Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 257
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wczoraj podczas wklejania zdjęć dogo mi wysiadło i nic nie mogłam już dodać.

Więc cd fotek.



Figa tu miała bardzo smutne oczka, patrzyła z takim niedowierzaniem na nas...

Po krótkim spacerku, na którym zrobiła kilka razy siu i kupkę (na szczęście bez robali), Figa nie chciała wejść do budynku, w którym czekał na nią już przyszykowany boks. W końcu po długich namowach się udało.
Figa podreptała do swojego nowego m4 :)

Tam czekała na nią już micha wody, wypiła wszystko rozlewając dookoła :)



z boksu ma wyjście na swój własny wybieg :)
jak już trochę sił nabierze, to będzie też chodzić na długie spacery :)
a w boksie jest cieplutko, bo ogrzewanie jest włączone :)

najprawdopodobniej jutro będziemy w hoteliku to Figulca wygłaszczemy :)

Posted

Witam Piękną:)

Cioteczki, ponieważ Prezes (sznaucerek, z tego samego przytuliska, z którego jest Figa) znalazł dom:multi: to dolę z bazarku, który między innymi na niego zorganizowałam przekażę Fidze...

W związku z tym serdecznie zapraszam do zaglądnięcia na Bazarek Dziergany- patrz banerek

Posted

Byliśmy dziś w hoteliku.

Sprawdziłyśmy z Pyrdką rankę, jest sucha i ładna, kaftanik też suchutki.

Ogólnie jest smutna i jeszcze słaba, ale jak tylko weszłyśmy do boksu, to się ożywiła, przyszła się przytulać, widać że jest spragniona kontaktu z człowiekiem.
jak już dojdzie do siebie, to intensywnie będziemy jej nowego domku szukać, tego jedynego, najlepszego, gdzie będzie kochana i rozpieszczana, bo na prawdę na to zasługuje.

Posted

Zaniepokoił nas wyciek z rany i osowiałość Figi. Byliśmy z dziewczynka u weta. Na szczęście nic złego się nie dzieje. Na dole rany zrobiła sie nie wielka dziurka skąd wycieka płyn surowiczy. Dostała antybiotyk w maści i ma wyczyszczone uszka.Była bardzo dzielna. W aucie ruchliwa jak diabli. Ja baba niecałe 160 w kapeluszu potraktowana zostałam jak worek treningowy. Siadała mi na brzuchu i ugniatała jak ciasto drożdżowe. całą drogę rozdawała całusy.

Posted

Bylismy dzisiaj znów u Figi :)

Figa jak jest sama w boksie, to jest bardzo smutna, przeważnie leży...

Ale jak się do niej wejdzie, to robi się od razu radosna, merda ogonem, zaczepia łapą i rozdaje buziaki :)

Patrzyłam jej na rankę, nie jest zaczerwieniona, ale lekki wysięk jeszcze jest, choć wet powiedział że lekko nadal będzie się sączyć ten płyn surowiczy, bo znalazł sobie ujście między szwami.

Figa ma apetyt, dostała dzisiaj twarde "śmierdziele" do gryzienia, więc pochłaniała je w ekspresowym tempie :)

Nagrałam filmik, jak Figa się cieszy na człowieka, więc wstawiam:

[video=youtube;GHTKcQXMUxs]http://www.youtube.com/watch?v=GHTKcQXMUxs&feature=youtu.be[/video]

Posted

niestety pogoda była dzisiaj fatalna, od 6 rano padał deszcz i wiał wiatr.
Ale mimo to zabraliśmy trochę Figę na spacer, by kości rozprostowała (my za to przemoczeni byliśmy po spacerach z psiakami do gatek) :)

Posted

Ja w niedzielę miałam zaszczyt poznać Figulca osobiście:loveu:
Jak tylko mnie obwąchała to stwierdziła nie wiem czemu, że smaczna jestem... wylizała mi całe okulary, uszy wyczyściła, wylizała niedomyty makijaż a na koniec próbowała mnie tak delikatnie za brodę chwytać:loveu: dobrze, że zaparłam się o ściany w kącie boksy bo jak nic bym leżała plackiem na ziemi:lol:

Widzicie, nie zmyślam:lol:


Ciocia, Ja umiem łapkę dawać:)



Poważna mina:cool3:

i latający jak śmigiełko ogonek:)

Posted

śliczne zdjęcia zrobiliście :)

Figa to wielki pieszczoch, spragniona kontaktu z człowiekiem chyba bardziej niż jedzenia :) Trzeba jej po woli zacząć szukać domku, bo niedługo szwy wyciągać będziemy, zaszczepimy, zaczipujemy, jeszcze raz odrobaczymy i będzie gotowa panienka do adopcji :)
aaa i jeszcze ją będzie trzeba trochę odpicować, w sensie przy wolnym czasie wszystkie kołtuny powycinać :) i trochę wyczesać stare i brzydkie futerko, które z niej wychodzi.

Posted

Akrum napisał(a):
śliczne zdjęcia zrobiliście :)

Figa to wielki pieszczoch, spragniona kontaktu z człowiekiem chyba bardziej niż jedzenia :) Trzeba jej po woli zacząć szukać domku, bo niedługo szwy wyciągać będziemy, zaszczepimy, zaczipujemy, jeszcze raz odrobaczymy i będzie gotowa panienka do adopcji :)
aaa i jeszcze ją będzie trzeba trochę odpicować, w sensie przy wolnym czasie wszystkie kołtuny powycinać :) i trochę wyczesać stare i brzydkie futerko, które z niej wychodzi.


...cały czas podczytuję...cudna czarna pysia!

...a tak wracając do "odpicowania", to może przyda się podpowiedź: kołtuny wycinajcie nie równolegle do skóry, a pod katem prostym.
Niedawno się dowiedziałam, spróbowałam na filcach na poopie i...działało. Filce porozcinane nożyczkami pierwszoklasisty :)(okrągłe czubki), ładnie się wyczesywały i ubytków widocznych w sierści nie było.

Cudnego domku przymiluchu!

Posted

Mordunia kochana. Ona jest taka rozczulająca. Nie zdaje sobie sprawy ze swojej siły. Ładuje się na kolana jak jakiś mikrusek. Jest niezwykle kochana. Serce boli jak sie wychodzi z jej boksu. Robi się wtedy taka smutna. Zwija sie w rogaliczka na swiom posłanku.

Posted

piękna i śliczna nasza Figunia :)

I jest taka radosna na tych zdjęciach :)

Haha i nawet Ania dała się namówić na wizytę w hoteliku :)

super, dziękuję Wam :)

Posted

[quote name='Pyrdka']Morduchna kochana. Ona jest taka radosna w obecności człowieka. Mam nadzieję,ze wreszcie sie wygoi.

Wygoi się... wygoi :)

A dziewczyna ogromną całuśnicą jest jak widać na zdjęciach :)
Na zdjęciach robi wrażenie drobniutkiej... fakt, czy przekłamanie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...