KingaW Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 No ja to w ogóle nie powinnam się z domu ruszać!!! Ledwo nos wyściubiłam do zaprzyjaźnionej lecznicy przy ul. Tatarkiewicza, a tam..... Piesek podrostek (nie wiem pół roku, 9 miesięcy może, jeszcze taki ciapkowaty i głupio radosny). Znaleziony przez dobrych ludzi w lesie (ci dobrzy ludzie opłacają jego leczenie, ale nie mogą go przygarnąć), wychudzony, z rozgruchotana przednią łapką... Super sympatyczny, w ogóle sobie nic nie robi z łapiny zwisającej smętnie... Napisałam w tytule, że bez łapki, bo amputacja jest niezbędna (łapka jest już i tak martwa, a psinek zaczyna ją sobie.... odgryzać!!!:-( ), i P. Maciek (wet z tejże lecznicy) pewnie właśnie bidula operuje. Najgorsze, że łapka będzie ucięta powyżej łokcia (no bo tak daleko ta martwica się posunęła)! Czyli nawet nie bedzie do czego przyczepić protezy. Pociechą (marną, bo marną) jest to, że to młodziak, więc się jakoś przystosuje. Piesek, prócz tej nieszczęsnej łapki, i mimo, ze wychudzony, prezentuje się pięknie. Ma super błyszczącą sierść i chochliki (nie mylić z kurwikami) w oczach... Zakochałam sie od pierwszego wejrzenia. Błagam, stańmy na uszach, ale nie pozwólmy mu trafić do schronu!!! Zaraz jakaś światła Koleżanka wstawi fotki. Marne te fotki bo się ruszał i ciemno było... Quote
esperanza Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Cięzko bedzie dla takiego bidaka coś znaleźć, ale może ktoś pomoże, np gazeta psia któraś. Tak mi pomysł przyszedł do głowy. Jakby ktoś zechciał go opisac. Quote
KingaW Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 esperanza napisał(a):Cięzko bedzie dla takiego bidaka coś znaleźć, ale może ktoś pomoże, np gazeta psia któraś. Tak mi pomysł przyszedł do głowy. Jakby ktoś zechciał go opisac. Wiem, wiem... Nawet wiem do kogo się zwrócę.... Do Twojej imienniczki... Wiesz której?:cool3: Kurcze, tak się nawet z mamą zastanawiałyśmy; co komu przeszkadza, że pies nie ma nogi? Przecież i tak w dzisiejszych czasach większość ludzi nie trzyma psów w celach użytkowych... Z nogą czy bez - psiulek jest uroczy. Taki do kolanka w kłębie maks (czyli "rozmiar" mojego Brave'a) i w ogóle słodziak.... Aż bym go wzięła, normalnie, gdyby nie to, że jesteśmy z mamą kompletnie same, nie mamy rodziny żadnej, ale to żadnej, więc te 3 zwierza u nas w domu, to i tak jest maksimum naszych możliwości i fizycznych i psychicznych... Ale miałam juz wizję kulawego stada na spacerze...:evil_lol: Fergie czasem zimą tez kuleje... Tylko kot sprawny na kończyny, za to z wylewem na jednym oku... Quote
Magdarynka Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Jesli ktoś napisałby jakiś ckliwy tekst, to chętnie wystawię biedaka na Allegro. Quote
KingaW Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 [SIZE="4"]Takie smutne oczyska najpierw zobaczyłam....:-( Magdarynka napisał(a): " class="ipsImage" alt=""> Magdarynko, dzięki!:loveu: Quote
KingaW Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 Z tym tekstem, to poczekam do jutra, żeby wiedzieć (brrrrr...)... w którym miejscu łapka została amputowana (łudzę się, ze może nie aż tak wysoko jak by na to wskazywał stan łapki) i jakie są rokowania.... Ale wielkie dzięki za propozycję allegrową. Quote
KingaW Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Stało się. :-( Maleńki miał amputowana łapkę dziś w nocy.Niestety, było konieczne cięcie całkiem wysoko, powyżej łokcia. :-(Psinek był b. dzielny, nawet nie pisnął.Pierwsze co zrobił po wybudzeniu się z narkozy, to zamerdał ogonkiem do p. Maćka, który go operował i czuwał przy małym całą noc.......Aż się cała zasmarkałam, jak czytałam SMS-a od p. Maćka.W tym psinku jest taka sama wola życia jak w naszym Czarusiu, którego nie udało się wyrwać ze szponów nosówki. Ale dla tego kulaska jest nadzieja. To silny piesek. Ma przed sobą kilkanaście lat życia. Pomóżmy mu spędzić je we własnym kochającym domu... Quote
gdgt Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 no to ja się muszę pomądrzyć, bo miałam już jedną Ostrowiankę bez łapy: Na jej korzyść działało to, że była mała, więc robiła małe kroczki. Znalazła super domek i obecnie rządzi w rodzinie. Amputacja przyniosła jej ulgę i większy komfort ruszania się. Amputuje się zawsze powyżej łokcia, żeby pies nie podpierał się kikutem. Im bardziej pies będzie polegał wyłąćznie na 3 łapach, tym lepiej dla niego... Quote
KingaW Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 :-( :-( :-(Wyć mi się chce, jak sobie pomyślę, jaki nieszczęście spotkało tego malucha... Quote
Figa Bez Maku Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Na trzech łapkach też można być szczęśliwym byle znaleźć panią o sercu wrażliwym, która woli patrzeć w psie oczy, głaskać lubi pyszczek uroczy. Ilość łapek nie przeszkadza nawet w biegu mniej jest tylko tropów na śniegu... Quote
Wilejkaros Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 No nie umiem, niestety, rymować, ale też intensywnie myślę o tym maluszku... Quote
KingaW Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Właśnie dostałam SMS-a od Weterynarza, który operował przedwczoraj malucha.Bidny mały słodziak jest na silnych lekach przecwibólowych i pod kroplówą....Ale jest b. dzielny! Quote
Wilejkaros Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Ja się nie znam, ale mam nadzieję, że te zastrzyki i kroplówa to standard po takich operacjach, a nie jakieś nagłe pogorszenie stanu zdrowia? Quote
Figa Bez Maku Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Mam trzy łapki.. i co z tego?:cool1: mogę bawić się z kolegą,:multi: na spacerku biegać, hasać jestem piesek - pierwsza klasa!:loveu: mogę także łapkę podać a że jedną? to przeszkoda?:crazyeye: Quote
KingaW Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Wilejkaros napisał(a):Ja się nie znam, ale mam nadzieję, że te zastrzyki i kroplówa to standard po takich operacjach, a nie jakieś nagłe pogorszenie stanu zdrowia? No chyba tak to powinno wyglądać zawsze w przypadku amputacji, ale pewnie zwierzęta nie zawsze dostają środki przeciwbólowe... (czasami to nawet nie jest wskazane, np po sterylizacji nie dostają, żeby nie zaczęły szaleć i nie porozrywały sobie szwów, ból jest czasami, niestety, potrzebny....)A P. Maćkowi chodziło chyba o to, żebym się nie martwiła, że psiulek cierpi. Żebym wiedziała, że go nie boli.No i na czas dyżurów P. Maćka (czyli co drugi dzień) piesek 'stacjonuje' w pomieszczeniu socjalnym, a nie w klatce. Quote
beam6 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Widziałam się wczoraj wieczorem z Małym ( jakieś imię by się przydało :razz: ). Akurat miał aplikowane leki dożylnie - jest bardzo dzielny i bardzo, ale to bardzo kochany :loveu: . Po zastrzykach powędrował ( tak, tak SAM) pod kaloryfer w pokoju. Nie chciał jeść zbyt dużo ( doktór mówił, że to normalne w drugiej dobie po operacji a i karmiony jest kroplówkami) za to do michy z wodą aż sie przytulił. Cudny mały :loveu: :loveu: :loveu: Natomiast Kama włomotała michę aż miło. Poczęstowani zostali też inni "pensjonariusze" - tochę dużo mi wyszło :oops: i wystarczy nawet do soboty. Wiersze Figi - bomba :evil_lol: Może by ten drugi dodać do tekstu na aukcjach - oczywiście jeżeli Figa pozwoli :roll: Quote
Figa Bez Maku Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 beam6 napisał(a):oczywiście jeżeli Figa pozwoli :roll: Bierzcie wiersze i siekajcie trzyłapkowi pomagajcie. No i fakt ....pomyśleć wypada.. jakie mu imię nadać? Quote
Figa Bez Maku Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Wulkan?Trop?, Szafir?Onyks? Tres? Fafik? hmmm, może ktoś inny potrafi? Quote
beam6 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 A ja proponuję KING :evil_lol: - bo to i Król Życia i takie ładne imię :loveu: Quote
justine. Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 ale dzielny maluszek. byle szybko znalazl cieply domek. ja bym mu dala imie Hermes :) on mial skrzydelka na stopach ;)fajnie ze wspieracie takie akcje. tylko nie wiem czy cos takiego sie tez dzieje u nas w szczecinie :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.