Marka Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Ojej, dawno tu nie zaglądałam (przepraszam, ale ze szczeniakiem w domu mam kuuupę ;) roboty oczywiście :lol:) - a tu widzę takie smuteczki się pojawiły :shake: Biedny psiak - faktycznie, nie wiemy co przeszedł. Ja z tego przebywania z nim (kiedy wiozłyśmy go z Asią ze schroniska do Pani Fryzjerki i w czasie pobytu u niej) byłam pewna tylko jednego - że to jeden pies o najbardziej wrażliwej psychice, jaką tylko pies może mieć... Być może faktycznie zdarzyło się coś (może jakiś dźwięk nawet) co mu przypomniało jakieś bardzo złe rzeczy? A może sen? Ta mała sunieczka, która jest u mnie była w schronisku tylko tydzień - teraz jest u nas już chyba ze trzy - a mimo to ma czasem takie koszmary, że muszę ją delikatnie obudzić, bo po prostu szkoda mi jej jak widzę, jak strasznie coś przeżywa... :shake: A u Kosmusia trzeba podbijać jego odwagę - chwalić bardzo za wszystko, do czego się przełamie (czy np. przejdzie przez próg do innego pokoju sam, czy podejdzie do jakiegoś psa, itp)- to z czasem też troszkę pomoże. Trzymam kciuki, żeby szybciutko było już dobrze! PS. Naprawdę nie wiem jak dziękować losowi, że to właśnie Ania przytuliła tą maleńką kupkę nieszczęścia do serca... :modla: :loveu: Quote
ania14p Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Aniu, Ty sobie poradzisz, bo widzę , że kochasz już tego maluszka bardzo, tylko nie daj się, bo on to widzi i wykorzysta, jak każdy facet :diabloti: ! Quote
annag Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Na pewno trochę wykorzystuje , ale niech mu będzie byle tylko był szczęśliwy Teraz byliśmy na długim spacerku i zaczął się pieścić " na rączki " bolą nóżki " - jak dwuletnie dziecko a teraz leży w pokoiku na zasadzie - "ale zmęczyłaś uczciwego leniwego psa ' No nie już przyszedł na kocyk koło kompa - bo się zbytnio nad nim nie rozczulałam , kiedy manifestował "ogromne zmęczenie " po godzinnym spokojnym spacerze w parku Aparacik -facecik. Zdaje sie ,że charakterek to on ma! Słodko ,powoli ,ale swoje wymusi - to spojrzy głęboko w oczy , rzewnie , to zrobi smutna minkę , to podkuli ogonek " -ale jestem nieszczęśliwy psiunka A ty mnie nie wołasz do łóżka? "Nie miziasz po brzuszku nieczuła kobieto bez serca ?No i jak tu odmówić takiemu grzecznemu psu ?A poważnie to może być zmęczony najdłużej wychodził z 4 -5 razy dziennie ale po 30 minut i to najczęściej na psi plac kolo domu ( duże dzikie trawniki )a tu park alejki nowe zapachy ,miejsce Ciekawe ,że na wyasfaltowanej alejce to szybko przebiera nóżkami i prze do przodu jakby "odwalał szychtę " albo z samozaparciem gnał do przodu jakby szukał no nie wiem jak to określić a na trawce spokojny ,wącha , porusza sie spokojnie no normalnie jak piesek .. czy on gdzieś wędrował asfaltem ? szukał drogi do domu ?No nie zacznę pisać scenariusz o tym co sie z nim mogło dziać - ale zryczę się jak głupia to pisząc.. a głupoty gadam Dzieki Dziewczyny za wsparcie , zależy mi na tym Facecie.. Quote
Marka Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 annag napisał(a):Na pewno trochę wykorzystuje , ale niech mu będzie byle tylko był szczęśliwy Teraz byliśmy na długim spacerku i zaczął się pieścić " na rączki " bolą nóżki " - jak dwuletnie dziecko :lol: wg naukowców psychikę dorosłego psa można porównać w stopniu rozwoju właśnie do psychiki dwuletniego dziecka - więc dlatego tak się właśnie zachowują ;) całe szczęście, że nie umieją zadawać dręczącego pytania "dlaczego?" :biggrina: Quote
Bodziulka Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Marka napisał(a):całe szczęście, że nie umieją zadawać dręczącego pytania "dlaczego?" :biggrina: oj tak - dlatego wolę psy od dzieci :evil_lol: moja kuzynka jak miała 2-3 lata, to na każde słowo odpowiadała "a dlaceto?" Quote
annag Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Jak to nie umieja ? Kosmus umie . Wyciąga sie jak długi w poprzek tapczanu " dlaczego ten tapczan taki mały , juz ty sie nie zmiescisz "Trąca nosiem ' dlaczego mnie nie miziasz ? siada na pupce : "dlaczego ona na mnie szczeka" " zapiera sie jak mały czołg :" dlaczego nie moge powąchac tego cudzego koo ?" obrażony idzie do pokoiku po rannym spacerku "dlaczego musisz iść do pracy " Jak widzicie jestem w lepszym humorze i Kosmus tez. Już merda ogonkiem zamaszyście i znowu podskakuje na spacerku ... Nauczył mnie ,że jak śpi ( a teraz śpi dużo ) głęboko to nawet jak sie wybudzi to jeszcze jest z lekka nieprzytomny , zaspany Trzeba poczekać aż się przeciągnie w jedna potem w druga stronę i dopiero wtedy go można dotykać głaskać i całować .. I wszystko łagodnie delikatnie i słodko - wychowa mnie na niezwykle subtelną kobietę Majową Jutrzenkę! Mowy nie ma o łapaniu ,ściskaniu ,wołaniu "Cześć Mały !Siema ! - wykluczone on jest niezwykle eteryczny piesek i tak trzeba się wobec niego zachowywać To chyba jeszcze jakieś koszmary z poprzedniego życia - jeszcze nie wierzy ,ze jest bezpieczny .. a z tymi pytaniami dzieci to szczyt cierpliwości osiągnęła matka z USA - walnęła dzieciaka dopiero po 476 pytaniu ,które brzmiało - " Dlaczego mamusia gryzie syfon ?' ( powtarzam za J. Tuwimem - monolog estradowy na temat pytań dzieci" dlaczego " ) Quote
Sabina02 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Tak sie ciesze ze Kosmus wrocil do formy...:multi: . Tak czytam te posty, i wciaz nie moge uwierzyc ze dostal taka cudowna Pania! Co chwile kapnie mi jakas łezka (i dupa z makijazu, chyba musze przesc na wodoodporny)... Uwielbiam tu wchodzic i do Aldusi tez...:loveu: Quote
Reno2001 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 A co u Kosmusia tak cichutko. Jesteśmy z Aldka ciekawe co u Was słychać?:p Quote
ania14p Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Annag, nie ma pewnie czasu, bo musi odpowiadać na wszystkie pytania Kosmusia :lol: ! Quote
Sabina02 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 ania14p napisał(a):Annag, nie ma pewnie czasu, bo musi odpowiadać na wszystkie pytania Kosmusia :lol: ! hahaha...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Bodziulka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 ania14p napisał(a):Annag, nie ma pewnie czasu, bo musi odpowiadać na wszystkie pytania Kosmusia :lol: ! a dlaceto? Quote
ania14p Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Bodziulko, mówi się DLACZEGO :mad: :evil_lol: , taka duża dziewczynka, nieładnie! Quote
ania14p Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Będziesz musiała iść do logopedy, bo już nie wiem jak Cię nauczyć, a na "pieluśniakach" się nie znam :diabloti: ! Quote
Bodziulka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 logopeda mi nie pomoże, bo ja nie chcę się pozbyć mojej wady - bo ja w sumie (jak ktoś się wsłucha) nie mówię praktycznie "r" :razz: więc dlaceto? :evil_lol: Quote
annag Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Reno2001 napisał(a):Hop, hop... Aniu jesteś tam...?:candle: Jesteśmy Kochane Cioteczki razem z Kosmusiem Wszystko ok ( odpukuję w niemalowane - czyli na pewno nie w moją fryzurę ) Malutki jest coraz kochańszy i śmielszy Już kilka razy zagadał A co !! Jakiś żle ( jego zdaniem ) wychowany psiak toczył puszkę od piwa !! No skandal! - Kosmus go opierniczyl - na tamtym nie zrobiło to wrażenia ...Potem jakieś inne psie żuliki halasowaly za oknem - tez pokrzyczał na nich .. Nie lubimy gotowanej marchewki - surowa tak !! Z mięskiem i natką z pietruszki -mądry piesek - ryżyk jest fuj ..Ostatecznie może być 2 razy w tygodniu , ale nie więcej ! Ogonek zadarty jak chorągiew powiewa .Spacerki uwielbiamy . Miziać trzeba mniej wiecej godzinę dziennie inaczej sie obrażę na mur Pańcia kiedyś długo w noc siedziała przy kompie i coś pisała to wlazłem pod stolik i tak przeszkadzałem ocierajac sie o nogi łepetynka , że w końcu ja zaprowadzilem do sypialni .. Raz spadłem z tapczanu , bo się przewracałem na grzbiecik klejnogikami do góry i nie zauważyłem ,ze "mapa sie skończyła " ale nic mi sie nie stało tylko sie z lekka zdziwiłem,,,Mam coraz fajniejsze uszy .Sterczy jedno wysoko w górze a drugie trzymam poziomo - coś niesamowitego !! Jak ślicznie to wygląda .. Już sie śmieję i nie boję się innych piesków ( chociaż wolę suczki )Jeszcze sie nie bawię zabawkami ale gonię panią kiedy ucieka przede mną po mieszkaniu na czworakach i włazi pod ławę to ja ją zaskakuje z drugiej strony Już funduję buzi przy powitaniu - ale całuję w ucho lub w szyję nie w nos ani w policzki Włoski odrastają w szalonym tempie - kocham sie czesać bardzo ,bardzo .. jedyne miejsce gdzie nie wchodzę za Panią to łazienka . Pani do łazienki - to ja drepczę do sypialni i tam w koszyczku sobie na nią czekam . Jednym słowem rozwijam sie jako ten rozmaryn i oby tak dalej ... Pani mi obiecała koszyczek ze święconym takim malutkim ( kolorowe przepiórcze jajeczka , trochę kiełbaski i szyneczki ) - nie wiem co to jest to święcone , ale Pańciowie mówią, że to moja pierwsza Wielkanoc w domu to trzeba to uczcić Acha 2 kwietnia minął miesiąc jak jestem w domeczku - takie Urodzinki - nowa świecka tradycja !Pani mnie wycałowała i zabrała na długi spacerek i dala cielęcą kosteczkę !! Całuje wszystkich na forum i Aldunie pozdrawiam mocno Kosmus - Kubuś -Cudeńko Quote
ania14p Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Jejku jak cudnie :loveu: , gratulacje Kosmusiu z okazji miesięcznicy :new-bday: i życzenia zdrowych i wesołych Śiąt Wielkanocnych - Wiosennych, dla Ciebie i Twojej nowej, cudownej Rodziny i żeby wszystkie nasze schroniskowce trafiały do takich kochanych domów! Quote
annag Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Bodziulka napisał(a):logopeda mi nie pomoże, bo ja nie chcę się pozbyć mojej wady - bo ja w sumie (jak ktoś się wsłucha) nie mówię praktycznie "r" :razz: więc dlaceto? :evil_lol: Z dobrze eksponowanej wady można zrobić cnotę i znak firmowy ( np. francuskie "r " - L.Kydryński , M. Samozwaniec ) Jak są potrzebne ćwiczenia dykcyjne to służę .. Lepsze niż u logopedy ( nie umniejszając nic fachowcom ) bo weselsze wierszyki i zdania " wyrewolwerowany rewolwerowiec wyrewolwerowal sie ', na cacy tacy cykuta z cytatą z Tacyta " ' Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc , przed chrzcinami chciał sie przystrzyc .. itp " " pan ślepo śle panie pośle'", "wróbelek Walerek miał mały werbelek . werbelek Walerka miał mały felerek ' "i cóż ,że ze Szwecji " i Joanny Szczepkowskiej " taszcząc czaszkę swa w puszczy czeluściach , żebyś szczezł przemarznięty na psią kość ( .. ) byś jeść musiał szczeżuje przebrzydłe szczękościsku doświadczając co i rusz(.. ) a do Bieszczad dotarłszy przed świtem , w przykra przełęcz musiał siusiu podczas burz " to tylko próbka .. Milej zabawy Quote
Reno2001 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Oj, świetnie, że u Kosmusia wszystko w jak najlepszym porządku. Razem z Aldka bardzo sie z tego cieszymy :loveu: i życzymy Wam przy okazji radosnych Świąt Wielkanocnych no i oczywiscie mokrego dyngusa :diabloti: !! Quote
Bodziulka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 annag napisał(a):Z dobrze eksponowanej wady można zrobić cnotę i znak firmowy ( np. francuskie "r " - L.Kydryński , M. Samozwaniec ) Jak są potrzebne ćwiczenia dykcyjne to służę .. Lepsze niż u logopedy ( nie umniejszając nic fachowcom ) bo weselsze wierszyki i zdania " wyrewolwerowany rewolwerowiec wyrewolwerowal sie ', na cacy tacy cykuta z cytatą z Tacyta " ' Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc , przed chrzcinami chciał sie przystrzyc .. itp " " pan ślepo śle panie pośle'", "wróbelek Walerek miał mały werbelek . werbelek Walerka miał mały felerek ' "i cóż ,że ze Szwecji " i Joanny Szczepkowskiej " taszcząc czaszkę swa w puszczy czeluściach , żebyś szczezł przemarznięty na psią kość ( .. ) byś jeść musiał szczeżuje przebrzydłe szczękościsku doświadczając co i rusz(.. ) a do Bieszczad dotarłszy przed świtem , w przykra przełęcz musiał siusiu podczas burz " to tylko próbka .. Milej zabawy chyba bym musiała coś na wyprostowanie języka podem zażyć :lol: chciałabym zobaczyć te asymetrycznoleżące uszka Kosmuśka :cool3: Quote
annag Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Widzisz Bodziulenko , a ja muszę ... taki los . Kosmus co prawda woli kiedy śpiewam niż ćwiczę dykcję - (bez przesady Szczepana szczygla ( to cztery zwrotki ) na różne tempa - rozćwiczyć aparat mowy Ha! ) Uszka są piękne ..cudo Tylko nie mam aparatu a z komórki to ... ale spróbuje ,, a teraz zrobił numer na spacerku ! Robił koo nie wiem czy była lekko luźniejsza po marchewce surowej czy coś sie przyczepiło do kudełków a już było ciemno i nie zauważyłam ,ale Kosmiątko przeszło kawałek dalej i ...siadło na czystej trawce i wytarło sobie poopke ! Naprawdę po prostu wytarł poopke ! Elegant cudeńko . No oczywiście w domku już wymyłam poopinke gąbeczką z szamponikiem ,chociaż nie było śladu na kudełkach . A jaki był dumny .. Patrzył na mnie jakby chciał powiedzieć "widzisz jaki jestem czyścioszek ?" Bardzo był z siebie zadowolony . .A teraz Narodowy Fundusz Zdrowia , Szczęścia i Wszelkiej Pomyślności całujemy wszystkich Świątecznie! Wesołych Pogodnych Ciepłych Radosnych Świąt ! Życzymy nowych marzeń ,nadziei, i żeby ludzie nauczyli sie kochać i szanować wszystko co żyje - bo to najcudowniejszy dar Quote
Ania-Sonia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 annaq, cudownie się czyta o Tobie i Kosmusiu! :multi: :loveu: Psina nie mogła lepiej trafić! A propos wad wymowy - to ja mam naprawdę znaczącą, nie taką naciąganą jak Bodziulka :eviltong: Sz, cz, ż (rz) - wymawiam niepoprawnie,tak jakoś za bardzo szeleszcząco, za bardzo z przodu. Jako dziecko chodziłam do logopedy, ale niewiele to dało :shake: Niektórzy twierdzą, że to dodaje mi uroku :cool3: , ale jest wiele śmiesznych sytaucji. Najbardziej wkurza mnie, jak ktoś pyta o imię jednej z moich suń. Ja się gimnastykuję, żeby to dobrze wypowiedzieć (Żabka), a i tak zawsze komuś wychodzi - Sabka, Szopka, Czapka :crazyeye: :multi: Musze tłumaczyć obrazowo, ze chodzi o małego, zielonego płaza, albo daję sobie spokój...:evil_lol: Ostatnio wsiadłam do taksi (zresztą z dogomaniackim psem) i proszę "Na Schroegera", a taksiarz zdziwiony -gdzie, co, jakiego Frogera? Całą drogą mnie trenował - "Proszę Pani, to się wymawia tak jak Schiller, Sz, proszę powtórzyć"....Zgroza :diabloti: :mad: :mad: Zdrowych, pogodnych, radosnych Świąt dla Kosmusia i jego rodzinki!!!:-) Quote
annag Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Aniu - Soniu prawdopodobnie w złym miejscu artykułujesz "s ce z-ety " jeżeli zgryz jest w porządku , to jest tylko złe ułożenie języka . Staraj się podwinąć język tak aby czubkiem dotknąć twardego podniebienia i wtedy bardzo głęboko wymawiać "żżżż' - oczywiście to tylko do ćwiczeń , a "sz" artykułujesz podwijając język tak ,żeby jego czubek był za tym wzniesieniem dziąseł , nie dotykasz czubkiem podniebienia . Strasznie trudno to wytłumaczyć na odległość Acha nie zaciskaj zębów muszą być zbliżone do siebie , ale nie zaciśnięte No i niestety , wszystkie ćwiczenia trzeba robić codziennie! Chociaż 20 minut intensywnie i dobrze mieć magnetofon z funkcją nagrywania . Sukces jest już wtedy ,kiedy zaczynasz słyszeć swoją wadę wymowy . Bo w większości nie słyszymy tego - przyzwyczajamy się.Ale najważniejsze nie peszyć się swoją wadą wymowy .. nie "spinać' się ! Jeszcze powinno się robić ćwiczenia rozluźniające mięśnie buzi , szyi i całego ciała bo dykcja zaczyna się od palca dużego u nogi !A co Ci będę nudzić .. i tak najważniejszy jest wdzięk , uśmiech i błysk w oku !! A tego Ci z pewnością nie brakuje !! Myślę ,że kiedyś sie spotkamy i wtedy poćwiczymy - caluski Quote
ania14p Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 A to wszystko przez nasze żarciki z Bodziulką :evil_lol: , tak się Panie rozgadały, aż miło. Spokojnych, zdrowych i pogodnych Świąt, Dziewczynki i chłopcy na dwóch i czterech nogach, :loveu: ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.