Jump to content
Dogomania

Poznań Zw.Polski 2011-a Kaszel kennelowy


ambrozja
 Share

Recommended Posts

My również przywieżliśmy ten wstrętny wirus, a wystawialiśmy sie w hali nr 1. Pierwsze obiawy zauważyliśmy w poniedzialek. Na początku myśleliśmy, że chrząkanie, a właściwie charczenie jest na tle nerwowym, ale teraz wiemy, że to niestety kaszel k.
To nie wina organizatorów tylko nieodpowiedzialnych ludzi, którzy przwożą zainfekowane psy na wystawę.

Link to comment
Share on other sites

no ja się do końca nie zgodzę, bo o ile psy w fazie rozwoju choroby - bez oznak ale już zarażające trudno "wyeliminować" to psy które są ewidentnie chore, kaszlące jak najbardziej !! Wystarczyło by że kontrola Weterynaryjna wykonywana była solidnie !! nie tylko na formalnościach ale także na zerknięciu na psy.

Fakt że największa wina to nieodpowiedzialni właściciele !!!!!!!!!!!!

Zastanawiam się czy "pośliniony" zwiedzający mógł roznieść zarazki po całej wystawie ??

Link to comment
Share on other sites

u nas zaczęło się w poniedziałek. początkowo myślałam że pies się zakrztusił ale okazało się, że to jednak kk. dziś Edi dostaje ostatni antybiotyk i mam nadzieję, że będzie lepiej. niestety zawsze po kaszlu k zostają jakieś mikro uszkodzenia w oskrzelach i zwiększa się prawdopodobieństwo przeziębień i infekcji.
chcę go jak najszybciej zaszczepić przeciw tej "zarazie" z tym, że prawdopodobnie trzeba będzie trochę odczekać po wyzdrowieniu psa.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Tiesto_kennel']no ja się do końca nie zgodzę, bo o ile psy w fazie rozwoju choroby - bez oznak ale już zarażające trudno "wyeliminować" to psy które są ewidentnie chore, kaszlące jak najbardziej !! Wystarczyło by że kontrola Weterynaryjna wykonywana była solidnie !! nie tylko na formalnościach ale także na zerknięciu na psy.

Fakt że największa wina to nieodpowiedzialni właściciele !!!!!!!!!!!!

Zastanawiam się czy "pośliniony" zwiedzający mógł roznieść zarazki po całej wystawie ??[/QUOTE]

Nie wiem jak wyobrażasz sobie sprawdzenie paru tysięcy psów przy wejściu, przecież pies wchodząc na wystawę nie musi akurat kaszleć.
Dla mnie to brak wyobraźni właścicieli i nie z powodu narażania innych (to jest po za wszelkimi zasadami) ale jak nie szkoda komuś wlec chorego psa na wystawę:(
a inna kwestia to szczepienia, osobiście nie wyobrażam sobie wożenia psów na wystawy nie szczepiąc ich. Kenelówka jest paskudna ale szczepionka jest dostępna więc nie rozumiem żalów, najpierw należy samemu uderzyć się w pierś a potem doszukiwać się winnych.
Jeżdżę bardzo dużo po wystawach i nigdy nie zdarzyło mi się aby moje psy coś do domu "przywlekły". Ale nie pozwalam im na kontakt z obcymi psami to raz, nei ma lizania obcych to dwa no i trzy - najważniejsze komplet szczepień !!!

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z Ewą - musimy myśleć za innych i nie liczyć na to, że każdy wystawca jest odpowiedzialny i nie przywlecze chorego psa.
Psa z kaszlem kennelowym łatwo przy wejściu pomylić choćby z psiakiem, który bardzo ciągnie na smyczy i od tego charczy i czasem kaszlnire. Weterynarz musiałby każdego psiaka zbadać, a to jest awykonalne. Kontrola weterynaryjna niestety polega na niewpuszczaniu psów bez szczepiena na wścieklizne i tyle :(

Pies jezdzacy na wystawy, a już nie wspominając o wystawach zagranicznych - musi mieć rozszerzony komplet szczepień i warto o tym pomyśleć. A szczepionka donosowa p/kennelówce sprawdza się moim zdaniem doskonale i powinna być w obowiązkowym komplecie szczepień każdego wystawcy! :)

Swoją drogą na przyszłość jeśli widzicie psa z objawami chorobowymi to warto to zgłosić. Poprosić kogoś o interwencje i może wtedy pies zostanie odizolowany - badz zabrany z terenu wystawy. Nie wyobrazam sobie, ze siedze sobie spokojnie, popijam kawke i klne pod nosem bo na ringu obok jakiś pies od 3 godzin kaszle, wymiotuje i sie dusi ;)

Link to comment
Share on other sites

Coś,nie tak,nasze psy zaszczepione są donosową szczepionką,i co?
Jeżdżę na wystawy od ponad 25 lat,i nigdy nie znałam tego paskudztwa.
Na ringu tamten pies kasłał,a pomimo to zostal oceniony i nawet dostal zwycięstwo,był sam w klasie.Dobry znający się sędzia,tym bardziej zagraniczny ,powinien wiedzieć z czym ma doczynienia,czyż nie tak?.Świadczy to tylko o hodowli,bo nie wierzę,ze hodowca jest głuchy i nie słyszy swojego kaszlącego psa.A najgorsze że nie poczuwa się ,do przyznania.Ale jak się ma nie wiadomo ile psów,trzymanych w kojcach na dworze,to jakaż może być kontrola nad nimi-żadna.Przepraszam za moje żale,ale nikomu nie życzę,aby jego psiaki przez to przechodziły,tym bardziej że wsród nich jest szczenna suka.
Pozdrawiam.:roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Kisses']Pięknie, druga wystawa w tym roku, na której ktoś przyjechał z chorym/chorymi psami :roll:
[/QUOTE]

A ja podejrzewam, że na każdej wystawie w roku pojawia się chory pies i mogłabym sobie za to dać ręke uciąć niestety. Właściciel może nawet nie zauważyć choroby psa (moze sie stresuje biedaczek) bądz po prostu choroba może być bezobjawowa. Warto o tym pomyśleć jadąc na wystawe ze swoim ulubieńcem.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Lofty']Nie wiem jak wyobrażasz sobie sprawdzenie paru tysięcy psów przy wejściu, przecież pies wchodząc na wystawę nie musi akurat kaszleć.
Dla mnie to brak wyobraźni właścicieli i nie z powodu narażania innych (to jest po za wszelkimi zasadami) ale jak nie szkoda komuś wlec chorego psa na wystawę:(
a inna kwestia to szczepienia, osobiście nie wyobrażam sobie wożenia psów na wystawy nie szczepiąc ich. Kenelówka jest paskudna ale szczepionka jest dostępna więc nie rozumiem żalów, najpierw należy samemu uderzyć się w pierś a potem doszukiwać się winnych.
Jeżdżę bardzo dużo po wystawach i nigdy nie zdarzyło mi się aby moje psy coś do domu "przywlekły". Ale nie pozwalam im na kontakt z obcymi psami to raz, nei ma lizania obcych to dwa no i trzy - najważniejsze komplet szczepień !!![/QUOTE]


A ja sie z Toba nie zgodzę. Organizatorzy nie dokładają starań do dobrania odpowiednich i odpowiedniej ilości wetów do ilości zgłoszonych psów. Weci nie patrzą w ogóle na psy tylko sprawdzaja książeczki. Gdyby patrzyli to mogliby jakiegoś zarażającego wyłapać...Wystawy kosztują i mamy prawo wymagać.
Co do szczepień: ja co prawda za granicę jeszcze nie jeżdziłem ale mam zamiar w nowym roku. Byłem jednak na kilku polskich wystawach w tym roku. Mój pies z racji tego ,że styka się z innymi psiakami jest zaszczepiony na wsio no i z Poznania wrócił z kaszlem...czyli nie zawsze winni są właściciele. Bo piszesz chyba ogólnie a jednak i szczepionym to się przydarza.
Czyli zachowanie tych wszystkich wypunktowanych przez Ciebie zakazów nie zawsze przynosi zamierzony efekt.

Link to comment
Share on other sites

zenek moge wiedziec kiedy twój psiak był szczepiony donosowo? Bo ciekawa jestem czy to ma jakiś wpływ na zarażenie. Mój pies był szczepiony dokładnie 12 miesięcy wcześniej, kolejną dawke miał 2 dni temu, a w Poznaniu łaził po wszystkich halach i nie zachorował. Przed rozpoczęciem cyklu szczepień chorował BARDZO ciężko właściwie co kilkanaście tygodni i był cholernie wrażliwy na zarażenie. Teraz od 3 lat jest spokój :)

Swoją drogą oczywiście zgadzam się co do ilości wetów - prawda jest taka, ze po godzinie 11 zwykle już cięzko takiego złapać :D Ale nie jest to tylko nasz problem, na międzynarodowej wystawie zagranicznej jak mój pies został użądlony i potrzebował dostępu do pomocy medycznej, to okazało się, że punktu wet nie ma wcale i musieli dzwonic po jakiegos lekarza ;)
No i dalej nie wyobrazam sobie takiej selekcji na "bramkach" w przypadku wystaw. Lekarz musiałby zrobić kazdemu psu badanie, zeby miec pewnosc czy wszystko jest mniej wiecej ok. A MIMO TO gwarantuje wam, ze sporo chorych psów by wlazło na teren wystawy - z powodu braku objawów klinicznych!

Link to comment
Share on other sites

Mój pies był szczepiony w czerwcu. jednak nie jest to jedyny zaszczepiony i chory pies po wystawie w Poznaniu...
Nie twierdzę ,że wszystkie chore wchodzące psy dało by się wychwycić...to niewykonalne. Lecz nie wychwycimy żadnego skoro na psa się nie zwraca uwagi. Wczoraj pisała do mnie jedna Pani która twierdziła ,że przy wejściu pies/mastif/ kaszlał i zwróciła uwagę weta na psiaka lecz ten to zignorował bo wypowiedzi właścicielki ,że to pewnie kłaczek.
często weci są po prostu na sztukę i tyle

Link to comment
Share on other sites

[quote name='zenek']Mój pies był szczepiony w czerwcu. jednak nie jest to jedyny zaszczepiony i chory pies po wystawie w Poznaniu...
Nie twierdzę ,że wszystkie chore wchodzące psy dało by się wychwycić...to niewykonalne. Lecz nie wychwycimy żadnego skoro na psa się nie zwraca uwagi. Wczoraj pisała do mnie jedna Pani która twierdziła ,że przy wejściu pies/mastif/ kaszlał i zwróciła uwagę weta na psiaka lecz ten to zignorował bo wypowiedzi właścicielki ,że to pewnie kłaczek.
często weci są po prostu na sztukę i tyle[/QUOTE]

Oczywiście że w 100% nigdy nie mamy gwarancji że pies czegoś nie złapie nawet mimo szczepień, ale tak jak na wystawie tak i na każdym jednym spacerze mając kontakt z psem sąsiada może się czymś zarazić i co zabronimy sąsiadowi wyprowadzać psa na tę samą łączkę ?? Z chorymi psami wprowadzanymi na wystawy jest jak dziećmi w przedszkolu. Jeden rodzić na najmniejsze zakasłanie leci z dzieckiem do lekarza i zostawia w domu a inny dopóki dziecko nie słania się na nogach chodzi do przedszkola:( Tak więc uważam że najważniejsze jest maksymalne ograniczenie niebezpieczeństwa złapania czegoś przez nasze psy przez nas samych. A żale zawsze były, są i będą i pisząc powyżej chciałam zauważyć iż czym więcej obostrzeń i procedur kontrolnych tym więcej kombinowania. Kolejny prosty przykład - zakaz wprowadzania psów nie wystawianych na teren niektórych wystaw - jak to się ma do rzeczywistości chyba nie trzeba mówić (i żeby było jasne jestem przeciwnikiem tego zakazu) A wracając do wetów jak wyobrażasz sobie kontrolę na wystawach na które wjeżdżasz na teren samochodem ??
Ja sobie nie wyobrażam wysadzania z auta 5-6 psów żeby je wet oglądnął, wjazd często jest jeden więc wpuszczenie 200 - 300 samochodów zajęło by pół dnia:(
Czy mamy rozróżniać że na jednych wystawach kontrola wygląda tak a na innych tak??
To po prostu jest awykonalne tak więc pozostaje jedynie wyobraźnia wystawców i ich szacunek dl własnych psów.

Link to comment
Share on other sites

I znów się z Tobą nie zgodzę Lofty
Dużo rzeczy jest wykonalne i zależy przede wszystkim od chęci.
Wjeżdżając na wystawę samochodem też powinno być od Ciebie wymagane pokazanie psa....bo jeżeli nie to po co wet? Do sprawdzenia daty szczepienia psa wbitej w książeczce specjalista jest nie konieczny. Czyli ze wzgledu na wykonywany zawód w tej sytuacji jest jak wczesniej pisałem na sztukę.
Wychodząc z psem na spacer mój pies ma kontakt z psem sąsiada oczywiście ale mam na to wpływ/moge wyjść o innej godzinie, w inne miejsce itp. Nie mam natomiast wpływu na to co dzieje się na wystawie nawet jeśli za to płacę spore pieniądze?
Wybacz:angryy:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ambrozja']Witam.
Czy ktoś z forumowiczów,przywiózł ten wstrętny wirus do domu.Pies który kasłał,był wystawiany w pawilonie 2,jak weterynarz może wpuścić takiego psa na wystawę?.[/QUOTE]
byłam w drugim pawilonie w oba dni i tez suka zachorowała .Pierwsze objawy wystąpiły rano we wtorek. Jesteśmy już po kuracji. Jeszcze dwa dni antybiotyk . Na szczęście już po wszystkim.Była szczepiona na kaszel i nie uchroniło jej .

Link to comment
Share on other sites

zenek a ja uważam, że ten pomysł jest kompletnie bez sensu! Bo po pierwsze wjazd na wystawe będzie trwał az do finałów, po drugie I TAK na teren wystawy wejdzie jakiś chory pies. Pies nie musi mieć ataku kaszlu i drgawek, żeby rozsiewać drobnoustroje i wet nie ma szans tego wykryc - jesli wlasciciel nie zglosi zadnych problemów.
Traktujmy każdego obcego psa z dużą dawką ostrożności, a decydując się na udział w imprezach masowych musimy mieć świadomość ryzyka. Swoją drogą twojego psa może zarazić nie tylko inny przedstawiciel rasy - ale również człowiek. Czy na bramce powinien być lekarz i tez robić kontrole zwiedzającym?
Ideałem by było jakby każdy wystawca był odpowiedzialny i myślał świadomie. Prawda niestety jest często taka, że wiele wystawców niewielkie ma pojęcia o zdrowiu i fizjologii psa ;)

Jeśli ktoś ma psiaka z obniżoną odpornością (np po przebytej chorobie) to warto przed dużą imprezą (szczególnie na hali!) podać mu immunomodulator w zastrzyku. A jeśli ktoś po prostu profilaktycznie boi sie o zdrowie swojego psiaka to można kupić np Beta-glukan w aptece i tez podawac kilka dni przed i po wystawie ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Talagia']
Ideałem by było jakby każdy wystawca był odpowiedzialny i myślał świadomie. Prawda niestety jest często taka, że wiele wystawców niewielkie ma pojęcia o zdrowiu i fizjologii psa ;)[/QUOTE]
dokładnie.
Na wystawy jeżdżę od ponad 17 lat. Pierwszy raz zdarzyło mi sie przywieśc to ustrojstwo z wystawy .
Uważam ,że cała odpowiedzialność spada na właściciela.

Link to comment
Share on other sites

Pisałem ,że to nie jest sposób na pozbycie sie tego problemu lecz jego być może w jakiejś skali ograniczenie. Lekarz powinien widzieć psa przy sprawdzaniu mu książeczki. I powinien wiedzieć po co tam jest.
Oczywiste ,że chcielibyśmy na wystawach mieć samych odpowiedzialnych właścicieli którzy nie przyprowadzą chorego psa na wystawę...ale nie zawsze możemy na to liczyć
Mój pies też po raz pierwszy złapał to pas....

Link to comment
Share on other sites

Nie da się sprawdzić wszystkiego,to prawda,ale jeśli sam hodowca przywozi kaszlącego psa na wystawę,to o czym to świadczy?Nie wierzę że nie wie , a może chciał wyeliminować konkurencję,która go zawsze ogrywa.Przepraszam za te słowa,ale nie ma wytłumaczenia,bo nie wierzę że nie wiedział co ma jego pies.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...