gemsi Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 Ja myśle ze Ludwa sama powinna rozdawac te ogłoszenia, a Fredzikowi załozyć hustke "szukam domu" Quote
ara Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Ja jestem z Wami myślami;) Tylko mojemu zwierzowi nienajlepiej badania wyszły i musimy sprawdzić czy to przez cieczkę czy nie:roll: Quote
ludwa Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 No dobra. na razie tak w wielkiej tajemnicy mam prośbę, nie rozdawajcie za bardzo ogłoszeń, bo Oporniczek w chwialch słabości częsciej Fafika głaszcze niz Imkę:loveu: , no i generalnie sa takie zapowiedzi, przy obwarowanich oczywiście, że Fafinio zostaje, ale do tego potrzeba jeszcze trochę czasu. Sprawa powinna się rozwiązać w okolicach czerwca-lipca. Ale wojen już praktycznie nie ma. Oporniczek pogodzony chyba z losem swym smutnym....:diabloti: . A co do niedzieli to nic nie wiedziałam, ale zależy to głównie od gardzioła mego, chyba mam anginę, idę do magika, to mi powie i antybiotyka w końcu przepisze, to se pośpię wreszcie. A Fafinio taki fajowy jest gość, że trudno go nie pokochać. Chociaż do niczego innego poza kochaniem to się nie nadaje. Ciapowaty, stóżujący też nie jest, szczeka czasami tylko na kota, potyka się o własne łapy czasami...:evil_lol: Imka go dewastuje. I jak mnie Oporniczek pyta jak bym go opisała, do czego go przeznaczyć, to mówię, że tylko do kochania:loveu: Quote
ice_t Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 ludwa napisał(a):No dobra. na razie tak w wielkiej tajemnicy mam prośbę, nie rozdawajcie za bardzo ogłoszeń, bo Oporniczek w chwialch słabości częsciej Fafika głaszcze niz Imkę:loveu: , no i generalnie sa takie zapowiedzi, przy obwarowanich oczywiście, że Fafinio zostaje, ale do tego potrzeba jeszcze trochę czasu. Sprawa powinna się rozwiązać w okolicach czerwca-lipca. Ale wojen już praktycznie nie ma. Oporniczek pogodzony chyba z losem swym smutnym....:diabloti: . A co do niedzieli to nic nie wiedziałam, ale zależy to głównie od gardzioła mego, chyba mam anginę, idę do magika, to mi powie i antybiotyka w końcu przepisze, to se pośpię wreszcie. A Fafinio taki fajowy jest gość, że trudno go nie pokochać. Chociaż do niczego innego poza kochaniem to się nie nadaje. Ciapowaty, stóżujący też nie jest, szczeka czasami tylko na kota, potyka się o własne łapy czasami...:evil_lol: Imka go dewastuje. I jak mnie Oporniczek pyta jak bym go opisała, do czego go przeznaczyć, to mówię, że tylko do kochania:loveu: po za tm że sprawa poważna bo mały szuka domku , to czytając całą historie nie jednokrotnie popłakałam sie ze śmiechu. A co do tego brzydala - nie zgadzam się jest bardzo slicznym milusim psiakiem Quote
ludwa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 mi się czasami łezki kręcą ze śmiechu jak Fafinio z pańciem dyskutuje i zaczepia (nie bardzo potrafi tarmisić się z ludziami, więc też pociesznie to wygląda....) A poza tym, eeeeeee chyba już nie dałoby się go oddać...:cool3: Quote
ronja Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 a ja bym w życiu nie przypuszczała, ze Fredzik jest taki ogromny. urodę ma baaaardzo wyjątkową... Quote
ludwa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 dyplomatycznie ujęte:eviltong: . Za to jest taki kochaniutki....i to nie przesada:loveu: Quote
jayo Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Ludwa, odzywaja sie do mnie ludzie w sprawie Alfreda... Mam go juz wyrzucic z ogloszen? Quote
ludwa Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 No przeca wiesz, sama widziałaś ostatnio, jak takiego stwora można oddać. Niech się wali, pali, Oporniczek się ze mną rozwiedzie.... Mówcie, że nie było zainteresowania ( o ile oczywiście się te ludzie odzywali:eviltong: ). Tylko Ty mnie jayo powiedz, co ja mam na cieczkę zaradzić jak przybędzie:shake: Quote
ludwa Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 ara napisał(a):Ja jestem z Wami myślami;) Tylko mojemu zwierzowi nienajlepiej badania wyszły i musimy sprawdzić czy to przez cieczkę czy nie:roll: a co ze zwierzem? Jak wyniki? Quote
ara Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Pod koniec maja robimy na jakiś hormon, a za trzy miesiące kolejne echo:roll: Ludwa, jestem z Ciebie dumna:evil_lol: Quote
ludwa Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Mamy nowy budzik w domu. Jak zadzwoni telefon, to Fafinio radośnie na nas wskakuje, przecież już trzeba wstawać... Imka ino przodem, poiera się na panu i łapami za pańciem na mnie, ale Fafik jest lepszy...z takigo rozpędu, z odromną radością ląduje na nas 22 kilo rozmemłanego szczęścia:mad: . Ja uśmiechnieta od rana, Oporniczek gania biedną psinkę z łóżeczka, a on "tylko się przytulić"... Quote
gemsi Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 Ludwa, to ja juz wywalam Fifiego ze stopki ;) Quote
ludwa Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Jak sobie tak patrzę na początkowe zdjęcia, to jayo nie miała racji, śliczny był, ale teraz jakiś taki brzydszy się zrobił:razz: . No cóż, uczucie nie wybiera, zresztą niewątpliwie jego "urok" wzbudza sympatię:loveu: Quote
ludwa Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 a nie chcesz nacieszyć nim oka na czas Imkowej cieczki????:oops: Quote
ludwa Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 oj tam...od razu podstępna... raczej ZDESPEROWANA. Ale generalnie Fafinio zostaje, zyskał w Pańcia oczach jako pies obronny, nie daj jakiejś wrednej małpie co go pogoniła wejść na swoja część podwórka:diabloti: . Za to z Imką mamy problem. Boi się ganiać po podwórku.... Chowa się w komórce w jak najdalszym kącie i rzadko wychodzi:cool3: a tak niedługo będzie mieszkała.... Quote
esperanza Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Martwi mnie to co piszesz o Imce. Może warto zasięgnąć rady tresera? Nie rozumiem skąd u Imki takie problemy i dlaczego się boi. Quote
ludwa Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Imka od początku była płochliwa. Potrzebowała sporo czasu żeby z radością chodzić do parku, teraz tam wyrywa, ale każdy nowy teren to jest strach i przekonywanie... Nie mam pojęcia skąd to u niej, przcież w schronisku była krótko, u jayo wszystko oki, nas się nie boi, chyba że nabroi, ale nie nadmiernie, nie trzęsię się, tylko grzeczna nagle się robi, zresztą nie są karcone często, bo nie ma takiej potrzeby. Ganiamy ją trochę jak za bardzo Alfreda maltretuje, ale na niewiele to się zdaje, nic sobie z tego nie robi, odskoczy na sekundę i to samo... Kiedyś w parku pogonił ją husky, który zerwał się ze smyczy, wtedy się przestraszyła, ale zaznajamia się w parku z nowymi psami, do znanych biegnie, do znajomych ludzi też, mało się wpół nie złamie z radości. Ale jest też bardzo poddańcza w stosunku do psów, często kołami do góry i odsłania brzuch..:cool3: Quote
ludwa Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 mam pytanie. Nie znacie miejsc, gdzie można iedrogo kupić materiały na budowę kojca???? Musimy gadzikom wybudować takowy a w związku z przeprowadzką mamy od groma wydatków i rujnujemy się a kojec by się im przydał...... Quote
ludwa Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 eeee, nikt nie zagląda...:cool3: . No może ktoś zmieni tytuł przeniesie wątek do "znalazły dom":roll: , bo Fafinio zostaje choćby nie wiem co. Po całych perturbacjach, wojnie z Oporniczkiem a przede wszystkim z sąsiadami, na pewno nie oddam łobuziaka kochanego. Zresztą oporniczek też stwierdza, że fajowy psiak i "charakterny" ino jak dla Niego mało wyjściowy, Un woli rasowniejsze. Trudno, Imka ładna jest a Fafinio baaaaardzo kochany. I niech tak zostanie:loveu: A może ktoś w kwestii kojca...?:oops: Quote
esperanza Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Ja w kwestii kojca nic nie wymyślę, ale podtrzymuję, że dla mnie Alfred jest ładny i przy nim niech chowają się rasowce :p Quote
ludwa Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Hmmmm, wygląda jak wielki serdel z szerokim tyłkiem, ogon też jak serdel. Ale serducho:loveu: ..., nic ino kochać, kochać, kochać.... A najlepiej sobie na plecy wziąć i mieć zawsze za sobą. To taki mój cień domowy:lol: Quote
esperanza Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 To ja chcę tego serdela zobaczyć. Czekamy na zdjęcia :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.