Alexa77 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Trzymaj sie Figuniu, zdrowiej i zaczynaj nowe zycie. Quote
Penny Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Zapraszam na bazarek z kalendarzami, z którego dochód zostanie przeznaczony m.in. na Czili, której tymczasową opiekunką jest Akrum :) --> bazarek Quote
Akrum Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 wczoraj podczas wklejania zdjęć dogo mi wysiadło i nic nie mogłam już dodać. Więc cd fotek. Figa tu miała bardzo smutne oczka, patrzyła z takim niedowierzaniem na nas... Po krótkim spacerku, na którym zrobiła kilka razy siu i kupkę (na szczęście bez robali), Figa nie chciała wejść do budynku, w którym czekał na nią już przyszykowany boks. W końcu po długich namowach się udało. Figa podreptała do swojego nowego m4 :) Tam czekała na nią już micha wody, wypiła wszystko rozlewając dookoła :) z boksu ma wyjście na swój własny wybieg :) jak już trochę sił nabierze, to będzie też chodzić na długie spacery :) a w boksie jest cieplutko, bo ogrzewanie jest włączone :) najprawdopodobniej jutro będziemy w hoteliku to Figulca wygłaszczemy :) Quote
Juldan Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Witam Piękną:) Cioteczki, ponieważ Prezes (sznaucerek, z tego samego przytuliska, z którego jest Figa) znalazł dom:multi: to dolę z bazarku, który między innymi na niego zorganizowałam przekażę Fidze... W związku z tym serdecznie zapraszam do zaglądnięcia na Bazarek Dziergany- patrz banerek Quote
Akrum Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Byliśmy dziś w hoteliku. Sprawdziłyśmy z Pyrdką rankę, jest sucha i ładna, kaftanik też suchutki. Ogólnie jest smutna i jeszcze słaba, ale jak tylko weszłyśmy do boksu, to się ożywiła, przyszła się przytulać, widać że jest spragniona kontaktu z człowiekiem. jak już dojdzie do siebie, to intensywnie będziemy jej nowego domku szukać, tego jedynego, najlepszego, gdzie będzie kochana i rozpieszczana, bo na prawdę na to zasługuje. Quote
Akrum Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Figa ma talent do rozlewania wody z miski: Quote
Pyrdka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Kochana mordunia. Tak pragnie kontaktu z człowiekiem. Quote
Pyrdka Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Zaniepokoił nas wyciek z rany i osowiałość Figi. Byliśmy z dziewczynka u weta. Na szczęście nic złego się nie dzieje. Na dole rany zrobiła sie nie wielka dziurka skąd wycieka płyn surowiczy. Dostała antybiotyk w maści i ma wyczyszczone uszka.Była bardzo dzielna. W aucie ruchliwa jak diabli. Ja baba niecałe 160 w kapeluszu potraktowana zostałam jak worek treningowy. Siadała mi na brzuchu i ugniatała jak ciasto drożdżowe. całą drogę rozdawała całusy. Quote
Akrum Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 jutro będę u Figi. Pójdziemy na spacerek, wolno, spokojnie, niedaleko :) Gryzaka jej zabiorę dużego :) Quote
Akrum Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Bylismy dzisiaj znów u Figi :) Figa jak jest sama w boksie, to jest bardzo smutna, przeważnie leży... Ale jak się do niej wejdzie, to robi się od razu radosna, merda ogonem, zaczepia łapą i rozdaje buziaki :) Patrzyłam jej na rankę, nie jest zaczerwieniona, ale lekki wysięk jeszcze jest, choć wet powiedział że lekko nadal będzie się sączyć ten płyn surowiczy, bo znalazł sobie ujście między szwami. Figa ma apetyt, dostała dzisiaj twarde "śmierdziele" do gryzienia, więc pochłaniała je w ekspresowym tempie :) Nagrałam filmik, jak Figa się cieszy na człowieka, więc wstawiam: [video=youtube;GHTKcQXMUxs]http://www.youtube.com/watch?v=GHTKcQXMUxs&feature=youtu.be[/video] Quote
Akrum Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 przytulanki :) dajemy buziaki :) wujek, co tam masz?? Quote
Akrum Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 niestety pogoda była dzisiaj fatalna, od 6 rano padał deszcz i wiał wiatr. Ale mimo to zabraliśmy trochę Figę na spacer, by kości rozprostowała (my za to przemoczeni byliśmy po spacerach z psiakami do gatek) :) Quote
Akrum Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 i po spacerze znów w boksie od razu posmutniała gdy została sama. Quote
Juldan Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Ja w niedzielę miałam zaszczyt poznać Figulca osobiście:loveu: Jak tylko mnie obwąchała to stwierdziła nie wiem czemu, że smaczna jestem... wylizała mi całe okulary, uszy wyczyściła, wylizała niedomyty makijaż a na koniec próbowała mnie tak delikatnie za brodę chwytać:loveu: dobrze, że zaparłam się o ściany w kącie boksy bo jak nic bym leżała plackiem na ziemi:lol: Widzicie, nie zmyślam:lol: Ciocia, Ja umiem łapkę dawać:) Poważna mina:cool3: i latający jak śmigiełko ogonek:) Quote
Juldan Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Juldan wybacz, ale wolę być tulona przez Akrum i Juldanową:razz: No dobra jedno zdjęcie... Quote
Akrum Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 śliczne zdjęcia zrobiliście :) Figa to wielki pieszczoch, spragniona kontaktu z człowiekiem chyba bardziej niż jedzenia :) Trzeba jej po woli zacząć szukać domku, bo niedługo szwy wyciągać będziemy, zaszczepimy, zaczipujemy, jeszcze raz odrobaczymy i będzie gotowa panienka do adopcji :) aaa i jeszcze ją będzie trzeba trochę odpicować, w sensie przy wolnym czasie wszystkie kołtuny powycinać :) i trochę wyczesać stare i brzydkie futerko, które z niej wychodzi. Quote
zuzlikowa Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Akrum napisał(a):śliczne zdjęcia zrobiliście :) Figa to wielki pieszczoch, spragniona kontaktu z człowiekiem chyba bardziej niż jedzenia :) Trzeba jej po woli zacząć szukać domku, bo niedługo szwy wyciągać będziemy, zaszczepimy, zaczipujemy, jeszcze raz odrobaczymy i będzie gotowa panienka do adopcji :) aaa i jeszcze ją będzie trzeba trochę odpicować, w sensie przy wolnym czasie wszystkie kołtuny powycinać :) i trochę wyczesać stare i brzydkie futerko, które z niej wychodzi. ...cały czas podczytuję...cudna czarna pysia! ...a tak wracając do "odpicowania", to może przyda się podpowiedź: kołtuny wycinajcie nie równolegle do skóry, a pod katem prostym. Niedawno się dowiedziałam, spróbowałam na filcach na poopie i...działało. Filce porozcinane nożyczkami pierwszoklasisty :)(okrągłe czubki), ładnie się wyczesywały i ubytków widocznych w sierści nie było. Cudnego domku przymiluchu! Quote
Pyrdka Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Mordunia kochana. Ona jest taka rozczulająca. Nie zdaje sobie sprawy ze swojej siły. Ładuje się na kolana jak jakiś mikrusek. Jest niezwykle kochana. Serce boli jak sie wychodzi z jej boksu. Robi się wtedy taka smutna. Zwija sie w rogaliczka na swiom posłanku. Quote
imperator Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Byłem dziś z moją TŻ w hoteliku i wyprowadziliśmy "maleństwo" na spacer, oglądałem ranę, i wydaje mi się że już nie cieknie z niej, ale nadal jest zaczerwieniona. Quote
Pyrdka Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Morduchna kochana. Ona jest taka radosna w obecności człowieka. Mam nadzieję,ze wreszcie sie wygoi. Quote
Akrum Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 piękna i śliczna nasza Figunia :) I jest taka radosna na tych zdjęciach :) Haha i nawet Ania dała się namówić na wizytę w hoteliku :) super, dziękuję Wam :) Quote
zuzlikowa Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 [quote name='Pyrdka']Morduchna kochana. Ona jest taka radosna w obecności człowieka. Mam nadzieję,ze wreszcie sie wygoi. Wygoi się... wygoi :) A dziewczyna ogromną całuśnicą jest jak widać na zdjęciach :) Na zdjęciach robi wrażenie drobniutkiej... fakt, czy przekłamanie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.