Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dodam tylko tyle ,że Iva będzie miała rewelacyjnie :p

Co do nowego ,,agresywnego psa " to dał się wygłaskać bez problemu ....chyba zapomniał ,że ma być groźny:cool3:
Wieczorkiem wkleję jego zdjęcie.....cosik mi przypomina jakąś z ras ....ale sami mnie znacie:eviltong:

Posted (edited)

Dziś trafił do nas taki cudny przemarznięty piesio z Kielc...totalnie olany przez schronisko i UM.:mad::angryy:

Psina wygłodniała i przemarznięta na kość....... i tylko dzięki pani ,która go znalazła i ŚTOZ psiak ma teraz ciepły kąt.
Pani przywiozła go do mnie
Szukamy mu domu !!!!


jego łapy i "podwozie"



Piesio na żywo jest dużo ładniejszy niż na tych zdjęciach( robionych telefonem).

Edited by słodkokwaśna
Posted

Powodzenia Iveczko w nowym domku:multi:
Cieszę się że ten wstępnie "rotkowy" psiak do nas trafił;) a ten kielecki . . . masakra:shake:. Biedna psinka:shake:

Posted

Tego pięknego psiaczka już u mnie nie ma :) Przyjechali po niego właściciele .
Jak się okazało pies mieszka we Włoszech ,a tu jest na rodzinnych występach.
Prawdopodobnie spodobały mu się polskie suczki i dlatego uciekł:eviltong:
Ma włoskiego czipa,ale sądzę ,że i tak byłby problem z odnalezieniem numeru w bazie danych.
Dobrze ,że go szukali......

Posted

No, no Włoch Ci się trafił... :razz:
super, że właściciele się znaleźli, mogli mu adresówkę na czas pobytu w Polsce założyć ;), byłby bezpieczniejszy :)

Posted

cały czas bębnię o tych adresówkach , bezmyślność właścicieli a psiaki cierpią ,a tak nie wiele trzeba, założyć adresówkę za parę groszy . to cudo akurat miało szczęście ale ile takiego szczęścia nie ma

Posted

dzięki adresówce odzyskałam jednego z moich małych osobistych psiaków ,zadzwonił pan i po pół godziny pies był w domu gdyby nie adresówka do dzisiaj bym się zastanawiała co się z nią dzieje Państwo już ją mieli brać do domu gdy zauważyli nr telefonu, wyrzuty by mnie chyba gnębiły do końca życia ,to jest taka mała rzecz ale bardzo bardzo istotna .Jakoś tak się dziwnie myśli że mojemu psu to się nie przytrafi a potem straszne wyrzuty dlaczego nie powiesiłam mu takiej małej i taniej pierdoły .zawsze adoptujących bardzo uczulam na to a dla pewności psiaki ode mnie wychodzą z prezentem adresówkowym :)

Posted

Wiadomości od Ivuni:lol:

Witam Pani Edytko,
U Iwy wszystko dobrze jest bardzo grzeczna i spokojna,
Spi na poslanku, stara się nie lizac rany, ogolnie wydaje mi się ,ze dobrze się u nas czuje , cudna psinka
mam tylko pytanko,
Ponieważ wczoraj wychodzilam z nia z 5 razy , ale się nie zalatwila, dzisiaj z samego rana tez nic a jak wrocilysmy do domu to zrobila siusiu od razu w domu, czy może mi Pani doradzic jak nauczyc ja zalatwiania się na spacerze .

Pozdrawiam serdecznie
Agata

Dostałam też fotki na tel...ale nie mam kabelka i poczekam na zdjęcia mailowe.

Posted

Dostałam wiadomość od p. Ani ....od Miszuni:loveu: i 29 zdjęć, które jutro wkleję.


[FONT=Times New Roman]Witam serdecznie![/FONT]

[FONT=Times New Roman]Obiecane zdjęcia Miszy:) Trochę stresował go aparat fotograficzny i przez to nie wyglądał na bardzo szczęśliwego, ale ma się dobrze, apetyt mu dopisuje, tylko czasami się zamyśla (pewnie myśli o Pani) ogólnie jest coraz lepiej.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]W wolnej chwili pozwolę sobie zadzwonić i wtedy pogadamy.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Pozdrawiam[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ania


[/FONT]

Posted

Miszka musi się na prawdę dobrze czuć u Państwa , bo to że śpi w pomieszczeniu ....to mega wyczyn. On bał się pomieszczeń.
A to jego miejsce do spania w suterenie.:lol:.....no i MISZUNIA :loveu:trochę speszony aparatem. Dodam jeszcze ,że Misza śpi na wersalce:)






Posted

Mam wiadomości od Huzarka.
:lol:
Został zaczipowany i już się całkowicie zaadoptował.
Cała rodzinka jest szczęśliwa i chodzą wspólnie na częste spacery.
Huzar wraca do zdrowia....sierść mu już ładna odrosła. Ogólnie czuje się dobrze:lol:
Czasami się tylko zdarza ,że łakomczuch zjada z plecaków dzieci kanapki :razz: z czego dzieci są zadowolone;)



A z wiadomości hotelikowych....
mam trochę niesamowitych wieści.... NANA odzyskuje wzrok:multi:...codziennie widzę postępy w jej zachowaniu .Sama w to nie wierzę ,aż co niektóre mądre osoby ciągle nękam pytaniami ...czy to możliwe????

Druga wiadomość , to ta iż biały gołąbek ,który gościł u nas kilka dni został podarowany panu , który kocha i hoduje takie okazy.
Gołąb był niesamowity ...dał się dotykać i całymi wieczorami siedział u mnie pod drzwiami tarasowymi...nie przeszkadzały mu nawet ganiające za nim psy.Dziś siedział rano w trakcie karmienia w naszych nogach:p
Dziewczyny aż mówiły ,że to jakiś znak.....ja myślę,że to był gołąbek cudów,który doprowadził do tego ,że Nana odzyskuje wzrok:)

Posted

A sparwdziłaś czy gołąb nie miał obrączki ? Wspaniale że takie dobre wiesci u Ciebie i Twoich podopiecznych :multi:.
Wiadomości o Huzarze wstawiam na charcie forum.

Posted

słodkokwaśna,wiadomości z domu Huzara super! a co z pozwoleniem na charty? Państwo już złożyli wniosek?dziewczyna,która robiła wizyę PA w razie czego służy pomocą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...