kkasiiiar Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 Na dana chwile Mocca dostala od Soni po nosie pare razy..ona zaczepia chce sie bawic..wiadomo jak to szczeniak..przed chwila w kuchni to Sonia pierwsza podeszla i zaczela zaczepiac Mocce wiec jestem dobrej mysli :) Niestety Carmen ku wielkiemu zdziwieniu Nas wszytskich okazala sie dominujaca na szczescie przyszly dom sie nie poddal, Pani Ola bedzie odwiedzac Carmen w piatek..a we wtorek jedzie na 3 dni do Bydgoszczy i Marta bedzie codziennie odwiedzac z Carmen Panstwa w domu. Glownie chodzi o dogadanie sie ze soba suk..nikt sie nie spodziewal ze Carmen zacznie dominowac ..a tu niespodzianka ;) Pozatym Pani zdziwila sie tym ze Carmen ma swoje sciezki..ale to jest pies ktory spedzil 3 lata swojego zycia w kojcu..wiec nie umie az tak przebywac z czlowiekiem..ale dom potencjalny wspanialy i wszytsko rozumie :) Quote
kkasiiiar Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 [quote name='Czorcik']zapisuję i będę Cię Kasia śledzić :)[/QUOTE] Ciesze sie:multi: Quote
martik b Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 To czekamy teraz na foty w pełnym składzie :) Jestem ciekawa jak Carmen zareagowała na Moccę? Quote
kkasiiiar Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 [quote name='martik b']To czekamy teraz na foty w pełnym składzie :) Jestem ciekawa jak Carmen zareagowała na Moccę?[/QUOTE] Narazie ich kontakt przez ogrodzenie..ale Carmen nie inteseuje sie nia za bardzo..bardziej skupia sie na mnie. Quote
kkasiiiar Posted December 7, 2011 Author Posted December 7, 2011 Mocca ma sie dobrze cala noc przespala z ..moim Mezem w lozku:D moj Maz przeciwnik spania psow w lozkach..zrobil sobie lozko w salonie i tam spal z Mocca..z tego wzgledu ze moja Corcia zasypia o 20 niestey w sypialni musi byc cisza wiec stwierdzil ze "narazie" - choc nie wiem jak to okreslic czasowo ;) - bedzie spal w salonie z Mocca az sie u Nas nie zaklimatyzuje..Sonia grzecznie na swoim kocuku pelnym wlosow!!!:smhair2: sypie sie z niej nieziemsko..normalnie po domu lataja mi kepy wlosow..a codziennie odkurzam..na jej legowisku jest meksyk..czy wyczesywaniu poprostu jest szok..tak sie dzieje mniej wiecej od niecelago miesiaca.. zamowilam jej Efa Olie krople ..podobno pomagaja..bo ja juz pomyslu nie mam? a jaki moze byc jeszcze powod az takiego wypadania wlosow? Zaczacze ze ona je karme royala wiec chyba witamin jej nie brak ?:( czy moze na zmiane karmy tak zareagowala? Quote
chita Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 spiochy:loveu: Kasia moze ona jeszcze zmienia wlos? efa oil dobry, mozna tez do karmy olej lniany albo z oliwek dolewac, nie tylko daje polysk ale i wzmacnia wlos, ja w takim okresie podaje rybi olej i dziala cuda;) luzpiezu nie ma? Ps a jak Jessie zareagowala na Twoja córcie?:) Quote
Czorcik Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 no i Kasia ma teraz dwoje dzieci w domu :) Quote
kkasiiiar Posted December 7, 2011 Author Posted December 7, 2011 [quote name='chita']spiochy:loveu: Kasia moze ona jeszcze zmienia wlos? efa oil dobry, mozna tez do karmy olej lniany albo z oliwek dolewac, nie tylko daje polysk ale i wzmacnia wlos, ja w takim okresie podaje rybi olej i dziala cuda;) luzpiezu nie ma? Ps a jak Jessie zareagowala na Twoja córcie?:)[/QUOTE] Raczej zmiana wlosa nie wchodzi chyba w gre bo miala tez taki wysyp na przelomie pazdziernik/listopad..pozniej byl spokoj..i teraz jest naprawde o wiele gorzej..lupiezu nie ma. Mała do Julci jak narazie bardzo pozytywnie..polize proboje podgryzac jak to szczeniak ale jej tlumacze ze Juli nie mozna ;) Pozatym jest spokojna moze to tez dlatego ze noga ja boli i nie pokazuje prawdziwej siebie ;) Dostaje przeciwbólowe 2 razy na dobe wiec mam nadzieje ze mocno nie cierpi.. tez charczy a bardziej chrumka jak swinka..przy wiekszym wysilku..podobno to tez jest wynik tego pobicia..zobaczymy co sie okaze..jestem umówiona w przyszłym tyg bo w soboty Medreskiego nie ma, zostawie ja na caly dzien na badania i odbiore wieczorem niestety nie jestem w stanie siedziec z nia w klinice chociasz bardzo bym chciala. Quote
andzia69 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Tora była pięknym psiakiem!:) cudnym po prostu!!!:):) a ten mały skatowany berbeć też niczego sobie:) Quote
kkasiiiar Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 TaK..Tora byla naj we wrzystkim..przynajmniej dla mnie ;) Zdjecia kiepskiej jakosci bo moj tel w naprawie a ja ratuje sie zastepczym..no ale jakies sa ;) Sonia tak do końca zadowolona nie jest ;) [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/518/zdjcie4493.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/9461/zdjcie4507.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/3623/zdjcie4503.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/5120/zdjcie4508.jpg[/IMG] Quote
Lucyja Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Kasiu ale jesteś odważna :) Ja bym tam dziecka nie dała :oops: Quote
kkasiiiar Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 Ja tez bym nie dala jak bym widziala ze pies reaguje agresywnie lub za bardzo sie nakreca..ona jest spokojna..polize i tylko tyle nawet juz Juli nie stara sie podryzac w swoich szczenieckich zabawach bo jej wczoraj tlumaczylam ze Juli nie mozna. Ona tylko wtula glowe i lezy :) Quote
Lucyja Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Musiałabym Kasiu przyjechac do Ciebie na oswajanie się z amstaffami :) Niestety trzy razy byłam świadkiem ataku amstaffa na innego psa i więcej bym tego widzieć nie chciała. Quote
Czorcik Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 ja też się boje astów , mi się wydaje że to takie psy bojowe , wymagające bardzo silnej ręki i ze w swej agresji potrafią atakować ludzi Quote
kkasiiiar Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 rozumiem w pełni Wasze obawy ale gdybyscie poznaly moja Tore to juz zdanie a tych psach byscie mialy inne..moi goscie bywali rozni Ci kochajacy psy i Ci ktorym sa obojetne i jedni i drudzy wychodzili zawsze oczarowni Tora :) Owszem zdarzaja sie agresywne psy ale jak w kazdej rasie tak samo jak kundelki. Mocca jest zrownowazona, bardzo przyjacielska..i madra nie powtarza tych samych bledow wiec o co mi chodzilo mowiac slowo "nie" :) Jest tez karna nie ma w sobie za grosz dominacji wiec uwazam ze bedzie kolejnym idealnym psem zeby pokazac ludzie ze amstaff kocha ludzi :) Moja Tora za szczeniaka miala kontakt z wieloma psami z roznymi ludzki nie wykazywala agresji do nowo poznanych ludzi, do psow byla przjeacielka jak widac na zdjeciu z jamnikiem..koty tez kochala..tez dowod w postaci zdjecia:) Ona nie miala w sobie zadnej agresi tutaj chodzi o prowadzenie psa... jesli ktos pobudza w psie agresje to bedzie agresywny a ze byc moze te psy maja predyspozycje zeby latwiej ta agresje zlapac to sie nie odpowiedni ludzi "kreca" w tej rasie. Ale kazdy kto mial amstaffa zaloze sie ze powie o nim w samych superlatywach :) Oczywiscie ze potrzebuja zasad jak kazdy pies bo moja wejsc na glowe ale tak moze sie stac z kazdym psem ktory jest pozostawiony sam sobie. Nauczone podstawowych zasad sa idealnymi psami i naprawde wielu ludzi nie zdaje sobie sprawe jakie sa inteligetne:) Niestety stereotyp o tych psach zrobil swoje, i to strasznie nie sprawiedliwe. Dla mnie np o wiele trudniejsze w prowadzeniu sa np spaniele niz amstaffy wbrew pozora sa idealne do szkolen PT ( Pies Towarzysz) :) Quote
chita Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='kkasiiiar'] Ale kazdy kto mial amstaffa zaloze sie ze powie o nim w samych superlatywach :) Oczywiscie ze potrzebuja zasad jak kazdy pies bo moja wejsc na glowe ale tak moze sie stac z kazdym psem ktory jest pozostawiony sam sobie. Nauczone podstawowych zasad sa idealnymi psami i naprawde wielu ludzi nie zdaje sobie sprawe jakie sa inteligetne:) Niestety stereotyp o tych psach zrobil swoje, i to strasznie nie sprawiedliwe.[/QUOTE] Amen:) to naprawde wspaniale psy, trzeba tylko dac im szanse;) Quote
Lucyja Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Z Twoich opowieści to ja już polubiłam Twoją Torę, choć jej już nie ma. Ciekawa jestem jak Mocca będzie się aklimatyzowac w Twoim domu. Ja myslę, że masz rację, że czasem poprostu te psy trafiają w nieodpowiednie ręce. Albo sie ludzie nie znają i nie potrafią psa poprowadzić, albo ktoś specjalnie podkręca agesję u psa, a potem jest już za poźno na wyprowadzenie go z tej agresji. Quote
Guliwer89 Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Kasiu troszkę mnie nie było bo czasu mało a tu takie zmiany :):) Gratuluję :):) siostrzyczka Kamka przesyła buziaki dla twojego maleństwa i będziemy trzymać za wasz zwierzyniec kciuki :):) Quote
kkasiiiar Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Guliwer89']Kasiu troszkę mnie nie było bo czasu mało a tu takie zmiany :):) Gratuluję :):) siostrzyczka Kamka przesyła buziaki dla twojego maleństwa i będziemy trzymać za wasz zwierzyniec kciuki :):)[/QUOTE] Zapraszamy do odwiedzania Nas :) dla Kamci rowniez buziaki od mich babek (chociasz Sonia pewnie da takiego od niechcenia ;)) Quote
kkasiiiar Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 Dzis musimy odwiedzic nasza wetka bo Mocca rano stracila jedna szwe..ciezko uplinowac szczeniorka zeby nie szalal..chociasz ona naprawde jest bardzo spokojna...i duzo lezy ..spi..wystarczyla doslonie chwila szalenstwa z Sonia..i taki oto efekt :( Wiec kolo 10 wybieramy sie na kontrole i chyba bedzie trzeba ta szew zalozyc jeszcze raz. Na gojenie rany mamy Chenidine wiec mam nadzieje ze szybko pojdzie i mozna bedzie sciagac te nieszczesne szwy.. Mocca ani razu nie zalatwila sie w domu..bardzo czesto znosze ja do ogrodu ..jak sie obudzi to od razu wychodzimy i wtedy zalatwia sie ladnie i spowrotem do domu, czasami zachaczy jeszcze o Grafita i Carmen,narazie poznaja sie przez ogrodzenie bo Grafit bywa nieokiełznany w okazywaniu uczyc -robi to calym soba ;) napewno z wielka checia by z nia pobiegal bo napewno brakuje mu psa do szaleńswt , z Sonia czasami biegaja ale naprawde wtedy serce mi staje bo Sobia biega mu pod nogami :D Dzis u Nas wiatr i deszcz wiec Sobia pozycza swoje ubranko mlodszej i mniej wlochatej kolezance,bo jej wystarcza 3 razy na "załatwinie swoich potrzeb" a Mocca jeszcze dwa razu tyle wiec Sonia jest wyrozumiała i rozumie ze na razie ubranko jest bardziej potrzebne komus innemu ;)bede musiala sie zaopatrzyc w drugie :) Quote
Czorcik Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 Mocce to teraz strach puścić z Grafitem , on taki nieokrzesany jest :) jeszcze trochę i będa brykać , jeszcze trochę . A Sonia taka nie duża i jak ona daje radę z tym źrebakiem ganiać ?? :) Quote
kkasiiiar Posted December 9, 2011 Author Posted December 9, 2011 [quote name='Czorcik']Mocce to teraz strach puścić z Grafitem , on taki nieokrzesany jest :) jeszcze trochę i będa brykać , jeszcze trochę . A Sonia taka nie duża i jak ona daje radę z tym źrebakiem ganiać ?? :)[/QUOTE] Sonia szybsza i zwinniejsza od Grafita chociasz on na tych dlugich nogach tez umie osiagnac zadzwiajace predkosci ;) Czasami przebiegnie miedzy nogami Grafita albo obiega go wkolo..jeszcze nie zdarzylo sie zeby Grafit na Sonie nadepnol no ale zawsze jestem w wielkim strachu jak zaczynaja biegac. Najgorsze sytuacje sie wtedy kiedy Grafit biegnie za kijem jak sie mu rzuci i Sonia tez..wiec unikam rzucania kija jak sa razem;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.