszcie znaczna poprawa; odpukac, nie kaszle, nie kicha, humor dopisuje.
Mysle ze to byl jakis wstretny wirus, a nie zwykle przeziebienie.
Norek dziekuje za odwiedziny!!!

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...