Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A to wieści od Szirki:
Miałam zamiar dać znać wcześniej, ale jakoś czas się skurczył.Szirka śpi już - legowisko = nie; koc = nie; łóżko = nie ; najlepszy jest sam środek dywanu. To, że jest jasno, i chodzę jej obok głowy, nie jest dla niej żadną przeszkodą. Do domu przespacerowałyśmy się pół drogi od dworca, więc byłyśmy ok 18-19. Nie brałam jej już później na smyczkę, tylko biegała po ogródku i powoli uspokajała się po ostatnich wrażeniach. Szirunia nie lubi tuneli i schodów w dół, więc po próbach namówienia osiołka do spróbowania zejścia, nosiłam ją już na rękach (jednak miałam nosa, by nie brać torebki a plecak ;) ). Chodzi za mną jak cień, i bardzo, bardzo się cieszę że ją zapoznałam u Pani, bo widzę, że tu na miejscu nowych ludzi aprobuje "z musu" najchętniej obchodząc ich dużym łukiem. Ze wstydem muszę przyznać... że zgubiłyśmy piłeczkę. Nie wiem jak i gdzie, podejrzewam, że musiała się gdzieś potoczyć. W pociagu non stop gdy tylko ktoś przechodził, dawałam jej po kawałeczku płucek, więc siedziała grzeczniutko jak zaczarowana, i być może przy sięganiu do plecaka... Zamieszania niestety dużo było, i ona była zestresowana i ja próbowałam udawać brak zdenerwowania. Już w domku, po pierwszym zwiedzeniu wszystkiego, wzięłam ją po prysznic (lubi ;) ) nie wiem czy dobrze kombinuję, ale mam wrażenie, że szybciej się przyzwyczai jeśli będzie pachnieć tym mieszkaniem i sobą samą.Ogólnie Szirka była spokojna, raz bardzo groźnie zawarczała... na menela "ma pani pięćdziesiąt groooszyyy?". Może nie lubi zapachu alkoholu, może meneli, ale odstraszyła go skutecznie. Jutro z samego rana (cóż, właściwie z mojego-samego-rana, czyli dla normalnych ludzi - okolice południa ;)) wybywamy na łąki, i wracamy dopiero późnym wieczorem. Podobnie prawdopodob. w sobotę. Jeśli mi się jednak uda zrobić jakieś zdjęcia Szirki, zaraz je wyślę. Dzisiaj na nią polowałam, ale zrobiła się całuśnym potworem, i mam kilka zdjęć jej... języka, na aparacie. A później aportowałyśmy olbrzymie szyszki... i zapomniałyśmy o robieniu zdjęć ;) Pozdrawiam, Basia

Posted

Edyta masz skrzynkę pełną:) więc wklejam tutaj:

Sara:

1.http://tablica.pl/oferta/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-ID18EJF.html
2.http://zoomia.pl/oferty/adopcje/oddam-psa/owczarek/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-l29795.html
3.http://ale.gratka.pl/ogloszenie/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-20933035.html
4.http://www.adin.pl/ogloszenia/181577.html
5.http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Sara,65365
6.http://www.morusek.pl/ogloszenie/107311/Wierna-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu/
7.http://swietokrzyskie.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Wierna-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu-W0QQAdIdZ383139266
8.http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,55370,Lw==.html
9.http://kielce.olx.pl/item_page.php?Id=385182265&ts=1338112426
10.http://www.eoferty.com.pl/wierna_mloda_lagodna_sara_szuka_domu_292183.html
11.http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Wierna,-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu-id42170.html
12.http://kielce.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu,id432225er2700b.html
13.http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/2259182-wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu/
14.http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/64663771/kielce-Wierna-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu.html
15.http://www.rozglos.net/ogloszenie-349785.html
16.http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=236266&catid=26&Itemid=11
17.http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/241395-wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-oferta-kielce/
18.http://polskastrefa.pl/kielce/zwierzeta/psy/wierna_mloda_lagodna_sara_szuka_domu,8mit
19.http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/38428/wierna_-mloda-lagodna-sara-szuka-domu/
20.http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art26934,wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu.html
21.http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/16859,Wierna,-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu.htm
22.http://iokazje.com/Zwierzeta/Psy/Wierna_mloda_lagodna_Sara_szuka_domu_7186.html
23.http://www.kupsprzedaj.pl/o/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu/1958426
24.http://www.neeon.pl/209801-wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu.html
25.http://top-ogloszenia.net/167-18-119-398677

Powodzenia!:)

Posted

andzia69 napisał(a):
Limę poogłaszajcie jako mix owczarka belgijskiego - jest śliczna:0


Niom.....

Właśnie przywiozłam z powrotem Madlen z szybkiej adopcji.... Miało być tak dobrze, tylko Państwo zapomnieli o kilku szczegółach:mad:
mieszkają bezpośrednio przy trasie szybkiego ruchu , właśnie tydzień temu samochód im przejechał kotkę....a buda Madlen straszna i do tego pokryta eternitem:shake: Jak mnie zobaczyła słodziara , to chciała z kojca wyskoczyć...nie mogłam jej nie zabrać.

Posted

słodkokwaśna napisał(a):
Niom.....

Właśnie przywiozłam z powrotem Madlen z szybkiej adopcji.... Miało być tak dobrze, tylko Państwo zapomnieli o kilku szczegółach:mad:
mieszkają bezpośrednio przy trasie szybkiego ruchu , właśnie tydzień temu samochód im przejechał kotkę....a buda Madlen straszna i do tego pokryta eternitem:shake: Jak mnie zobaczyła słodziara , to chciała z kojca wyskoczyć...nie mogłam jej nie zabrać.


i bardzo dobrze - sami niech sie do tej budy zainstalują!

Posted

Słodkokwaśna - wydałaś bernisię do kojca ... W życiu nie wydałam psa do zamknięcia, a jeszcze taką słodką, rodzinną przylepę ... ? Kontrolowałaś ich nim ją wzięli ?

Posted (edited)

Była w kojcu , ale miała mieć dostęp do domu.... 2 pozostałe sunie są w domu, tylko mniejsze. Wcześniej mieli psa Benka , tylko w domu im robił przemeblowanie , to mu zrobili kojec. A o nią się na razie bali ,że ucieknie to trzymali ją w kojcu dopóki się z suniami dobrze nie zapozna i nie przyzwyczai . Ale jak zobaczyłam tą budę z eternitem , to nawet do domu nie wchodziłam... Tylko powiedziałam ,że zabieram sunię. Płaczu było mnóstwo, dzieci i babcia i pani ze łzami , nawet nie chcieli kasy ,aby im oddać za transport psa .... mina Madlen mówiła za siebie:shake: to mi ją oddali.


Do tego zabrałam małego tygodniowego kociaka, którego dokarmiali po tej przejechanej kotce. kociak został przyjęty przez schroniskową kotkę i ma teraz mamusię zastępczą.

Edited by słodkokwaśna
Posted

eliza_sk napisał(a):
Słodkokwaśna - wydałaś bernisię do kojca ... W życiu nie wydałam psa do zamknięcia, a jeszcze taką słodką, rodzinną przylepę ... ? Kontrolowałaś ich nim ją wzięli ?



Hihiii czyli wydajesz tylko pod chmurkę :cool3:

Posted

saphira18 napisał(a):
Edyta masz skrzynkę pełną:) więc wklejam tutaj:

Sara:

1.http://tablica.pl/oferta/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-ID18EJF.html
2.http://zoomia.pl/oferty/adopcje/oddam-psa/owczarek/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-l29795.html
3.http://ale.gratka.pl/ogloszenie/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-20933035.html
4.http://www.adin.pl/ogloszenia/181577.html
5.http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Sara,65365
6.http://www.morusek.pl/ogloszenie/107311/Wierna-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu/
7.http://swietokrzyskie.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Wierna-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu-W0QQAdIdZ383139266
8.http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,55370,Lw==.html
9.http://kielce.olx.pl/item_page.php?Id=385182265&ts=1338112426
10.http://www.eoferty.com.pl/wierna_mloda_lagodna_sara_szuka_domu_292183.html
11.http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Wierna,-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu-id42170.html
12.http://kielce.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu,id432225er2700b.html
13.http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/2259182-wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu/
14.http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/64663771/kielce-Wierna-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu.html
15.http://www.rozglos.net/ogloszenie-349785.html
16.http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=236266&catid=26&Itemid=11
17.http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/241395-wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu-oferta-kielce/
18.http://polskastrefa.pl/kielce/zwierzeta/psy/wierna_mloda_lagodna_sara_szuka_domu,8mit
19.http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/38428/wierna_-mloda-lagodna-sara-szuka-domu/
20.http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art26934,wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu.html
21.http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/16859,Wierna,-mloda-lagodna-Sara-szuka-domu.htm
22.http://iokazje.com/Zwierzeta/Psy/Wierna_mloda_lagodna_Sara_szuka_domu_7186.html
23.http://www.kupsprzedaj.pl/o/wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu/1958426
24.http://www.neeon.pl/209801-wierna-mloda-lagodna-sara-szuka-domu.html
25.http://top-ogloszenia.net/167-18-119-398677



Powodzenia!:)



Przepraszam , już wyczyściłam i dziękuję bardzo:lol:

Posted (edited)

Nowe wieści od Szirki:
Witam
Bosman-kot mieszkaniowy ją ignoruje. Tj. on 99% świata ignoruje, więc żadna nowość. Koty domowo-ogrodowe też ją ignorują, chyba uważają, że czy jeden szary pies czy dwa... Szirka wygląda jak mniejsza Lu, zwłaszcza gdy położy uszka, więc od razu podbiła serca wszystkich :) Przez połowę czasu chodzi zielona, bo jeszcze nikomu nie chciało się choćby grabiami z oczka wyjąć glony... więc, zanim wejdzie do domu myjemy ją wężem ogrodowym :D Co jej się niesamowicie podoba i najchętniej kładzie się wtedy na trawie i próbuje ugryźć wodę. Na razie próbujemy pokazywać Lu że ona jest tą pierwszą, ważniejszą. Szirka to, która jest ona a która Lu całkowicie olewa, dopóki rzuca się jej piłeczkę... więc Lu dostaje miskę pierwsza, nie pozwalamy Szirkce wchodzić na jej fotel/jej legowisko, i zachęcamy do wspólnych zabaw. Szirkę jedynie obchodzi to, czy ktoś nie rusza jej worka z piłkami tenisowymi, więc uczymy Lu, że to jedyne czego jej nie wolno dotykać, ale nic innego się nie zmienia (wszystko co jest jej, nadal zostaje jej i że nie ma o co walczyć). Obie dziewczynki spały dzisiaj u mnie, i jakiś problemów nie było, prócz kilku warknięć Lu, gdy Szirka szukała sobie miejsca, i przełaziła jej przed nosem...

Pozdrawiam Basia



Witam. Z higieną jest prosto - ona zawsze załatwia się po zabawie :) W domu więc nie ma zabaw, są tylko gryzaki-nie-do-rzucania. Już w Krakowie wyczaiłam, że tylko gdy jest aportowanie, to jest sikanie... Dzisiaj nawet jak teraz deszcz był, to z tarasu się z nią rzucało piłeczki, aż się zmęczyła i wysikała. Na chodzenie z nią teraz już troszkę za ciemno, w ogrodzi czarno, a na ulicy zabawa jest nie zbyt bezpieczna. Co do zachowania gdy nas nie ma w pobliżu - 100% pozytywne. Obojętnie czy obie wypuści się do ogrodu, by poszczekały na coś przechodzącego wzdłuż płotu (Szirka wydaje się zachwycona, że może "pilnować" terenu przed intruzami, i jak usłyszy że na zewnątrz coś łazi i węszy, to sprintem leci do drzwi, i dawaj na intruza szczekanie ;) ), i patrzy się na nie z okna, czy gdy patrzymy na nie z piętra w domu, a nawet jesteśmy w jednym pokoju - dopóki nie zbliżymy się, nie bawimy się, nie mówimy, problem nie występuje. Szirka w ogóle nie widzi problemu z Lu, to Lu bywa przy nas zazdrosna. Jak są same, to machanie ogonkiem, wąchanie się, lub w gorszym razie siedzenie od siebie z daleka. Lu jest już starszą sunią, i w młodości bardzo dużo przeszła (do dzisiaj boi się krzyku czy podniesionej ręki.. miała też prawdopodobnie złamane kości łapek) więc, w przeciwieństwie do Szirki jest duużo mniej aktywna. Wspólny spacer wyglądał dzisiaj w południe tak, że poszliśmy jakieś 4 km od domu... Lupę położyła się na trawie albo siedziała obok nas, a Szirka non stop aportowała piłeczkę przez prawie godzinę. Szirunia nie ma niespożytej energi :) Można ją zmęczyć, i po intensywnym zmęczeniu sama leci do drzwi, że już chce do domu :) Jest dobrym piechurem, i chodzenie jej nie męczy, ale latanie za piłeczką już po kwadransie jest mniej entuzjastyczne. Dzisiaj cały dzień oduczamy się gryzienia - bo ona, niestety jak jest radosna i w nastroju do zabawy, to chętnie by człowiekowi całe ręce pogryzła... więc, oczywiście, pieszczotki i zabawa, ale tylko próba kłapnięcia = ostre"nie!" i wszyscy ją ignorujemy przez kilka minut, cokolwiek by robiła. Podobnie z ciągnięciem za uszko/ogonek. Lekkie pociągnięcie, próba schwycenia zębami = "nie", ale jak zignoruje dotyk, to głaskanie i smakołyki. Za ładną zabawę, też jest oczywiście nagradzana. W domu nie niszczy, być może zobaczę to bardziej zimą... ale, z drugiej strony, w mieszkaniu mój pokój traktuje jak swoje legowisko i po prostu śpi (co prawda mój pokój zacienieniem przypomina norę, bo zasłony odsłaniam raz na kilka dni ;)). W domu rodziców - cóż, tam przyjeżdzam tylko w czasie wolnym, więc nie ma tak, by psiaki zostawały same na dłużej ;) Pozdrawiam, Basia.

Edited by słodkokwaśna
Posted

Właśnie się dowiedziałam ,że Alfie dobrze wyszły badania:multi: Będzie mogła w końcu jechać do domku , gdzie państwo czekają na nią długo. Pani jest strasznie ucieszona i czeka aż mój TŻ ją zawiezie.

Posted

słodkokwaśna napisał(a):
Płaczu było mnóstwo, dzieci i babcia i pani ze łzami , nawet nie chcieli kasy ,aby im oddać za transport psa .... mina Madlen mówiła za siebie:shake: to mi ją oddali.



Ty im jeszcze kasę chciałaś oddawać za to, że pies spędził ileś tam godzin w takich warunkach ? Moja zasada jest prosta - nie jestem ludzkim Świętym Mikołajem, tylko matką boską od piesków (jak mnie znajomi zwykli nazywać) - mam w nosie ludzie fanaberie i sceny, priorytetem jest dobro psa. Szkoda sunieczki bardzo, a jak było ze sterylką? Oni ją mieli wyciachać, bo nic nie pisałaś o zabiegu u Ciebie.

słodkokwaśna napisał(a):
Hihiii czyli wydajesz tylko pod chmurkę :cool3:


W większości nasze psy trafiają do domów, jeśli są to psy mieszkające na zewnątrz, to tylko i wyłącznie jako wolno chodzące po podwórzu i mieszkające w solidnej budzie, żadnych kojców, ani krat - NIGDY. Pies to istota stadna i wbrew jego naturze jest odizolowanie od stada, czyli rodziny ... Ja nie wydaję psów jako element wystroju podwórza, alarm czy stróża - szukam rodzin, w których one zostają ich pełnoprawnymi członkami.

Posted (edited)

Mieli ją wyciachać, jedną sunię mają wyciachaną, a druga za młoda.... My też wydajemy do dobrych domów, w 90% psy są zawożone przez nas i od razu sprawdzane domy . Tego domu nie byłam w 100% pewna, dlatego nie podpisałam z nimi umowy i nie dałam książeczki, aby móc jechać do nich na miejsce. Wydawali się rozsądni, przyjechali z dzieckiem . Opowiadali jak leczyli poprzedniego Benka i jak strasznie przeżywali, jak wet musiał go uśpić. Wiesz .. czasami jest ciężko nawet po sprawdzeniu domu być pewnym ,że psiak będzie miał bardzo dobrze. Ludzie już znają wymogi i ładnie udają dobrych i świadomych właścicieli. Dlatego ja , zawsze utrzymuje kontakt z domami psiaków wyadoptowanych przeze mnie. Życie pokazuje jak jest...... Nasze psy w 95 % to psy domowe, ale to wcale nie znaczy , że kojec to coś złego...Moja siostra kocha psy , ale miała jednego psa w kojcu , który nie potrafił odnaleźć się w domu. Był w kojcu , ale był szczęśliwy ....tak samo go traktowała , opiekowała się nim jak w domu. Przecież psy kojcowe , mogą mieć spacery tak jak domowe....przecież to normalne. U mnie wszystkie psiaki kochają swoje kojce ,są w nich bezpieczne . Ze spacerów szybko biegną do nich z radością , nawet nie które nie chcą z nich wychodzić. Ja osobiście wolę jak psiak ma kojec niż biega sam po podwórku , które nie zawsze jest bezpieczne. Mnóstwo psów bez kojcowych biega samopas po okolicy, jak w mieście tak i na wsi. A jak przeszkadzają to wiążą je do łańcucha....

Edited by słodkokwaśna

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...