Jump to content
Dogomania

Gryziony prawie- jamnik uratowany:). PORTOS MA DS :)))


Recommended Posts

Posted (edited)

to jest nieodpowiedzialne dziecko dorosły człowiek tak się nie zachowuje ja bym jej psa nie dała .Nieskontaktowała się ze mną myślę że wet chciał ratowac kota a one stwierdziły że szkoda pieniędzy .Ja też nie mogę wziąc kotki ani na dt ani pomóc finansowo .poczytałam troche o tym ropomaciczu i zapadają na nią zwerzęta starsze lub w średnim wieku a nie kotka 6miesięczna przyczyną jest stosowanie antykoncepcji hormonalnej u zwierzęcia a kotka 6miesięczna dopiero dostaje cieczki ja zastanawiam się czy ona nas nie oszukuje ?

Edited by [email protected]
  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie dałabym psiaka nieodpowiedzialnemu domowi,który treaz o kocie sobie przypomniał na dodatek chorym,czy faktycznie maja kota,czy to jakies kręcenie???


i co dalej z Portosem??????

Posted

Agatko , odpuść ten dom. Jeśli nie potrafią pomóc prawidłowo małej koteczce to co z 10 kg jamniorkiem? Ja już bym ją skreśliła trzeba szukać nowego domku, przynajmniej DT.

Posted

Słuchajcie, przed chwilą dzwoniła do mnie mama tej dziewczyny, będą jutro operować koteczkę :multi:.

Sprawa adopcji Portosa zawieszona, ale mama fajna i rozsądna, więc jestem jednak dobrej myśli, że to dobry dom.
Pani się skontaktuje jak uporają się z kotką. Jestem gotowa tam jednak zawieźć psa po wizycie PA.



Boję się jednak, żeby Portos nie zniknął w tym schronie :(

Posted (edited)

[email protected] napisał(a):
no to super zwracam honor trzymam kciuki za kicię jak będę potrzebna to dajcie znac .



Wcześniej rozmawiałam z 16 lat-ką, więc nie bardzo miała pojęcie jak rozwiązać problem z koteczką i dlatego takie było moje wrażenie. Może też dlatego nie skontaktowała się z Tobą, bo jednak to jej mama jest przecież osobą decyzyjną, a wtedy jej nie było w domu ;).

Edited by toyota
Posted

[quote name='toyota']Słuchajcie, przed chwilą dzwoniła do mnie mama tej dziewczyny, będą jutro operować koteczkę :multi:.

Sprawa adopcji Portosa zawieszona, ale mama fajna i rozsądna, więc jestem jednak dobrej myśli, że to dobry dom.
Pani się skontaktuje jak uporają się z kotką. Jestem gotowa tam jednak zawieźć psa po wizycie PA.



Boję się jednak, żeby Portos nie zniknął w tym schronie :(

Kurde trzeba cos wymysleć

Posted

mogła bym go na ten czas zabrac do siebie tyle ze to daleko z zatem koszta z tym związane spore.
Jednak jeśli nie ma innej alternarywy by go zabrac ze schronu i przetrzymac tam blizej a od tego zalezy jego przeżycie to moze warto to rozwazyc.

Posted

z opisu zrozumiałam,że Portosowi grozi zagryzienie......
czy sądzicie ,że to się zmieniło?
że może sobie spokojnie bezpiecznie czekac aż sie kiedyś dt znajdzie????
myślę ,że w psa interesie,żeby przeżył jest zabranie go natychmiast!
czyli propozycja danki chyba jest jedyna....

Posted

Danuśka z Grudziądza do Słupska jest 191 km (sprawdzałam na Targeo) to jest ok . 2godz. 42 min jazdy (podano optymalny czas). Myślę, że nie ma co się zastanawiać, nie jest to jazda na drugi koniec Polski . Jestem ZA !!!!!

Posted

danka1234 napisał(a):
mogła bym go na ten czas zabrac do siebie tyle ze to daleko z zatem koszta z tym związane spore.
Jednak jeśli nie ma innej alternarywy by go zabrac ze schronu i przetrzymac tam blizej a od tego zalezy jego przeżycie to moze warto to rozwazyc.


toyota napisał(a):
Ja uważam, że zagrożenie jest realne.

Tylko jaka to jest miejscowość ?


To byłoby bardzo dobre wyjście. Z tego co sie uzbierało na jamniory napewno moge dac 100 zł w takiej sytuacji, aby tylko go zabrać.

Tylko... no własnie
Danusia to Słupsk

Posted (edited)

No właśnie, 4 dni temu mówiłam TZ, że jedziemy w niedzielę do Tczewa (90 km), 2 dni temu, że jedziemy do Mławy (140 km), obawiam się, że tego Słupska może nie przełknąć (240 km, bo ja nie mieszkam w samym Grudziądzu), strasznie nam się źle tam jechało, kiepska droga.

Mogłabym go urobić, ale potrzebuję więcej czasu, do niedzieli nie zdążę, szczególnie, że jutro ma służbę do 8 rano w niedzielę i takiej długiej trasy nie da rady zrobić po nocce.

Edited by toyota
Posted

danka1234 napisał(a):
jesli chodzi o transport to ja boje sie już w takie dalekie trasy jezdzić swoim starym psującym się gratem ale na pól drogi do 100km mogłabym jakby co podjechąc.



Oooo na pół to jest jak najbardziej realne. Jutro się będę z Tobą kontaktować Danusiu telefonicznie. A jaka miejscowość by Ci pasowała na "spotkanie" ?

Posted

toyota napisał(a):
Oooo na pół to jest jak najbardziej realne. Jutro się będę z Tobą kontaktować Danusiu telefonicznie. A jaka miejscowość by Ci pasowała na "spotkanie" ?

dla mnie bez różnicy,wybór nalezy do Ciebie,ja sie dostosuje,jelsi to mozliwe mozna by go zabrac juz jutro.

Posted

danka1234 napisał(a):
dla mnie bez różnicy,wybór nalezy do Ciebie,ja sie dostosuje,jelsi to mozliwe mozna by go zabrac juz jutro.


Jutro nie da rady, bo TZ ma służbę do niedzieli 8 rano, a ja mam dziecko i 8 psów i muszę im zorganizować opiekę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...