Ty$ka Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Ojoj... niedobrze z tą łapką :( Zdrówka życzymy. A z wypadu liczę na wiele fotek :) Quote
Baton Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Biedna Lunka...życzymy szybkiego powrotu do zdrowia...:kiss_2: Quote
rashelek Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Biedna Luniasta :( Chociaż przypuszczam, że bardziej ją zabolą te 2 dni bez biegania niż łapka. Ale dacie radę i zaraz znowu będzie biegać jak dawniej :) Quote
Kirinna Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 nie przejmuj się łapą, mój rozciął sobie opuszke a raczej idealnie ściął więc nawet nie jechałam do weta. dwa dni ograniczonych spacerów i znowu biegał bez problemu. jak patrze na to zdjecie łapy to mi się wydaje że strasznie duże skalecznie musiało być? Quote
Jean Posted July 15, 2012 Author Posted July 15, 2012 [quote name='rashelek']Biedna Luniasta :( Chociaż przypuszczam, że bardziej ją zabolą te 2 dni bez biegania niż łapka. Ale dacie radę i zaraz znowu będzie biegać jak dawniej :)[/QUOTE] Ojjj tak, ona jest taka aktywna, że to będą dwa dni męki.. Quote
rashelek Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Znam ten ból, Mika sobie kiedyś odciachała kawałek opuszka i najbardziej nie mogła zboleć dwóch rzeczy - bandaża i smyczy :lol: Chociaż i tak cudownie ozdrowiała po spotkaniu ze znajomym labkiem i dałam sobie spokój z ratowaniem jej na siłę ;) To na szczęście drobne urazy i szybko się leczą, trzeba tylko chwilę poczekać :) Quote
iskra_wroc Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Trzymamy kciuki i łapki, żeby szybko się zagoiło! :) Quote
Jean Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 [quote name='iskra_wroc']Trzymamy kciuki i łapki, żeby szybko się zagoiło! :)[/QUOTE] Jak się czujecie, Ty i Kresia? Quote
iskra_wroc Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Kreska w porządku. Od piątku zaczyna chodzić ze mną do 'nowej' pracy, mamy pozwolenie kierownictwa. Znosi mi co jakiś czas z różnych zakątków domu kocie zabawki i wtedy się rozklejam. Ogólnie dajemy radę. Quote
Jean Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 ajj, fajnie macie że możecie razem pracować :) Trzymaj się jakoś.. :* Quote
Fantowa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Auć. Fanta rozcięła sobie łapę 30.06 i hmm rana była dosyć spora, ale dwóch pierwszych wetów uznało, że się samo zagoi. Dopiero gdy wybrałam się do trzeciego, okazało się, że trzeba szyć, bo inaczej opuszka się krzywo zrośnie. Więc trzeba było wyciąć ziarninę, odświeżyć ranę, no i szyć. 8 szwów+klej tkankowy, w czwartek ściągamy szwy. Ale opuszka już pięknie wygojona. Fanta ma takie "szczęście" do tego, przynajmniej kilka razy w roku ma łapę rozciętą, no ale nigdy nie było jeszcze tak poważnie, jak miała. Quote
Jean Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 Fantowa, a poduszka była rozcięta pod łapką, czy z boku? Bo u nas to z boku rozcięta i jest tak jakby przedzielona na dwie połówki :( Powiedziałam, że jak się nie zagoi, to w czwartek będziemy jechać do naszego weta, bo ten u którego byliśmy to taki niefajny był.. Quote
Fantowa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Z boku i na opuszce, takie paskudne przecięcie. http://oi50.tinypic.com/5xyqp.jpg Tutaj i tak nie widać dokładnie, no ale tak mniej-więcej masz. Quote
Jean Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 Oj to gorzej miałyście.. Moja ma na tej bocznej - małej poduszeczce i nie tak głęboko.. Jeszcze poczekam trochę, Lu jest strasznie smutna że nie może biegać.. I mnie serce się kraja :( Quote
Fantowa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Bocznej, czyli tej, na której pies nie staje, czy jak? Ja Fantę muszę od 30.06 powstrzymywać przed ruchem - to jest dopiero masakra :evil_lol: Quote
Jean Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 Tak, nie staje na niej, bo jest wyżej i na boku :) Quote
Fantowa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 [quote name='Jean']Tak, nie staje na niej, bo jest wyżej i na boku :)[/QUOTE] O, to nie masz aż tak źle, gdy pies nie staję na rozciętą opuszkę, to się to o wiele szybciej goi. Pilnuj, żeby rana nie była lizana. Quote
Jean Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 [quote name='magdabroy']Dzień dobry ;) Jak tam Lunka?[/QUOTE] Heeej :) No w miarę, dziś trochę pobiegała i krewka już nie leciała, ale cały czas jej smaruje maścią i dziś idziemy do weterynarza naszego-stałego, bo do tego z niedzieli jakoś nie mam pełnego zaufania.. Wolę, żeby nasz zobaczył, niż całe 7 dni zastanawiać się, czy Lu może się wykąpać w jeziorku, czy może już pobiegać za frisbee. Łapka wygląda zdecydowanie lepiej, nie jest już takie czerwone i opuszka niewygląda jak przepołowiona, tylko jak lekko przecięta. Quote
Jean Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 Obciął jej ten odstający kawałeczek, bo powiedział, że to się nie zrośnie, a jeśli zrośnie to będzie to trwać nie wiadomo ile.. Kazał trzymać Lunkę, bo ją zaboli, i że się pewnie będzie wyrywać.. a tu nic. Zero piszczenia, zero wyrywania.. Taka kochana Niunia :)) Dostaliśmy maść do soboty powinno zarosnąć skórką i na wyjeździe powinno być ok. A ten konował z niedzieli, wziął tyle kasy a gów.. zrobił :[ Quote
Fantowa Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Auć, musiało boleć, no ale dobrze, że to już za Wami! Na łapę Fanty poszło łącznie pewnie ponad 500zł, byłoby mniej, gdybym od razu trafiła na weterynarza, który to zszył i który wiedział, co robi. No ale do trzech razy sztuka, jak to mówią :evil_lol: Za trzecim razem znalazłam weta, do którego mam pełne zaufanie, więc nie żałuję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.