Jump to content
Dogomania

Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!


Recommended Posts

  • Replies 523
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiesz, przy takich sąsiadach to i hałas niepotrzebny. Każdego coś boli... Z sąsiadką z dolu akurat dszlam do porozumienia. Czepiają się dla sportu chyba. Finał jest taki, że akurat trafiają na Opornika i się zaczyna....E... szkoda gadać:angryy:

Posted

ludwa napisał(a):
Wiesz, przy takich sąsiadach to i hałas niepotrzebny. Każdego coś boli... Z sąsiadką z dolu akurat dszlam do porozumienia. Czepiają się dla sportu chyba. Finał jest taki, że akurat trafiają na Opornika i się zaczyna....E... szkoda gadać:angryy:


chyba rozumiem, przy Dżekim zazwyczaj padało na mnie, a ja jako jednostka mniej wygadana... ;), tak ze rozumiem :D

Posted

Brzydal mial wrocic do nas i nie przyjechal....

Ludwa sie pewnie nie przyzna, ale przepadla z kretesem.... Wiem, wiem, nie ma szans, zeby brzydal zostal, ale co prawda to prawda, no nie Ewus? :evil_lol: :evil_lol:


Szukamy domu dla Alfreda, bo zaraz bedziemy szukac dla Ludwy z Alfredem na ramieniu, i Larwa w kieszeni :-)

Posted

jayo napisał(a):
Szukamy domu dla Alfreda, bo zaraz bedziemy szukac dla Ludwy z Alfredem na ramieniu, i Larwa w kieszeni :-)


A Ludwie jakie warunki adoptujący będzie musiał zagwarantować?:evil_lol:

Posted

No cóż... To wiadomo od początku...:loveu: . Jak tu się nie zakochać? Fredzik na spacerku ładnie się pilnuje. Wczoraj chodził bez smyczy i przychodzi na zawołanie. To psiak, którego właściwie nawet układać nie trzeba. Sam się układa, głównie w górze łóżka, na poduszce :eviltong: . Ostatnie tak Oporniczkowi wskoczył:evil_lol: a On biedak na początku myślał, że to Larwa, więc udawał, że śpi. No i spalibyśmy tak sobie dalej, gdyby nie sławetne stęki Alfredowe:grins: . Hihihi, biedny Oporniczek, tak się dać nabić w butelkę:errrr: .
No i jeszcze ze smutkiem stwierdziłam, że fredzik nie za mną tęskni, tylko za swoją Larewką. Jak my (ludki) wychodzimy z domu, to jest oki, jak znika Imka (a czasami trzeba wyjść tylko z nią zde względu na jej rozkojarzenie) to zaczyna się rozpacz. Będzie dramat przy rozstaniu:placz: .
Troszkę wojny było, ale na razie zażegnana. Więc dalej czekamy na super domek dla Fredzika.
A swoją drogą, może ktoś ma metodę na oduczenie sikania w domku, bo Larewka na dworzu interesuje się wszystkim, poza głównym celem wyjścia, no chyba, że ją przyciśnie...:cool3:

Posted

ludwa napisał(a):
A swoją drogą, może ktoś ma metodę na oduczenie sikania w domku, bo Larewka na dworzu interesuje się wszystkim, poza głównym celem wyjścia, no chyba, że ją przyciśnie...:cool3:


Chodzić do skutku, chwalić wylewnie i dopiero zacząć właściwy spacer:fadein:bo nie zna komendy "siusiaj" czy cóś w tym stylu?

Posted

Chodzi długo, szczególnie z Pańciem. Chwalę wylewnie (jak kretynka, dziwne że się w głowę nie pukają, chociaż, może jak się odwrócę...?) Ona mja w nosie pochwały. Łapówki też dostaje. W domku za nasikanie strzelam focha i jej nie lubię, ale najwyraźniej nic sobie z tego nie robi.... Eeeee....:mad:

Posted

To może jeszcze jedno... moja suka, chociaż stara krowa, głupieje w miejscu, które kojarzy z bieganiem, zabawą itd... może tu ją boli? Jak na "plac zabaw" zaczniesz ja prowadzić dopiero "po", to może odczuje potrzebę:cool3:

Posted

Tiaaa:cool3: dla Niej nie ma placu zabaw, tylko plac papusiania wszystkiego co do pysia wpadnie. Wchłania kostki, żyje gałązki, wszystko co się da i to bynajmniej nie z głodu. Może ktoś zna produkt pt. gumy do żucia dla psów???? Ona stale coś memle na spacerze. Do tego świetnie ściemnia i nie zawsze uda się zauwazyć że akurat coś jest w pysiu. A pysia przeszukujemy już całkiem dokładnie,bo czasem coś pod językiem "niechcący" się znajduje.... Nie bez powodu Larwą zwana....:mad:

Posted

No to musisz wykorzystywać te momenty kiedy ją "przyciska" i wynagradzać super zabawą, która również pyszczydło zatka;)

Posted

Są chętni na szczeniaka, który wyrośnie na dużego psa. Piesek trafiłby do państwa z dzieckiem, do domu z dużym ogrodem na przedmieściach Warszawy.
Jeśli można prosić, prześlijcie mi e-mailem aktualne zdjęcie, żebym mogła im pokazać.

Posted

lika napisał(a):
Są chętni na szczeniaka, który wyrośnie na dużego psa. Piesek trafiłby do państwa z dzieckiem, do domu z dużym ogrodem na przedmieściach Warszawy.
Jeśli można prosić, prześlijcie mi e-mailem aktualne zdjęcie, żebym mogła im pokazać.


postaram sie pstryknac jakies foty w ciagu 2 dni, mamy toche zamieszania w domu, ale ograniemy sie z tym wszystkim, Z ludwa umawiamy sie na sesje zdjeciowa juz ze dwa dni :/, ale z naszej winy nie wychodzi

Posted

[quote name='lika']Na razie wysłałam to zdjęcie, które jest na stronie www.niczyje.org , ale tam jest napisane, że on urośnie do kolana. A jaki jest teraz na wielkość? Chętni są bowiem na szczenaka, który będzie duży.

Do kolana znaczy taki onkowaty :)

Posted

Ojej, nikt nie zagląda.... Alfredzik wciz szuka wspaniałego domku. Niestety dla jednych za mały, dla innych za duży... A on po prostu jest KOCHANY!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...